Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez kapi1845 03 lut 2016, 11:28
Pawelt napisał(a):kapi1845, spokojnie wiek nastoletni to idealne warunki do takich akcji :) Ostatnio szwagier miał takie jazdy a ma 17 lat. Moja rada zanim wkręcisz się w to na dobre. Idź do psychologa bo na prawdę nie musisz sobie rujnować życia jak My wszyscy tutaj. Na serio mówię ! Teraz, jakbym był w Twoim wieku, nie zastanawiałbym się ani chwili. Walcz o siebie jeśli stan, w którym się aktualnie znajdujesz nie pozwala Ci korzystać z przywilejów swojego wieku. Ja miałem podobnie, ale zabrakło kogoś kto zaprowadziłby mnie do lekarza specjalisty i mam właśnie bilans tego zaniedbania. Sumując, nie straszę tylko dobrze radzę... Życzę spokoju i zdrowia.


Zgadzam sie,umowilem sie na piatek,ale obawiam sie,ze taka wizyta bez lekow nic mi nie pomoze,gdyz nawet gdy o tym nie mysle potrafi mnie zakuc lub zabolec nie mam pojecia czy sa to tzw nerwobole czy cos innego
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
29 sty 2016, 20:30

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 03 lut 2016, 12:03
Tak Pawel ma rację, idź. Trzeba wziąć sprawy w swoje ręce, tym bardziej, że widzisz juz problem i tacy jak my, z doświadczeniem w tej kwestii doradzają szybkie działanie. szkoda zycia
Boże, gdyby ktoś mi pomógł gdy byłam młoda i to się zaczęło.
Niestety te 10 lat temu nie było tak łatwego dostępu do neta - chociaż juz wtedy natknęłam sie na wspaniałe forum nerwicowe LOGOS (juz nie istnieje ale mam wydrukowane niektóre posty, ktore czytałam w kółko podczas objawów)
bliscy (mama,tata) kazali mi "wziąć się do roboty" i przestać symulować oraz praktycznie obrazili się na mnie za mój stan - takie miałam wsparcie... - ja umierałam w depresji, 2 miesiące przeleżane w łóżku w piżamie z pewnością, że umieram, mnostwo objawów, które okazały się lękiem, nieumiejętnoscia wyrażania zwykłych emocji w domu, nerwicą i buntem przeciwko niezrozumieniu.
teraz to juz tak wpadłam, że chyba msiałabym sie zamknąć w "sanatorium" na kilka mcy na ostrą terapie :( - tak więc walcz o siebie kapi1845.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1021
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Alexandra 03 lut 2016, 13:08
Nefretis, u mnie też zaczęło się wczesnie, jak miałam jakies 17 lat i byłam przekonana, że umieram na białaczkę. Bylam w ciężkiej depresji, ale że w mojej rodzinie niestety występują depresja i nerwica, mama zaprowadziła mnie do lekarza. Bardzo mi pomógł, brałam leki i byłam bez objawów prawie 10 lat!Tzn. w międzyczasie męczyłam się z natręctwami myślowymi i to było też cierpienie, ale na to mi pomaga Prozac, który zlikwidował myśli natrętne w 100%. A teraz wróciło wszystko w postaci bardzo ciężkiej nerwicy somatycznej (mam nadzieję, ze to "Tylko" to), na którą najlepsze działanie ma już tylko terapia, na którą chodzę regularnie.
Widzisz, mnie zaprowadzili jak byłam młoda do lekarza, podjęlam leczenie, a i tak mnie dopadło teraz. Tak więc nie rozmyślaj o tym co było, postaraj się myśleć , co teraz można z tym zrobić.

Być może powinnaś rozważyc ostrzejszą terapię, oczywiście po konsultacji z lekarzem, jeśli to dla Ciebie ratunek? Ja bym zrobiła wszystko, zwłaszcza że masz dzieci, które bardzo kochasz i fajną rodzinę z tego co piszesz. Ludzie nie z takich stanów wychodzili.

