Natręctwa. Myśli. Odchyły Seksualne. Kazirodztwo.

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa. Myśli. Odchyły Seksualne. Kazirodztwo.

przez Beata Murczek 07 kwi 2007, 20:25
nigdy nie bylam u psychologa czy psychiatry,chociaz od dawnna juz mysle zeby wreszcie to zrobic. przesladuje mnie nerwica natretnych mysli. one sa straszne, niesamowicie wulgarne,seksualne, widze w nich siebie robiaca takie rzeczy,ze czuje sie jak psychopata,nienawidze siebie za to ze w mojej glowie powstaja takie mysli i musze je myslec i widziec te obrazy przed oczami. zawsze najwieksza ulge przynosi mi pociecie sie. wiem brzmi ostrao ale to nie tak,nie chce sobie zrobic wielkiej krzywdy, tylko troche bólu i krwi, pomaga, jakby pekal balon. napiszcie co sadzicie.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
07 kwi 2007, 20:10

przez nitka1183 08 kwi 2007, 19:36
Zajmij myśli czymś innym, zrób coś aby się zmęczyć fizycznie, mysli odpuszczą...Aczkolwiek ja bym poszła do lekarza, po co cierpieć?...
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
23 sty 2007, 08:22
Lokalizacja
3miasto

przez Beata Murczek 08 kwi 2007, 19:44
to juz jakis pomysl, zawsze staram myslec sobie o czyms innym ale wysilek jeszcze mi nie wpadl do glowy, hmmm moze sprobuje, dzieki.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
07 kwi 2007, 20:10

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez nitka1183 09 kwi 2007, 09:24
Jak miałam natrętne myśli to zawsze szorowałam schody na klatce albo łazienkę;) a zimą odśnieżałam podwórko - sąsiedzi się dziwili, że mam takiego niedobrego męża że mnie gania do tej roboty;)
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
23 sty 2007, 08:22
Lokalizacja
3miasto

Avatar użytkownika
przez Mona75 10 kwi 2007, 22:19
Zdziwiłabyś się wiedząc jak wiele osób ma takie myśli. Ja moimi też jestem czasem przerażona. Ale musisz mieć inne ujście niż samookaleczanie. Masz jakieś hobby?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez gusia 11 kwi 2007, 00:56
Wiesz?Ja myślę że takie myśli (sexualne)..to niejest nic złego ,przeceż kazdy z Nas ma różnorodne marzenia ,pragnienia...mówią że powinno się je realizowac.Tak szczerze powiedziawszy to uważam że to co jest w Twojej głowie ( a niewiem co) ,to jakies pragnienie ,w którym podświadomie chciałabys uczestniczyc ale ...no własnie ale...czy byłabyś skłonna?
Jesli tak...to .....to qrcze to tylko moje zdanie...jesli tak ,dlaczego masz sobie odmawiac tego na co bylabyś w stanie się zdobyc???
Cięcie się niejest rozwiązaniem problemu...
Wiesz wyładowywujesz tylko chore emocje przysłaniając je bólem ,którego pewnie i tak nieczujesz ,(bo to juz nie ból -to ulga)..błędne koło..błędne koło....te mysli będą wracały..
Powiem tak...uważam że te mysli niepojawiły się z "nikąd" ,tylko chciałabyś cos takiego przezyc.
Beato nieobwiniaj się ......tak jest ,ludzie tylko o tym niemówią -tyle...
No ale jeżeli jest to dla Ciebie
tak uciążliwe to niewiem czy psycholog,psychiatra,,,hmm...sexuolog..niewiem ...
Ja chyba niezawracałabym sobie głowy..
Pozdrawiam.
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

