Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez lasic5 18 gru 2010, 17:46
Ja biorę lamotrix i jest ok może to błąd ,ale nie czytam ulotek...Może to smutne ,ale każdy z nas umrze ,po co jeszcze bardziej się dołować czytając ulotkę...Ludzie nie biorą leków a umierają :(
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
23 wrz 2010, 10:24
Lokalizacja
rabka

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

Avatar użytkownika
przez BladzacyAniolek 29 gru 2010, 01:30
Czy leki przeciwdepresyjne zawsze działają. Od 4 miesięcy biorę parogen, od 2 miansegen. Z początku wydawało się, że jest ok. Ale ten miesiąc jest makabryczny, zwłaszcza ostatnie dwa tygodnie. Wróciło płaczliwość, myśli samobójcze się nasilają, nie mam na nic ochoty, ciągle leże w łóżku, jestem smutna i czuję wielką pustkę. Odizolowałam się totalnie od ludzi, przesiaduję ciągle w swoim pokoju, z nikim nie rozmawiam, nawet z rodzicami. Mam wrażenie że jestem wielkim problemem dla każdego. To jest straszne. Boję się, że nie wytrzymam. Możliwe, że leki przestały działać?
F34.1, F43.2, F60.3

BladzacyAniolek = pssyche

http://samotnadusza-psyche.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
418
Dołączył(a)
29 maja 2010, 20:20

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez Ori2711 29 gru 2010, 01:56
lunatic napisał(a):Witam
Leczenie lekami przeciwdepresyjnymi zacząłem ponad 5 lat temu. Z perspektywy czasu stwierdzam, że był to największy błąd jaki popełniłem. Po tym czasie stwierdzam, że leki te działają tylko objawowo, niczego nie leczą. Producenci wprowadzają w błąd twierdząc, że branie leku przez 6 miesięcy zapobiega nawrotom. Zaczynając brać tego typu leki wpędza się w błędne koło i nie można później się od nich uwolnić. Każda próba odstawienia kończy się nawrotem i w dodatku nierzadko o cięższym przebiegu. Po jakimś czasie większość z nich przestaje działać, pojawiają się skutki uboczne,trzeba zmieniać na inne, często innych też się nie toleruje. Dochodzi do sytuacji,gdzie w przeciągu kilku lat bierze się kilka-kilkanaście rodzajów leków!
Z czasem organizm się uodparnia i dużo leków przestaje działać, stąd szuka się co chwilę nowych w nadziei, że może w końcu któryś pomoże. To nie jest tylko mój przypadek, po przeglądnięciu tego forum mogę stwierdzić, że u innych jest podobnie, czego dowodem są opisywane nawroty dolegliwości, liczne zmiany branych leków, przeróżne efekty uboczne, które czasem są gorsze od wcześniejszych dolegliwości chorobowych. Na podstawie swojego przypadku jak i innych przeczytanych na tym forum mogę nawet pokusić się o stwierdzenie, iż leki tego typu jeszcze bardziej zaburzają równowagę biochemiczną w mózgu niż była ona zaburzona przez leczeniem. Faktem jest to, że w trudnym okresie pomogły mi wyjść z depresji i na pewno pomogły wielu osobom, ale to jest tylko chwilowe. W perspektywie czasu ich działanie oceniam jako negatywne. Przed rozpoczęciem leczenie przez długi czas miałem zaburzenia depresyjno-lękowe, ale czułem się o wiele lepiej niż teraz, po 5 latach leczenia. Sam fakt odstawienia tych leków wywołał u mnie o wiele gorsze samopoczucie niż było przed leczeniem. Stwarza to później konieczność brania tych leków ciągle. Gdybym w okresie depresji spróbował jakiejś innej metody wyjścia z niej być może tego całego błędnego koła by nie było. Rozpoczęcie terapii tego typu lekami powoduje, że po ich odstawieniu organizm zaczyna się ich z powrotem domagać w postaci nawrotu objawów.
Napisałem ten post po to, aby przestrzec wszystkich zamierzających brać leki tego typu z czym może to się wiązać i aby w razie choroby leki były ostatecznością. Przeglądnijcie to forum. Na pewno nie chcecie tak później się męczyć, kombinować jaki lek wziąć żeby w końcu pomógł, próbować coraz to nowych, znosić działań ubocznych i czekać czy miną czy też nie. To wszystko to jest koszmar, o którym pewnie żaden lekarz nikogo nie uprzedza.
JAK TYLKO MOŻECIE OMIJAJCIE TE LEKI Z DALEKA


zacytuję tylko pierwszy post gospodarza, jednak podczas czytania całego wątku widziałam różne opinie i z wieloma się zgadam :)

Rozumiem gospodarza, rozumiem też drugą stronę ludzi, dla których leki te były najlepszym wyjściem z ciężkich sytuacji ...
Ja również podczas pierwszego epizodu depresyjnego kilka lat temu sięgnęłam do fluoksetynę... i było OK, jednakże doszło do tego że praktycznie co jesień do niej wracałam, bo czułam nawrót i po ól roku brania na wiosne odstawiałam...

