Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez staram się 01 gru 2007, 11:42
kmam pstrykanie w uchu i widziela mi sie przez te uszy lęk takie dziwne uzucie w uchu
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 cze 2007, 10:39

Avatar użytkownika
przez Glorya viva l'arte! 01 gru 2007, 22:58
Ma ktos może problem z oczami? Tzn. mnie tak nieraz galki bola i swiatlo mnie razi strasznie, ze lepiej by bylo gdyby mi wylecialy na wierzch juz. Hahh! Albo takie dziwne uczucia, ktorych nie da sie okreslic. Greetings for all! :-)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:02 pm ]
Ma ktos problem z wrazliwymi oczkami? Tzn. mnie tak nieraz galki bola i swiatlo mnie razi strasznie, ze lepiej by bylo gdyby mi wylecialy na wierzch juz. Hahh! Albo takie dziwne uczucia, ktorych nie da sie okreslic. Greetings for all! :-)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:03 pm ]
Ma ktos problem z wrazliwymi oczkami? Tzn. mnie tak nieraz galki bola i swiatlo mnie razi strasznie, ze lepiej by bylo gdyby mi wylecialy na wierzch juz. Hahh! Albo takie dziwne uczucia, ktorych nie da sie okreslic. Greetings for all! :-)
****Korzystaj z życia zanim ono wykorzysta Ciebie****
~~~~~~Co Mnie nie zabije to Mnie wzmocni~~~~~~
Posty
10
Dołączył(a)
19 lis 2007, 23:46
Lokalizacja
Wlkp. ;-)

Drgawki głowy, stres - ogólnie moje objawy

przez pewna_nieznajoma 01 gru 2007, 23:00
Ostatnio miałam taki problem, że w sytuacjach, w których widziało mnie duzo ludzie występowało u mnie trzęsienie sie głowy, które było dosyc widoczne. To było po prostu coś strasznego i nie mogłam tego opanować. teraz zostało mi juz tylko takie drżenie ale wewnatrz głowy więc tego nie widać.
Ogólnie to chodząc do szkoły od pon. do piąt. wpadam chyba w ten opisywany często na forum "matrix" . Straszne otepienie, obojętność i poczucie takiego strasznego wstrętu do świata, wydaje mi sie on straszny, zły, ludzie także. Nie mam juz wtedy nawet siły żeby z tym walczyć. Czuje sie senna i marze tylko o tym, żeby juz wrócic do domu.

W szkole tez czuje straszny stres. Nie wiem jak mam sie zachowywać, ciagle kontroluje swoje ruchy, problemy z mówieniem, chwieje sie tez podczas chodzenia. Z zewnatrz to nawet pewnie smieszne, ale co ja przezywam...tego nie da sie opisać.

Przychodząc do domu, zupełna zmiana : odrpężam sie wyluzowuje, wszystko w szkole wydaje mi sie tylko koszmarem.
Podczas ostatnich godzin w szkole jest juz tak źle ze ledwo chodze na nogach, jazda autobusem to koszmar, ludzie mnie popychaja a ja czuje sie jak smiec. Za to jezeli juz wroce do domu i zaraz potem wybiore sie gdzies na miasto autobusem, to nie ma sladu po tym wszystkim.....

BYłam u psychiatry - stwierdziła że mam zaburzenia depresyjno - lękowe.
Leki pomogły mi na ataki paniki, ale nie na wszystko.
Miał ktos może podobny przypadek, jak sobie z tym wszystkim radzicie ?
Posty
10
Dołączył(a)
30 lis 2007, 20:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Amator 02 gru 2007, 02:15
Witaj.
Ja mialem podobne objawy jak chodzilem do szkoły. Stres już w drodze do niej był tak ogromny, że cały dygotałem. Kiedyś odpalałem papierosa od kolegi i zaczęła mi się trząść głowa samoistnie. Na lekcjach nie mogłem pisać przy tablicy, a gdy raz spadła mi gąbka to miałem taki "paraliż" calego ciała i za nic w świecie nie moglem jej podnieść. A co dopiero skupić się na zadaniach. Kiedyś pojechałem na rozdanie świadectw i jak wysiadłem z samochodu to dostałem takich lęków, że nie doszedłem do szkoły, a świadectwo odebrałem w innym czasie. To był taki ogromny stres, ale wtedy nie miałem pojęcia co się ze mną dzieje. Podobnych epizodów miałem sporo, aż wkońcu poszedłem do Lekarza pierwszego kontaktu. Ten bencwał przypisał oxazepan a potem nitrazepam. Po pewnym czasie brałem jedno i drugie. Z nerwicy nie zostałem nigdy wyleczony. Przez 12 lat brałem te leki.
