Czy natrectwa wyrażają podświadome chęci?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Czy natrectwa wyrażają podświadome chęci?

Avatar użytkownika
przez deader 24 lip 2014, 10:54
refren napisał(a):Ciekawe czasy, że ktoś musi sobie zrobić test, żeby się dowiedzieć, że jest mężczyzną.

I to test nie polegający na zdjęciu gaci i popatrzeniu w lustro :D
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Czy natrectwa wyrażają podświadome chęci?

Avatar użytkownika
przez refren 24 lip 2014, 11:36
Ananas30, nazwałam bredniami część tego, co zacytowałeś, a Ty nie protestujesz. Czy nie za łatwo przyjmujesz to, co ludzie mówią? Stosujesz jakąś selekcję informacji, które dostajesz?
All men will be sailors, then, Until the sea shall free them...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3283
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Czy natrectwa wyrażają podświadome chęci?

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 24 lip 2014, 11:51
Ananas30 napisał(a):Refren, przecież wiesz, ze ja wiem, ze jestem mężczyzna, ale boje sie ze nie jestem. :)


W swoim perfekcjonizmie za bardzo koncentrujesz się na sztywnym podziale na męskość i kobiecość. To nie ubrania i wygląd robią z Ciebie faceta, a to, co masz w głowie. Po co się męczysz koncentrując się na drobiazgowym rozdzielaniu wszystkich cech charakteru i zajęć na (super)męskie i (super)kobiece? Przecież to jest niemożliwe, bo nie ma takiej cechy charakteru, którą można by zakwalifikować jako jedynie męską, albo jedynie kobiecą. A to, ze na co dzień tak się wiele cech i zachowań kwalifikuje, jest coraz bardziej nieprzystające do rzeczywistości. Jesteś mężczyzną, ale to nie oznacza, ze podkreślając te cechy i zachowania, które uznajesz za męskie, będziesz bardziej męski. Raczej poczujesz się bardziej zniewolony, zamknięty w określonych schematach, które uznasz za odpowiednie. Dla mnie, i dla wielu innych, nieważne, czy facet nosi szerokie gacie, rurki czy spodnie z kantem, czy ma kaloryfer na brzuchu, czy mięsień piwny, czy jest bardziej wrażliwy, czy mniej - jeśli tylko czuje się mężczyzną, to nie ma co sobie wkręcać problemów. A już tym bardziej mówić o homoseksualizmie i to tylko na podstawie tego, że ma się pewne cechy, które można uznać za "niemęskie". Wiesz, ilu jest facetów, których nawet nie podejrzewałbyś o bycie gejami, bo sa tak "męscy", więc trochę luzu by nie zaszkodziło. Każdy perfekcjonizm jest szkodliwy :D
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy natrectwa wyrażają podświadome chęci?

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 24 lip 2014, 12:03
Jeżeli natręctwa wyrażają podświadome chęci to mając 9 lat powinienem znaleźć się na pierwszych stronach wszystkich gazet wymordowawszy pół osiedla, następnie powinienem zostać papieżem, przywrócić do życia inkwizycję i tropić lewaków po kanałach ściekowych dzieląc ich przez łeb krucyfiksem, później powinienem zagrać w sequelu Pani Doubtfire i zostać ambasadorem "Perfekcyjnej Pani... tfu, Pana domu", w perspektywie najbliższych kilku lat mam szansę stać się seryjnym mordercą, a ostatecznie i tak zostanę imperatorem wszechświata, powołam na Ziemi marionetkowy rząd światowy podlegający zzakulisowo mojej dyktaturze i wprowadzę dla każdego obowiązek mycia się 3 razy dziennie i posiadania kostki klozetowej.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Czy natrectwa wyrażają podświadome chęci?

Avatar użytkownika
przez refren 24 lip 2014, 12:15
Ha, ha, ha

Dark Passenger napisał(a):... następnie powinienem zostać papieżem, przywrócić do życia inkwizycję i tropić lewaków po kanałach ściekowych dzieląc ich przez łeb krucyfiksem...

Nie gadaj, tego naprawdę chcesz! Wiem to.
;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3283
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Czy natrectwa wyrażają podświadome chęci?

przez Ananas30 24 lip 2014, 12:22
Refren, moja terapeutka najbardziej boi sie tego ze ja przyjmuje zupełnie wszystko co mi sie powie. Każdy jest moim autorytetem. W takim razie powinno sie mi łatwo zmienić światopogląd psychoterapia.

Dark Passanger, niezła jazda.

Zmęczona wszystkim, łatwo powiedzieć trudniej zrobić. Czy tak łatwo porzucić perfekcjonizm i stereotypowe przekonania? Jakieś metody? Mam sobie jak mantrę powtarzać ze mężczyzna to nie tylko ten który pracuje na budowie?
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
23 lip 2014, 07:06

Czy natrectwa wyrażają podświadome chęci?

