Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 01 gru 2010, 22:18
Kolka nerkowa jest od kamieni w nerkach, ew. od zapalenia nerek wtedy trwa dłużej. Ja miałam kamienie więc kolka trwała za każdym razem ok. 8h. Powiem jedno masakra. Dwa razy dostawałam zastrzyki przeciwbólowe i przeciwwymiotne i przeszło. Te dwa ataki zawsze miałam w sesji egzaminacyjnej :mrgreen: A ostatnim razem lekarz na pogotowiu dał mi no-spe :evil: Doczekałam do rana i poszłam z płaczem na oddział urologiczny w szpitalu. Spotkałam ordynatora i mówię, że nie wytrzymam. Pan dr za drobną opłatą zrobił mi od razu usg na oddziale i kazał drugiemu lekarzowi mnie przyjąć na oddział i zostałam. I jak mi dali kroplówki to już mnie nic nie bolało. Ale i tak musiałam dwa razy kruszyć te kamienie i znowu mam, ale są za małe żeby kruszyć i muszę sama się ich pozbyć.
Nie wiem od czego biorą się kamienie, jak pozbyłam się ostatnich to lekarz mi powiedział, że nie wolno używać dużo soli. :D

[Dodane po edycji:]

[quote="olinelka"

[Dodane po edycji:]

A ja poszłam do lekarza od nerwów bo bym się chyba wykończyła i prawie dwa tygodnie leki biore i jest ciut lepiej(mogę nawet pożartować) :D[/quote]
To super, że już lepiej. :mrgreen: Ja funkcjonowałam cały czas właściwie normalnie tylko jak zostawałam sama to miałam takie lęki, że szok.
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez olinelka 01 gru 2010, 22:51
eee kolka nerkowa to nic groźnego wiec nie ma się czego bać tylko meczarnia straszna.
Opowiem Wam jednak o mojej teściowej bo przypomniało mi się przy okazji tej cioci od tego chłopaka z bólem w boku.
Kiedyś mojemu mężowi zrobił się syfek na plecach( w okolicach kregosłupa) i akurat byliśmy u teściów w odwiedzinach i mąz mówi do mnie żebym mu wycisnęła, a moja teściowa jak się nie zerwie jak nie krzyknie: bróń Boże, nie wolno wyciskać , bo takiemu facetowi zrobiła się krosta na kręgosłupie, żona mu wycisnęła i po tygodniu umarł. I moja teściowa była (zresztą jest do tej pory) "pewna" że na pewno od tej krosty. Od tej pory jak maż do mnie mówi że krostkę ma do wyciśnięcia to za kazdym razem mówię, że niestety nie moge bo mamusia powiedziała...:mrgreen: Ona to w ogóle ma takie różne pomysły, np. zmarł meża bratowej ojciec. Nagle, ale wszystkie objawy wskazywały na nagłe pęknięcie wrzodów( za kołnierz nie wylewał, co sie na pewno przyczyniło), a moja teściowa jak zapytałam co sie stało że ten pan zmarł to powiedziała że bolał go ząb, nie poszedł do dentysty i od tego umarł.... Po prostu pomysły ma niesamowite....

[Dodane po edycji:]

A jak byłam w ciąży i rozmowa była o jakimś jedzeniu i ja powiedziałam , że nie jadam teraz jedzenia niewiadomego pochodzenia to ona mówi " no masz racje bo mogłabys miec zatrucie ciążowe a to strasznie niebezpieczne, bo się puchnie i w ogole" . Oczywiście nie miała pojęcia że zatrucie ciążowe to co innego niż pokarmowe....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
495
Dołączył(a)
13 lis 2010, 16:51

