[Poznań] Poznań...okolice...

Szukasz kogoś, z kim mógłbyś porozmawiać w cztery oczy? Myślisz, że w Twojej miejscowości tylko Ty masz nerwicę/depresję czy inne zaburzenia? Teraz masz okazję odnaleźć bratnią duszę w Twojej okolicy.

[Poznań] Poznań...okolice...

Avatar użytkownika
przez SadSlav 28 sie 2012, 18:53
Cisza coś w temacie spotkań poznaniaków, więc wychodzę z inicjatywą: spotkajmy się w sobotę o godzinie 18:00 przy pręgierzu na Starym Rynku. Wymyślimy jakiś sposób na kreatywne spędzenie czasu lub po prostu zaszyjemy się w "naszym forumowym pubie" :P
Będę ubrany na czarno (wiadomość dla ludzi, którzy mnie nie znają) i będę czekał w wyznaczonym miejscu od 17:45 do 18:00, a potem (bez względu na wszystko) idę do tego "tajemniczego pubu". Zapraszam "starych" i "nowych" forumowiczów :D Kto chętny na takie warunki niech się wpisuje ;) Jak ktoś chce o coś zapytać bo ma obawy albo chciałby dokładniejsze dane (np odnośnie pubu), niech pisze do mnie na PW.
Pozdrawiam :D
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

[Poznań] Poznań...okolice...

Avatar użytkownika
przez garfield 29 sie 2012, 21:25
no nie... będę wtedy pod poznaniem, ale nie mogę wpaść. Niech się tylko październik zacznie, znowu ruszymy ze spotkaniami pełną parą;
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
21 lis 2011, 00:54
Lokalizacja
Pyroświatek

[Poznań] Poznań...okolice...

Avatar użytkownika
przez matnia 31 sie 2012, 23:32
Hej! Nie poznam cię Slav, za długo się nie widzieliśmy - musisz mieć jeszcze w rękach "Trybunę Ludu" żebym cię rozpoznała. :great:
Podczas gdy Pinokio leżał beztrosko pod drzewem, w górze złowrogo gromadziły się dzięcioły...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
13 mar 2010, 19:52

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

[Poznań] Poznań...okolice...

Avatar użytkownika
przez SadSlav 01 wrz 2012, 08:24
matnia, poznasz, poznasz. Po bródce chociażby :mrgreen:
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

[Poznań] Poznań...okolice...

przez Tarazed 02 wrz 2012, 22:54
Witajcie, liczba przybyłych ostatnio ludziów nie była zbyt wielka, ale może warto ponawiać zaproszenie - jeśli ktoś by chciał, to pisać tutaj albo na priv! Zawsze można się spotkać :)
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
23 sty 2008, 11:58

[Poznań] Poznań...okolice...

Avatar użytkownika
przez coolkidofdeathh 03 wrz 2012, 21:51
Witam. Z racji tego, że za tydzień przeprowadzam się do Poznania, szukam namiarów na jakiegoś dobrego psychiatre, psychoterapeute. Najlepiej na kase chorych. Nie znam za bardzo Poznania i szczerze mówiąc jestem tym faktem troche przerażona. Moglibyście mi kogoś polecić? Albo ewentualnie co zrobić , aby przyjeli na nfz. Słyszałam, że jak dostarczy sie historie choroby, opinie psychologów i psychiatrów są większe szanse by dostać się na jakąś terapie.
W skrócie powiem, że mam 19 lat , od 3 lat leczę się na depresje i nerwicę lękową. Mam za sobą pobyt w szpitalu psychiatrycznym, gdzie zdiagnozowali u mnie zaburzenia adaptacyjne, zaburzenia lękowo depresyjne, nerwicę natręctw i bulimię. Ale mniejsza o to, chcę zacząć się leczyć. Mam nadzieje, że doradzicie mi coś. Przepraszam, jeśli w złym miejscu napisałam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
05 lut 2009, 16:33

[Poznań] Poznań...okolice...

Avatar użytkownika
przez SadSlav 07 wrz 2012, 16:41
Tarazed napisał(a):Witajcie, liczba przybyłych ostatnio ludziów nie była zbyt wielka, ale może warto ponawiać zaproszenie - jeśli ktoś by chciał, to pisać tutaj albo na priv! Zawsze można się spotkać :)

Dokładnie. Ja też zapraszam bo pogoda nie zachęca do samotnych wypadów gdziekolwiek, a w grupie jest raźniej i można bardziej konstruktywnie spędzić czas.
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

[Poznań] Poznań...okolice...

przez Tarazed 08 wrz 2012, 12:34
nie zachęca do wypadów, zwłaszcza ze wzgl. na opady... :)
Ale...... ma być cieplej, więc spokojnie kiedyś nawet nad Wartę czy gdzieśkolwiek można by pójść, a nie się kisić w domach
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
23 sty 2008, 11:58

