Nie pójde do lekarza, nie chce mieć "brudnych papierów&

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Nie pójde do lekarza, nie chce mieć "brudnych papierów&

przez Zaciekwawiony 16 gru 2006, 02:26
Mnie nerwica natrctw meczy od 8-9 roku zycia. I sadze ze powstala po tragicznym wydarzeniu. Od tego czasu zaczolem sie bac niektororych rzeczy. Ale jako maly chlopiec nie rozumialem co sie ze mna dzieje. Ten stan sam przyszedl. Na poczatku ten stan byl prawie niezauwazalny. Pozniej zaczal sie poglebiac. I wrescie jak mialem 12-13 lat z obawy ze rodzice powiedza, ze jestem nienormalny stan ten szybko minal. po 2-3 latach powrocila. Poczatkowo w bardzo zawezonym zakresie, wiec nawet nie robilem sobie nic z tego. Pozniej zaczela coraz bardziej sie poglebiac i bylo coraz gorzej. Oczywiscie, mialem takie okresy ze prawie nie bylo tego stanu, a czasem bylo tak, ze nie moglem nic zrobic. Dopiero wczoraj dowiedzialem sie co mi jest. Myslalem ze jestem chory psychicznie... ale widze ze to nie tylko mnie dotyczy... Teraz jest jest jeszcze gorzej. Nie kotroluje juz mysli i mam natrectwa na tle religijnym(jestem czlowiekiem wierzacym). Juz ten stan mam od okolo miesiaca. Z dnia na dzien jest jeszcze gorzej.Wiekszosc rzeczy jakie sobie pomysle prawie natychmiast przechodzi w sfere religijna. Nawet wystarczy juz zwykle ziewanie:( Mysli te sa koszmarne... Nie wiem jak inni to odczuwaja, ale dla mnie to jest koszmar. Dzis nawet nie wychodzilem z pokoju i caly dzien przesiedzialem u siebie w mieszkaniu. Boje sie strasznie

Nie pojde do lekarza, nie chce miec "brudnych papierow", boje sie odrzucenia przez ludzi. Nie wiem czy ktos rozumie przez co przechodze...
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
16 gru 2006, 01:58

Avatar użytkownika
przez samotniczka 16 gru 2006, 11:11
Witaj Zaciekwawiony!

Zaciekwawiony napisał(a):Nie pojde do lekarza, nie chce miec "brudnych papierow", boje sie odrzucenia przez ludzi. Nie wiem czy ktos rozumie przez co przechodze...


Nie musisz się bać wizyty u lekarza, od rozmowy jeszcze nikt nie umarł... A jeśli naprawdę nie masz takiego zamiaru, to polecam psychologa-to nie lekarz, a naprawdę potrafi pomóc, a "czyste papiery" masz tu zagwarantowane. I nie masz powodów do obaw przed tym, że nikt Cię nie zrozumie. "Lekarz duszy" jakim jest psycholog na pewno wie przez co przechodzisz.
Zaciekawiony daj sobie szansę, w pełni zasługujesz na szczęście i spokój, jak każdy z nas...
Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
06 gru 2006, 00:46
Lokalizacja
Śląsk

przez justka 19 gru 2006, 16:23
ja chodze na studia ochraniarskie też mam nerwice natręctw wybieram sie lada chwila do lekarza bo już nie moge z tym wytrzymać i też się obawiam że jak pójde do psychiatry to nie bede mogła dostać licencji. Dlatego ide do lekarza prywatnie i upewnie sie na pierwszej wizycie jak to wygląda.Pozdrowionka
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
13 gru 2006, 15:24

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez reneSK 19 gru 2006, 21:21
Witam!
Mialam podobne natrętwa jak ty, też z nimi próbowałam walczyć i chyba mi się udało, nie zawsze jest idealnie , ale nie jest żle. Tłumaczyłam sobie wszystkie myśli tym , iż jest to choroba, ja w rzeczywistości tak nie myślę , a Bog przecież wie o tym. pozdrawiam!
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
16 gru 2006, 21:46

kilo optymizmu

Avatar użytkownika
przez alusia 19 gru 2006, 22:23
Witam Was serdecznie. Ja walcze z nerwicą lękową i natręctw około roku. W sumie nie długo a wydaje mi się że wieczność. Nie martw się jak pojdziesz do psychiatry to papiery będziesz mieć czyste! Ale najlepszym wyjściem jest psychoterapia. Szczerze powiem Ci ja mam natręctwa związane z nożem, widze jak komuś coś lub sobie coś robie-to jest okropne. Później dopadają mnie lęki i myśle o najgorszym...... Mam czasem doły takie że szkoda gadać, ale pomimo tego nie poddaje się i walcze bez leków!! Leki to najgorsze świństwo jakie można wziąć. Moim zdaniem leki stosuje się tylko wtedy kiedy naprawde czujesz że nie dasz rady. Ja tak często myśle ale teraz dopiero zdaje sobie sprawe że dam sobie radę. Od kiedy chodzę na psychoterapie czuje że moje życie nabiera sensu. Musisz w to uwierzyć!!!!! I głowa do góry wiem że będzie ciężko ale dasz rade. Trzymam kciuki za wszystkich!!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
28 lis 2006, 18:19

Avatar użytkownika
przez Róża 20 gru 2006, 09:45
Coś mi sie wydaje,że ten lęk o papiery pochodzi z lat ubiegłych(60.70-tych).Słyszałam od pewnej starszej osoby,która leczyła się na schizofrenię,że wtedy był nakaz leczenia i faktycznie papiery szły za człowiekiem wszędzie.Taka dyskryminacja.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Re: Nie pójde do lekarza, nie chce mieć "brudnych papierów&

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 27 paź 2010, 11:37
Lecz teraz są inne czasy , o mnie wiedzą ,że się leczę . Jednak nikt mi nie dokucza, myśli ,że prawdziwy wariat to ten co się śmieje z chorej osoby .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16566
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do