Jak wyleczyć te przekleństwo

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Jak wyleczyć te przekleństwo

przez Coco 10 gru 2007, 15:32
Cześć Wam...Póki nie weszlam na te forum to nie byłam pewna co mi jest i myslalam ze tak po prostu mam....Ale teraz wiem i widze ze sa tez inni ludzie,ktorzy maja podobne objawy jak ja.Moze zaczne od moich ''jazd''.Ogolnie to mam stwierdzona nerwice ,ale ze jest to nerwica natrectw to sama na to wpadlam.Moje objawy dotycza tego,ze np:
1.ciagle cos sprawdzam-kazda moja czynnosc musze kilkakrotnie sprawdzic,jesli tego nie zrobie,przychodza te mysli-na pewno jest zle,na pewno cos przeoczylam.Obojetnie czego to dotyczy-czy gdy napisze jakies podanie,cv, czy jak cos do kogos pisze itp.
2.nie zasne poki nie obejrze calego mojego pokoju-czy gdzies nie ma pajaka,czy wszystko zrobilam jak trzeba,czy zaslony sa zasloniete,czy ogrzewanie wlaczone, czy cos nie lezy na stole,jesli lezy to musze isc to odniesc bo nie zasne.Jesli ubrania leza to musze je posprzatac,inaczej nie zasne.Sprawdzam czy dokrecony jest gaz czy woda nie kapie,czy drwi zamkniete na klucz.
3.jak siedze przy stole w ksztalcie kwadratu ,musi byc po prostu z ostrymi zakonczeniami,to musze najpierw dotknac wszystkich rogow,dopiero usiade kolo niego.
4.jak ide do pracy to po drodze caly czas mam przeswiadczenie ze cos mi wypadlo cos zgubilam wiec caly czas sie odwracam i patrze za siebie (ludzie sie gapia jak na debila)
5.w pracy potrafie wrocic do lazienki 10 razy zeby sprawdzic czy czegos nie zostawilam,nie nabrudzilam,czy deska jest spuszczona,czy ogolnie wszystko ok.


mozna pisac i pisac ale juz mnie palce bola.....

Zeby bylo smieszniej jestem studentka psychologii.I sama sobie nie potrafie dac rady z tymi czynnosciami.Ale znalazlam pewien sposob i powoli mi wychodzi na plus.Przede wszystkim przestancie sobie wmawiac ,ze na cos chorujecie :) to na prawde dziala!! W literaturze psychologicznej spotykalam sie z roznymi okresleniami nerwicy,czytalam nawet ze nerwica TO NIE JEST CHOROBA.Jest to pewna PRZYPADLOSC.Zauwazcie ze mowienie ''jestem chory'' brzmi powaznie i dolujaco.A najwazniejsze jest poztywne myslenie.Niestety my znerwicowani wmawiamy sobie wiele rzeczy, czesto jestesmy hipochondrykami,chcemy zwrocic na siebie uwage...oczywiscie nie wszyscy!! Ale wielu ludzi z ta przypadloscia tak ma. Pamietajcie, ze najwazniejsze jest tez znalezc PRZYCZYNE!!! Nerwica nie jest tak sama od siebie...zawsze ma podloze.U mnie np mama choruje i babcia,wiec wysoka reaktywnosc odziedziczylam po nich.A drugim czynnikiem jest to ze od lat mieszkam z dziadkiem,ktory robi awantury,czepia sie ,bo jest chory psychicznie,ale w psychiatryku nie ma miejsca,lekarze uwazaja ze powinien byc w domu.Te 2 sprawy wplynely na moja nerwice i wiem,ze wy tez macie jakies powody tego,dlatego ,tak jak mi kiedys neurolog powiedzial, zeby zniszczyc nerwice,trzeba zniszczyc jej przyczyne.Nie liczcie na swietne rezultaty,gdy czynniki stresowe wciaz sa wokol was.Wiadomo stres jest zawsze ,ale ja mowie o tym nadmiernym.Czyli przede wszystkim likwidacja zrodla problemu i wmawianie sobie ze wcale zadnej glupiej nerwicy nie mam.Co do lekow....nie polecam.Sama bralam i to chyba tylko swiadomosc tego ze bierzesz ma pomoc,mi nie pomagalo.Walke z nerwica musisz stoczyc ty a nie leki.Z reszta czesto one cie oslabiaja.Moze to co pisze uznacie za banalne...ok,ale ten banał to jedyna mozliwa recepta na pokonanie naszego przeklenstwa.Bo to ze mamy te uporczywe mysli jest spowodowane wlasnie jakas trauma,problemami rodzinnymi itp. Trzeba to zlikwidowac,czyli stac sie NIEZNERWICOWANYM czlowiekiem.Jesli macie mozliwosc zrobcie to DLA SIEBIE!!!
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
10 gru 2007, 15:01

Re: Jak wyleczyć te przekleństwo

Avatar użytkownika
przez luthien 10 gru 2007, 15:53
Coco napisał(a):Póki nie weszlam na te forum to nie byłam pewna co mi jest i myslalam ze tak po prostu mam....Ale teraz wiem i widze ze sa tez inni ludzie,ktorzy maja podobne objawy jak ja.


Witaj. Ja miałam to samo, też myślałam, że jestem jedna na świecie taka dziwaczna.

Coco napisał(a):ciagle cos sprawdzam-kazda moja czynnosc musze kilkakrotnie sprawdzic,jesli tego nie zrobie,przychodza te mysli-na pewno jest zle,na pewno cos przeoczylam.Obojetnie czego to dotyczy-czy gdy napisze jakies podanie,cv, czy jak cos do kogos pisze itp.


