natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez Streetpunk 07 lis 2012, 16:50
Witam ponownie. No właśnie, tak jak moj przedmówca powiedział, religia daje poczucie bezpieczeństwa. Ja w swojej nerwicy to się generalnie boje diabła. wiem że to śmieszne, ale tak jak pisałem, chodzi mi o to, że jak mam coś zrobić "grzesznego" (niekoniecznie jest to zwiazane z seksem, ale np z jedzeniem itp), to sobie "mowie", wmawiam że jak to i to zrobie to niech szatan cos mi zrobi fizycznie, w sensie, no nie wiem zniszczy jakaś rzecz materialną ktora jest dla mnie ważna np. Przy czym często nie wymawiam tego głośno, tylko tak coś mruczę pod nosem, są to takie impulsy w myślach. Tą "regułkę" wypowiadam w myślach, a słowami tylko potwierdzam, szepcząc coś tam do siebie w stylu "tak, niech tak sie stanie". No i jak zrobię to coś, co było obwarowane tym zastrzeżeniem,złamę je, to oczywiście dół itp. Zaznaczam że ogólnie jestem wierzący i praktykujący, chodzę do spowiedzi w miare regularnie. Czasem też do spowiedzi chodziłem głównie po to, żeby "zmazać" te moje głupie przysięgi, zastrzeżenia, i żeby uchronić się przed działaniem szatana. Uff, niezłe schizy no ale gnębi mnie to.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
18 paź 2012, 23:29

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez trek 07 lis 2012, 18:40
lepiej przestan tak robic bo to typowe natrectwo i rozwijasz je w ten sposob, ja np. rowniez mialem takie formulki, dochodzilo do tego ze musialem te formulki powiedziec w bardzo scisly sposob okreslona ilosc razy i wymagania narzucalem sobie olbrzymie przykladowo powiedziec dana fraze, swistnac powietrzem 50 razy spojrzec w okreslony sposob i zrobic to w okreslonym czasie, a jeszcze jak doszly wymagania typu: mowiac to i to wyobrazic sobie cos i bez czegos, to juz wogole, bo ciagle bylem nieusatysfakcjonowany z wypowiedzenia formulki nieraz jedna klepalem iles minut juz przy koncu jedno skojarzenie, zle spojrzenie z czyms co symbolizuje cos wg natrectw zlego i od nowa, to szlo w godziny, a nawet dni, jedna magiczna formulke zeby 'zalatwic', nieraz zajmowalo mi kilka dni. Ile przy tym frustracji i wyczerpania psychicznego to wole nie mowic, takze nie wchodz w to.

Skoro jestes wierzacy to nie mozesz poddac sie woli Boga? W tym momencie zamiast sie poddac woli Boga, takim formulkami sam zaklinasz rzeczywistosc, probujesz manipulowac przeznaczeniem: '' jak zrobie to to to", rzucasz jakimis magicznymi wyrokami. Zaprzestan tego juz dzisiaj. :)
trek
Offline

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez Streetpunk 07 lis 2012, 19:09
Zacznę od tego, że dziękuje za odpowiedź i zainteresowanie tematem :) Przechodząc do sedna - generalnie masz racje, tylko że to nie tak łatwo zaprzestać tych natręctw :smile: Wszak na tym polega ta cała nerwica że jest to natręctwo. U mnie to można powiedzieć jest to jakiś chyba objaw braku silnej woli, zdecydowania. Bo normalnie to każdy człowiek sobie powinien sam decydować -mam ochote na to czy na to , wiec robię to. a jak nie to nie robię. I dochodzi jeszcze problem religijny u mnie. Nie mogąc samemu zdecydować czy zrobić coś, wypowiadam jakieś formułki żeby zniechęcić siebie do robienie tego, poprzez strach przed konsekwencjami wynikajacymi z niedotrzymania takiej "przysięgi". Że jak nie wytrwam w tej "przysiędze" to stanie się to i to. Ze sobie powiedziałem że szatan zrobi mi to i to. No nic , oczywiście będe probował walczyć. Ktoś kiedyś powiedział, że najlepszym sposobem na wyleczenie sie z nerwicy jest nie uleganie jej, i zwyczajne olewanie tych wszystkich formułek, przysiąg, gestów. Że jak pare razy olejemy te przysiegi i zobaczymy ze nic sie nie stanie , to nerwica osłabnie a może nawet zaniknie.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
18 paź 2012, 23:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez trek 07 lis 2012, 19:40
miałem to samo ten sam mechanizm, wlasnie tak trzeba, olewać, mowic sobie ze to choroba i tyle.
trek
Offline

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez qwertyqq 06 gru 2012, 17:53
@michal23 - coś dla Ciebie: http://www.rozmawiamy.jezuici.pl/rozmaw ... /81/n/2912

Polecam wszystkim to przeczytać i przestać się bać wymyślonych historii przez wasz mózg.

