Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez bibi 08 lut 2006, 18:41
fragnent ksiązki" Wolni od lęku" Josepha Wolpe&Dawida Wolpe
" Maria twierdziła że traci zmysły, powiedziała że przebywanie w samotności wywołało uczucie omdlenia, napiecia w głowie, poczucie nierzeczywistości, i drzenie kończyn. Była przekonana , że gdyby te symptomy nasiliły się , to doznałaby umysłowego załamania.
W pierwszym rzędzie nalezało znaleść przyczyny tych symptomów.. Powszechnie wiadomo , że hiperwentylacja (intensywne oddychanie prowadzące do nadmiernego wydalania dwutlenku węgla z krwi) jest najczestrzympowodem takich objawów, Poprosiłem Marię , aby usiadłaWygodnie w fotelu i oddychała intensywnie szybko i głęboko. W ciągu minuty pojawiły sie kolejno nastepujące symptomy: zawroty głowy, pocenie dłoni, przyspieszone bicie serca, uczucie oszołomienia w głowie, drzenie, i poczucie nierealności. Im dłużej tak oddychała , tym silniejsze były te objawy i większy był niepokój. Tak jak jej wczesniej powiedziałem, cwiczenie to potwierdziło, że niepokojace symptomybyły jedynie wynikiem, jej głębszego niz zazwyczaj oddychania, którego nie była świadoma, naprzykład poprzez wzdychanie.
Było też jasne że głębokie oddychanie nie jest w stanie doprowadzić jej do utraty zmysłów.
Odkrycie to miało dwie natychmiastowe terapeutyczne konsekwencje.
Po pierwsze usuneło jej obawy ze nadchodzi niebezpieczeństwo, , a po drugie umożliwiło mi przekazanie Marii metody bezpośredniego kontrolowania hiperwentylacjii jej nieprzyjemnych skutków.
Metoda jest prosta ---doprowadzenie do hiperwentylacji przez nos jest niemozliwe(!!!) więc podczas występowania pierwszych obiawów hiperwentylacji Maria powinna poprostu zamknąć usta i oddychac przez nos."
_________________
"Przyjaciel to ktoś kto ma puste kieszenie a w nich czas dla Ciebie."
stosujcie metodę małych kroczków-cierpliwości
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez innge 08 lut 2006, 19:03
osia nie dam sie pokonac! napisał(a):a ja myslalam ze to od psychotropkow bo wczesniej tego nie mialam:)


no wlasnie: efekt psychotropow, czy symptom nerwicy?
...a ty... badz... ze mna..., ktory jestes...,
zanim splosze cie mych powiek... zlym... szelestem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
20 sty 2006, 00:45

Ja juz mam dość chcem zacząć z tym walczyc!

przez juradj 08 lut 2006, 21:24
Mnie tez nekają takie ataki nerwicy...byłem w szpitalu...gdzie jak mysle pogłebiło mi sie to wszystko (Ataki)w szpitalu nie leczyłem swoich lekow bo to był szpital ortopedyczny mimo to tam mnie tez łaapało:/.Postanowiłem ,ze jak tylko wroce do domu zaczne to leczyc.ale nie wiem od czego zaczac wstydze sie tego bo mam 22 lata i jak do tej pory byłem 100%zdrowy bez zadnych dolegliwosci a z tymi atakami czuje sie bardzo źle.Gdzie moge zaczac sie, leczyc u jakiego lekarza, czy sa jakies inne sposoby ?wiem ,ze ciezko jest sobie z tym radzic ale mimo wszystko prosze o jakies rady..z gory dziekuje:)
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
01 gru 2005, 23:23

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez atrucha 08 lut 2006, 21:27
Poczytaj posty na forum :) Masę informacji zawierają.. A wstydzić to się można pryszcza giganta na czole,a nie swojej choroby ;).. Działaj by wyjść z tego :) Pozdrówki.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez Moniczka 08 lut 2006, 21:34
Oj akurat ostatnio u mnie na uczelni dwie osoby mialy wylew,jedna zmarla...Wiec nie wmawiajmy sobie,ze jestesmy za mlodzi w tych czasach.
Czy wasze bole tez sa takie,ze nie mozecie sie ruszyc,ze glowa odmawia posluszenstwa,ze goraco i przerazliwy jednomiejscowy bol napiera od srodka,ze sadzicie ze za chwile sie przewrocicie i umrzecie,a jak probujecie mimiki i podnoszenia brwi sila miesni twarzy to boli jeszcze przerazliwiej...?
No widzicie!A ja tak mam!
Moniczka
Offline

