obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez znerwicowana92 07 maja 2013, 11:59
carlosbueno-Nie powiedziałam tego księdzu, bo przed spowiedzią i w trakcie myślałam ''Na pewno tego nie zrobię.'' i czułam, że chcę żyć w zgodzie z przykazaniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
10 kwi 2013, 12:15

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 07 maja 2013, 12:05
znerwicowana92 napisał(a):carlosbueno-Nie powiedziałam tego księdzu, bo przed spowiedzią i w trakcie myślałam ''Na pewno tego nie zrobię.'' i czułam, że chcę żyć w zgodzie z przykazaniami.

podejrzewam że coanjmniej połowa księży nie żyje w zgodzie z tym przykaznaniami i ślubami czystości, zresztą podział na antykoncepcje naturalną i sztuczną jest kretyński bo przecież ma ten sam cel na uwadzę czyli nie zajście w ciąże. Zresztą kler to ostatnia instytucja która powinna mieć coś do powiedzenia na temat seksualności, rodziny itd przecież oni tego z doświadczenia oficjalnie znać nie mogą.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17045
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez znerwicowana92 07 maja 2013, 12:14
Z tą antykoncepcją to naprawdę nie mogę zrozumieć jaka jest różnica pomiędzy tabletkami, prezerwatywą, stosunkiem przerywanym, a naturalnymi metodami. Podobno stosując prezerwatywę i stosunek przerywany marnuje się nasienie, ale współżyjąc w nieregularne dni też, bo zapłodnienia nie będzie.
Z seksem przedmałżeńskim też czegoś nie rozumiem-gdzie w Biblii jest napisane, że jest on grzechem? I dlaczego osoba, która żyje z kimś bez ślubu kościelnego, ale przestrzega innych przykazań pójdzie do piekła tak jak morderca, czy osoba krzywdząca innych?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
10 kwi 2013, 12:15

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 07 maja 2013, 12:23
znerwicowana92 napisał(a):Z tą antykoncepcją to naprawdę nie mogę zrozumieć jaka jest różnica pomiędzy tabletkami, prezerwatywą, stosunkiem przerywanym, a naturalnymi metodami. Podobno stosując prezerwatywę i stosunek przerywany marnuje się nasienie, ale współżyjąc w nieregularne dni też, bo zapłodnienia nie będzie.
Z seksem przedmałżeńskim też czegoś nie rozumiem-gdzie w Biblii jest napisane, że jest on grzechem? I dlaczego osoba, która żyje z kimś bez ślubu kościelnego, ale przestrzega innych przykazań pójdzie do piekła tak jak morderca, czy osoba krzywdząca innych?

dobrze rozumujesz.
Ta cała antyseksualność to wymysł kleru, sami nie mogą legalnie pociupciać to chcą by inni se za dużo nie poużywali, dlatego akceptują seks tylko w małżeństwie i głównie w celach prokreacji a nie przyjemności. A z tym marnowaniem nasienia to jakieś totalne bzdury, masturbujący się facet zabija miliony potencjalnych istnień, masowy morderca z niego.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17045
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez znerwicowana92 07 maja 2013, 12:26
No właśnie, masturbacja wg Kościoła też jest ciężkim grzechem. Tylko, że w Biblii nie ma nic napisane o tym, że masturbacja czy seks przedmałżeński to grzech. Z antykoncepcją to trudno powiedzieć, bo wtedy antykoncepcji jeszcze nie było.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
10 kwi 2013, 12:15

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

przez Rafka 07 maja 2013, 12:30
znerwicowana92, tak rozmawiając z Carlosem zaraz napiszesz, że nie wierzysz w Boga. Nie wiem czy ty chcesz rozwiać swoje wątpliwości co do swoich natręct czy chcesz jeszcze bardziej się zakręcić. Jesli rozwiać swoje watpliwości to porozmawiaj z księdzem, psychoterapeutą. Bo osoba która jest nie wierząca zrobi Ci jeszcze większy mętlik.
Rafka
Offline

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez znerwicowana92 07 maja 2013, 12:39
Rafka-Wiara w Boga to co innego, a co innego zastanawianie się dlaczego coś jest grzechem i dlaczego śmiertelnym. Ostatnio dużo czytałam o piekle i naprawdę czuję się tym przerażona. Zastanawiam się tylko, czy rzeczywiście Bóg tak to ustalił, czy niektóre rzeczy ustalił Kościół, my się boimy, a to wcale nie jest grzech śmiertelny. Bo wg tego co przeczytałam, to nawet posprzeczanie się z kimś może być grzechem ciężkim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
10 kwi 2013, 12:15

