prosze o pomoc/problemy/pytania

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Mały problem

przez wnuczek 10 sty 2008, 00:38
A więc tak byłem ostatnio u specjalisty odnośnie mojej choroby,była to pierwsza wizyta w moim życiu no i nie było tak zle,pani doktor przepisała mi lek asentra no i wykupiłem sobie ten lek, po przyjściu do domu ku mojemu zdziwieniu zobaczyłem że mam przed sobą lek asertin (chyba pomylili się w aptece) no i co ja mam teraz zrobić,tu na forum wyczytałem że to ten sam lek ale czy naprawdę?
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
03 sty 2008, 00:38

przez Amy Lee 10 sty 2008, 00:42
A nie możesz gdzieś sprawdzić i porównać składu?
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez czarnykot 10 sty 2008, 11:14
Oczywiście Asentra ma wiele odpowiedników Ale .... żeby nie bawić się w reklamę są między nimi subtelne - jak nasza choroba- różnice i ja stosowałem to dokładnie co przepisał lekarz. Asentra jest bardzo dobrym specyfikiem. Ale nastaw się na działanie po kilku tygodniach.
Pozdro
Przepraszam jestem dysortografem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
26 gru 2006, 20:38
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez wnuczek 10 sty 2008, 12:45
Problem rozwiązany,byłem dzisiaj w aptece gdzie kupywałem ten lek i już wszystko jest OK
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
03 sty 2008, 00:38

bardzo proszę o pomoc

przez katrin23za 24 sty 2008, 22:03
biorę bioxetin od 6 tygodni i do tego xanax 0.5 a czasami 0.25.Byłam u mojej psychiatry i zaniepokoiło mnie odstawianie leku bioxetin.Powiedziała mi że jak będę odstawiać to nie stopniowo tylko wogóle mam przez 10 dni nie łykać żadnych leków i dopiero po tych 10 dniach wprowadza nowy lek
Z tego co wiem to nie można nagle odstawiać leku tylko stopniowo, jestem przerażona.

Skonsultowałam się z drugim psychiatrą i powiedziała mi że mam xanax i bioxetin stopniowo odstawiać tzn w pierwszym tygodniu łykać tak jak teraz czyli przez cały tydzień po 2 tabletki dziennie, w drugim tygodniu co drugi dzień, w trzecim mam wziąść tylko 2 tabletki na cały tydzień a od czwartego tygodnia chce mi wprowadzić lerivon 30mg na noc i seroxat rano.
Stwierdziła że xanax i bioxetin są lekami uzależniającymi i powinnam je odstawić a brać ten seroxat i lerivon bo nie uzależniają.

ja już naprawdę nie wiem kto ma rację i komu wierzyć.Czy powinnam zmienić psychiatrę i odstawiać tak jak mi mówi? Proszę pomóżcie mi.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
04 sty 2008, 11:37
Lokalizacja
wrocław

Sedam czy zle dobrane leki?

przez anetarze 30 sty 2008, 12:34
Witam wszystkich...Mam pytanie..Zazywalam sedam 3 przez 4 mies, jadna tabletke dziennie. Dwa dni temu inny lekarz przepisal mi Cital 20 mg...i Fluanxol 0,5 mg, Sedam kazal odstawic...Czuje sie fatalnie po nowych lekach, mam karuzele w glowie..okropnie mi sie kreci. Czy jest to efekt jakiegos uzaleznienia od Sedamu? Czy moze te leki mi nie sluza? biore 3 tabl Fluanxolu dziennie i narazie po pol Citalu. Czuje sie okropnie, poprostu 5 razy gorzej niz wczesniej, najbardziej to te bole glowy i zawroty mi dokuczaja..Czy ktos moze mi pomoc? Czy to sedam czy mam nieodpowiednie leki?
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
11 sie 2007, 11:31

przez celineczka3 30 sty 2008, 12:57
Przyczyn może byc wiele>>po pierwsze sedam to lek uzależniający i brałaś go zdecydowanie za długo więc mogło dojść do uzależnienia a w takich sytuacjach NIE WOLNO odstawiac leku raptownie bo moze dojść do silnych objawów odstawinnych. Po drugie przepisany Ci Fluanxol u niektórych obniża ciśnienie krwii i to może powodowac zawroty głowy o jakich mówisz (przeżywałam to więc wiem ze można się czuć strasznie:/),tym bardziej jeśli bierzesz tak duze dawki fluanxolu. SSRI do których nalezy Cital równiez mogą dawać objawy o których mówisz. Radze więc w takiej sytuacji iść do lekarza, który jako jedyny moze ustalic konkretna przyczynę takich objawów, ktore na pewno są niepokojące. Życze powodzenia:):)
celineczka3
Offline

przez Aga1 06 lut 2008, 20:48
Ja bralam seroxat i to on przywrocil mnie do zycia. Pierwszy miesiac brania to byl naprawde koszmar , ale potem juz bylo tylko lepiej. Sertoxat bralam ponad poltora roku. Warto bylo sie pomeczyc by teraz normalnie zyc. Z nerwicy wyszlam .Zyje normalnie , pracuje i nie straszne mi wielkie sklepy czy windy. Niedawno zmarla moja mama. Myslalam ze bez lekow nie dam rady. Wszystkie sprawy spadly na mnie do zalatwienia. A jednak udalo sie bez lekow. Leki tego typu maja to do siebie ze ich efekt czujemy po 2 czy 3 miesiacach. Tak bylo ze mna. Wierzcie w to co robicie - ze wam sie uda choc na poczatku jest zle. Trzymam kciuki i serdecznie pozdrawiam
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

Mam pytanie. Proszę o pomoc.

przez Innocent 07 lut 2008, 01:02
Witam.
Długo zastanawiałem się czy się tu rejestrować, długo zastanawiałem się nad wyborem działu. Jednak przed chwilą to wreszcie zrobiłem i oto jestem.