No i w domu, tak jak piszesz też wtedy wszystko ze mnie schodziło. Generalnie miałem lęk przed budą, bo we wcześniejszych klasach byłem traktowany jak śmieć, a miałem wtedy 16 lat. I to wszystko co działo się we wczesnych latach szkolnych odbiło się na mojej psychice.
Nie wiem ile masz lat, ale jedyne co Ci może pomóc to dobry psycholog lub psychiatra. W miarę możliwości zmienił bym szkołę na spokojniejszą i na taką, która mi odpowiada a nie innym. Już nigdy bym się nie sugerował zdaniem rodziców co do wyboru szkoły. Warto polegać raczej na sobie jeśli chodzi o życiowe wybory. Ja chodziłem do szkoły, której nienawidziłem. Potem zmieniłem na lepszą ale było za póżno i do dziś mam po tym uraz.
N e popełniaj czasem tego błędu i nie pakuj się w benzodiazepiny. To co się dzieje to wszystko na tle nerwowym.
Pozdrawiam i życzę spokoju.
"PRZEBUDZENIE" - Najlepsza prawdziwa historia fabularyzowana jaką widziałem
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
28 lut 2006, 00:44

przez piola 02 gru 2007, 09:39
Witajcie,
u mnie w zasadzie lepiej, biorę dalej leki i chodzę na terapię do psychologa, czasami nachodzą mnie rózne natrętne myśli ale lepiej sobie z nimi potrafię poradzic niż przed leczeniem. Na przykład teraz od wczoraj mam lekkiego stresa bo w środe mam wizytę u endokrynologa i tam mierzą ciśnienie, no i ja oczywiście maretwię sie tym, że będą mi mierzyć, ja się zdenerwuję i wyjdzie mi podwyższone, i już sobie wkręcam film cisieniowy, zwłaszcza po moich ostatnich przejściach z mierzeniem cisnienia, kiedy to mierzyłam sobie je po kilkanaście razy i wkońcu z nerwów wychodziło podwyższone. Staram sobie to wszystko jakoś tłumaczyć ale jednak to myślenie jest jeszcze mocniejsze ode mnie.
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
07 wrz 2007, 08:10

przez pewna_nieznajoma 02 gru 2007, 13:51
nie wytrawałeś chyba do końca mojego postu, bo napisałam że byłam juz u psychiatry i biore leki. Rzeczywiscie tez w poprzedniej szkole byłam traktowana jak to napisałeś jak smieć... Ludzie sie ze mnie smiali. Ta szkoła do której obecnie chodze - nie ma tam takich ludzie jak w poprzedniej, ale chodze juz tu od trzech lat i było tylko coraz gorzej, dlatego nie dawno wybrałam sie do psychiatry...
Posty
10
Dołączył(a)
30 lis 2007, 20:07

Czy dam radę? Jak tak, to jak?

przez appletree 02 gru 2007, 18:24
Jestem nowym użytkownikiem na forum, chociaż przeglądam je od pewnego czasu.
Od 4 lat choruje na nerwice. Ostatnio, w wakacje czulam sie mimo objawow coraz lepiej, jednak wszystko powrocilo wraz z pojsciem na studia. Studiowanie prawa bylo moim marzeniem, dostalam sie na ten kierunek i wiazalam z tym dodatkowe nadzieje, a mianowicie, ze dzieki nim wylecze sie z nerwicy. Myslalam, ze zyskam pewnosc siebie i wyrobie sobie cechy, o ktorych marze - opanowanie, bezstresowe wypowiadanie sie itd. W podstawowce i na poczatku gimnazjum bylam niezwykle aktywna osoba, sama zglaszalam sie do prezentacji, nie stanowilo dla mnie to zadnego problemy. Jednak kiedy pojawila sie nerwica, moje zycie zupelnie sie zmienilo, oczywiscie na gorsze... ;<
Zbliza sie teraz sesja, wszystkie zaliczenia bede miec ustnie i juz widze cala sie trzesaca, a co najgorsze drganie glowy, rak i niemoc zlapania powietrza.... Boje sie kazdych cwiczen, ze wezma mnie do tablicy, a ja zaczne sie trzasc i wszyscy pomysla o mnie jak o nienormalnej... ;< Na wykladach nie moge wysiedziec, bo mna telepie, poce sie itd. Powoli przestaje w ogole chodzic. Boje sie strasznie...
