MIRTAZAPINA (Remeron,Esprital,Mirtagen,Mirtor,Mirzaten)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy mirtazapina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
77
64%

Nie
23
19%

Zaszkodziła
21
17%

 
Liczba głosów : 121

MIRTAZAPINA (Remeron,Esprital,Mirtagen,Mirtor,Mirzaten)

przez miko84 14 lut 2014, 13:30
Genetyka, zanieczyszczenie środowiska, brak ruchu, złe odżywianie, przyczyn może być wiele.
miko84
Offline

MIRTAZAPINA (Remeron,Esprital,Mirtagen,Mirtor,Mirzaten)

Avatar użytkownika
przez elfrid 14 lut 2014, 13:43
miko84, mogę się zgodzić, że stres może być przyczyną zaburzeń lękowo-depresyjnych. Zaburzeń, a nie chorób psychicznych sensu stricto. Jak napisał lunatic, korytzol to tylko hipoteza. Przyjmujesz ją jako pewniak bo źle reagujesz na leki antydepresyjne, w tym SSRI, które wielu pomagają. W ciężkich depresjach wystarczą 20mg fluoksetyny, czy 50 mg sertraliny. Depresję endogenną stosunkowo dobrze się leczy (poprawa 50-60%). Trzeba wyraźnie rozgraniczyć czy mamy do czynienia z szeroko rozumianymi zaburzeniami nerwicowo-osobowościowymi z objawami depresji, czy z chorobami psychicznymi afektywnymi, gdzie przy prawidłowym leczeniu występują całkowite okresy remisji ( z wyjątkiem objawów negatywnych schizofrenii, które postępują, ale objawy psychotyczne też dobrze się leczą i jest tu remisja).
Reasumując moim zdaniem u ciebie występują objawy ze spektrum zaburzeń, a nie chorób psychicznych. Przewlekły lęk i stres, anhedonia, unikanie kontaktów społecznych i podstawa - te objawy występują przewlekle. Tu faktycznie stres, kortyzol, oś HPA może odgrywać podstawową rolę. Dla porządku nadmienię, że nie jest to w żaden sposób deprecjonowanie Twoich problemów. Co więcej również uważam, że zaburzenia nerwicowo-osobowościowe mają podłoże biologiczne i psychoterapia nie jest tu panaceum.
pregabalina, wenlafaksyna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2671
Dołączył(a)
09 maja 2009, 12:28

MIRTAZAPINA (Remeron,Esprital,Mirtagen,Mirtor,Mirzaten)

przez Kitex120 14 lut 2014, 14:12
No tak, bardzo istotna jest tutaj wrażliwość osobnicza na stres. Każdy człowiek jest inny.
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
11 wrz 2013, 12:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

MIRTAZAPINA (Remeron,Esprital,Mirtagen,Mirtor,Mirzaten)

przez miko84 14 lut 2014, 14:14
Zależy co rozumiemy przez chorobę psychiczną. SSRI pomagają wielu, ale u wielu zawodzą, lub remisja jest niepełna. W przypadkach złej lub braku reakcji na leki typu SSRI, lub objawach typu anhedonia, brak reaktywności nastroju, wyraźne zaburzenia pamięci i koncentracji, pobudzenie lub spowolenienie psychoruchowe zalecam przyjrzeć się koncepcji kortyzolowej i lekom typu trójpierścieniowce lub mirtazapina, tianeptyna. SSRI w typach depresji z nadaktywną osią HPA nie są zbyt skuteczne (a początkowo są nawet szkodliwe bo powodują nasilenie aktywności osi HPA). Są za to skuteczne, ale często tylko początkowo, w depresjach atypowych, gdzie występuje często słaba aktywność osi HPA. SSRI zwiększają początkowo kortyzol, i są słabe w jego obniżaniu, nawet stosowane długotrwale.

Jeśli pisząc depresja endogenna masz na myśli depresję melancholijną (biologiczną) to akurat jak pisałem wyżej, w tym typie depresji leki typu SSRI są najmniej skuteczną grupą. Najskuteczniejsze są leki trójpierścieniowe.
miko84
Offline

MIRTAZAPINA (Remeron,Esprital,Mirtagen,Mirtor,Mirzaten)

Avatar użytkownika
przez Tańczący z lękami 14 lut 2014, 15:19
miko84, tylko kurcze uboków jest sporo na trójpierścieniowcach. Ja chyba prędzej podmienię kiedyś sertę na tianeptynę niż wejdę w trójpierścieniowce, ale nigdy nie mówi się "nigdy"
paroksetyna 15mg, mianseryna 5mg
doraźnie: co będzie pod ręką
zaburzenia lękowo-depresyjne, nerwica
Posty
1369
Dołączył(a)
21 lis 2012, 14:22
Lokalizacja
Poznań