przez Beata Murczek 11 kwi 2007, 12:21
kompletnie nie trafiłas>>>gusia. to nie sa fantazje seksualne,które ma kazdy. myslisz,ze przejmowalabym sie tym co normalne? moje napadajace mnie (doslownie) mysli dotycza gwałtow z moim udzialem,przemocy, pedofilii. ja zawsze w roli oprawcy. jestem spokojna osoba,nigdy na realu nie zrobilabym krzywdy. nie wiem skad TO sie bierze. ciesze sie ze,napisalam o tym, pomoglo w jakis sposób.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
07 kwi 2007, 20:10

przez Jakub 11 kwi 2007, 13:09
Temat twoich natręctw jest klasyczny. Te obrazy nie ukazują w żadnym wypadku twoich pragnienień. Tego typu zaburzenia pojawiają się często, kiedy nasza osobowość sprzyja tłumieniu emocji z którymi z różnych powodów mamy problem w konfrontowaniu. Nie czekaj, tylko znajdź dobrego psychologa i psychiatrę. Przy nerwicy natręctw (w odróżnieniu od innych nerwic) leki prawdopodobnie będą niezbędne. Polecam terapię behawioralno - poznawczą (najwyższa skuteczność ok.80%). Powodzenia
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
01 mar 2007, 10:52

przez mieciu 12 kwi 2007, 10:46
Zapewne jesli byś nawet wcieliła te mysli w czyn wcale nie poczułabyś się szczęśliwsza a wręcz przeciwnie - poczucie winy nie dałoby normalnie egzystować. Te mysli to "tylko" choroba...
Offline
Posty
188
Dołączył(a)
10 sty 2007, 17:12

przez Beata Murczek 13 kwi 2007, 10:14
dziekuje za odpowiedzi. Jestescie Wielcy! napewno spotkam sie z lekarzem.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 6:52 pm ]
a moze wiecie cos na temat mojego obgyzania warg? czy ma to cos wspolnego z nerwica? obgryzam wargi od lat, do krwi, rodzice rece zalamywali,tlumaczyli,krzyczeli a ja nie moglam przestac. jak mam sie tego pozbyc, nie kontroluje tego.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
07 kwi 2007, 20:10

przez kinga87 13 maja 2007, 13:39
KOCHANA JA MAM TO SAMO!!! a juz myslałam,ze jestem z tym sama ,tez mam przez caly czas takie ochydne mysli,juz nie wiem co mam z tym robic,mnie tez przesladują pedofilskie wizje i na dodatek kiedy je mam nie widze w nich nic złego nie,jakbym byla jakas opetana,jakby cos mi siedzialo w glowie i mną sterowało,a przeciez gdyby przyszlo co do czego nigdy bym tego nie zrobila! jestem juz zrozpaczona,w ogóle zaczynam w to wierzyc,ze naprawde jestem niebezpieczna i ze moge stanowic zagrozenie :cry:
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
16 mar 2007, 18:46
Lokalizacja
lublin

Re: Straszne, wulgarne i seksualne myśli

przez sredniowieczna_panna 13 maja 2007, 13:53
Beata Murczek napisał(a):zawsze najwieksza ulge przynosi mi pociecie sie. wiem brzmi ostrao ale to nie tak,nie chce sobie zrobic wielkiej krzywdy, tylko troche bólu i krwi, pomaga, jakby pekal balon. napiszcie co sadzicie.


natrectw seksualnych akurat nie mialam, ale na inne (przede wszytskim robienie krzywdy innym) takz epomagal mi bol, dlatego odpisuje. Swego czasu wbijalam sobie paznokcie w reke (a mialam takie dlugie, ze ludzie mysleli, ze to tipsy), az zostawalo mi pelno takich polksiezycow odbitych na łapie;/ :( czasami jeszcze tez to robie:( tak mocno, ze prawie moglabym przebic skóre:(
Posty
75
Dołączył(a)
29 lis 2006, 20:05

czy to nerwica czy może jestem psycholem?