Trzymajcie się z Bogiem.
Pozdrawiam.
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
06 gru 2012, 17:51

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez fionaona7 06 gru 2012, 20:22
qwerty ja przeczytałam,co linka dałes dzieki i mi pomogło:)
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
03 gru 2012, 12:02

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez Wolny 22 cze 2013, 22:14
Cytat autora postu
"Witam, również mam natręctwa religijne, a mianowicie u mnie chodzi o tzw przysięganie. Tzn kiedy nie moge się powstrzymać samą wolą przed jakimś grzechem natury seksualnej, np masturbacją, i się zastanawiam czy to zrobić, to jakoś sobie taki mechanizm wykształciłem że wtedy "przysięgam" Bogu że tego nie zrobie, a jesli zrobię to niech Bóg ukarze mnie, tu na ziemi. No i jak mimo tej "przysięgi" zrobię to, to oczywiście doł i rozważania co to teraz będzie. Tak samo jest z szatanem - czasem mówie tak do siebie, a raczej takie natrętne myśli przychodza, że jak np dokonam masturbacji to niech szatan zrobi mi coś złego tu na ziemi, np zniszczy coś co na czym mi zależy itp. No i jak nie dotrzymam "umowy" , to boję się że coś się stanie. O ile w przypadku Boga to jakoś czasem mam przebłyski rozsądku i tłumaczę sobie, że Bóg wie że to nerwica, że nie karze tu na ziemi, to w drugim opisywanym przypadku jest gorzej, bo się boje po prostu czy coś sie stanie itp. Zaznaczę, żeby było jasne - jeśli dokonam tej przykładowej masturbacji BEZ wcześniejszego "przysięgania", to nie mam aż takiego strachu przed karą, a jedynie "normalny" wyrzut sumienia że to grzech itp . Podobnie w drugim przypadku. Zdaję sobie sprawę, że to troche brzmi absurdalnie i pomyślicie że mam niezłe schizy ale taki sobie mechanizm wykształciłem niestety, nerwicowy. No można iść do spowiedzi, tylko wiadomo, nie chce latać co tydzień do spowiedzi, a czasem nie ma fizycznej możliwości żeby od razu iść do konfesjonału i trzeba odczekać np te 2 dni do niedzieli ale wtedy człowiek świruje.. pozdrawiam"

Cytat bittersweet.
witaj :P jeśli masz nerwice natręctw, to pewnie logika Ci nie pomoże, ale pomyśl : czy Boga naprawdę interesuje to, czy sie zmasturbowałeś ? i jest to fakt tak znaczący, że będzie kary nasyłał ? w takim razie każdy powinien być ukarany, no może oprócz 1% aseksualistów ;) ale ci na pewno maja inne grzeszki na sumieniu.



Kolego Street... nie dokończę, masturbacja to nowoczesna nazwa, stara nazwa brzmi samogwałt.Wiedz, że samogwałt jest grzechem i w Piśmie Świętym jest o tym napisane.Z tego można się wyleczyć bądź pewien, a to, że jest to normalne bo wielu tak robi ciebie nie usprawiedliwi przed Panem(nawet jeśli by zapewniał ciebie najznakomitszy seksuolog na świecie)A grzech jest wykroczeniem poza prawo.


Pan Bóg zesłał swojego syna(który był bez grzechu i bez skazy)aby poniósł śmierć za nas(piszę tak aby podkreślić jak znaczące to było dla Boga i jest dla człowieka)Pan Jezus był ofiarą przebłagalną za nasze grzechy(barankiem ofiarnym)My wierząc w to dzieło zabawienia JAK I RÓWNIEŻ PRZEZ PRZESTRZEGANIE PRZYKAZAŃ, O KTÓRYCH MÓWIŁ PAN JEZUS zostaniemy oczyszczeni z nieprawości i dostaniemy życie wieczne, a to obietnica.Wystarczy, że uwierzysz w Pana Jezusa i będziesz przestrzegał Jego nauki, która to jest od Pana Boga. Piszę to bo to podstawa jakby ktoś nie wiedział.

Pan Bóg nikogo nie doświadcza ale zezwala na różne próbowania.Pan Jezus mówił do Ap.Piotra, że Szatan sobie uprosił aby przesiać Piotra jak pszenica, jednak do tego nie doszło bo Pan Jezus wstawił się za nim u Pana Boga.Ale czasem bywa odwrotnie jak w opowieści o Hiobie, który to został oddany w ręce Szatana sugerującego, że odwróciłby się od Pana gdyby nie dobra jakie dostaje(Hiob miał wielkie majętności bo Pan Bóg mu błogosławił)Więc Hiob stracił dzieci, majętność, dostał trąd ale nie odwrócił się od Pana Boga.Jestem pewien, że Pan Bóg sprawdza w ten sposób wierność swoich ludzi.Mogą być też inne powody np. uszlachetnienie człowieka.Piszę to bo chciałbym ukazać trochę dokładniej tą rzecz.