Dokładnie, mam tak samo. Jak np. zamawiam coś przez net i wypełniam formularz sprawdzam 5 razy, jak wyślę, to i tak się zastanawiam czy nie zrobiłam błędu. Chociaż ostatnio jakoś mniej mi to dokucza. Czytam coś raz i mówię sobie ze dwa razy, że na pewno jest dobrze, a jakby co to zawsze przecież można poprawić, no nie?

Coco napisał(a):Pamietajcie, ze najwazniejsze jest tez znalezc PRZYCZYNE!!! Nerwica nie jest tak sama od siebie...zawsze ma podloze.


Zgadzam się w 100%. Odkąd zrozumiałam skąd się biorą moje problemy, żyje mi się dużo łatwiej i czuję się dużo lepiej.
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

Avatar użytkownika
przez jaaa 10 gru 2007, 21:02
a mi tam leki pomagaja :) chociaz czasami jest gorzej al ei takj niebo lepiej niz przed zaczeciem leczenia

znam przyczyne mej nerwicy mysli a niestety tego zmienic sie nie da
jedynie moje nastawienie do problemu co jest cholernie trudne a czasem nawet wydaje mi sie niemozliwe :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Coco 11 gru 2007, 23:50
Myśli nie są przyczyna nerwicy, mysli sa objawem i skutkiem.A nerwica ma swoje podloze ,nic w zyciu nie dzieje sie bez przyczyny niestety.Nie ma tak sie ze sie urodzisz i tak po prostu masz nerwice.Ale jeszcze chcialam sie z wami podzielic moim przemysleniami.Ogolnie na nerwice cierpia najczesciej:
-single
-osoby z niska samoocena
-osoby I TU WAZNE !!! ,ktore stracily kontrole nad swoim zyciem i nad samym soba, w zwiazku z czym wystepuja natrectwa .Poprzez wykonywanie ciagle jednej czynnosci,obsesyjne jej powtarzanie,naprawianie chcemy zyskac kontrole nad swoimi poczynaniami,poczuc ze mamy na nie wplyw.Mozecie nie wierzyc,ale to prawda i jest u nas nieswiadome, a to co pisze to pisze na wlasnym przykladzie,bo u mnie wlasnie tak jest.
-osoby majace duze powazne problemy rodzinne,spoleczne,mieszkaniowe,milosne,finansowe,egzystencjalne itp
-osoby z fobiami
-introwertycy ( a tu taka smieszna rzecz- ja jestem typowym ekstrawertykiem...i moja nerwica jest niezgodna z moim temperamentem...wiec wyobrazcie sobie jak mi ciezko sie z tym uporac :( )
-osoby zestresowane,najczesciej z choroba stresowa.

No i zapewne pasujecie do tych myslnikow.Wiec jak widac trzeba likwidowac przyczyny.To jedyne wyjscie.Ja wam powiem ze u mnie objawy sie nasilily po rozstaniu z chlopakiem po 4 latach zwiazku.Teraz mam kogos nowego i euforia zwiazana z zakochaniem naprawde sprawia ze czuje sie lepiej,mam mniej objawow i moge normalniej zyc.

A jeszcze cos: moja kumpela wkrecila sobie ze ma nerwice natrectw.Poczytala i stwierdzila ze ma te objawy.Wiecie jak sie zmienila??Zaczela chodzic zdolowana,czula sie chora,kupila sobie jakies tabletki uspokajajace,mowila ,ze jest chora psychicznie itp.Ogolnie zero kontaktu z nia przez miesiac.Poszla do psychiatry okazalo sie,ze zadnej nerwicy nie ma, te objawy sobie po prostu wmowila.Znalazla nowa prace, teraz zajela sie ciekawymi obowiazkami ,zakochala sie i wiecie co ? To wszystko wplynelo na to ze zapomniala zupelnie os swoim wkrecie.Czytajac niektore posty mam wrazenie ze niekotrzy twierdza ze sa chorzy bo to fajnie brzmi.Podkreslam niektorzy,ale uwierzcie mi....wasze poztywne nastawienie to 90% sukcesu aby z tym gownem wygrac.


A co do lekow-nie kwestionuje dobroczynnego wplywu,nawet polecam,ale uwazam ze leki to 10% sukcesu.Reszta to wasza praca,nie dajcie sie!!!Mi sie udaje!!!
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
10 gru 2007, 15:01

przez ane23 12 gru 2007, 00:22
ja tez wiem jaki jest klucz do sukcesu, wiem ze trzeba szukac zajecia, zastepczych zadan czy mysli, ze nalezy te mysli ignorowac, tylko latwo powiedziec trudniej zrobic, juch powoli nie mam sily :(
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
06 gru 2007, 00:32
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez jaaa 12 gru 2007, 01:17
Cocoo ja wiem ze one nie sa powodem chory tylko objawem ale z pczyczyna mi ciezej walczyc :roll: stad mysli


a opis sie zgadza do mnie w 100% ;0 singielsk a,klopoty rodzinne,stres itd
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

przez ane23 12 gru 2007, 11:39
jaaa napisał(a):Cocoo ja wiem ze one nie sa powodem chory tylko objawem ale z pczyczyna mi ciezej walczyc :roll: stad mysli


a opis sie zgadza do mnie w 100% ;0 singielsk a,klopoty rodzinne,stres itd


u mnie zgadza sie chyba wszystko oprócz 1, bo nie jestem singlem. Nie wiem też czy straciłam kontrolę nad życiem, może nad sobą, bo też ciągle wszystko sprawdzam. U mnie też chyba fobia i stres wynika z moich myśli.
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
06 gru 2007, 00:32
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do