czy ktos ma podobnie?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

czy ktos ma podobnie?

przez marishka 01 cze 2010, 22:59
Witam, moje problemy zaczely sie od choroby somatycznej, przeprowadzonej operacji i niestety braku polepszenia stanu zdrowia. W konsekwencji wywiazala sie u mnie nerwica i depresja- przestalam calkowicie sypiac. Po wizycie psychiatry dostalam leki- seronil, ktory zazywalam rano oraz amytryptylinum na noc. Postawily mnie one na nogi bardzo i mimo dalszego trwania choroby somatycznej i zwiazanym z tym bolem, ponownie zaczelam opytmistycznie patrzec w przyszlosc a co najwazniejsze spac :great: Niestety po 1,5 roku brania tego zestawu, zaczela sie u mnie przejawiac nn, zaczelo sieod rzeczy prozaicznych takich jak sprawdzanie gazu, wody, okien(raz nawet wyrwalam klamke z okna),zakrecanie wszystkiegopo 100razy- np butelki z otwarta woda mineralna zakrecalam do mementu az na wewnetrznej stronie kciuka nie pojawila sie krew..duzo by opowiadac.nie meczylo mnie to az tak bardzo do momentu osttaniego miesiaca, gdzie znacznie mi sie pogorszylo :roll:
Aby wytlumaczyc objawy nadmienic musze ze choruje fizycznie na pecherz-i od poczatku choroby mialam zwiekszona wrazliwosc na dotyk w tamtej okolicy, wiadomo spodnie, ciasne majtki itd, powodowaly dyskomfort. Bylo i jest to logiczne poniewaz mam stwierdzona chorobe somatyczna i takie ,,przewrazliwienie'' nie jest w takich przypadkach niczym dziwnym. Jednak ostatnio zaczelo mi sie to drastycznie rozprzestrzeniac. najpierw objeło skore głowy-cale zycie nosilam dlugie wlosy zzzwzwizwiazane w kucyk

[Dodane po edycji:]

zwiazane w konski ogon-wiec postanowilam je obciac, obwiniajac ta przeczulice noszeniem frotki w jednym miejscu przez tyle lat..niestety nie pomoglo.przeszlo na biustonosz, ktory doslownie czuje jakby wtapial mi sie w skore.przestalam nosic-przeszlo na pachy,nastepnie cale nogi, rece i twarz. :cry:
ponadto nigdy nie mialam problemow z makijazem a teraz gdy sie pomaluje to mam wrazenie, ze wypali mi oczy..czy ktos ma podobnie?ze nerwica natrectw zaczela dotyczyc jego odczuwania na ciele?
z mojej osobistej analizy wydaje mi sie , ze to glowa plata mi figle w rodzaju tego, ze jedyne nad czym jeszcze mialam ,,wladze'' to byl wlasnie moj wyglad, obecnie najlepiej by bylo gdybym chodzila nago i z lysa glowa, oczywiscie na bezludnej wyspie :lol: Jest to niezmiernie irytujace,po calym dniu w ubraniu, makijazu czuje sie tak znerwicowana,ze jedyne co robie to biore tabletke na spanie i odplywam zeby tego nie czuc. w lozku nie jest lepiej-koldra uciska o pizamie nie wspomne. bylam u psychiatry,ktory prowadzi moja osobe od poczatku i stwierdzil, ze pogorszylo mi sie znacznie w stosunku tego co bylo(jakbym ja tego nie wiedziala;) i zapisal mi lek o nazwie elicea.wybaczcie, ze sie tak rozpisalam, ale ciezko to ujac w jednym zdaniu.moje pytanie najwazniejsze brzmi-czy kogos przy nerwicy natrectw zaczely przeszkadzac ubrania i makijaz?czy wystapila u Was taka ,,przeczulica'' nerwowa?czy tylko ja jestem taka alienką :( Bede ogromnie wdzieczna za odpowiedzi, pozdrawiam Was cieplo
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
01 cze 2010, 22:41

Re: czy ktos ma podobnie?

przez marishka 16 cze 2010, 22:35
naprawde majac nerwice nikt z Was nie doznal uczucia parestezji? czyli mrowienia, pieczenia, zmienionego odczuwania skornego, przykrego w odbiorze? wczoraj dowiedzialam sie ze jest to standard w wielu nerwicach, najbardziej lekowej. wiec juz sama nie wiem na jaka cierpie uwzgledniajac te skore-pewnie na typ ,,mieszany''. bylam ciekawa czy ktos tego rowniez doswiadczyl i jakie leki mu pomogly. ja biore elicee 3 tydzien i zero poprawy :oops: bardzo mnie to martwi :-|
pozdrawiam
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
01 cze 2010, 22:41

Re: czy ktos ma podobnie?