Na poczatku dawalam rade, wszystko bylo cacy dopoki na jednym z wykladow nie zaczela mi drgac jak kiedys glowa, cala drgalam i musialam uciec... pierwszy raz od tak dawna ucieklam...
Jest coraz gorzej... pomocy :<
Mialam nawet mysli, zeby zrezygnowac ze studiow, ale to bylby jeszcze wiekszy cios, poza tym na pewno bym tego zalowala. Chce walczyc, ale nie potrafie... W dodatku ostatnio nie moge nigdzie wychodzic ze znajomymi, bo kiedy gdzies jestem czy jak ktos nawet do mnie przychodzi, to nie zjem niczego, nie wypije, bo wiem, ze trzesa mi sie wtedy rece i glowa. Wiecznie odmawiam, tłumaczac sie, ze nie mam ochoty... ;< POMOCY !
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
02 gru 2007, 13:12
Lokalizacja
Boat City

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 02 gru 2007, 19:22
przenoszę Twój post do http://www.forum.nerwica.com/viewtopic.php?t=9878 /Jaśkowa
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

nerwica a kąpiele w gorącej wodzie

przez konek1981 02 gru 2007, 19:39
czy kąpieje w gorącej wodzie źle wplywają na nerwicę?
Czy ktoś słabnie z was po wykapaniu się w gorącej wodzie?
Ja tak mam, że jak wykapię się w gorącej wodzie to słabnę...
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
21 paź 2007, 20:48
Lokalizacja
Warszawa

przez Lena 02 gru 2007, 19:43
Tak, ja wiele razy zemdlalam zaraz po wyjsciu z wanny. Ale odpreza mnie bardzo taka kapiel/prysznic. Teraz staram sie "dozowac" wysoka temperature wody, robic przerwe nieco chlodniejszym prysznicem, no i zawsze koncze chlodnym. Chociaz mdlec zdarzalo mi sie w roznych sytuacjach- nagle skoki cisnienia (ogolnie mam dosyc niskie ale w granicach normy).
Lena
Offline

przez konek1981 02 gru 2007, 20:07
a zdarzały ci się spadki ciśnienia to bardzo niskiego, tak, że nie mialas sily chodzić?
Bo ja mam tak często, spada mi ciśnienie poniżej normy i wtedy czuję sie jakbym zaraz miał zejśc z tego świata. Mam 26 lat.

Spada mi, ale nie na dlugo, ostatnio na 30 minut.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
21 paź 2007, 20:48
Lokalizacja
Warszawa

przez Lena 02 gru 2007, 20:15
Ja sie ratuje kawa, kiedy czuje ze mi spada. Staram sie nie dopuszczac do duzych spadkow. Ale tez sie zle wtedy czuje, taka bez sil, bezwladna....i jak to mowie czasami "jakby mnie walec rozjechal". A lat mam 19. Problemy z cisnieniem nie wiem od kiedy sa, ale wiem o nich od 4 lat.
Lena
Offline

Avatar użytkownika
przez scrat 02 gru 2007, 21:09
Normalne, naczynia się rozprężają i ciśnienie spada. Wstawajcie powoli i z pochyloną głową, tak żeby krew od niej nie odpływała, to nie będzie problemu :)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez agapla 02 gru 2007, 22:28
Total norma nic związanego z nerwicą,jak ma sie niskie ciśnienie to trzeba sie dużo ruszać (jakiś sport) a nie robić sobie saunę w łazience :idea:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 39 gości

Przeskocz do