MIRTAZAPINA (Remeron,Esprital,Mirtagen,Mirtor,Mirzaten)

przez miko84 14 lut 2014, 15:32
Wiem, dlatego trójpierścieniowce radzę próbować na końcu. Wcześniej mirtazapinę i tianeptynę, bo są to leki dużo lepiej tolerowane a mogą mieć podobne działanie. Osobiście uważam, że skuteczność leków trójpierścieniowych w tym typie depresji bierze się głównie z antagonizmu 5-HT2, który mają wszystkie trójpierścieniowce (najsilniejsza jest w tym amitryptylina), więc mirtazapina może okazać się równie skuteczna. Ew. połączenie mirtazapiny z wenlafaksyną to co podobnego do leków trójpierścieniowych, z mniejszą ilością działań ubocznych.
Ostatnio edytowano 14 lut 2014, 15:34 przez miko84, łącznie edytowano 1 raz
miko84
Offline

MIRTAZAPINA (Remeron,Esprital,Mirtagen,Mirtor,Mirzaten)

przez Kitex120 14 lut 2014, 15:32
miko84 napisał(a):Zależy co rozumiemy przez chorobę psychiczną. SSRI pomagają wielu, ale u wielu zawodzą, lub remisja jest niepełna. W przypadkach złej lub braku reakcji na leki typu SSRI, lub objawach typu anhedonia, brak reaktywności nastroju, wyraźne zaburzenia pamięci i koncentracji, pobudzenie lub spowolenienie psychoruchowe zalecam przyjrzeć się koncepcji kortyzolowej i lekom typu trójpierścieniowce lub mirtazapina, tianeptyna. SSRI w typach depresji z nadaktywną osią HPA nie są zbyt skuteczne (a początkowo są nawet szkodliwe bo powodują nasilenie aktywności osi HPA). Są za to skuteczne, ale często tylko początkowo, w depresjach atypowych, gdzie występuje często słaba aktywność osi HPA. SSRI zwiększają początkowo kortyzol, i są słabe w jego obniżaniu, nawet stosowane długotrwale.

Jeśli pisząc depresja endogenna masz na myśli depresję melancholijną (biologiczną) to akurat jak pisałem wyżej, w tym typie depresji leki typu SSRI są najmniej skuteczną grupą. Najskuteczniejsze są leki trójpierścieniowe.

Ta tianeptyna to taki trochę czarny koń się wydaje bo niby słabiutki lek, niektórzy twierdzą że placebo a niby tłumi reakcje HPA co wydaje się być działaniem bardzo specyficznym, jaki jest mechanizm dzięki któremu tianeptyna hamuje nadmierną aktywność osi HPA?
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
11 wrz 2013, 12:42

MIRTAZAPINA (Remeron,Esprital,Mirtagen,Mirtor,Mirzaten)

przez miko84 14 lut 2014, 15:39
Ja uważam, że opinia o słabości tianeptyny bierze się głównie z tego, że lek ma mało działań ubocznych. Wg. niektórych jak uboki cię solidnie nie przetrzepią to lek jest słaby...

Nie wiem jaki jest mechanizm wpływu tianeptyny na oś HPA, ale skoro w przypadku nadmiernej aktywności tej osi SSRI radzą sobie źle a początkowo pogarszają stan, zwiększają aktywność osi, to logicznie lek który działa w odwrotny sposób powinien na to pomagać, już od pierwszych tabletek (podobnie jak mirtazapina obniża kortyzol od pierwszej dawki).

Lek na pewno jest bardzo ciekawy bo działa na plastyczność, powoduje zwiększenie rozgałęzień dendrytów (które się kurczą pod wpływem stresu), odbudowuje hipokamp (tu podobnie niszczycielskie działanie stresu), przeciwdziała złym skutkom stresu na mózg, działa w pewien sposób na system kwasu glutaminowego, adenozynę, oraz dopaminę w jądrze półleżącym (nucleus accumbens)... Wykazuje działanie przeciwdepresyjne ale i przeciwlękowe. Co ciekawe pewne efekty niektórzy zauważają już od pierwszych tabletek.

Lek który raczej najwyżej nie zadziała niż będzie miał jakieś przykre skutki, typu samobójstwa, czy rozwalenie połowy szkoły z automatu jak po SSRI...
miko84
Offline

MIRTAZAPINA (Remeron,Esprital,Mirtagen,Mirtor,Mirzaten)

przez Kitex120 14 lut 2014, 15:46
miko84 napisał(a):Ja uważam, że opinia o słabości tianeptyny bierze się głównie z tego, że lek ma mało działań ubocznych. Wg. niektórych jak uboki cię solidnie nie przetrzepią to lek jest słaby...