Avatar użytkownika
przez Tygryska 08 lut 2006, 22:03
Tak, tak nie ma się czego wstydzić. do dzieła :D
Powodzenia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez cicha woda 08 lut 2006, 23:13
To może być nerwica natręctw ale tak jak już Ci radzili koleżanki i koledzy, skonsultuj to z lekarzem.
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

Avatar użytkownika
przez Mada 09 lut 2006, 01:27
Przeciez jeszcze zyjesz! nie mialas wylewu! Sprobuj moze relanium na rozluznienie.
Czesto kaldac sie spac tak sie fatalnie czuje ze mysle ze juz sie nie obudze. Na poczatku nie moglam przez to zasnac, teraz mysle sobie: trudno, najwyzej i... spie lepiej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
200
Dołączył(a)
25 sty 2006, 02:11
Lokalizacja
NY

Avatar użytkownika
przez Mada 09 lut 2006, 01:33
W sumie to nie wiem czy mozna to zaliczyc do szumow ale czasami czuje ze nie mam wyostrzonego sluchu, tak jakbym miala sluchawki na uszach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
200
Dołączył(a)
25 sty 2006, 02:11
Lokalizacja
NY

Rece i Nogi

Avatar użytkownika
przez Mada 09 lut 2006, 01:36
Moniczka mnie troche nakrecila tym stwardnieniem rozsianym i zaczelam o tym czytac.
Wiec zeby sie upewnic pytam, czy u Was tez to wystepuje?:
czuje ze nie mam 100% czucia w rekach (zwlaszcza w okolicach nadgarstka), nogach i stopach, lekki zanik miesni. Nie opuszcza mnie to wrazenie nigdy od kilku miesiecy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
200
Dołączył(a)
25 sty 2006, 02:11
Lokalizacja
NY

Avatar użytkownika
przez Mada 09 lut 2006, 06:54
Ja ogolnie zle sie czuje, jest mi ciagle slabo, czesto czuje jakbym tracila czucie w rekach zupelnie bez powodu. Nie mam zadnych lekow ktore moglabym nazwac... nie boje sie zamknietych pomieszczen, tlumow. Na poczatku jak mialam ataki, balam sie ze umre, balam sie zasnac, myslac o tym ze juz sie nie obudze... teraz to przeszlo. Za to czuje jakis dziwny wewnetrzny lek (nawet nie wiem czy mozna to nazwac lekiem). Kolatanie serca i brak oddechu non-stop.
Sytuacje stresowe wrecz pobudzaja mnie. Dzis mialam konfrontacje z osoba w pracy i cieszylam sie z tego, dostalam po tym kopa energii, adrenalinka mi podskoczyla, wrecz poczulam ze zyje. Dziwne....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
200
Dołączył(a)
25 sty 2006, 02:11
Lokalizacja
NY

przez janek 09 lut 2006, 08:04
innge napisał(a):
osia nie dam sie pokonac! napisał(a):a ja myslalam ze to od psychotropkow bo wczesniej tego nie mialam:)


no wlasnie: efekt psychotropow, czy symptom nerwicy?


a ja mysle, że może to być efektem i tego i tego.. są leki, których działaniem ubocznym mogą być szumy ale mi się one zaczeły kiedy nie brałem jeszcze leków a uaktywniła sie choroba..
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
29 gru 2005, 15:17
Lokalizacja
Szczecin

Avatar użytkownika
przez agnes635 09 lut 2006, 09:27
Przez pewien czas myslałam,że to u sąsiada na górze coś cichutko szura i zastanawiałam się co to może być,tak jakby kręciło się jakieś kółko i w jednym miejscu o coś obcierało.Sama już nie pamiętam jak dokonałam wielkiego odkrycia,że to nie u sasiada tylko w moim lewym uchu.
Bardzo mi to przeszkadza jak są gorsze dni,ale najczęściej nie zwracam na to uwagi.
Muszę wypróbować sposób Marlowa ten z muzyką.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
365
Dołączył(a)
22 sty 2006, 21:42

Avatar użytkownika
przez BulletproofCupid 09 lut 2006, 09:31
Wtedy "wszystko zależy od Ciebie".
:|
Posty
128
Dołączył(a)
20 sty 2006, 18:41
Lokalizacja
Stamtąd

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do