Avatar użytkownika
przez zuźka76 17 cze 2010, 10:41
marishka napisał(a):Witam, moje problemy zaczely sie od choroby somatycznej, przeprowadzonej operacji i niestety braku polepszenia stanu zdrowia. W konsekwencji wywiazala sie u mnie nerwica i depresja- przestalam calkowicie sypiac. Po wizycie psychiatry dostalam leki- seronil, ktory zazywalam rano oraz amytryptylinum na noc. Postawily mnie one na nogi bardzo i mimo dalszego trwania choroby somatycznej i zwiazanym z tym bolem, ponownie zaczelam opytmistycznie patrzec w przyszlosc a co najwazniejsze spac :great: Niestety po 1,5 roku brania tego zestawu, zaczela sie u mnie przejawiac nn, zaczelo sieod rzeczy prozaicznych takich jak sprawdzanie gazu, wody, okien(raz nawet wyrwalam klamke z okna),zakrecanie wszystkiegopo 100razy- np butelki z otwarta woda mineralna zakrecalam do mementu az na wewnetrznej stronie kciuka nie pojawila sie krew..duzo by opowiadac.nie meczylo mnie to az tak bardzo do momentu osttaniego miesiaca, gdzie znacznie mi sie pogorszylo :roll:
Aby wytlumaczyc objawy nadmienic musze ze choruje fizycznie na pecherz-i od poczatku choroby mialam zwiekszona wrazliwosc na dotyk w tamtej okolicy, wiadomo spodnie, ciasne majtki itd, powodowaly dyskomfort. Bylo i jest to logiczne poniewaz mam stwierdzona chorobe somatyczna i takie ,,przewrazliwienie'' nie jest w takich przypadkach niczym dziwnym. Jednak ostatnio zaczelo mi sie to drastycznie rozprzestrzeniac. najpierw objeło skore głowy-cale zycie nosilam dlugie wlosy zzzwzwizwiazane w kucyk

[Dodane po edycji:]

zwiazane w konski ogon-wiec postanowilam je obciac, obwiniajac ta przeczulice noszeniem frotki w jednym miejscu przez tyle lat..niestety nie pomoglo.przeszlo na biustonosz, ktory doslownie czuje jakby wtapial mi sie w skore.przestalam nosic-przeszlo na pachy,nastepnie cale nogi, rece i twarz. :cry:
ponadto nigdy nie mialam problemow z makijazem a teraz gdy sie pomaluje to mam wrazenie, ze wypali mi oczy..czy ktos ma podobnie?ze nerwica natrectw zaczela dotyczyc jego odczuwania na ciele?
z mojej osobistej analizy wydaje mi sie , ze to glowa plata mi figle w rodzaju tego, ze jedyne nad czym jeszcze mialam ,,wladze'' to byl wlasnie moj wyglad, obecnie najlepiej by bylo gdybym chodzila nago i z lysa glowa, oczywiscie na bezludnej wyspie :lol: Jest to niezmiernie irytujace,po calym dniu w ubraniu, makijazu czuje sie tak znerwicowana,ze jedyne co robie to biore tabletke na spanie i odplywam zeby tego nie czuc. w lozku nie jest lepiej-koldra uciska o pizamie nie wspomne. bylam u psychiatry,ktory prowadzi moja osobe od poczatku i stwierdzil, ze pogorszylo mi sie znacznie w stosunku tego co bylo(jakbym ja tego nie wiedziala;) i zapisal mi lek o nazwie elicea.wybaczcie, ze sie tak rozpisalam, ale ciezko to ujac w jednym zdaniu.moje pytanie najwazniejsze brzmi-czy kogos przy nerwicy natrectw zaczely przeszkadzac ubrania i makijaz?czy wystapila u Was taka ,,przeczulica'' nerwowa?czy tylko ja jestem taka alienką :( Bede ogromnie wdzieczna za odpowiedzi, pozdrawiam Was cieplo




