Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

przez black_cat 07 maja 2011, 21:23
no więc właśnie ja też od zawsze byłam wrażliwa i wszystko przezywalam ;/ Pewnie Twoi znajomi gdybys im powiedział pomyśleliby, że sobie z nich żartujesz... zreszta cięzko jest powieedzieć, że się leczy u psychiatry nie każdy to rozumie i odrazu bierze nas za wariatów ;/ dzis doraźnie wróciłam do jednego leku, już dawno powinnam była to zrobić ale chciałam wytrzymać i to był wielki bład;/ bo nie mozna się z tym męczyć i czekać aż przejdzie bo wtedy jest coraz gorzej, a przez jakies 3 miesiace czulam się już na prawdę dobrze
Wiesz to chyba nie jest tak, że trzeba brać leki do końca życia tylko po prostu potem jeśli tylko poczujemy po pewnym czasie, że cos już zaczyna się nie tak dziać w naszej głowie odrazu trzeba działać. Dziś znów miałam wrażenie, że jestem na dnie, ale ktoś mi pomógł wziełam lek i znów chcę walczyć.
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
05 maja 2011, 23:28

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez MARTIN1986 08 maja 2011, 10:32
Ja dziś mam natrectwa takie że, wypiłem 3 piwa i żle to na mnie zadziałało. I ze przez stresy mój wygląd sie zmieni! :evil:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
05 maja 2011, 16:27
Lokalizacja
Częstochowa

Natręctwa myśli...

przez black_cat 08 maja 2011, 12:41
Twoje natręctwa chyba głownie dotyczą tylko Ciebie? może to i lepiej bo łatwiej będzie z tego wyjść we wtorek wszystko się u Ciebie wyjaśni więc glowa do góry ;p
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
05 maja 2011, 23:28

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

przez MadGregor 08 maja 2011, 12:58
U mnie to trwa odkąd pamiętam. Z czasem natręctwa zdominowały moje życie i praktycznie kiedy przestały być formą lęku przed konsekwencjami ich nie wykonania a tylko nawykiem, przestałem traktować je jako coś nienormalnego i były czymś automatycznym. Tu wydaje mi się że to już nie tyle nerwica co osobowość anankastyczna. Nigdy nie uważałem że to wymaga leczenia, czasami nawet wierzyłem że rytuały naprawdę pomogą mi uniknąć niechcianych sytuacji czy zmienić bieg wydarzeń (jakaś paranoja). Dopiero parę lat temu po traumatycznych i stresujących sytuacjach kiedy zaczęły dochodzić stany depresyjne i inne zaburzenia nerwicowe, ten problem się nasilał i dzisiaj chyba osiągnął apogeum co de fakto upośledza kreatywne myślenie i myślenie w ogóle ;/
"Nie jesteśmy żywi, więc nie możemy umrzeć.Ale nie jesteśmy też martwi.Za długo pożerało mnie pragnienie, którego nie można zaspokoić.Za długo głodowałem, czekając na śmierć i nie umierając.Niczego nie czuję.Wiatru na mej twarzy, ani rozpryskującej się bryzy, ani ciepła kobiecego ciała."
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
22 wrz 2010, 17:49

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez MARTIN1986 08 maja 2011, 13:38
Nie od dziś mówie że Nerwica to Ja. Ja się w 90% przejmuje tylko sobą. Inne wydarzenia i osoby mnie nie ruszają :(

-- 08 maja 2011, 14:09 --

Jak myślicie czy przez ciągłe natręctwa, można wpaść w jakaś chorobę? Lub jakies poważne powikłania jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny? Wiele razy się mówi, ona przeżywa i jak teraz wygląda albo że mysłisz to oswijejesz? hehehe. Jestem strasznie skoncentrowany na swoim wygladzie, to ne mężczyzne bardzo złe :x Ciekawe czy doktórka da mi jakiś lek na te natręctwa. Poprosze ja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
05 maja 2011, 16:27
Lokalizacja
Częstochowa

Natręctwa myśli....