Jeszcze tylko napisze, co powiedział lekarz psychiatra mi tyle lat temu... "Ból i dolegliwości nerwicowe mogą być silniejsze niż ból nowotworowy". Amen.
Offline
Posty
573
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez alu 03 lut 2016, 13:18
właśnie, jak to jest z tymi lekami - serio potrafią usunąć myślenie? W sensie, jeśli zadręczam się myśleniem o wymiotach i tym, że mnie to spotka to jakakolwiek tabletka mogłaby sprawić, ze akurat o tym nie będę myśleć?
alu
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez kapi1845 03 lut 2016, 14:57
Dziekuje Wam wsyzstkim za rady postaram pokonac sie ta chorobe i nie dam sobie uprzykrzyc zycia.Pozdrawiam zycze sukcesow w leczeniu i zdrowia:)
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
29 sty 2016, 20:30

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 03 lut 2016, 16:55
kapi1845 napisał(a):
Pawelt napisał(a):kapi1845, spokojnie wiek nastoletni to idealne warunki do takich akcji :) Ostatnio szwagier miał takie jazdy a ma 17 lat. Moja rada zanim wkręcisz się w to na dobre. Idź do psychologa bo na prawdę nie musisz sobie rujnować życia jak My wszyscy tutaj. Na serio mówię ! Teraz, jakbym był w Twoim wieku, nie zastanawiałbym się ani chwili. Walcz o siebie jeśli stan, w którym się aktualnie znajdujesz nie pozwala Ci korzystać z przywilejów swojego wieku. Ja miałem podobnie, ale zabrakło kogoś kto zaprowadziłby mnie do lekarza specjalisty i mam właśnie bilans tego zaniedbania. Sumując, nie straszę tylko dobrze radzę... Życzę spokoju i zdrowia.


Zgadzam sie,umowilem sie na piatek,ale obawiam sie,ze taka wizyta bez lekow nic mi nie pomoze,gdyz nawet gdy o tym nie mysle potrafi mnie zakuc lub zabolec nie mam pojecia czy sa to tzw nerwobole czy cos innego
to sa objawy somatyczne, jak nie masz zaawansowanej nerwicy to psycholog pomoze.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 03 lut 2016, 18:40
Alexandra, mi Prozak (Bioxetin) pomagał na samym początku. Brałam 1,5 roku i było wspaniale, nastrój bdb a objawów somatycznych może 5% ale z takim nastrojem nie były one dla mnie straszne.
Rok temu, po wielu latach znowu sprobowałam prozaka ale niestety to był koszmar. Nie wiem czemu:( Brałam kilkanaście tygodni gdzie sam lekarz potwierdził, ze juz dawno powinien działać. Więc odstawka. Zaczęłam nakręcać się że skoro nie pomogło to pewnie mam chorobę somatyczną dlatego nic nie pomogło (brałam zaraz potem Tritico).

Potem ta psychoterapia u najlepszej terapeutki w okolicy...mała poprawa bo objawy somatyczne były cały czas pomimo, że nastrój bywał juz naprawdę bdb. Wiec co mam mysleć? :(
Każdego dnia walczę o dobre samopoczucie, staram się ciągle coś robić, sprawiać sobie przyjemności itp ale niestety nie umiem pozbyć się STAŁEGO napięcia i strachu. uczucia zagrożenia, przerażenia, moje ciało jest jakby gotowe do skoku - spięte, obolałe, dziś napieprza mnie łeb, niedobrze mi, serce wali, gniecie coś w brzuchu, rano jest najgorzej.

Masz rację, nie warto rozpamiętywać. Powiedz czy rzczeczywiscie dzięki terapii eliminujesz objawy somatyczne? Bez leków? Mi się nie chce w to wierzyć. Zawsze to mówiłam terapeutce, że nie wierzę , że gadanie ma mi zniwelować np. bóle pod żebrem, bóle głowy i inne rzeczy. Jestem oporna i nie wiem co zrobić żeby uwierzyć, że rozmowy w gabinecie mają mnie uleczyć z tego gówna fizycznego z jakim sie mecze tyle lat.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1021
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez alu 03 lut 2016, 19:04
nefretis napisał(a):Powiedz czy rzczeczywiscie dzięki terapii eliminujesz objawy somatyczne? Bez leków? Mi się nie chce w to wierzyć