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kitty341 01 gru 2010, 23:00
hahahahah teściowa jest świetna!!!!!! :mrgreen:
ciekawie tez rozmawia się z moją mama, kiedyś się pytam: mamo, na co zmarł dziadek? - no... to rak chyba był.. - a pamietałam że kiedyś mówiła co innego, pytam się dalej: a babcia? na to mama, że tez chyba rak! no to myslę sobie, fak, jak nic złapie i mnie to g*****! ostatnio przy cioci ponawiam pytanie o dziadków, po czym mama spokojnie mówi, ze babcia to nie wiadomo, a dziadek też nie wiadomo, i ja się pytam: no ale mowilas ze to byl rak!!! mama: jaki rak?..
no i weź się dogadaj!! :mrgreen:
"Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie".
Chcę czasem ulec niebu gwiaździstemu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
04 paź 2007, 09:39
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 01 gru 2010, 23:03
O matko :D Tacy ludzie są najgorsi. Mnie to czasami strasznie nakręca jak posłucham o chorobach i zaraz myślę o swoich. Ostatnio to wydaje mi się, że coraz więcej ludzi ma raka, albo po prostu teraz się bardziej skupiam na jakiejkolwiek wzmiance o chorobie. W ogóle zauważyłam, że lubię sobie o chorobach porozmawiać, a to nie jest normalne :why:

[Dodane po edycji:]

A moja babcia z kolei ma wszystkie choroby :D Ostatnio zrobiła zamieszanie na wszystkich świętych, że tak ją boli klatka piersiowa, że na bank to zawał (wezwaliśmy pogotowie bo wiadomo 84lata) przyjeżdża karetka a ona do lekarza: Panie doktorze jak mnie boli kolano :mrgreen: Lekarz na to ale to podobno serce panią bolało, na co moja babcia z przekonaniem w głosie: Nie, to było kolano ale już przechodzi. Pewnie syn pomylił jak dzwonił do państwa :lol: Prawie musieliśmy płacić za karetkę. A ogólnie to moja babcia to okaz zdrowia.
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kitty341 01 gru 2010, 23:19
o jaaaaa!! hehehehe!!! mojego faceta PRABABCIA całe życie mówiła że ma raka, umiera etc, po czym dożyła 96 lat :shock: :mrgreen:
coś jak my:D
"Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie".
Chcę czasem ulec niebu gwiaździstemu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
04 paź 2007, 09:39
Lokalizacja
Warszawa

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 01 gru 2010, 23:24
też mam nadzieję, że tyle pożyjemy :mrgreen: Ja mam tylko nadzieję, że nie będę taka jak moja babcia :lol:
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez mel89 02 gru 2010, 00:25
Dobre z tym kłującym bokiem !! :D
Mój facet to już nie wie co mi mówić żebym nie wariowała.. ehh. Chyba już lepiej nic nie mówić tylko tulić ;)
O, a wiecie, zrobiłam sobie dzisiaj fejsbukowego tarota znowu, wczoraj mi wyszła śmierć, ale ostro dzisiaj zrobiłam drugi raz, i wyszła jako teraźniejsza sytuacja odwrócona wieża, jedna z gorszych kart w Tarocie, w tym rozpad związku, dno finansowe i - uwaga - poważna choroba. W sumie myślę sobie, że ten tarot jak wpisuje się pytanie (ja oczywiście zapytałam czy zdrowa jestem) wyłapuje słowa klucze i dobiera takie karty coby pasowało.. ha! złamałam ich kod ;>
No, a jutro powtóreczka, bo przecież do trzech razy sztuka :pirate:

Dobrze, przynajmniej widzę, że żartujecie, śmiech to zdrowie :)

Kurde.. może ta szyjka to na serio z tego stresu tak urosła.. zareagowała na bodziec, bo cały czas o niej myślę, najpierw ta "ciąża", teraz "rak", to biedna nie wiedziała co zrobić. Kurde kurde. Ok, cicho, cicho, kto zna dobry kawał?? ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
30 lis 2010, 22:55
Lokalizacja
łódź

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 02 gru 2010, 11:15
Nie rób sobie więcej tarota, tam nic dobrego nie wychodzi. Ja z reguły nie czytam horoskopów, ale ostatnio przeczytałam i mi wyszło, że po 20 listopada będę potrzebowała wsparcia i mam się nie zamartwiać problemami, na które nie mam wpływu. W dwóch horoskopach takie podobne rady miałam. I ja oczywiście 20.11 wynalazłam jakieś guzki za uchem - ale na szczęście to były kości żuchwy. :mrgreen:

I zapeszyłam - w Bydgoszczy sypie śnieg :why:
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez olinelka 02 gru 2010, 12:42
PARALIŻ!!! Na ulicach....Kiedy przestanie padać?
joakar4 jak twoje węzły dziś? bo ja troche się tylko pomacałam i tyle, ale mam jakieś lęki kurcze znowu....
Może ta pogoda tak działa na mnie, że troche mam takie niejasne uczucie? Coś mnie pobolewa od czasu do czasu w gardle ale nie gardło samo tylko jakby w miesniu gardła po stronie tych gorszych wezłów, i trochę szczęka czasem zaboli. Ale nie cały czas tylko od czasu do czasu i nie za mocno.Co to może być?
Przedwczoraj się dowiedziałam , ze zmarła mama mojego wujka na ....raka żołądka.Nie polazłam na pogrzeb bo nie jestem w dobrej kondycji psychicznej. Oczywiście dzisiaj rano obmacałam żołądek i przyucisku mnie boli w górnej jego części...
Ale bardziej się martwię tymi niezidentyfikowanymi pobolewaniami( nie mam ich od dziś tylko już jakiś czas)

[Dodane po edycji:]

Ja nie czytam horoskopów, nie stawiam tarota , nie wróżę z fusów nic z tych rzeczy.... po pierwsze można się nakręcić, po drugie po co?

[Dodane po edycji:]

A moja Babcia ma 83 lata, jest w super kondycji i gdyby nie ona to ja bym sobie nie dała rady teraz. Matka moja w Niemczech u chłopa, ojciec nie żyje i ta Babcia mi została i daj jej Boże dużo zdrowia. Naprawdę jest nieoceniona :D Mieszka w domku obok mnie :D

[Dodane po edycji:]

Ale co to są te pobolewania od czasu do czasu?????? :why:

[Dodane po edycji:]

Przypomniało mi sie jak moja Babcia miała swojego czasu hipochondrię (kilka lat a potem przeszło) i nerwicę. No i jak zostawała z nami czyli swoimi wnukami (troje ma wnucząt ja naistarsza, moja siostra i brat cioteczny), to każde z nas musiało przejść przez babcine choroby, czyli jak zostawałam z babcią sama to babcia mówiła: "pamietaj,że jakbym tutaj upadła, czy słabo by mi sie zrobiło, albo rąbnęłabym bez dechu na podłogę to leć szybko do cioci Gieni (babci siostra , która mieszkała po drugij stronie ulicy dożyła 90 i była straaaszną hipochondryczką) i jej powiedz że babci sie coś stało. A jak jej nie bedzie to do pana Heńka albo pani Krysi( sąsiedzi)". Każde z nas to słyszało jak zostawało z babcia sam na sam :D . Oczywiście ja to wypatrywałam symptomów babcinego zasłabnięcia i jak zostawałam u niej na noc to sprawdzałam czy oddycha.
BNo i oczywiście od kiedy nie pamietam to Babcia zawsze powtarza:pamietaj jak zamknę oczy to w szafie są dokumenty, a garsonka też wisi w szafie( z kartka odpowiednią że to właśnie ta garsonka) :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
495
Dołączył(a)
13 lis 2010, 16:51

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 02 gru 2010, 13:08
Też mam takie pobolewania w mięśniu gdzie mam ten węzeł - twardy i nieruchomy i czasami mi się wydaje, że coś mnie tak ciągnie. Szczęka też mnie tak bolała - takie kłucie od czasu do czasu. Chyba nerwobóle. Mój węzeł jaki jest taki jest, wczoraj go sobie pierwszy raz od tygodnia pomacałam i nie ma zmian. Ale on mnie mimo wszystko martw ibo się nie przesuwa. Chociaż dwóch lekarzy mi powiedziało że jest ok:) Do tego jak rano wstanę to boli mnie klatka piersiowa - sobie wkręcam, że mam tam węzły.
U mnie paraliżu nie ma na ulicach, widzę z okna, że komunikacja miejska i samochody jeżdżą :D