Nie wiem jaki jest mechanizm wpływu tianeptyny na oś HPA, ale skoro w przypadku nadmiernej aktywności tej osi SSRI radzą sobie źle a początkowo pogarszają stan, zwiększają aktywność osi, to logicznie lek który działa w odwrotny sposób powinien na to pomagać, już od pierwszych tabletek (podobnie jak mirtazapina obniża kortyzol od pierwszej dawki).

Lek na pewno jest bardzo ciekawy bo działa na plastyczność, powoduje zwiększenie rozgałęzień dendrytów (które się kurczą pod wpływem stresu), odbudowuje hipokamp (tu podobnie niszczycielskie działanie stresu), przeciwdziała złym skutkom stresu na mózg, działa w pewien sposób na system kwasu glutaminowego, adenozynę, oraz dopaminę w jądrze półleżącym (nucleus accumbens)... Wykazuje działanie przeciwdepresyjne ale i przeciwlękowe. Co ciekawe pewne efekty niektórzy zauważają już od pierwszych tabletek.

Lek który raczej najwyżej nie zadziała niż będzie miał jakieś przykre skutki, typu samobójstwa, czy rozwalenie połowy szkoły z automatu jak po SSR...

No właśnie, znane są te przypadki agresji po Fluoksetynie, Fluwoksaminie itp. sam się dziwiłem kiedyś jak to możliwe że lek aż takie coś może spowodować ale jak sam zacząłem brać to przestałem się dziwić, myślenie miałem niesamowicie agresywne, aż byłem w szoku, nie poznawałem siebie zabardzo i teraz na mirtazapinie jest o niebo lepiej. Po mirtazapinie napady agresji raczej nie powinny zbytnio występować, tej złej agresji i nerwowości.
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
11 wrz 2013, 12:42

MIRTAZAPINA (Remeron,Esprital,Mirtagen,Mirtor,Mirzaten)

przez miko84 14 lut 2014, 15:50
Ja też miałem początkowo silne napady agresji na SSRI, największe na paroksetynie. Ludzie zaczęli mi wtedy mówić, że źle mi z oczu patrzy, co mi się nigdy później nie zdarzyło :mrgreen: Chociaż ogólnie patrząc to serotonina łagodzi agresywność i leki serotoninowe powinny ją zmniejszać. Wydaje mi się, że początkowe napady agresji na lekach typu SSRI mogą wynikać z nieprzyzwyczajenia organizmu do ich skutków i być może z początkowego mechanizmu który "odcina" uwalnianie serotoniny (przez agonizm autoreceptorów 5-HT1a). Podobno początkowo mimo zwiększenia serotoniny przez SSRI, jest ona odcinana właśnie przez autoreceptory, które z czasem się desentyzują i transmisja serotoninowa jest przywrócona oraz zwiększona. Chociaż ja osobiście czuję serotoninę od pierwszych dawek SSRI i trudno mi w taką teorię uwierzyć. No ale z drugiej strony rzeczywiście dłużej brane przeze mnie SSRI (najdłużej brałem paroksetynę - około 7 miesięcy) powodowały wyraźne zmniejszenie drażliwości i zachowań agresywnych, więc może być coś na rzeczy z tym początkowym niższym poziomem serotoniny (a przez to zwiększoną agresywnością). Za część samobójstw i impulsywnych zachowań na SSRI odpowiada stan akatyzji który potrafią u niektórych wywołać. Ja miałem na silnych SSRI, szczególnie jak je brałem początkowo, stany przypominające akatyzję, więc wiem jakie jest to piekło.

Ogólnie w literaturze fachowej jest zgoda co do tego, że serotonina zmniejsza impulsywność i drażliwość oraz agresję. Chociaż tak jak już wspomniałem, początkowa reakcja na leki typu SSRI może być wprost przeciwna (przez mechanizm autoreceptorowy).

Akatyzja z kolei ma inne podłoże i jest nią zablokowanie transmisji dopaminowej, głównie przez receptory 5-HT2c i jest ona najsilniejsza na początku (z czasem te receptory downregulują). Nasilniejszą akatyzję powodują najmocniejsze leki serotoninowe, prym tu wiedzie paroksetyna. Oraz oczywiście neuroleptyki, szczególnie atypowe, przez bezpośrednie zablokowanie dopaminy.
miko84
Offline

