Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

przez Dziubasek89 22 sty 2015, 17:52
Wiem,klawiatura mi szwankuje a pozatym pytam o porady a nie o błędy
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
22 sty 2015, 15:07

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez SelinaKyle 22 sty 2015, 18:03
Wiem wiem tylko ciężko mi Cię zrozumieć ;) bo wiem że w innym temacie już o tym pisałaś i też nie zrozumiałam ;) a psychologowi o tym mówiłaś?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
15 sty 2015, 22:26
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

przez Dziubasek89 22 sty 2015, 18:07
Rozumiem Ciebie :D Nie mowilam psychologowi poniewaz wizyty kosztuja a kontaktu na maila lub innego nie mam z zadnym Psychologiem i pomyslalam ze moze tutaj dostane pomoc zalozylam dzisiaj temat,ale nie mam zadnych odpowiedzi na nim,wiec skierowalam sie tutaj ;)
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
22 sty 2015, 15:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

przez lena.lena 22 sty 2015, 18:21
Porozmawiaj znnarzeczonym. Jeśli kocha to zrozumie. Może być ciężko ale dla miłości warto. Mój narzeczony tez czasem ma dosyć ale rozumie ze mam natrectwa i ze to choroba.
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
21 sty 2015, 01:35

Natręctwa myśli...

przez Dziubasek89 22 sty 2015, 18:32
Moj Narzeczony to rozumie tylko niechce juz mnie sluchac jest zmeczony moimi gadkami a ja nie mam z kim o tym porozmawiac to wszystko jest silniejsze odemnie niewiem co zrobic mam.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
22 sty 2015, 15:07

Natręctwa myśli...

przez nerwica-zok 22 sty 2015, 18:49
kotek em, oczywiście że nie liczę na cudowne uzdrowienie. Jak pisałam chodzę do psychologa na psychoterapie, z tym ze nie czuję póki co żadnej poprawy. Nie wiem, może za mało sie staram :-( przeczytałam poradnik dr żerdzińskiego jak sobie radzić z natrectwami, ale w moim przypadku trudno odnieść te porady do siebie, bo ja nie mam kompulsji, tj. Czynności natretnych tylko myśli, takie nie dające sie uciszyć. Naprawdę trudno mi z nimi walczyć, tym bardziej ze dotyczą one mojego dziecka, czyli osoby dla mnie najważniejszej na świecie. Może ktoś miał podobnie i ma jakieś skuteczne metody na ignorowanie tych myśli ? Pewnie nie, ale zawsze można spytać.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
20 sty 2015, 18:03

Natręctwa myśli...

przez lena.lena 22 sty 2015, 18:49
Co takiego cie dręczy?
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
21 sty 2015, 01:35

Natręctwa myśli...

przez nerwica-zok 22 sty 2015, 18:56
Alexandra, tak, masz w zupełności rację, powinnam wyciszyć natrectwa przed ciążą. Tylko jak to zrobić. Jak już pisałam chodzę na psychoterapie, leki wydaje mi sie ze mogą wyciszac objawy, a co po ich odstawieniu ? Chciałabym to dziadostwo wyleczyć, tak konkretnie, a nie tylko zagłuszyć lekami. Próbuje różnych sposobów, ale to mega trudne. Ty brzoza fluoksetyne ,? na natretne czynności czy myśli ? Jak sobie radzisz?

-- 22 sty 2015, 17:59 --

lena.lena, myśli, ze coś sie stało mojemu dziecku, ze jej coś zrobiłam w złości albo ze mogłabym jej coś zrobić. Masakra generalnie. Nijak nie umiem sobie tego racjonalnie wybić z głowy :-(
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
20 sty 2015, 18:03

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Tojaaa 22 sty 2015, 19:03
nerwica-zok, tez tak miałam. Te myśli dręczą nas ponieważ dotyczą najwiekszych dla nas wartości. A ta myśl jest nie do zaakceptowania. Nie martw się nie jesteś sama
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1140
Dołączył(a)
12 cze 2013, 22:21

Natręctwa myśli...

przez nerwica-zok 22 sty 2015, 19:04
Tojaaa, jak sobie z tym poradzilas ? Bo mnie to już wykancza :-(
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
20 sty 2015, 18:03

Natręctwa myśli...

przez lena.lena 22 sty 2015, 19:10
nerwica-zok rozumiem Cię ja jak czytalas mam myśli dotyczące związku
Leki ja biorę ale nie bardzo pomagają. Rozumiem Cię bo ja też się boje ale te myśli są odwrotne do tego co naprawdę czujemy. Ciężko jest. Ja tez tak mam ze są dni kiedy chciałabym się poddać ale gdy widze narzeczonego przypominam sobie ze mam dla czego walczyć. U mnie myśli cały mnie dzień dręczą i ciężko mi bo kocham narzeczomego i bolą mnie te myśli. Jeśli chodzi o jakieś metody to słyszałam coś o metodzie 1000 kroków a sama zamawiam nowinę pompejska. Mi to trochę pomaga choć na chwile
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
21 sty 2015, 01:35

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Tojaaa 22 sty 2015, 19:35
nerwica-zok, nożna właśnie ze przestałam walczyć. Czasem mnie nachodzą, ale star ma się zaraz pomysleć o czymś innym, żeby nie roztrząsać tej myśli. Wiem, ze te myśli wykańczają, ale to tylko myśli. Nigdy nic takiego nie zrobisz, właśnie dlatego boisz się tego. Ludzie źli i okrutni nie boja się tego, co robią. Pozdrawiam Cię
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1140
Dołączył(a)
12 cze 2013, 22:21

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez SelinaKyle 22 sty 2015, 20:03
Dziubasek ale jest przecież pomoc psychologiczna na nfz :) poszukaj bo wiesz tutaj każdy może doradzić ale nie jesteśmy psychologami ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
15 sty 2015, 22:26
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Agni82 22 sty 2015, 20:58
SelinaKyle napisał(a):Agni 82 ja też mam różne natręctwa i lęki i też jestem DDA. W ogóle myślę że to od tego mi się wzięło.

No wlasnie, u mnie to byla baza. Moj ojciec alkoholik zmarl, a ja w spadku dostalam DDA I nerwice. Kurcze, mogl chociaz samochod jakis :P

-- 22 sty 2015, 20:01 --

mark123 napisał(a):Miewa ktoś z Was myśli, że spożywany produkt okaże się nieświeży i dojdzie do zatrucia żołądkowego ?
,
Tak, ale nie jest to mysl natretna, raczej rozsadna. ;) ;)
life begins at the end of your comfort zone
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1270
Dołączył(a)
18 sty 2015, 22:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do