Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez tornados 24 sie 2007, 21:41
Byłem po przerwie na psychoterapii. Rzeczywiście jest to toksyczna miłość. Psychoterapeuta powiedział, że próbuje we mnie obudzić złość na mamę. Pomimo, że opowiadałem mu o wielu sytuacjach, w których ona mnie krzywdziła, że byłem i jestem świadomy krzywd jakie mnie od niej spotkały, to nie potrafiłem być na nią zły. Jestem za bardzo z nią związany, nie wyobrażam sobie żeby mogła zniknąć z mojego życia, czy umrzeć. Kiedy odnosiłem sukcesy była ze mną, mówiła że jest dumna ze mnie, kocha. Kiedy jednak okazywałem słabości byłem odtrącany, potwornie traktowany, po prostu jakby ktoś mi wbijał nóż w plecy. A ja wtedy tak potrzebowałem wsparcia.
Dopiero po tej ostatniej psychoterapii zacząłem czuć do niej złość. Byłem cholenie na nią wściekły. Może to jakiś przełom.
Teraz troszkę mi przeszło, ale zastanawiam się nad tym czy mam jej to wszystko wyrzucić, powiedzieć swoje żale. Nie wiem czy może trzeba to zrobić?
"Ludzie pozostają samotni, ponieważ budują raczej ściany, a nie mosty"
John Newton
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
21 lip 2007, 22:38
Lokalizacja
Wrocław

przez 834 24 sie 2007, 22:37
ja biorę hydro


zainteresowało mnie to. Ale co to właściwie jest to hydro?;)
live, love
834
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
22 mar 2007, 19:52

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 24 sie 2007, 22:38
hydroksyzyna :mrgreen:
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Twilight 25 sie 2007, 08:36
Ta, kochany slang nerwicowców ;)
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Zaburzenia osobowości

przez wojtek_112 25 sie 2007, 10:14
Czy ma ktoś z forumowiczów zdiagnozowane zaburzenia osobowości?Jeśli tak to czy mógłby sie podzielić jakimiś doświadczeniami ,przemysleniami na ten temat, poprostu coś o sobie napisać?
Offline
Posty
148
Dołączył(a)
04 cze 2006, 17:10

UCISK W SZYJII

Avatar użytkownika
przez Jovita 25 sie 2007, 20:18
mam od niedawna nerwice ale do tej pory objawiala sie ona bardziej dusznosciam, kolataniem serca i drgawkami.
Natomiast od niedawna mam straszne uciski w szyji i to straszne, czesto czuje ze mi sie gardlo zacisnie i koniec.. do tego czuje jakby mi cala szyja sztywniala i jezyk i szczeka , jedzenia sprawia mi bol nawet jak sie relaksuje to jest zle!!! dodatkowo powiem ze mam tak przez caly dzien i staje sie to meczace bo czuje ze mam strasznie zmeczona szyje! Jesli tak ktos ma to prosze o wpisanie czegos i pomoc, bo nie wiem czy mam iscc z tym do lekarza czy to od nerwicy??? a tu na forum nie znalazlam takiego tematu wiec pytam! podkreslam to mnie strasznie meczy !

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 8:18 pm ]
wogole nie moge sobie niczym ulzyc a dodam ze magnez biore juz od dawna i regularnie.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez Pstryk 25 sie 2007, 20:30
Jovitko Kochanie, niefajnie to wygląda. Jeśli nie masz możliwości skonsultowania tych objawów z psychologiem/psychiatrą myślę, że wizyta u rodzinnego nie zaszkodzi. Jednak powinnaś mu wspomnieć o nerwicy. Być może znajdzie sposób aby Ci ulżyć. Ucisku w szyi nie mam ale często łapię postrzały w karku więc psychiatra polecił mi zwykłą maść rozgrzewającą i rzeczywiście pomaga.
Pstryk
Offline

kolejne objawy

przez duskfall 25 sie 2007, 21:39
witam

juz o tym pisalem, ale ktos madrze to przeniosl do 'nerwica a upaly', a to w ogole mija sie z celem.

miewam takie stany, ze strasznie goraco mi w twarz (czolo), konczyny (glownie dlonie). Choruje na nerwice, tężyczke, nadcisnienie. Podejrzewalem ze to nadcisnienie, ale nie ma to zadnego zwiazku z tym jakie mam cisnienie wiec watpie. Ten objaw brzmim banalnie, ale to jest nie do zniesienia i bardzo intensywne, czuje, ze sie wrecz palę. Objaw trwa pare dni po czym znika bez sladu, zeby pojawic sie w ten sam sposob... Naprawde mam tego dosc. I prosilbym nie przeklejac do tego 'nerwica a upaly', bo to nie ma zwiazku z pogoda. Dzieki, pozdrowka. Jakies sugestie?
Offline
Posty
176
Dołączył(a)
21 sty 2006, 02:30
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez Jovita 25 sie 2007, 21:48
na szczescie jestem w konsultacji z psychiatra ale wizyte mam dopiero za tydz i do tego czasu musze jakos wytrzymac , do tego dodam ze mam nerwice serca.
czyli moge sprobowac taka mascia moze cos pomoze?? bo mam juz dosyc tego a takiego uczucia nigdy nie mialam :cry:
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez Jovita 25 sie 2007, 21:50
to po prostu nadcisnienie. I niestety tak jest w tej chorobie.
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez Jovita 25 sie 2007, 21:52
polinko i bethi czy wy tez czujecie ze was to moze udusic?? Boze to mnie tak meczy.. chyba gorzej niz deprecha.
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez Jovita 25 sie 2007, 21:56
ok sprobuje.
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez duskfall 25 sie 2007, 21:58
skad to wiesz i skad ten wniosek? wiesz ja w to watpie, bo mierze cisnienie i jest w okolicach 135/95 puls ~90 i tak jest. Cisnienie nie wplywa na to kiedy tak mam zupelnie.
Offline
Posty
176
Dołączył(a)
21 sty 2006, 02:30
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez Jovita 25 sie 2007, 22:08
ja sie niczym nie stresuje ostatnio nawet sie staram wyciszac ale prawie caly tydz mnie cisnie i powiem szczerze ze mialam juz numery z oddychaniem bo mialam dusznosci i wiele razy ladowalam w szpitalu bo nie moglam oddychac ale te uciski sa straszne wszystko mi w szyji cisnie i sztywnieje..rany okropne jakby mnie zaraz mial potworny skurcz zlapac tam do tego jezyk i sczeka!!! sprobuje kazdych porad bo dluzej tak nie wytrzymam.
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do