Więc masturbacja czy jakkolwiek inaczej by nazwali to naukowcy lub lekarze jest grzechem.
Pracuj nad tym bracie, może być ciężko zależy od tego jak bardzo ci to weszło w nawyk.
Pan Bóg jest zawsze z tobą i chce żebyś się odwrócił od zła i nawrócił do Niego.
Proś Go o wszelką pomoc bo w Jego rękach jest wszystko.

Pozdrawiam.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
10 gru 2011, 14:37

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez refren 22 cze 2013, 23:25
Streetpunk napisał(a):Witam, również mam natręctwa religijne, a mianowicie u mnie chodzi o tzw przysięganie. Tzn kiedy nie moge się powstrzymać samą wolą przed jakimś grzechem natury seksualnej, np masturbacją, i się zastanawiam czy to zrobić, to jakoś sobie taki mechanizm wykształciłem że wtedy "przysięgam" Bogu że tego nie zrobie, a jesli zrobię to niech Bóg ukarze mnie, tu na ziemi. No i jak mimo tej "przysięgi" zrobię to, to oczywiście doł i rozważania co to teraz będzie. Tak samo jest z szatanem - czasem mówie tak do siebie, a raczej takie natrętne myśli przychodza, że jak np dokonam masturbacji to niech szatan zrobi mi coś złego tu na ziemi, np zniszczy coś co na czym mi zależy itp. No i jak nie dotrzymam "umowy" , to boję się że coś się stanie. O ile w przypadku Boga to jakoś czasem mam przebłyski rozsądku i tłumaczę sobie, że Bóg wie że to nerwica, że nie karze tu na ziemi, to w drugim opisywanym przypadku jest gorzej, bo się boje po prostu czy coś sie stanie itp. Zaznaczę, żeby było jasne - jeśli dokonam tej przykładowej masturbacji BEZ wcześniejszego "przysięgania", to nie mam aż takiego strachu przed karą, a jedynie "normalny" wyrzut sumienia że to grzech itp . Podobnie w drugim przypadku. Zdaję sobie sprawę, że to troche brzmi absurdalnie i pomyślicie że mam niezłe schizy ale taki sobie mechanizm wykształciłem niestety, nerwicowy. No można iść do spowiedzi, tylko wiadomo, nie chce latać co tydzień do spowiedzi, a czasem nie ma fizycznej możliwości żeby od razu iść do konfesjonału i trzeba odczekać np te 2 dni do niedzieli ale wtedy człowiek świruje.. pozdrawiam


To normalne, że nie potrafisz się powstrzymać od masturbacji siłą woli. Dobrze to ujął św Paweł: "Wiemy przecież, że Prawo jest duchowe. A ja jestem cielesny, zaprzedany w niewolę grzechu. Nie rozumiem bowiem tego, co czynię, bo nie czynię tego, co chcę, ale to, czego nienawidzę - to właśnie czynię. Jeżeli zaś czynię to, czego nie chcę, to tym samym przyznaję Prawu, że jest dobre. A zatem już nie ja to czynię, ale mieszkający we mnie grzech. " Polecam cały List do Rzymian.

Te przysięgi nie mają sensu, nie możesz przysięgać w sprawie czegoś, nad czym nie panujesz. Poza tym rezygnujesz ze swojej wolności, poddając się w swoich intencjach diabłu, bo jeśli dobrze zrozumiałam, to on ma Ci wymierzyć karę. Nie brzmi to po chrześcijańsku. Jeśli wierzysz w Boga, to czemu nie oddajesz się Jemu? Myślę, że lepiej byś na tym wyszedł:
"Teraz jednak dla tych, którzy są w Chrystusie Jezusie, nie ma już potępienia. Albowiem prawo Ducha, który daje życie w Chrystusie Jezusie, wyzwoliło cię spod prawa grzechu i śmierci. Co bowiem było niemożliwe dla Prawa, ponieważ ciało czyniło je bezsilnym, [tego dokonał Bóg]." ( Rz 8 )

Grzech jest zły, dlatego że zabiera Ci wolność, ale te przysięgi, magia, pogrążają Cię jeszcze bardziej, bo próbując się zastraszyć, coraz bardziej tracisz podmiotowość.

