Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez kukubara 02 mar 2006, 18:58
No tak ,kochana warszawka jest ogromny wybor ,ale szczerze to trudno polecic kogos kto dla mnie bedzie dobry a Tobie zupelnie nie przypasi,napisze tel na PW ale na Twoja odpowiedzialnosc ok?
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
11 lut 2006, 14:09
Lokalizacja
wawa

przez Nonenow 02 mar 2006, 19:09
Ok, bede wdzieczny:)

A chce pojsc anonimowo, tzn poza NFZ i bez zakladania karty z danymi, zeby nie musiec o tym wspominac przy badaniach okresowych w pracy:/ Zreszta jesli sie okaze ze powinienem czesciej odwiedzac gabinet, to sie 'ujawnie' :lol: .

Ale w sumie zyje mi sie nienajgorzej. Po prostu ciagle musze przejmowac sie jakas choroba, byly juz fizyczne, teraz boje sie psychicznej. Nie mam atakow od strasznie dawna, ale niepokoje, napiecie, uporczywe dopatrywanie sie objawow i przeszukiwanie pod tym katem netu pozostaly. Ew strachy co to bedzie jak zwariuje, ale nie takie ktore rozwalaja, tylko takie co psuja humor:( Tak czy inaczej pewnie warto odwiedzic tego lekarza.
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
15 sty 2006, 00:23
Lokalizacja
Nowhere

przez Mefisto 02 mar 2006, 19:59
Opisujesz objawy typowe dla fobii społecznej , miałem tak samo .
Każda sytuacja styczności ze społeczeństwem powodowała u mnie atak lęku , ciągłe analizy ,czy dobrze zrobiłem , co pomyśleli inni , nie moge
pojąć wszyscy tak naprawde mają na samym dnie .......... to co robie i jak robie ALE NIE PRZEJMUJ SIE MY PO PROSTU CZUJEMY WIĘCEJ.

Pozdrowienia :)
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
23 lut 2006, 23:02

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez jack 02 mar 2006, 20:04
none
Ostatnio edytowano 21 wrz 2006, 17:42 przez jack, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
04 lut 2006, 10:58

przez Mefisto 02 mar 2006, 20:04
to chyba tak zwana dawniej gałka histeryczna ,ale zrób wszystki badania :)
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
23 lut 2006, 23:02

przez Moniczka 02 mar 2006, 20:05
A ja to juz w ogole nie mam na nic ochoty.Niby bylo dobrze,normalna zabawa na weselu a dzis znow pojawil sie stan lekowy,drzenie calego ciala,uczucie zimna,lek przed nie wiadomo czym,niechec do wyjazdu gdziekolwiek...Horror.Nawet medykamenty juz nie pomagaja,nie wiedze konca tego zakletego kregu.I jeszcze jedno,chyba najgorsze w mojej nerwicy-to piekielne poczucie,ze moze to jednak nie nerwica lekowa,ze moze to schizofrenia albo inna choroba psychiczna.I to poczucie,ze jak zlapie mnie lek to bede musiala gotowac sie w sobie ale szczerzyc zeby do otoczenia,ze niby wszystko jest dobrze,a nie jest...
Moniczka
Offline

przez Mefisto 02 mar 2006, 20:12
Możesz wierzyć lub nie ,ale rozumiem cie w 100%.Chyba niezbędna bedzie psychoterapia i to najlepiej grupowa .Sam z tego nie wyjdziesz .
Wiem jak to paskudstwo potrafi zwalić życie ta codzienna walka z samym sobą :(

Pozdro :)
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
23 lut 2006, 23:02

przez Mefisto 02 mar 2006, 20:26
Na razie nerwicy chyba nie masz (bynajmniej nie wskazują na to objawy )
Ale jak widać tęsknota za ukochanym też może być chorobą ;)
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
23 lut 2006, 23:02