Avatar użytkownika
przez deader 24 lip 2014, 12:40
Dark Passenger napisał(a):wprowadzę dla każdego obowiązek mycia się 3 razy dziennie

Jak jeżdżę autobusami to zaczynam uważać że to niegłupi postulat... :roll:
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Czy natrectwa wyrażają podświadome chęci?

Avatar użytkownika
przez refren 24 lip 2014, 13:09
Ananas30 napisał(a):Refren, moja terapeutka najbardziej boi sie tego ze ja przyjmuje zupełnie wszystko co mi sie powie. Każdy jest moim autorytetem. W takim razie powinno sie mi łatwo zmienić światopogląd psychoterapia.


Wszystko jedno na jaki?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3283
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Pomocy !!!

przez KozicaAga 24 lip 2014, 13:24
Witam wszystkich jestem nowa na forum, z nerwicą,a właściwie teraz to się nazywa zaburzenia lękowe oraz z OCD czyli natręctwami walczę od dziecka, czyli prawie 14 lat - dopada mnie co prawda epizodycznie (średnio co dwa lata) ale daje wtedy popalić ostro, leczę się od 2010 roku. własciwie dokuczały mi już chyba wszytskie możliwe lęki, bałam się raka, śmierci, tego, że zrobię komuś krzywdę, miałam natręty natury religijnej no cuda wianki, dwa lata temu dopadły mnie lęki przed chorobą psychiczną (bałam się utraty kontroli i tego, że zrobię krzywdę moim bliskim), chodziłam na terapię, brałam leki (Pramolan) kilka tygodni i wszystko wróciło do normy, rok brałam jeszcze Pramolan, potem odstawiłam i było nadal super, aż tu nagle jakoś 4 tygodnie temu leki powróciły - nawet nie wiem co było zapalnikiem, po prostu. Znowu milion myśli nt. schizofrenii, wyczytywanie objawów w necie, oczywiście wszystkie sobie wkręcałam (począwszy od kamer w pokoju, o których doskonale wiedziałam, ze ich nie ma, skończywszy na głosach - które wiem doskonale, że to tylko moje mysli, a kazdy może sobie wyobrazić, że ktoś coś do niego mówi, ale nadal są to tylko nasze myśli). do tego wszystkiego doszła derealizacja i słaba, ale jednak depersonalizacja co tylko zaostrzyło objawy - byłam na kilku wizytach u psychiatry - dostałam leki Aciprex i doraźnie afobam, a w gorszych momentach rispolept (który podobno łagodzi natrectwa myslowe - ale jakos go jeszcze nie brałam, wystarczył mi fakt, że ten lek jest głownie uzywany w leczeniu schizofrenii i to mnie skutecznie odstraszyło ;-)), na poczatku brania leku było tragicznie - nie wychodziłam z domu, bałam się własnego cienia, miałam natłok myśli, wszytsko wydawało mi się dziwne, obce nawet mój mąż był dla mnie jak obcy człowiek. Póxniej było trochę lepiej, wróciłam do pracy po 3 tygodniach L4 - jakoś daje rade,ale obecnie męczy mnie ciągle jeden objaw - wszytsko mnie dziwi jakbym widziała to pierwszy raz w zyciu - mimo, że znam miejsca i ludzi są dla mnie dziwni, najbardziej doskwiera mi to w przypadku ludzi - bo pracuje w bezposrednim kontakcie z ludźmi - a ja ich obecnie widzę jak jakies stwory z kosmosu (tzn. wiem, że to ludzie, nie mam halucynacji chyba ;-)ale wzbudzają moje zdziwiwienie, ciągłe myśli a jak to jest, ze zyjemy, że mieszkamy na planecie, że jestesmy ludźmi i milion innych myśli egzystencjalnych - nie wiem czy to jeszcze dd/dp czy już może coś gorszego. Lekarz zapewnia, że to nadal zaburzenia lekowe i, że raczej mi nie grozi schiza - ale ja ciągle mu niedowierzam. Ponadto dziś w nocy przydarzyło mi się coś bardzo dziwnego - czego nigdy wczesniej nie miałam, a mianowicie nie wiem chyba się wybudziłam ze snu i wciśnełam telefon aby sprawdzić chyba godzinę i nie wiem co mi odbiło, ale wydawało mi się, że musze czegoś poszukać w szufladzie,nawet nie pamietam czego - coś mi się uroiło, i zaczelam grzebać w tej szufladzie w szafce nocnej - dopiero mój mąż się wybudził i mnie wyrwał z tego transu a ja zasnelam spowrotem - nie pamietam czego szukałam, jakiś tabletek tak mi sie cos kojarzy, wiem, ze mialam oczy otwarte ale jakbym spała - boję się ze to mogło być jakieś urojenie, które było poczatkiem choroby psychicznej - a właściwie już było lepiej - wczoraj miałam zupełnie prawie normalny dzień bez lęku.