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

przez sylwek31 07 maja 2013, 13:12
Panie, Ewangelie mówią, ze Ty uwalniałeś różnych ludzi z niewoli choroby. Składam u Twych stóp wszystkie moje niedostatki, które tak często prowadzą mnie do braku umiaru. Męczą mnie moje obsesje, wewnętrzne przymusy, które czasami wbijają klin pomiędzy mnie i tych, których kocham. Już samo to, że potrafię przyznać się do tej mojej słabości, jest darem, który pochodzi od Ciebie. Ucz mnie odrzucać wszystko, co nie jest mi w życiu potrzebne. Uwolnij mnie od myślenia o nieistotnych sprawach. Trzymaj mnie z daleka od nawyków, które burzą mój spokój i rujnują moje relacje z ludźmi. Zachowaj mnie od projektowania moich obsesji na innych. Wyzwól mnie z perfekcjonizmu i chęci robienia wszystkiego. Wniknij w moje potrzeby. Pozwól mi się zatrzymać i w Tobie uznać Boga (por. Ps 46, 11). Ty tu dowodzisz, ja nie muszę sprawować nad wszystkim kontroli. Połóż na mnie swoje uzdrawiające ręce i uwolnij mnie z niewoli moich obsesji. Daj mi pokój, który tylko Ty możesz dać. Amen.
sylwek31
Offline

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

przez Rafka 07 maja 2013, 13:12
o.k. jesli chcesz mieć ciągłe watpliwości to twój wybór.
Rafka
Offline

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez bittersweet 07 maja 2013, 13:22
Rafka napisał(a):znerwicowana92, tak rozmawiając z Carlosem zaraz napiszesz, że nie wierzysz w Boga
Kurde, nie wiedziałam że w @Carlosie drzemie taka moc :shock: kolega zaczyna mi imponować :105:
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez znerwicowana92 07 maja 2013, 13:26
bittersweet-Tak, bo ja jestem na tyle nieświadoma przez swoją chorobę, ze przestanę wierzyć w Boga pod wpływem innej osoby. Ja tylko teraz racjonalnie próbuję podejść do niektórych spraw. Jest coś złego w tym, że chcę się dowiedzieć, czy to jest ciężki grzech czy nie? Czuję po prostu niepokój, że przez pewne rzeczy mogę zostać potępiona mimo że wierzę w Boga i nie zrobiłam nikomu krzywdy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
10 kwi 2013, 12:15

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez fozzie 07 maja 2013, 13:39
znerwicowana92, uważam, że to bardzo dobrze, że masz wątpliwości i że dociekasz prawdy. To o wiele lepsze niż ślepa wiara we wszystko co powie ksiądz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1199
Dołączył(a)
07 sty 2013, 09:58

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez znerwicowana92 07 maja 2013, 13:42
fozzie-Zaczęłam od niedawna dociekać, bo wcześniej nawet nie pomyślała, że zabicie człowieka czy dobrowolne bluźnierstwo przeciw Bogu jest takim samym grzechem jak nie pójście do kościoła czy seks przedmałżeński. Po prostu zaczynam się zastanawiać, czy te grzechy są równe wg Boga czy tylko wg księży.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
10 kwi 2013, 12:15

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez bittersweet 07 maja 2013, 13:47
znerwicowana92, ja jestem niewierząca i nie rozumiem tych problemów, o których tu piszecie. Ale na mój gust racjonalne podejście i religia są nie do pogodzenia. Racjonalnie nie można przecież wierzyć, ze zostaniesz potępiona bo kler sobie coś ustalił, a mianowicie co jest jaką kategoria grzechu. A jak za jakiś czas podejście KK sie zmieni, co jest jakim grzechem, to z piekła zostaniesz przetransportowana do czyśćca czy o co tu chodzi ? Niestety nie widzę w tym jakiejkolwiek logiki... ale chyba na tym wiara polega, ze przyjmujesz za prawdę rzeczy, które są niesprawdzalne, nieracjonalne, nielogiczne. Przynajmniej ja tak to widzę.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do