przez snaefridur 02 mar 2006, 21:00
Kurcze miałam wrażenie,że czytam o sobie.Kiedy wiem,że mam iść gdzieś np.na zwyczajny wykład,imieniny cioci,po siostre na dworzec boję się już kilka dni przed.Nienawidzę jeździć autobusami i chodzić po mieście ,bo mam wrażenie,że wszyscy się na mnie gapią.Czasem mam wręcz omamy,słyszę,że cały czas przechodnie szepczą coś na mój temat.Niepochlebnego oczywiście.Kiedy jakiś menel coś za mną wrzaśnie,rozpamiętuję to przez kilka dni ,rozkładam na czynniki pierwsze i oczywiście bardzo biorę sobie do serca.Non stop boję się,że jakiś przechodzień mnie o coś spyta.Jeśli już do tego dochodzi mam standardową odpowiedź :"Nie jestem stąd."
Wszystkie niepochlebne opinie na mój temat ,nawet te zasłyszane we wczesnym dzieciństwie często do mnie wracają.Rozpamiętuje to zwykle przed zaśnięciem.Na studiach standardowo robię z siebie idiotkę,bo zapytana o coś ,albo nie mówię nic,albo jakąś kompletną głupotę.I potem oczywiście zastanawiam się,co ludzie o mnie pomyśleli.
Na widok jakiejś grupki dzieciaków mało mi serce nie wyskoczy.Boję się jakiejś zaczepki,czy Bóg wie czego.Nienawidzę gdy ktoś mnie mija na chodniku.Paraliżuje mnie lęk przez zwymiotowaniem w miejscu publicznym(kiedyś już się tak zdarzyło).Często mam takie historie zołądkowe rano,kiedy wiem,że mam gdzieś wyjść.Niczego sobie na przedpołudnie nie planuje,bo wiem ,ze będe rzygać.W późniejszych godzinach już jest lepiej (jeśli chodzi o to akurat).A jutro idę do dentysty.Na 10:30 ;].Do dziś nie wiem,co mi odbiło,że się zapisałam na tą godzinę.Chyba zapomnialam języka w gębie.Jak zwykle.
snaefridur
Offline

przez kukubara 02 mar 2006, 21:07
A dla mnie najgorsza jest ta precyzyjna analiza wszystkiego,kazdego zdarzenia,kazdego spotkania powinnam pracowac w wydziale kryminalnym to bym sie przydala :D

[ Dodano: Czw Mar 02, 2006 8:19 pm ]
A co by bylo jak w trakcie akcji dostalabym ataku lekowego ;) Potem w gazetach by pismaki pisaly "Pani inspektor Kukubara zatrzymala sie w trakcie poscigu i nie mogla sie ruszyc,sprawe bada prokuratura okregowa" :lol:
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
11 lut 2006, 14:09
Lokalizacja
wawa

przez Mefisto 02 mar 2006, 21:22
No ja właśnie też wszystko analizuje .
dlatego wszyscy ze swoimi problemami przychodzą do mnie .
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
23 lut 2006, 23:02

przez kukubara 02 mar 2006, 21:24
Wiesz co...ja to powinnam zalozyc gabinet porad ale po 1:by mnie zamkneli bo nie mam odpowiednich papierow ,po 2 :zbankrutowalabym bo robilabym to za free
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
11 lut 2006, 14:09
Lokalizacja
wawa

przez jack 02 mar 2006, 22:34
none
Ostatnio edytowano 21 wrz 2006, 17:41 przez jack, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
04 lut 2006, 10:58

Avatar użytkownika
przez Trax 02 mar 2006, 23:47
badania robiłem, jak już pisałem w pierwszym poscie, co do gałki histerycznej to masz racje byc moze to to, ale i tak jest to objaw nerwicy, lek który przepisał mi lekarz rodzinny (Lexotan) ma w ulotce wyszczegolnieone objawy, jednym z ich jest własnie uczucie ucisku w gardle itp..

żle napewno zrobiłem odstawiając lek tak szybko po ustąpieniu "ucisku na gardło" a branie leku tylko wtedy gdy miałem objawy spowodowało jak to moj przedmówca juz napisał "rozchwianie systemu nerwowego" stąd te silne bóle głowy (zresztą nigdy nie miałem aż tak silnych bóli)...

pobiore lek zobacze czy bedzie poprawa, myslę pozytywnie ;)

[ Dodano: Czw Mar 02, 2006 11:03 pm ]
przeszukiwałem net i natknołem sie na coś takiego:
"R 47 — Krople przeciw histerii", podobno działają na skurcze, uciski itp gardła, na dole pełny link do opisu leku...co otym myslicie?

http://www.kalpol.pl/oferta-krople-show.htm?id=54
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
02 mar 2006, 12:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do