Nerwica natręctw a seks...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Avatar użytkownika
przez agapla 24 wrz 2006, 22:39
Zgadzam sie z peace- b !!!!!!!!!!!! nie rozumiem skąd ta nagonka na onanizm to nie średniowiecze! ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez magdalena4 25 wrz 2006, 21:09
Czesc!
Ja tu nie widze zadnej nagonki na onanizm. Są to po prostu rady, jeśli chlopak masturbując się ma poczucie winy, stresuje sie tym, albo rozladowywuje tak swoje napiecia związane z życiem codziennym, to lepiej niech tego nie robi bo to moze mu na dobre nie wychodzic, musi zmienic podejscie wtedy moze robic to kiedy bedzie chcial....Wiadomo, że lekarz mu najlepiej pomoże, ale my na forum mozemy zawsze cos doradzic, jednak widac ze naszego kolegi chyba nie za bardzo interesuja nasze rady....
pozdrawiam
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
14 maja 2006, 20:33

Nerwica natręctw a seks...

przez Byly Dres 08 sty 2007, 21:38
Od pewnego czasu mam natrectwa na temat seksu ze cos mi nie wyjdzie ze moj penis sie nie podniesie ze bede impotentem : ( Ta mysl dobija mnie tak ze kreci mi sie w glowie i jest mi niedobrze lekarz dał mi leki na uspokojenie,jednak pojawil sie kolejny problem a mianowicie skutki uboczne tego leku,ze powoduje obnizenie popedu lub podwyzszenie lub ipotencje,jednak gdy sie opanuje to potrafie sprawic by sie podniósł i gdy sie zmasturbuje mam poteżny orgazm to mnie rozładowuje,ale te mysli mnie przesladują,ze jesli nie bede brał lekow to mi nie przejdą natrectwa związane z tym problemem,a znowu jesli je bede brał to tez bede mial z tym problem,ze wzwodem,bo czytalem 4 punkt pod tytulem,,Mozliwe dzialania niepożodane" chociaz lekarz psychiatra mi mowil ze to pomoze mi zwalczyc to natrectwo i nie bede mial z tym problemow,ale mnie to i tak martwi i tak wpadłem w bledne kolo : ( boje sie ze przez to zostawi mnie dziewczyna,bo boje sie ze nie bede jej w stanie zaspokoic,chociaz wczesniej potrafilem robic to 6 do 8 razy w ciągu doby i bylo nam cudownie,pomożcie,bo chce by bylo jak dawniej. Z gory dzieki za pomoc
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
08 sty 2007, 21:19
Lokalizacja
Szczekociny

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zagubiony

przez samotny 12 mar 2007, 10:44
Wczoraj odstawiłem prochy (fevarin 100mg) wogóle czułem sie całkowicie odrealniony po tych lekach. Po nocach miałem koszmary że się wieszam albo tne sobie ręce nożem. Nawet miałem ochotę wbić sobie nożyczki w rękę i w sumie raz sobie wbiłem lekko żeby sprawdzić czy to wszystko to nie jest jakiś koszmar bo tak się czułem. Najgorsze jest to że oprócz choroby dopomina się biologia - nie miałem nigdy dziewczyny przeważnie nic z tego nie wychodziło i dostawałem kosza. Wiadomo samotny meżczyzna musi walczyć z masturbacją. W moim przypadku nie jest inaczej. Tyle że nie robię tego codziennie , zdarza mi się raz na tydzień. Po przez branie fevaryny czułem się bardziej pobudzony, a poprzez uśmierzanie pobudzenia czułem się jak zboczeniec. Do tego dochodziły kolejne natręctwa myśleniowe dotyczący teraz sfery seksualnej. Na domiar złego lęk przed ostrymi narzędziami nie minął. Gdy widzę nóż w kuchni albo tłuczek do mięsa odrazu go chowam do szuflady, gdy tego nie zrobię czuję się potwornie. Cały czas mam w sobie poczucie wyrzutów sumienia jakbym komuś zrobił krzywdę a nikomu nic nie zrobiłem - nikogo nie zgwałciłem nie zabiłem nic nie ukradłem. A przez natrętne myśli czuję się jakbym był jakimś strasznym człowiekiem. Praktycznie wogóle nie funkcjonuje. Śpię całymi dniami, jedynie w weekendy zbieram się na odwagę i jadę na uczelnie. Wiem że żadna z moich ruminacji się nie zmaterializowała ale czuję się tak jakbym niektore ze strasznych myśli były prawdą....nie wiem czy istnieje jeszcze dla mnie szansa aby wyjść z tego stanu.... :cry:
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
18 maja 2006, 16:18
Lokalizacja
Opole