[Poznań] Poznań...okolice...

przez kora_5 10 wrz 2012, 16:25
Dzień dobry,
Czytam to forum od jakiegoś czasu. Z depresją zmagam się od dawna , ale dopiero niedawno zarejestrowałam się do psychologa. Poszłam na NFZ na ul.Opolską. Nie będę Was zanudzać jak wyglądała moje pierwsza wizyta, ale zastanowiło mnie co pani psycholog powiedziała mi na zakończenie spotkania. Powiedziała że standardowo to przeprowadza się 3 spotkania i jak pacjent nic nie robi ze swoim życiem to nie ma sensu dalej kontynuować spotkań. Usłyszała też że spotkania odbywają się co 1,2 tygodnie. Wyszłam z gabinetu i nie ukrywam, że trochę poczułam się jak osoba postawiona pod murem. Bo jak ja mam w ciągu 3 tygodni zacząć zmieniać swoje życie. Za kilka dni mam kolejne spotkanie i szczerze mówiąc nie wiem czy jest sens tam się udać. Dlatego odważyła się napisać ponieważ chciałam się Was zapytać czy też macie takie doświadczenia z psychologami. Czy każdy psycholog określa takie ramy czasowe? Pozdrawiam
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
10 wrz 2012, 16:04

[Poznań] Poznań...okolice...

Avatar użytkownika
przez SadSlav 10 wrz 2012, 17:29
kora_5, pierwsze słyszę o takich tekstach a byłem już u trzech psychologów w sumie. Może po prostu chce w ten sposób zmobilizować Ciebie i zachęcić do działania.
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

[Poznań] Poznań...okolice...

przez Tarazed 10 wrz 2012, 18:12
To nie jest na zasadzie tego, czy coś się zmieni, ale czy Ty po za spotkaniami zaczynasz dążyć (lub chociaż chcesz zacząć dążyć) do tego, aby coś zmienić, a że na efekty czasem trzeba zaczekać, to wiadomo i nie ma czym się przejmować :) Najważniejsze to nie robić sobie presji, że za x tygodni czy za y spotkań musi się coś zmienić. To nie tak. Zmiany przychodzą same, zwłaszcza wtedy kiedy się ich nie szuka :) A na pewno nie można nic zmienić z limitem czasu nad sobą... Więc, tak jak napisał, SadSlav, potraktuj to jako mobilizator, a nie przyparcie do muru...

Jeśli generalnie dogadujesz się z tym psychologiem, to idź, warto. Jeśli po kilku spotkaniach będziesz miała dyskomfort, może warto pomyśleć o zmianie, ale na razie spróbuj może jeszcze, jak uważasz :)
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
23 sty 2008, 11:58

[Poznań] Poznań...okolice...

Avatar użytkownika
przez Transfuse 10 wrz 2012, 19:43
kora_5, Miałem okazję usłyszeć mało pochlebną opinię o poradni zdrowia psychicznego na ul. Opolskiej. Trudno jest mi się do tego odnieść. Sam nie miałem kontaktu z tą przychodnią. Wiesz, ja uczęszczam od ponad roku na terapię, problem nadal jest ogólny a moje zmiany znikome; terapeutka nigdy nie postawiła mi takiego ultimatum. W każdym razie życzę Tobie powodzenia :)
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

[Poznań] Poznań...okolice...

przez kora_5 13 wrz 2012, 05:46
Dzień dobry

Bardzo dziękuję za odpowiedz, bardzo mi one pomogły. Jetem już po drugim spotkaniu i muszę Wam, powiedzieć, że było dużo lepiej niż na pierwszym. Może dlatego że ja podeszłam do drugiego spotkania bardziej na luzie. Pani Psycholog wydaje się rzeczową kobietą i pewnie bym powiedziała, że fajnie nam się rozmawiało, gdyby nie to, że trzeba opowiadać o swoim życiu i o tym co nas boli. Niestety nie wiem jak dla Was , ale dla mnie to dość trudne i nie ukrywam, ze przychodzi mi to z wielkimi oporami. Biorąc pod uwagę, że wczoraj przed moją wizytą był jakiś facet i wychodził uśmiechnięty z gabinetu Pani Psycholog to myślę że może i mnie się uda na tyle otworzyć. Za tydzień mam kolejną wizytę, ale wolę jeszcze o niej nie myśleć. Pozdrawiam
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
10 wrz 2012, 16:04

[Poznań] Poznań...okolice...

Avatar użytkownika
przez SadSlav 14 wrz 2012, 17:44
Ktoś chętny na jutrzejszy wypad do pubu albo na świeże powietrze?
Od biedy może być nawet bez piwa :P
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do