przez kinga87 14 maja 2007, 21:48
chciałabym z kimś o tym porozmawiac,nie mogę pójść do lekarza,bo nie mam ubezpieczenia,więc może troszkę was pokatuję,bo rozpaczliwie chcę opowiedziec komus moją historię :(
kilka miesiecy temu bylam normalną ,wesołą dziewczyną,w moim zyciu pojawilo się bardzo dużo stresu,ale NIGDY nie mialam jakiejs nerwicy ani czegos podobnego,z nawet najcięższych chwil i doswiadczeń wychodziłam bez szwanku,tzn zawsze udawało mi się to przetrzymac i nigdy nie bylo ze mną aż tak zle,od jakiegos czasu zaczęły mnie przesladowac dziwne,seksualne,wulgarne sny,ale się nimi nie przejmowalam i zapominalam o nich,wspomnę tylko,że przez długi czas miałam manię,że jestem chora i umieram,każdy ból świadczył o tym,że mam raka i nic nie bylo mnie w stanie przekonac,ze jest inaczej,ale juz dawno mi to minęło,wracając do sprawy,pewnego dnia (akurat się wtedy kąpalam) stało się coś czego nie mogę wytłumaczyć,po prostu w ulamku sekundy stanął mi przed oczami jeden z moich snów,w którym gwałci mnie krewny (a ja zawsze przeżywam silne emocje w moich snach),po prostu nie wiem skąd to się wzięło ,nawet o tym nie myslalam,to byl ułamek sekundy,od tej pory zaczęlam przezywac nerwice.Plakalam non stop,jakby to się stało naprawdę,sny stawały się coraz gorsze,czułam się tak,jakby to wszystko dzialo się w rzeczywistości,nie wspomnę o silnych objawach fizycznych nerwicy.Pózniej sie to jakos skonczylo,ale weszla mi do glowy i to bardzo silnie paranoja,że mnie opętał diabeł,tak,wiem,że to brzmi smiesznie,ale tak po prostu myslałam :( po długim czasie to ustało,ale swiat się dla mnie zawalił,nie odczuwalam radosci zycia,tylko lek i smutek,nic nie mialo sensu,od kilku dni przesladuje mnie koszmar,caly czas mam natrętne wizje na temat pedofilii,w zyciu bym nic zlego dziecku nie zrobila,ale ciągle mam takie wizje i obwiniam sie za to,ze te mysli mówią mi ,ze to nic zlego i ze w tych myslach to jest fajne,a przeciez w realu bym tego wcale nie zrobila! od kilku dni nieustannie placze,jestem jak widmo czlowieka,nie chce mi sie juz zyc,staram sie sobie tlumaczyc,ze wszystko jest ok,ale wtedy jest gorzej,nie umiem sobie pomóc,ciągle mi sie wydaje,ze naprawde mam jakies sklonnosci,mnoze dlatego,ze w podswiadomosci sobie to wmówilam? ale jak widze dziecko to czuje strach i smutek,ciągle rozpamiętuję dni,kiedy bylam zdrowa,przeciez kilka miesiecy temu bylo tak dobrze! moze to efekt tego,że przez ostatni rok siedze w domu w czterech scianach i nie mam wiekszego kontaktu z ludzmi? ktos mi kiedys powiedzial,ze to dlatego,ze to brak ojca w moim zyciu spowodowal chorobę,sama nie wiem,nieustannie odczuwam lęk i smutek,czuje,ze rozrywa mi glowe od srodka ,ze wariuje,ze jestem kims innym,proszę,pomózcie mi,co mam robić,nie chce mi sie juz zyc :cry: :cry: :cry:
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
16 mar 2007, 18:46
Lokalizacja
lublin

przez apsik84 14 maja 2007, 22:18
wg mnie - nerwica jak nic... wiesz, wlasnie to tak jest, że ułamek sekundy zmienia Ci patrzenie na świat na najbliższe, dni, miesiące... nie daj Boże lata...

proponuje psychoterapie...

pozdrawiam:)
Offline
Posty
148
Dołączył(a)
26 sty 2007, 01:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do