Mam spora wiedzę na temat leków i ich wpływu na organizm ludzki z racjo zawodu oraz pracy jaka przez wiele lat wykonywałam. Wiedziałam, że branie chemii to jak grzebanie łopatą w mózgu, w tej delikatnej równowadze naszych neuroprzekaźników i widziałam objawy o których pisze gospodarz...

W tym roku we wrześniu postanowiłam nie brać leków... udało się, jednak przedtem przeszłam piekło pokusy ich wzięcia... myślałam, ze nie dam rady, bo wiadomo minimum miesiąc trzeba brac zanim poskutkuje, więc nie ma co czekac do ostatniej chwili... a jednak postanowiłam zaryzykować.

Oczywiście poprzedzone to zostało pewna pracą nad sobą, jaką caly czas wykonuję, a zaczęłam na wiosnę tego roku. Kilka tygodni zajęło mi zrozumienie, przyswojenie i wdrożenie w czyn tego co dziś procentuje u mnie brakiem depresji :)

nie miałam kasy na terapię, więc postanowiłam radzić sobie sama i udało się. Dzisiaj chcę tę wiedzę dać tez innym, tym którzy są gotowi aby przyjąć pomoc. Najważniejsze to jeśli już się bierze leki, to pamiętać, że leki to nie wszystko, terapia też musi być i dopiero wtedy jest wielka szansa na wyzdrowienie i nie będzie potrzeby wracania do leków, które owszem pomagają, są jak plaster na ranie, jednak nie należy ich nadużywać i tylko na nich opierać swojego być albo nie być...

Oczywiście jestem świadoma, że są różne przypadki i różne choroby, każdy z nas ma inny organizm i inaczej reaguje na ten sam lek. Opisuję tu tylko leki przeciwdepresyjne, do przeciwpsychotycznych proszę tego nie interpretować.

pozdrawiam
Ania
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
27 gru 2010, 15:16
Lokalizacja
Gdynia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez margarita200 29 gru 2010, 02:01
xetanor do konca zycia nie zapomne tej nazwy,brałam seronil bo miałam cos z przełykiem na tle nerwowym,nie mogłam jesc ale nie mylcie z anoreksja bo to nie to ,bardzo wychudłam po seronilu a ze z natury jestem szczupła wygladałam jak anorektyczka ,psychiatra zmieniła mi na xetanor ,wziełam jedna tabletke i po ok 15 min powykrecało mi rece i nogi ,dostałam ataku paniki jedynego w zyciu ,i natretnych mysli które po 72 godz bo tyle rozkłada sie lek w organizmie były mniej nasilone a zostały do dzis.to było ok 1,5 roku temu i od tej pory sie lecze juz nie na problemy z przełykiem.przyjechała erka ,pani doktor nie kazała mi juz tego brac,1 tabletka ,gdybym mogła cofnac czas.W kinice nerwic w wawie gdzie potem sie leczyłam wytłumaczono mi ze faktycznie tabletka ta mogła spowodowac u mnie wyzwalacz objawów nerwicy ,była tkz wyzwalaczem.Czytałam opinie wasze,widocznie na kazdego działa to inaczej a trafiło akurat na mnie.pozostał mi lęk na tego typu leki ,nawet w wawie leczyli mnie bez zadnej farmakologii.Myslicie ze takie leki sa przebadane jakie moga wywoływac skutki ?skoro ludzki mózg jest jeszcze tajemnica dla lekarzy wiec gdzie 100% pewnosc jak taki lek moze na nas zadziałac.co z tego ze likwiduje sie lekami objawy jak przyczyna tych objawów nadal pozostaje w naszej psychice i to nie rozwiazuje problemu,dlatego najpierw psychoterapia jako podstawa leczenia a leki moga najwyzej wspomagac terapie.teraz jestem mądra a wtedy nie byłam ,wiec sie zastanówcie zanim wezmiecie jakies gówno do buzi
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
23 gru 2010, 00:57