Oj.....od kiedy pamiętam natręctwa były i są przy mnie notorycznie....Przed spaniem też biorę leki na sen żeby odpłynąc i spać do rana, bo wcześniej poduszka koniecznie musi być ułożona poziomo, zakmnieciem poszewki poduszki w dolnej czesci (nigdy u góry) ;) (wiadomo o co chodzi?:)...kołdra tak samo, jesli są wzorki na niej to nigdy nie moga być odwrotnie jak na nie patrze;)...chore...nie daj Boże spie u kogos i guziki poszewki kołdry są nie "w nogach"!!!...jakiez to dla innych pewnie dziwne..ale mnie dobija!...Z natręctwami najgorzej mam wtedy, jak jade samochodem przede mna jest jakies auto i suma liczb rejestracji tego samochodu nie daje liczby parzystej, wtedy kombinuje z literami licze ich "krawędzie" wtedy ;)))....tak zeby bylo parzyscie. Krawedzie okien, ksztalty budynkow tez musza byc parzyste....masakra...Kubki muszą byc ustawione uszkami w jedna strone, nie mowiac o tym, ze naczynia czyszcze jak debilka kilka razy, bo mi sie zdaje ze wciaz sa brudne...wanne i umywalke czyszcze w kolko i w kolko...i wszystko musi byc ustawione tak jak ja to postawilam bo tylko ktos to lekko ruszy ja lece zeby ustawic tak jak bylo, bo drazni mnie ze nie jest jak powinno;). Wciaz latam ze szmata bo wydaje mi sie ledwo starłam kurz a on nadal tam jest...Z wyjsciem mam problem, bo wlasnie...zanim wyjde tysiac razy sprawdzam żelazko czy wylaczone (potrafie sie kilka razy wrocic), czy zamknelam drzwi...choc jak je zamykam mowie sobie, wlasnie zamykam wlasnie zamykam...to jednak powracam sprawdzac szarpiac kilka razy za klamke czy aby na pewno zamkniete, choc i tak pozniej gdzies na miescie non stop mam lęki i czarne wizje ze moze nie wyl. jednak zelazka i pali mi sie dom...?...straszne!!!! ooo...a jak schodze po schodach tez musi byc liczba parzysta, no i jak ide chodnikiem to musze trafiac na plytki, oby czasem nie miedzy plytkami;)...a jak juz mi sie zdarzy to nastepny krok stawiam na miedzy plytki no wlasnie, zeby znow bylo parzyscie....z ubraniami i makijazem jeszcze nie mam takich problemow. Natomiast do tych natrectw u mnie dochodzi bezsens swiata i dramatyzm mojego zycia, ciagly płacz i męczarnia sama ze soba, natrętne czarne mysli, o tym co moze sie zdarzyc...i tak co dzien od lat. Szkoda gadac....do tego zupelne niezrozumienie otoczenia, slysze tylko ze komplikuje sobie sama zycie...ale przeciez nie bede spowiadac sie z tego, ze ja tak musze!!! bo i tak nikt nie zrozumie. Leki owszem, cos tam "uśmierzają"...ale żyć z nimi do końca zycia?...marna perpektywa.
Pozdrawiam.
...płyń pod prąd, bo z prądem płyną tylko śmieci...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
09 cze 2010, 09:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: czy ktos ma podobnie?

przez marishka 18 cze 2010, 21:58
Dziekuje za odpowiedz:* Mi te kompulsje jakos jeszcze bardzo nie przeszkadzaly, ale jak pojawilo sie to przewrazliwienie na dotyk-zalamalam sie. bo jak tu chodzic?nago sie nie da :why:
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
01 cze 2010, 22:41

Re: czy ktos ma podobnie?