przez Mia_ 12 mar 2007, 20:39
Uwierz mi jest szansa, że z tego wyjdziesz, jestem pewna! Widzisz ja mam te same objawy co ty - i nie trwają wiecznie teraz męczyłam się miesiąc i już jest lepiej, choć oczywiście nie zupełnie. To ci nie przejdzie w mgnieniu oka, musisz z tym walczyć. W moim przypadku dużo daje rozmowa i terapia. Nawet sobie nie wyobrażasz jak bardzo pomogła mi osóbka poznana właśnie na tym forum. Wiem, że jest ogromnie ciężko, ale musisz mi wierzyć, że będzie lepiej.
Biorę te same leki, które ty brałeś i widzisz u mnie ostatnio zadziałałt dopiero po 4 tygodniach. Trzeba czasu!I uważam, że źle zrobiłeś odstawiając fevarin - przynajmniej tak nagle. Ja również swego czasu tak zrobiłam i później naprawdę żałowałam - wpadłam w taki stan, w jakim jeszcze nie byłam. Takie nagłe odstawienie może mieć ciężkie skutki. Spytaj zresztą psychiatry - ta kobieta jest naprawdę wspaniała - podejrzewam, że leczyłam się u tej samej osoby, gdy mieszkałam w na Opolszczyźnie. Spróbuj do niej zadzwonić, spytać, zawsze możesz się udać do szpitala psychiatrii i neurologii - tam przyjmują 24 godziny na dobę. Nie poddawaj się naprawdę.
Widzisz ja robię to samo z nożami, zresztą planuje jeszcze pozbycie się ich : ) jaknarazi posługuję się tylko takim małym stołowym. I wiem, że nikomu nie zrobię krzywdy, a to tylko moje głupie myśli, które muszę oswoić. Trzymaj się i nie poddawaj.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
24 lut 2007, 08:13
Lokalizacja
Warszawa

pomocy!

przez macjaa 18 cze 2007, 22:55
Witam!mój chłopak jest chory na nn,przez dłuzszy czas zazywał leki które pomagały mu w duzym stopniu ale jednym z efektow ubocznych jest to ze ma zaburzenia funkcji seksualnych,przez długi czas akceptowałam to ze względu na to ze bardzo go kocham i bałam się ze po odstawieniu leków znów może czuć sie zle,i nn moze powrócić ze zwiększona siłą,jednak po paru m-cach sam zdecydował sie na odstawienie leków,poniewaz chciał by wszystko powróciło do normy,i bysmy mogli byc ,,pełnowartosciowa para''.Obawiam sie jednak tego ze to moze zaszkodzic,mało znam sie na tej chorobie więc zwracam sie do was,po ilu tygodniach niewiem m-cach od przerwania zażywania leków bedzie normalnie mogł sie ze mna normalnie kochac?(naraznie nie bierze lekow od 5 dni,i czuje sie dobrze).Czy wg was decyzja o odstaweiniu leków była dobra?czym moze to grozic?prosze pomozcie mi.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
18 cze 2007, 22:19

re

Avatar użytkownika
przez AronFtv 19 cze 2007, 00:21
Witaj
Po 1 czy odstawienie leków konsultował z lekarzem?
Po 2 Lek który brał zaburzał erekcje w cudzysłowie i funkcje seksualne
Po 3 Nie można tak z dnia na dzień odrzucić leku, powinno stopniowo zmniejszać dawki
Po 4 Lekarz prowadzący powinien o tym wiedzieć że zaburza to u twojego partnera funkcje seksualne
Po 5 Czemu tak długo z tym z zwlekaliście wiadomo że lek pomagał ale leki tak trzeba dobrać aby skutki uboczne były jak najmniej widzialne
po 6 Być może dawka była za duża

Zgłoście sie do lekarza prowadzącego o pomoc na ten temat i radził bym terapie jeśli takie skutki uboczne są po lekach

Psychiatra powinien )dobry psychiatra( musi to zrozumieć
Podpis usunięty przez administratora.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
204
Dołączył(a)
17 maja 2007, 21:14
Lokalizacja
Planeta Zwana Ziemią :)

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do