przez Newrus_90 11 maja 2011, 13:16
Myślałem że wszystko jest już OK, ale nie jest! myśli powróciły, Boże jak ja się strasznie boję, boję, boję, boję! nie mogę się na niczym skupić. Czy to możliwe żeby mimo brania leków myśli były dalej. Biorę anafranil od prawie 3 miesięcy. Przez jakiś czas było dobrze. Do wizyty lekarskiej mam jeszcze 2 tygodnie, ale boję się że nie doczekam, tak jak poprzednio i zrobię sobie krzywdę. Nie wiem co robić!
Ostatnio edytowano 14 maja 2011, 12:13 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na tematykę Twojego postu
Newrus_90
Offline

Natręctwa myśli....

przez uzytkownik 11 maja 2011, 13:26
Ładna pogoda. Idź na rower, pobiegaj - mówię poważnie! Nie myśl o tym, bo się zapętlasz w błędnym kole.
uzytkownik
Offline

Natręctwa myśli....

przez refren 13 maja 2011, 15:07
Natręctwa zależą nie tylko od leków, ale też od trybu życia, aktywności i tego jak sobie w głowie poukładamy. Ale można je pokonać.
refren
Offline

Natręctwa myśli....

Avatar użytkownika
przez Robanix 14 maja 2011, 01:14
refren napisał(a):Ale można je pokonać.


Czasami tak, ale czasami nie pozostaje nam nic innego jak spróbować nauczyć się z nimi żyć...
"Kiedy znalazłem się na dnie, usłyszałem pukanie od spodu."
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
03 maja 2008, 15:49
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli....

przez Newrus_90 14 maja 2011, 12:27
Śmiertelniczka napisał(a):Newrus_90, chodzisz na terapię czy tylko do psychiatry?
Newrus_90 napisał(a):Czy to możliwe żeby mimo brania leków myśli były dalej.
Jest to możliwe, ponieważ to, czy wyzdrowiejesz, zależy nie tylko od brania leków, ale przede wszystkim od pracy nad sobą - powinieneś chodzić na terapię. Leki nie leczą, tylko łagodzą objawy.

Dopiero zamierzam się wybrać na terapię. Ale natrętne czynności raczej ustąpiły, mimo paru wyjątków, ale to raczej przyzwyczajenie, ciężko jest robić coś inaczej po upływie tylu lat, a myśli...niby lepiej niż na początku, raczej jestem wyciszony, chociaż ostatnio miałem mały kryzys gdzie myślałem że leczą mnie na chorobę której nie mam i w ogóle była masakra, nie mogłem się pozbierać.
Newrus_90
Offline

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Blair 14 maja 2011, 19:02
Ja już sama nie wiem co mi dolega.
Chyba nerwica natręctw dot myśli.
Często dopada mnie jakiś dziwny lęk "że mi odbije" i będę niebezpieczna dla otoczenia...lub dla siebie
Gdy te myśli przychodzą najczęściej je zażeram...Wtedy zamiat myśleć , że niedługo zwariuję myślę o tym,że po raz setny zawaliłam odchudzanie.

Wykańcza mnie to:( Im bardziej próbuję walczyć tym częściej przykre myśli wracają:(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
14 maja 2011, 18:45
Lokalizacja
seaside

Natręctwa myśli....

Avatar użytkownika
przez looney_tunes 02 cze 2011, 19:45
Czy to natręctwa myślowe?

Czy to, że jak zbiegam ze schodów, nagle mam wizję, że potykam się i upadam (na tych schodach, oczywiście), to też natręctwa myślowe? Pojawiają się zawsze niespodziewanie, niezależnie od mojej woli.

-- 02 cze 2011, 20:33 --

Mógłby ktoś się wypowiedzieć?
Ostatnio edytowano 02 cze 2011, 22:25 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na treść/problematykę
"Dogs never bite me. Just humans"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
10 kwi 2011, 14:39

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 02 cze 2011, 22:26
looney_tunes, Przeglądałam Twoje wcześniejsze posty. Myślę,że te myśli mogą mieć podłoże lękowe, czyli nn.
Dlaczego nie zgłosisz się na psychoterapię?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Natręctwa myśli...

przez konwalia123 03 cze 2011, 11:25
nienawidze tych mysli.................:((
„[...] każdy na nią czeka, jak na stacji stoi, wypatruje, skąd nadjedzie pociąg, który wszystko wyprostuje”
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
06 mar 2011, 17:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do