Avatar użytkownika
przez zuźka76 19 cze 2010, 09:20
marishka napisał(a):Dziekuje za odpowiedz:* Mi te kompulsje jakos jeszcze bardzo nie przeszkadzaly, ale jak pojawilo sie to przewrazliwienie na dotyk-zalamalam sie. bo jak tu chodzic?nago sie nie da :why:



Nie doświadczyłam tego uczucia...i odrzucam takie mysli, aby czasem się do mnie jeszcze to nie przyplatało!!!
Tylko jak się to u Ciebie pojawiło? Czego to było efektem?
...płyń pod prąd, bo z prądem płyną tylko śmieci...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
09 cze 2010, 09:42

Re: czy ktos ma podobnie?

przez marishka 20 cze 2010, 21:24
u mnie jak pisalam zaczelo sie od choroby pecherza, co uwrazliwilo mnie na dotyk w tamtym miejscu.myslalam,ze juz gorzej nie bedzie,ale jak widac cholerny organizm wszystko potrafi i stopniowo przeczulica rozlała mi sie na reszte ciala :why: masakra
:/
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
01 cze 2010, 22:41

Re: czy ktos ma podobnie?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 20 cze 2010, 23:31
marishka,
Liczysz tylko i wylącznie na leki? Że wyprowadzą Cię z choroby?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: czy ktos ma podobnie?

przez marishka 21 cze 2010, 12:14
wlasnie sie zsatanawiam nad terapia.wiadomo jak to jest jak sie pojdzie do psychikarty-bach i pelno recept a to nie tylko o to zapewne chodzi...tylko nie wiem co w moim przypadku byloby bardziej skuteczne- psychoterapia czy hipnoza?nadmienie, ze niestety problem fizycznego bolu jest u mnie nadal aktywny, wkrotce ide na kolejny zabieg pecherza :oops:
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
01 cze 2010, 22:41

Re: czy ktos ma podobnie?

Avatar użytkownika
przez mm_ 21 cze 2010, 15:18
marishka moim zdaniem mi to wygląda na przeczulicę neurologiczną, którą należy leczyć u neurologa, brać leki wyciszające nerwy (fizyczne neurony) czuciowe skóry, te leki przy okazji też działają uspokajająco na cały organizm... Jeśli faktycznie mam rację to przeczulica będzie wpływać na zaostrzenie nerwicy i na odwrót....Może to nie tylko wina emocji i złego samopoczucia ale o tym niech się wypowiedzą lekarze.... Nawet założyłam wątek o chorobach fizycznych a nerwicy: choroby-fizyczne-a-nerwica-t21697.html Powinnaś iść do dobrego neurologa i do poradni leczenia bólu..Ta przeczulica może mieć związek np. z twoimi problemami z pęcherzem...
Wpisz sobie w wyszukiwarkę : przeczulica neurologiczna i przeczulica (pod tym hasłem jest więcej info), no i przeglądnij sobie fora medyczne, tam na pewno coś znajdziesz
Avatar użytkownika
mm_
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
07 cze 2010, 14:56

Re: czy ktos ma podobnie?

przez marishka 22 cze 2010, 13:02
dziekuje za odpowiedzi..o rany poczytalam o tej przeczulicy neurologicznej i jeszcze bardziej sie
zalamalam :why: To moze byc trudniejsze do wyleczenie niz nerwica..o jenyy..nie mam juz sił :( :( :(
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
01 cze 2010, 22:41

Re: czy ktos ma podobnie?

przez zdesper 22 cze 2010, 13:14
naprawde majac nerwice nikt z Was nie doznal uczucia parestezji? czyli mrowienia, pieczenia, zmienionego odczuwania skornego, przykrego w odbiorze? wczoraj dowiedzialam sie ze jest to standard w wielu nerwicach, najbardziej lekowej. wiec juz sama nie wiem na jaka cierpie uwzgledniajac te skore-pewnie na typ ,,mieszany''. bylam ciekawa czy ktos tego rowniez doswiadczyl i jakie leki mu pomogly. ja biore elicee 3 tydzien i zero poprawy bardzo mnie to martwi
pozdrawiam


To sa niestety w wiekszosc objawy NN.Mam to samo i paradoksalnie przez te uczucie mrowienia jestem przykuty do lozka.Jest to po prostu bardzo silne natręctwo myślowe(obsesja).Bierz leki i w koncu poczujesz zmiane;).Kwestia tego zebys tylko dobrze je dobrala i nie występowaly zadne uciazliwe dla zycia skutki uboczne.Prawda jest taka ze w najciezszych przypadkach NN psychoterapia jest tyle pomocna co proba wyleczenia slepego rozmowa.