[Dodane po edycji:]

Moja babcia z kolei od 20 lat mówi - Kupiłabym sobie... ale nie wiem czy dożyję wiosny, świąt itp. I każdy z nas już wie w co ją do trumny ubrać łącznie z rajstopami. Miejsce na cmentarzu już ma :mrgreen: A jak będziemy takie same? :zonk:
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez olinelka 02 gru 2010, 13:12
A i jeszcze Babcia lubiła wszystkie dzieci raczyć przy obiedzie(żeby dziecko wszystko zjadło) opowieściami jak to w czasie okupacji widziała jak jedna pani dostała odłamkiem w brzuch i jej wszystkie flaki na ulicę wypadły( i tu barwny opis), albo jak jedna pani obierała ziemniaki i jej mąż wyszedł na podwórko i jak wrócił to zobaczył cały sufit, całe ściany, i podłogę zbryzgane krwią a ta pani, która obierała ziemniaki leżała na podłodze nieżywa bo niechcący nożyk obsunął sie na żyły i sie pani wykrwawiła.
Dużo było jeszcze tych babcinych opowieści i wszystkie makabrycznie barwne :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
495
Dołączył(a)
13 lis 2010, 16:51

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kitty341 02 gru 2010, 13:13
te pobolewania masz na pewno ze stresu bo sama piszesz ze boli po stronie gorszych wezłów, a jak wiemy wszystko z nimi w idealnym porządku=) nie martw się, nic Ci nie jest! przykro mi z powodu wujka.. Jeszcze zmarł na to najgorsze.. ktos wspomniał ostatnio ze coraz więcej ludzi umiera na raka, to jest prawda, i bedzie więcej i więcej, bo zyjemy coraz dłuzej... więc na "coś" trzeba w końcu umrzeć.. a nowotwory są drugie jesli chodzi o przyczyny zgonu tuż po chorobach serca - zawały, choroba wiencowa, etc.

Zazdroszczę Ci takiej babci!! ja niestety nie mam już zadnej, ale za to 2 mojego gościa, obie są wspaniałe:)
acyha, i wiadomo że jak na coś naciskasz to w końcu zacznie boleć (wiem z doswiadczenia!!) :mrgreen:
ja zaraz idę do lekarza, nie polazłam na zajęcia, boli mnie teraz w 2 bokach, to jest jakiś horror, 2 boki = 2 nerki :mrgreen:
ide po jakieś badania i usprawiedliwienie z zajęć, a potem do pracy 8)
"Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie".
Chcę czasem ulec niebu gwiaździstemu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
04 paź 2007, 09:39
Lokalizacja
Warszawa

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 02 gru 2010, 13:17
Jeszcze co mnie w nim martwi to różne wymiary, które wychodzą: pierwszy raz miał 14x6, drugi raz 15x5, u tego samego radiologa, po miesiącu zrobiłam u innego i miał 15mm długości - szerokości nie podał, a następnego dnia znowu zrobiłam u pierwszego radiologa i miał 16x6 a lekarz mówi, że to zależy gdzie się przyłoży miarkę i on się nie zmienia, tylko dlaczego zawsze długość rośnie a nie maleje. I podobno zwłókniał. No i znowu się nakręciłam :zonk:
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kitty341 02 gru 2010, 13:17
Moja babcia z kolei od 20 lat mówi - Kupiłabym sobie... ale nie wiem czy dożyję wiosny, świąt itp. I każdy z nas już wie w co ją do trumny ubrać łącznie z rajstopami. Miejsce na cmentarzu już ma A jak będziemy takie same?


hahaha!!! uśmiałam się :mrgreen:

olinelka , opowiadania godne słuchania przy obiadku!! przynajmniej wiesz jak wojna wyglądała, też bym sobie z chęcią trochę historii posłuchała!
"Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie".
Chcę czasem ulec niebu gwiaździstemu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
04 paź 2007, 09:39
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do