Moje pytanie będzie krótkie: co i jak mam brać, aby się lepiej poczuć?

Wiem, że powyżesze pytanie bez szerszego opisu co mi jest, jest plytkie i nic wam nie mówiące, dlatego opisze po krótce swój problem.

Mam 20 lat. Jestem studentem zaocznym. Całe dnie siedzę w domu, niby mam się uczyć, ale.....no właśnie. Nie mam na nic siły, wstaje o 12 codziennie, kłade się spać późno i nie moge zasnąć. Gdy jeszcze rok temu byłem w liceum, po prostu uwielbiałem naukę (średnia na koniec grubo powyżej 5.0), chłonąłem wiedzę, lubiłem to, dawalo mi to satysfakcję. Jednak teraz jest inaczej, nie mam siły, nie mam motywacji, siedze na necie, przeglądam od niechcenia i nic nie robie. Troche sie jakby załamałem po liceum, gdyż nie wiedziałem co mam ze sobą zrobić. Były różne wizje: wyjazd za granice, służba w oddziałach prewencji policji, wojsko i wyjazd na misje, wreszcie studia. Wybrałem to ostatnie i niestety ale żałuje tego wybory. Dużo pracy musze poświęcić nauce, ale nie widze sensu tego poświęcenia (studiuje j. ang.).
Mało jem. Kiedyś trenowałem na siłowni, byłem duży, teraz schudłem 15 kg.
Nic mnie już nie cieszy. Moja wiara w Boga strasznie osłabła. Ale nie tylko w Boga, przede wszystkim w samego siebie.
Czuje sie samotny. Nie mam przyjaciół, nie mam nawet kolegów.
Często myśle o śmierci. Bywało że modliłem się do Boga o śmierć.
Nie widze sensu mojego istnienia, czuje się pusty i niepotrzebny. Czekają mnie 3 operacje, które teoretycznie powinny dac mi niejako nowe życie, ale teraz, gdy sobie wypbrażam to nowe zycie, które de facto ma byc duzo lepsze niz to obecne, to dalej widze tam ta niemoc i szarośc, jaką doznaje teraz.
Nie mam pracy, nie mam siły nawet jej poszukać. Żyje z tego, co zarobiłem we wakacje.

Dlatego, jak widzicie, coś jest ze mną nie tak. Nie bardzo chce iśc do lekarza (małe miesteczko). Czy istanieją jakies mocne środku które mi choc troche pomogą? Alkohol nie bardzo juz na mnie działa. może jakieś mocne narkotyki(kox, amfa, acid)?


Prosze o pomoc.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
07 lut 2008, 00:47

Avatar użytkownika
przez grown-up19 07 lut 2008, 01:59
Jakbym czytał o sobie. Nawet ten sam kierunek studiujemy, tylko, że ja dziennie i na 3 roku... Ja mimo, że jestem na lekach, czuję się nadal tak samo. Powinienem zacząć kolejną terapię i może jakiś nowy lek, nie wiem. Tobie polecam wybrać się do psychiatry, żeby postawił diagnozę. Lek zapewne też dostaniesz, ale musisz wiedzieć, że chemia to nie wszystko. Trzeba dużo pracować nad samym sobą. I nie bierz żadnych dragów, bo wpakujesz się w jeszcze większe gówno niż to w którym teraz jesteś.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
03 sty 2006, 23:03
Lokalizacja
Podkarpacie

przez Innocent 07 lut 2008, 11:34
nie mam szans isc do psychiatry
aby tam isc, musiałbym isc najpierw do lekarza ogólnego, który dałby mi skierowanie, a niestety sami znajomi, a tak juz mam, ze sie wstydze.
W realu w kontaktach z innymi ludźmi potrafię sie świetnie maskować - nikt nie pozna co ze mną jest.
Taki mój stan zaczął się jakies 3 lata temu. Jeszcze w gimnazjum byłem szczęśliwym człowiekiem, pomimo wielu przeciwnosci losu dawałęm sobie rade. W liceum zaczeło się, zapadłem się w świat nauki, ale to dawało tylko taki chwilowy, doraźny skutek, kiedy w szkole cieszyłem się wynikami. Teraz to nie wiem...
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
07 lut 2008, 00:47

przez celineczka3 07 lut 2008, 12:14
Innocent napisał(a):nie mam szans isc do psychiatry
aby tam isc, musiałbym isc najpierw do lekarza ogólnego, który dałby mi skierowanie, a niestety sami znajomi, a tak juz mam, ze sie wstydze.

Do psychiatry nie trzeba mieć skierowania ;)
celineczka3
Offline

przez Innocent 07 lut 2008, 16:16
ale chyba mówisz o prywatnym specjaliscie tak?
wogole to mi sie w głowie nie miesci ze jestem chory, ja? Zawsze byłem silny, odważny, prężny, dawałem sobie rade ze wszystkim...
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
07 lut 2008, 00:47

Avatar użytkownika
przez grown-up19 07 lut 2008, 20:18
Innocent napisał(a):ale chyba mówisz o prywatnym specjaliscie tak?
wogole to mi sie w głowie nie miesci ze jestem chory, ja? Zawsze byłem silny, odważny, prężny, dawałem sobie rade ze wszystkim...


Ja mogę powiedzieć o sobie to samo. Musisz sam się przed sobą przyznać, że masz problem, bo chyba nie chcesz dalej brnąć w to gówno, co?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
03 sty 2006, 23:03
Lokalizacja
Podkarpacie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do