Trzęsę się w stresowych sytuacjach...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

czy to ręka czy to głowa......

Avatar użytkownika
przez aniołek 16 maja 2007, 22:57
hej przedstawiam moj kolejny bezsensowny wkrecony i natretny problem, mam nadzieje ze ktos powie mi, ze tez tak ma i ze mnie rozumie i ze wie co mi powiedzic aby mi ulżyło :))

myślę ze to co mi sie dzieje jest bardzo zwiazane z fobia spoleczna, zreszta napewno :) ale co tu zrobic kiedy np jestem u lekarza i bada mnie wtedy natychmiast badana czesc ciala telepie sie jakby była galaretą, lekarz to jest pikuś, wezmy sobie takiego fryzjera, malowanie jakos przejdzie ale jak juz jest strzyzonko to moja glowa robi wrecz cyrkowe sztuczki i takze telepie sie jak galareta, niewazne czy reka czy noga czy nawet jak jem przy stole z obcymi ludzmi łeb mi sie trzesie no i teraz najgorsze jest to, że zawsze kiedy mam isc w takie miejsce wkrecam sobie juz dzien czy dwa wczesniej jak to bedzie mi sie cos trzesło no i zaczyna sie lęk, i boje sie tam isc no i jak tu byc normalnym...... chlip chlip
'LUDZIE LUDZIOM......'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
19 lip 2006, 20:55

Avatar użytkownika
przez nieudacznik 17 maja 2007, 00:31
Witam, ja tez niepotrafie sobie z tym poradzić, glowa mi sie odrazu trzesie jak sobie o tym pomysle, a jak jest stresująca sytuacja to szkoda gadac, nawet podpieranie i trzymanie glowy niepomaga. Boje sie gdziekolwiek isc, czy do sklepu, do szkoly zawsze mam lek przed tym trzęsieniem... az sie odechciewa zyc... dzis taka dziewczyna z mojej klasy to chyba zauwazyla bo jakos tak pokazala kolezance przekrzywiajac glowe na boki i uslyszalem "(...) takie tiki (...)", pomyslalem - to napewno o mnie chodzi, rozejrzalem sie wokół i nikt nietrząsł głową. W całej szkole nikt chyba takiego problemu niema, wszyscy usmiechnieci, luzno sie ruszaja, a ja ciagle spiety... i roztrzęsiony... Nawet błacha sytuacja dla mnie jest stresująca bo zawsze boje sie ze sie zatrząsę i ktos to zauwazy...np. takie stanie na przystanku autobusowym nawet jak stoją tam tylko 2 osoby jest bardzo stresujace... ciagle mysle o tym niemoge sie wyzbyc tej mysli i sie tylko nakrecam... o moich problemach pisałem juz w dziale nerwica lekowa, pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:31
Lokalizacja
polen

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do