MIRTAZAPINA (Remeron,Esprital,Mirtagen,Mirtor,Mirzaten)

przez Kitex120 14 lut 2014, 16:50
miko84 napisał(a):Ja też miałem początkowo silne napady agresji na SSRI, największe na paroksetynie. Ludzie zaczęli mi wtedy mówić, że źle mi z oczu patrzy, co mi się nigdy później nie zdarzyło :mrgreen: Chociaż ogólnie patrząc to serotonina łagodzi agresywność i leki serotoninowe powinny ją zmniejszać. Wydaje mi się, że początkowe napady agresji na lekach typu SSRI mogą wynikać z nieprzyzwyczajenia organizmu do ich skutków i być może z początkowego mechanizmu który "odcina" uwalnianie serotoniny (przez agonizm autoreceptorów 5-HT1a). Podobno początkowo mimo zwiększenia serotoniny przez SSRI, jest ona odcinana właśnie przez autoreceptory, które z czasem się desentyzują i transmisja serotoninowa jest przywrócona oraz zwiększona. Chociaż ja osobiście czuję serotoninę od pierwszych dawek SSRI i trudno mi w taką teorię uwierzyć. No ale z drugiej strony rzeczywiście dłużej brane przeze mnie SSRI (najdłużej brałem paroksetynę - około 7 miesięcy) powodowały wyraźne zmniejszenie drażliwości i zachowań agresywnych, więc może być coś na rzeczy z tym początkowym niższym poziomem serotoniny (a przez to zwiększoną agresywnością). Za część samobójstw i impulsywnych zachowań na SSRI odpowiada stan akatyzji który potrafią u niektórych wywołać. Ja miałem na silnych SSRI, szczególnie jak je brałem początkowo, stany przypominające akatyzję, więc wiem jakie jest to piekło.

Ogólnie w literaturze fachowej jest zgoda co do tego, że serotonina zmniejsza impulsywność i drażliwość oraz agresję. Chociaż tak jak już wspomniałem, początkowa reakcja na leki typu SSRI może być wprost przeciwna (przez mechanizm autoreceptorowy).

Akatyzja z kolei ma inne podłoże i jest nią zablokowanie transmisji dopaminowej, głównie przez receptory 5-HT2c i jest ona najsilniejsza na początku (z czasem te receptory downregulują). Nasilniejszą akatyzję powodują najmocniejsze leki serotoninowe, prym tu wiedzie paroksetyna. Oraz oczywiście neuroleptyki, szczególnie atypowe, przez bezpośrednie zablokowanie dopaminy.

Escitalopram czyli silny SSRI u mnie wywołał akatyzje czułem coś takiego dziwnego w środku mnie jakieś napięcie 9 negatywne podniecienie) które kazało mi się ruszać i z taką agresją wewnątrz, a jak coś mnie wkurzyło to pod nosem potrafiłem przeklinać z 20 razy i tak bardzo mocno to akcentując ( szok bo ja praktycznie wcale nie przeklinam) a tutaj była taka chuć że masakra. Aż się zacząłem siebie bać.

-- 14 lut 2014, 16:52 --

i Do tego jeszcze niechęć do samego siebie się wtedy pojawiła myślenie ,,wszyscy są do dupy, ja też jestem idiotą'' masakra normalnie nie miałem czegoś takiego. Ale co ciekawe innym razem z nowu zaraz po zażyciu spadła na mnie fala empatii i miłości do wszystkiego wokół mnie.

-- 14 lut 2014, 16:53 --

serotonina może wywoływać empaptyczne zachowania?

-- 14 lut 2014, 16:59 --

Mirtazapina za to akatyzji nie powoduje u mnie,za to pierwszym razem poczułem się jakby dostał z buta w głowę, jakiś taki lewitujący stan.

-- 14 lut 2014, 17:00 --

Z tym że ja już miałem kontakt z Hydroksyzyną która jest także podobnie jak mirtazapina silnym antyhistaminikiem także aż tak mnie nie poskładało, bo myślę że jak ktoś nigdy nie miał kontaktu z antyhistaminami to chyba sen z miejsca hehe.
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
11 wrz 2013, 12:42

MIRTAZAPINA (Remeron,Esprital,Mirtagen,Mirtor,Mirzaten)

przez miko84 14 lut 2014, 17:21
Tak, przecież MDMA jest empatogenem.
miko84
Offline

MIRTAZAPINA (Remeron,Esprital,Mirtagen,Mirtor,Mirzaten)

przez Kitex120 14 lut 2014, 17:44
No właśnie, ale nie powoduje podobno agresji, i działa od 1 razu ( podobno) wiem że to releaser a nie SSRI. ale jednak na działanie SSRI potrzeba czasu a tutaj od razu ciekawe od czego to zależy, może kwestia autoreceptorów?
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
11 wrz 2013, 12:42

MIRTAZAPINA (Remeron,Esprital,Mirtagen,Mirtor,Mirzaten)

przez miko84 14 lut 2014, 17:58
No MDMA to silny releaser, powoduje obejście autoreceptorów i nie mają one takiej siły by zablokować wzrost serotoniny jak w przypadku SSRI.
miko84
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do