Jestem przerażona, pomóżcie...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Jestem przerażona, pomóżcie...

przez Vii 25 wrz 2010, 23:15
Z natręctwami męczę się już rok. Jakiś czas temu wydawało mi się, że znalazłam na nie sposób - tak jak ktoś z Was to napisał, przestałam z nimi walczyć, pozwalałam, żeby się na mnie "wyżyły" i jakoś mijały. Wszystko było dobrze do wczoraj - całkiem z kosmosu pojawiła mi się myśl o seksie z moim bratem i teraz cały czas mam to gdzieś w mózgu, nie pozwalam sobie o tym myśleć, ale to wraca i, boże, jest okropne!!!!!! Jak ja mam bratu spojrzeć w oczy, boję się że to już zawsze ta myśl będzie w mojej głowie. Myślę, żeby się zabić, to jest straszne... :why: Czy ktoś miał coś takiego? Czy ja już jestem całkiem nienormalna?
Vii
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
25 wrz 2010, 23:05

Re: Jestem przerażona, pomóżcie...

przez marciatka 26 wrz 2010, 12:42
Vii, spokojnie. Jak sama pewqnie dobrze wiesz, ta myśl sama zniknie, kiedy pojawi się inna, równie Cię absorbująca, albo kiedy czymś się zajmiesz w pełni, czyli angażując w coś i ciało, i umysł.

Masz w sobie dużo emocji, nakręcasz się. Rozumiem to, ta myśl Cię boli i przeraża, wstydzisz się jej i boisz. Na początek usiądż i skup się na oddechu, mi np bardzo pomaga oddech jogi, czyli oddychanie na 4 (każdy etap oddechu trwa tyle, co powolne liczenie do 4). Kiedy nieco się wyciszysz, możesz spróbować oswoić tę myśl. W sumie to nie jest nic złego, każdy czasem myśli o seksie z jakąś osobą, z którą jest to niemożliwe, jednak to jest w zupełności normalne. A u Ciebie to już w ogóle nie jest nic złego, bo sama dobrze wiesz, że w środku tego nie chcesz, tylko Twój umysł wyprodukował taką myśl, niezależnie od Ciebie i to nie jest żadno Twoje pragnienie. Możesz też popatrzeć na swojego brata i pomyśleć, że przecież ten facet jest spoko, ale w ogóle nie w Twoim typie i znając jego obleśne zwyczaje (puszczanie bąków przy oglądaniu tv czy coś w tym stylu), nigdy w życiu byś się z nim nie przespała, nawet, gdyby nie był Twoim bratem.

A jaskuteczniejsza metoda, oprócz racjonalizowania takich myśli, to zajęcie się czymś. Przekop ogródek, upiecz skomplikowane ciasto, rób na drutach słuchając radia, czytaj książkę i jednocześnie jedz suszone banany. Rób albo coś bardzo angażującego, albo parę mniejszych rzeczy jednocześnie. W końcu ta obsesyjna myśl straci na wartości dla Twojego umysłu, bo zajmiesz go zupełnie natłokiem ciekawych zajęć.

Może też pomyśl o wizycie u psychiatry lub psychologa? Wtedy będzie Ci łatwiej.
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
13 sie 2010, 18:37

Re: Jestem przerażona, pomóżcie...

przez Vii 26 wrz 2010, 16:08
Dzięki, kochana :) Bogowie, jak dobrze, że ktoś to rozumie...
Vii
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
25 wrz 2010, 23:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Jestem przerażona, pomóżcie...

przez marciatka 26 wrz 2010, 17:29
:smile: poradzisz sobie. A jak chwilowo nie będziesz sobie radzić, pisz. Tutaj wszyscy mają problemy i dzięki temu się rozumiemy :)
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
13 sie 2010, 18:37

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do