Pozdrawiam i 3 mam kciuki!

Swoja droga tez biore elicee ale ja mam oprocz NN jeszcze inne zaburzenia.Kiedys w koncu poczujesz spokoj ducha;)


Ty masz problem z tym ze przeszkadza Ci makijaz a ja mam problem z tym ze przeszkadzaja mi nawet ubrania:).Jeszcze jak jestem w domu to moge zdjac koszulke i poczuc jakos ulge ale wsrod ludzi to jedna wielka męka.
zdesper
Offline

Re: czy ktos ma podobnie?

przez marishka 22 cze 2010, 14:22
hej, no mi tez ubrania przeszkadzaja? dlaczego jestes przykuty do lozka :shock: ?
nie zalamuj mnie prosze, ze moze byc jeszcze gorzej. na co jeszcze cierpisz? leki Ci nie pomagaja?
odpowiedz prosze
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
01 cze 2010, 22:41

Re: czy ktos ma podobnie?

przez zdesper 22 cze 2010, 14:59
Odpowiem:)

Nie no po prostu kazda wykonywana przeze mnie czynnosc sprawia mi cierpienie i wiaze sie z tym ogromne napięcie .A mam to wlasnie przez te nieprzyjemne odczuwanie mrowienia,przez ubrania i inne sprawy.Lekow probowalem wiele i najbadziej godnym polecenia byl lekiem byla paroksetyna(rexetin) do czasu az zaczele dzialac w zupelnie inny sposob.U mnie leczenie jest bardzo skomplikowanie bo mam jeszcze podejrzenie choroby dwubiegunowej a obecnie przyjmuje elice 10 mg , 600mg convulexu(na stabiliazacje nastroju) oraz 100 mg pernazyny(tez w jakis sposob dziala na natrectwa a ponadto wycisza).Z lekow na natrectwa zostala mi tylko fluwoksamina(fevarin) oraz sertralina.

Szukaj w koncu cos co bedzie najlepiej Tobie odpowiadalo i nie poddawaj sie!.Ja tez wierze ze w koncu bede mogl zyc w zgodzie z natrectwami badz najlepiej bez nich.Na pocieszenie dodam ze sa jeszcze operacje chirurgiczne ale to juz dla najbardziej zaawansowanych przypadkow(Czy ja takim jestem ? No coz to musi stiwerdzic lekarz).

Pozdrawiam i zycze duzo zdrowia

Adaś :mrgreen:



I jeszcze jedno mariksha. Moze i jestes alienka(jestesmy) ale nie jedna osoba w naszej sytuacji dawno by sie poddala. Zastanawia mnie tylko jedno.Jakby wygladalo nasze zycie jakbysmy z dnia na dzien pozbyli sie tych natręctw? ;) .Chyba wszystko co mozliwe stalo by sie osiągalne.
zdesper
Offline

Re: czy ktos ma podobnie?

przez marishka 22 cze 2010, 15:06
Dziekuje za odpowiedź. Ale jeszcze zapytam aby wyczerpac temat. To mrowienie to jest takie jak ze scierpnietej konczyny gdy ,,lataja mrówki'', takie uczucie igieł wbijanych po tym gdy zostaje odkrwiona, np przez zła pozycje, ucisk czy cos podobnego?
Jak zaczelo Ci sie to natrectwo- poniewaz mi z choroba pecherza i operacja, takze poczatek byl typowo somatyczny.
I jeszcze jedno- piszesz, ze kazda czynnosc sprawia, ze Cie mrowi, kazdy dotyk najmniejszy, to leżac w lozku nie pogarszasz sprawy? przeciez wtedy praktycznie pol ciała dotyka lozka co najmniej?wtedy Cie nie mrowi miejsca gdzie lezysz?
Pozdrawiam cieplo :)
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
01 cze 2010, 22:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do