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez 19_latek 30 gru 2010, 19:39
margarita200,
U mnie wyzwalaczem nerwicy lękowej była marihuana. Nie ma co odradzac tych lekow, gdyby nie one juz bym nie zył.
19_latek
Offline

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez Lili-ana 30 gru 2010, 22:58
BladzacyAniolek napisał(a):Czy leki przeciwdepresyjne zawsze działają. Od 4 miesięcy biorę parogen, od 2 miansegen. Z początku wydawało się, że jest ok. Ale ten miesiąc jest makabryczny, zwłaszcza ostatnie dwa tygodnie. Wróciło płaczliwość, myśli samobójcze się nasilają, nie mam na nic ochoty, ciągle leże w łóżku, jestem smutna i czuję wielką pustkę. Odizolowałam się totalnie od ludzi, przesiaduję ciągle w swoim pokoju, z nikim nie rozmawiam, nawet z rodzicami. Mam wrażenie że jestem wielkim problemem dla każdego. To jest straszne. Boję się, że nie wytrzymam. Możliwe, że leki przestały działać?

Musisz zgłosić się do lekarza. Być może leki działają na Ciebie ale źle..
Lili-ana
Offline

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez lunatic 08 sty 2011, 22:37
Lili-ana napisał(a):
BladzacyAniolek napisał(a):Czy leki przeciwdepresyjne zawsze działają. Od 4 miesięcy biorę parogen, od 2 miansegen. Z początku wydawało się, że jest ok. Ale ten miesiąc jest makabryczny, zwłaszcza ostatnie dwa tygodnie. Wróciło płaczliwość, myśli samobójcze się nasilają, nie mam na nic ochoty, ciągle leże w łóżku, jestem smutna i czuję wielką pustkę. Odizolowałam się totalnie od ludzi, przesiaduję ciągle w swoim pokoju, z nikim nie rozmawiam, nawet z rodzicami. Mam wrażenie że jestem wielkim problemem dla każdego. To jest straszne. Boję się, że nie wytrzymam. Możliwe, że leki przestały działać?

Musisz zgłosić się do lekarza. Być może leki działają na Ciebie ale źle..


Kolejny przykład na to o czym pisałem. Trzeba pewnie iść i zmienić i za jakiś czas to samo itd....
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez kasia000 13 sty 2011, 20:08
lunatic napisał(a):Byłem ostatnio u doświadczonego lekarza, który jest ordynatorem na oddziale psychiatrii. Po zapoznaniu się z moim przypadkiem stwierdził, jako jedyny ze wszystkich lekarzy u których byłem, że podawanie długo leków antydepresyjnych jest błędem, przynajmniej u mnie. Kazał wszystkie odstawić, a każdy inny lekarz przez ostatnie 5 lat umiał zapisywać tylko kolejny antydepresant i tak pewnie jest u wielu innych osób, ciągłe błędne koło i przepisywanie coraz nowych leków gdy stare przestają działać albo gdy chce się odstawić i objawy powracają. Jeszcze bardziej utwierdził mnie w przekonaniu, że te leki niczego nie leczą, a stymulują nadmiernie układy neuroprzekaźników i potem to się objawia tym, że po odstawieniu jest gorzej niż było wcześniej.
Niech ktoś zrobi ankietę, ile osób po rozpoczęciu terapii antydepresantami wyleczyło się i nie ma nawrotów po odstawieniu a ile bierze ciągle, bo objawy wracają.

lunatic ordynator psychiartii który leczy tam pacjentów takie cos Ci powiedział?
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."
Offline
Posty
1010
Dołączył(a)
05 lis 2010, 17:46

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez Anna Maria 13 sty 2011, 20:43
szlak by trafił wszyskie leki!!! i tak działaja jak placebo
Anna Maria
Offline

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez lunatic 13 sty 2011, 20:54
kasia000 napisał(a):
lunatic napisał(a):Byłem ostatnio u doświadczonego lekarza, który jest ordynatorem na oddziale psychiatrii. Po zapoznaniu się z moim przypadkiem stwierdził, jako jedyny ze wszystkich lekarzy u których byłem, że podawanie długo leków antydepresyjnych jest błędem, przynajmniej u mnie. Kazał wszystkie odstawić, a każdy inny lekarz przez ostatnie 5 lat umiał zapisywać tylko kolejny antydepresant i tak pewnie jest u wielu innych osób, ciągłe błędne koło i przepisywanie coraz nowych leków gdy stare przestają działać albo gdy chce się odstawić i objawy powracają. Jeszcze bardziej utwierdził mnie w przekonaniu, że te leki niczego nie leczą, a stymulują nadmiernie układy neuroprzekaźników i potem to się objawia tym, że po odstawieniu jest gorzej niż było wcześniej.
Niech ktoś zrobi ankietę, ile osób po rozpoczęciu terapii antydepresantami wyleczyło się i nie ma nawrotów po odstawieniu a ile bierze ciągle, bo objawy wracają.

lunatic ordynator psychiartii który leczy tam pacjentów takie cos Ci powiedział?