"Nie otrzymaliście przecież ducha niewoli, by się znowu pogrążyć w bojaźni, ale otrzymaliście ducha przybrania za synów, w którym możemy wołać: "Abba, Ojcze!" (Rz 15)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3255
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez rikuhod 22 cze 2013, 23:37
Streetpunk, wiesz tak samo jak ty miałem taki okres, aby powstrzymać się przed grzechem obiecałem Panu Bogu, że nie robić czegoś grzesznego, wyszło wszyscy wiedzą :( Jakoś tak jest, że im mocniej się na siłe powstrzymujemy przed czymś nasz umysł jakby nie może wytrzymać i robimy to jakby odruchowo :( Tak jak napisałeś ignoruj te wszystkie przysięgi i formułki. Jeśli czujesz pokusę do zrobienia czegoś grzesznego zamiast tworzyć przysięgi, "że jeśli zrobisz to coś złego się stanie" lepiej po prostu ignoruj ją. W ten sposób łatwiej ci będzie się powstrzymać :)

Jeśli czujesz się odpowiedzialny za wszystkie niedotrzymane przysięgi możesz w modlitwie przeprosić Pana Boga, że wymyśliłeś te wszystkie formułki oraz poprosić aby ci je darował :) On Jest twoim Ojcem wie w jakiej jesteś sytuacji i wysłucha :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
24 gru 2012, 00:25

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 22 cze 2013, 23:40
Wolny, zmień nick na zniewolony przez religię po ten stek bzdur które napisałeś o tym świadczy.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17045
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez wino.nocy 26 cze 2013, 19:25
Wiedz, że samogwałt jest grzechem i w Piśmie Świętym jest o tym napisane.
W Biblii nie ma mowy o masturbacji :roll:
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
25 cze 2013, 12:16
Lokalizacja
wroclaw

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez rikuhod 27 cze 2013, 14:30
wł mnie nie należy mieć aż tak silnego odrzucania grzechu. Trzeba go unikać, ale nie należy też być aż takim perfekcjonistom. Bóg nie dał nam wolnej woli abyśmy tylko słuchali jego poleceń jak niewolnicy, Bóg dał nam ją żebyśmy sami mogli odróżnić dobro od zła i sami decydować. Bóg nie będzie się na nas złościł że popełniamy grzech, ani nie będzie nas za nie karał. Każdy rodzic kocha swoje dzieci takie jakie są nawet jeśli ma wady.

To że popełniliśmy grzech nie znaczy, że jesteśmy niewiadomo kim. To jest jak w życiu popełniamy błędy, ale niektórych błędów nie da się uniknąć, ale na błędach jak i na grzechach można sie uczyć. Wiemy co złego zrobiliśmy i wiemy, że nie chcemy popełnić znowu tego samego błędu :)

Nie należy obsesyjnie unikać grzechu bo w ten sposób tylko sami się wykańczamy i pokusa do grzechu robi się tylko silniejsza :( Lepiej ignorować złe pokusy, zamiast odpędzać je na siłe. Wtedy mamy do tego bardziej obojętne podejście i pokusy są mniejsze. Jeśli nawet zgrzeszymy to nie znaczy też, że należy od razu się umartwiać. Popełniło się błąd trudno, więcej się go nie popełni.

Wł mnie lepiej zamiast przesadnie unikać grzechów skupić się na dobrych uczynkach. Bo to one są oznaką prawdziwej miłości.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
24 gru 2012, 00:25

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez refren 03 lip 2013, 10:40
rikuhod, w pełni się z Tobą zgadzam, unikanie grzechu nie może być sensem życia, lepiej się koncentrować na tym, co dobre i dążyć do tego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3255
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez sadi31 05 lip 2013, 18:00
Wolny
- to co piszesz - to jeden wielki stek bzdur - no ale kazdy ma prawo do swojego zdania

masturbacja to nowoczesna nazwa, stara nazwa brzmi samogwałt
- swoja droga jedna z najglupszych nazw jakie slyszalem - samo-gwalt - jak mozna zgwalcic samego siebie skoro gwalt jest wbrew woli i na przekor - osoba ktora sie masturbuje wyraza na to zgode a wrecz chec wiec o jakim gwalcie tu mowa ;-0
- onanizm - hmmm - no tak ksiega Onana - ST gdzie bOg ukaral go za to ze bzykajac sie ze swoja laska mowiac brzydko spuscil sie na kocyk - '' upuscil nasienie na ziemie''
- tak troche z historii

Kod: Zaznacz cały
Z tego można się wyleczyć bądź pewien
- wyleczyc to sie mozna z choroby - a masturbacja o ile mi wiadomo choroba nie jest

reszty nawet nie przytocze bo tak wielkiego steku bzdur nawiedzonego katola dawno nie slyszalem -
zeby kogos pouczac podstawiajac madre cytaty z PS wypadalo by owo pismo znac nie tylko w kontekscie bajek i przypowiesci ale tez i nauki i przede wszystkim historii - inaczej wlasnie powstaja takie brednie o golebiach ktore zapladniaja dziewice
Avatar użytkownika
Offline
Posty
363
Dołączył(a)
25 maja 2009, 19:29
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do