Proszę Was o wsparcie, bo ten cyrk z nocy tak mnie wystraszył, że znowu powróciły głupie myśli, znowu wszystko zaczyna być odległe i obce, boję się, że zacznę w to wszystko wierzyć czym się nakręcam i już nie będzie odwrotu,a jak tak bardzo kochałam swoje dotychczasowe życie, a mysląc o chorobie psychicznej widzę siebie w izolatce w psychiatryku i płakać mi się chce.

Ps. przepraszam, za być może chaos w pisowni, ale to chyba oznaka lęku, bo aż trzęsą mi się ręcę.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
22 lip 2014, 14:40

Czy natrectwa wyrażają podświadome chęci?

Avatar użytkownika
przez lovely 24 lip 2014, 14:56
Ananas30 napisał(a):Otóż moja psychoterapeutka uznaje, ze człowiek podświadomie chce tego czego sie boi w nerwicy. Gdy poszedłem do niej i powiedziałem, ze mam straszne leki ze utne sobie penisa ona stwierdzila ze jeżeli sie tego boje to chce to zrobić. Przeraziło mnie to.


OMG OMG!!!! To jest straszne! Im dłużej czytam na naszym forum wasze relacje z wizyt u psychologów tym bardziej mnie przeraża to jak w naszym kraju wygląda leczenie zaburzeń psychicznych. Przecież to skandal.

Oczywiście są różne nurty terapeutyczne ale... każde zaburzenie leczy się odpowiednio do niego dostosowanymi technikami, w odpowiednim nurcie - są to metody dokładnie opisane w podręcznikach psychiatrii - krok po kroczku - tak jak w przypadku innych chorób (na co innego antybiotyki na co innego dieta a na co innego operacja:P).
W przypadku ocd jest to terapia poznawczo-behawioralna - tylko taka a nie jakieś psychodynamiczne bzdury. Oraz kiedy trzeba - farmakoterapia. To są metody sprawdzone, o wysokiej skuteczności (jeśli prowadzone poprawnie), przetestowane. Przeczytałam chyba wszystko co można przeczytać o ocd i nigdzie absolutnie nigdzie nie spotkałam się z innymi sposobami leczenia. Tymczasem pani psycholog powinna chyba dostać nobla skoro wie lepiej niż cały świat i tysiące naukowców.

Tak jak lekarz musi postępować w leczeniu według określonej procedury tak też powinien robić terapeuta - a tu jakieś czary-mary cuda-wianki bez jakichkolwiek podstaw - tacy "terapeuci" nie zachowują się jak naukowcy, tylko jak jacyś szamani z wielkim ego. Ktoś to powinien przecież kontrolować nie? Niby mają superwizje ale jakoś to się chyba nie sprawdza w praktyce w niektórych przypadkach.

Ananas30, teraz będzie bezpośrednio do Ciebie :) Twoje czytanie, robienie testów na męskość i całonocne rozkminy i wyszukiwanie sobie cech męskich czy też żeńskich to nic innego jak objawy ocd. Twoje obawy genderowe to natrętne myśli/obsesje - a te wyszukiwanie, analizowanie, pytanie nas co sądzimy o twojej męskości itd. to nic innego jak kompulsje (całość składa się na zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne - nie tylko to że się boisz, ale też to co przez to robisz.) Podstawowa rzecz przy leczeniu ocd to nauczenie się niewykonywania kompulsji i oswojenia z myślami. Terapia polega na uczeniu się jak postępować a nie gadaniu i analizowaniu i wierze w świętą podświadomość. Taka terapia analizująca to nic innego jak jeszcze większe wkręcanie się w kompulsje.
Zapisz się na cbt - masz szczęście że jesteś z dużego miasta - jest masa terapeutów cbt :)
gg 45603073
Avatar użytkownika
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
17 gru 2012, 18:07

Czy natrectwa wyrażają podświadome chęci?

Avatar użytkownika
przez lonsdale 24 lip 2014, 15:12
Mnie też to przeraża, wielkie psycholożki/psychoanalityczki oczarowane Freudem psują pacjętom psyche i marnują ich czas często wiele miesięcy i lat na bezproduktywną i bezowocną "terapię", do tego biorą (przynajmniej w moim mieście) stówke za wizyte, skandal!
zespół natręctw; paroksetyna 60 mg, doraźnie diazepam 5 mg, fajki i kawa ogromne ilości

ściany mają uszy, ludzie to pluskwy, wiem to, część z nich jest jak szczury, co robią szczury - węszą, szklanka przy uchu życie na podsłuchu, i nawet nie wiesz kiedy już ziomek leżysz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
15 lip 2014, 11:34
Lokalizacja
klimaty Południowo-Wschodnie

Czy natrectwa wyrażają podświadome chęci?