Tak, ale to jest już nieaktualne, niby ordynator a postawił błędną diagnozę, chciał się chyba czymś wyróżnić od innych i zamiast antydepresanta dał mi stabilizator i zdiagnozował chorobę dwubiegunową, nie mam pojęcia skąd, bo nie miałem nigdy żadnych objawów na to wskazujących.

Tu chodziło o to że w leczeniu depresji w przypadku choroby dwubiegunowej są jakieś badania wskazujące na to, że antydepresanty są w takim przypadku nieskuteczne.
Jak już napisałem gdzie indziej, o dobrych lekarzy bardzo trudno.

[Dodane po edycji:]

kasiątko napisał(a):szlak by trafił wszyskie leki!!! i tak działaja jak placebo

Jeżeli są dobrze dobrane to działają w miare dobrze, niestety tylko objawowo niczego nie lecząc na dłuższy czas
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez Zenonek 13 sty 2011, 21:47
Nie ma cudownych lekow na zadne schorzenie.

Wszystkie leki czy to na cukrzyce czy nadcisnienie lecza tylko w czasie brania, wiec nie ma za bardzo sensu powtarzanie tej oczywistosci w kolko.

Natomiast ja powiem tyle, ze u wielu osob chorych na nerwice czy depresje mozliwe jest normalne funkcjonowanie bez lekow, czego nie mozna powiedziec chocby o chorych np juz chocby srednie nadcisnienie.


Mysle, ze jak ktos ma ciezka endgogenna depresje to pewnie ciezko byloby bez lekow.

Ale wiekszosc ludzi ma po prostu czasowe kryzysy, ktore moga tam trwac rok czy dwa...i potem sie z tego wychodzi.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

Avatar użytkownika
przez *Monika* 13 sty 2011, 21:51
Zenonek napisał(a): Ale wiekszosc ludzi ma po prostu czasowe kryzysy, ktore moga tam trwac rok czy dwa...i potem sie z tego wychodzi.


Zenuś obyś się nie mylił! :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez kasia000 13 sty 2011, 21:53
ZENUŚ jesteś wielki;-))
:o :oops:

[Dodane po edycji:]

wiecie co mi sie przypomniało,że lekarka mi kiedys powiedziała,że SSRI,uczą przekaźniki przestawiając je aby wpadło to w ich nawyk i po odstawieniu leków ,przekaźniki są jakby to powiedzieć...hmmm nauczone prawidłowo działać...nie wiem czy coś nie pokręciłam.
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."
Offline
Posty
1010
Dołączył(a)
05 lis 2010, 17:46

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez Zenonek 13 sty 2011, 22:05
Ludzie z depresjami i nerwicami wynikajacymi z problemow emocjonalnych i psychologicznych po prostu musza znalezc swoja droge w zyciu, pogodzic sie z losem etc i wtedy mozna zaczac zyc.

Mi to zaczyna wychodzic.

Jest to niezwykle trudne i czasochlonne i dlatego zycie moze sie ulozyc dopiero komus za lat kilka...

Szczerze mowiac, wiem, ze to jest w opozycji do tego ci pisalem wczesniej....ale mi po pol roku najbardziej pomogla terapia...

Nagle uderzylo we mnie o co chodzi w zyciu i coraz bardziej te idee kielkuja mi w glowie...

Lek mi pomogl tylko na somatyke i dal lekkie uspokojenie, wiec nie mozna powiedziec zeby byl dobrze dobrany, aczkolwiek moj terapeuta powiedzial , ze w sumie to dobrze, bo nie mam polekowo podniesionego nastroju, tylko odwalilem kawal roboty na terapii.

Terapia jest bardzo wazna. Teraz to wiem, ale trzeba umiec z niej skorzystac.

Oczywiscie tyczy sie to osob z problemami psychologicznymi, a NIE z ciezkimi endogennymi schorzeniami.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do