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 24 lip 2014, 15:13
Ananas30 napisał(a):
Zmęczona wszystkim, łatwo powiedzieć trudniej zrobić. Czy tak łatwo porzucić perfekcjonizm i stereotypowe przekonania? Jakieś metody? Mam sobie jak mantrę powtarzać ze mężczyzna to nie tylko ten który pracuje na budowie?


wiem, że niełatwe. Zgadzam się z tym, co napisała powyżej lovely.. Za duzo analizujesz, rozbierasz na czynniki. W jaki sposób Twoja psychoterapeutka sugerowała powstrzymanie sie od takich kompulsywnych czynności typu wieczne upewnianie się co do męskości? Bo chyba jakoś musiała pomagac? Ile czasu poświęcasz na to codziennie? Czy te natrętne myśli przychodza ci do głowy, kiedy nic nie robisz, czy również w trakcie wykonywania innych zajęć? Czy jest coś, co postanawia ci odwrócić umysł od tych obsesyjnych mysli? Miałam kiedyś krótki epizod prawdziwych obsesji i natrętnych myśli, więc wiem, ze niełatwo się z tym uporać.
Próbujesz powstrzymac się od oceniania siebie? Masz takie a nie inne zachowania, atrybuty związane z wyglądem, itp. I taki własnie jesteś. Nie analizuj, czy to jest męskie, czy kobiece. Po co? i skąd bierzesz skalę porównawczą? Bo ktoś znajomy powie? bo ktoś napisze na forum? Bo w psychoteście tak Cię ocenią? Walić takie opinie. Po pierwsze, nie zyjesz, zeby zaspokajać zmysły estetyczne innych. Po drugie, nikt nie dogodzi wszystkim gustom. Jak upodobnisz się do "prawdziwego faceta", to nie spodobasz się takim kobietom, które lubią bardziej zadbane, wrazliwe typy, a jak będzie odwrotnie, to nie spodobasz się tamtym. I zawsze musiałbyś dostosowywac się do gustów innych ludzi, aż w końcu zapomnisz, jaki naprawde jesteś.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Czy natrectwa wyrażają podświadome chęci?

Avatar użytkownika
przez lovely 24 lip 2014, 15:53
lonsdale, a najgorsze jest to że w Polsce do dalej najpopularniejszy nurt - i na nfz, w przychodni czy na oddziale, ciężko trafić na coś innego - co w sumie śmieszy, że nfz chce płacić za metodę tak czasochłonną i w zdecydowanej większości zaburzeń praktycznie nieefektywną.

Ananas30, wydaje mi się że mądry z Ciebie facet - sam potrafisz znaleźć gdzie jest problem np. to zerojedynkowe myślenie w obsesyjnych kwestiach) i zdaje się że przez większość czasu (jak się ciebie czyta to widać trochę taki dialog rozsądku z obsesją :P) widzisz które myślenie jest twoje a które natrętne - to już naprawdę świetny start.
W sumie nie wiem czy da się uciec od stereotypowego myślenia - generalnie społeczeństwo jest konstruktem i chcąc nie chcąc zawsze się wpada w różnego rodzaju uproszczenia. Ale też nie wiem czy to jest ci potrzebne do walki z natręctwami - wiele ludzi żyje skrajnym stereotypem ale natręctw nie ma - myślę, że jak byś miał opanowany sposób traktowania myśli natrętnych to ci się w głowie "samo wyjaśni" co chcesz myśleć - a co nie i jak to robić.

Co do metod - jest ich sporo, cbt na ocd ma dość szeroki wachlarz ćwiczeń i sposobów których się można nauczyć - i są one dość proste (w sensie łatwe do zrozumienia co powinno się robić - trudniejsze oczywiście do wykonania - bo stawienie czoła lękowi zawsze będzie ciężkie - ale da się :) Jeśli chcesz, podeślij mi maila na pw, mogę ci posłać książki z ćwiczeniami i opisem terapii poznawczo-behawioralnej na ocd.
gg 45603073
Avatar użytkownika
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
17 gru 2012, 18:07

Czy natrectwa wyrażają podświadome chęci?

przez Ananas30 24 lip 2014, 20:44
ok to już daje sobie spokój z tymi moimi kompulsjami. mam nadzieje ze wytrwam te noc bez zrobienia testu na męskość.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
23 lip 2014, 07:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do