Oczywiście, że można!
nefretis, to nie gadanie leczy, tylko wnioski, jakie wyciągasz, wyzwania przed jakimi stajesz, sugestie terapeuty i tropy, na które Cię naprowadza, ćwiczenia jakie robisz. Tłukę Ci to w ten piękny łeb już jak długo? Poleciłam Ci genialną książkę do autoterapii i co - zerknęłaś na nią w ogóle? :)
alu
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez kapi1845 03 lut 2016, 20:40
Mam jeszcze pytanie do Was czy macie tez tak,ze lekarz i wszyscy wkolo mowia,ze jestes zdrowy/a ,ale Wy czujecie,ze cos Wam jest i domagacie sie badan,ale oczywiscie z negatywna odpowiedzia,gdyz jestes zdrowy .. I cxy jest wogole sens domagania sie tych badan? Bo po jednym badaniu mowi sie ,ze juz to mi da pewnosc po nadtepnym tak samo i wydaje mi sie ze to jest takie kolo. .
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
29 sty 2016, 20:30

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 03 lut 2016, 20:53
Alu czyli utwierdzam się, ze ta baba u której zostawiłam ponad 3 tys. za terapię gówno mi pomogła. Nawet nie chce o tym mówić w domu bo mąż i tak juz ma dość.
Może jest najlepsza w miescie ale jednak nie umiała mi pomoc i hipochondria to nie była jej specjalność. Ale skąd mogłam w to wiedzieć? Przeciez nie mogłam przewidzieć że nie bedzie efektów np. po kilku spotkaniach ... i tak chodziłam w nadziei, ze może jakoś zaskoczę.
Ale mówiłam już ona nie dawała mi żadnych konkretnych rad, żadnych ćwiczeń! Takie pierd...lenie kotka za pomocą młotka. Może powinnam chodzić dłużej niz te 7 miesięcy.
Kiedy wy widzieliście efekty terapii? Alu Ty to chyba masz kogoś wporzo skoro jest z Tobą o wiele lepiej?
Piszesz o tej ksiązce o walce z emetofobia? Czytałam recenzje i fragmenty ale jak ona się ma do mojej nerwicy somatycznej? Sama ksiązka byłaby idealna dla córki ale nie wiem czy dla mnie? Nie wiem czy rozmawiamy o tej samej ksiązce??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1021
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 03 lut 2016, 20:57
kapi1845 napisał(a):Mam jeszcze pytanie do Was czy macie tez tak,ze lekarz i wszyscy wkolo mowia,ze jestes zdrowy/a ,ale Wy czujecie,ze cos Wam jest i domagacie sie badan,ale oczywiscie z negatywna odpowiedzia,gdyz jestes zdrowy .. I cxy jest wogole sens domagania sie tych badan? Bo po jednym badaniu mowi sie ,ze juz to mi da pewnosc po nadtepnym tak samo i wydaje mi sie ze to jest takie kolo. .


oczywiście. taka radość po badaniu jest "na chwile" bo zaraz znajduje się coś nowego. Tak, mam tak. Wszyscy mówią, ze wyglądam dobrze, wszyscy najbliższi, szczególnie mama mówi to ciągle...ale skąd oni mogą to wiedzieć, nie wierzę im.
Ja badań się bardzo boję. Są okresy gdzie badam się ciągle a potem nie badam sie w ogole (teraz) i żyję w lęku...czyli czy tak czy tak - jest niepewność i strach.
Co ci mogę doradzić...warto sobie zrobić jakąs tam morfologię przy złym samopoczuciu czy ostatecznie USG brzucha gdy boli ale w nic innego się nie pchać bo to studnia bez dna. Zrobisz jedno i za chwilę chcesz poprawki bo np. mija kilka miesięcy. Albo znajduje się nowa dolegliwość.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1021
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 03 lut 2016, 21:50
Ja bylam dzis u lekarza. Mam nadczynnosc subkliniczna tarczycy czy jakos tak. Ft3 i ft4 w normie a tsh za.niskie. Dostalam skierowanie do endokrynologa
A co do tych pasozytow to powiedziala, ze jak nie mamy objawow goraczki bolow brzucha to mamy sie nie martwic..


Mnie dzis boli lydka i boje sie, ze to zakrzepica. Nie mam jej spuchnietej, ale boli i sie boje:( pocieszcie jakos:(
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1649
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez kapi1845 03 lut 2016, 22:03
nefretis napisał(a):
kapi1845 napisał(a):Mam jeszcze pytanie do Was czy macie tez tak,ze lekarz i wszyscy wkolo mowia,ze jestes zdrowy/a ,ale Wy czujecie,ze cos Wam jest i domagacie sie badan,ale oczywiscie z negatywna odpowiedzia,gdyz jestes zdrowy .. I cxy jest wogole sens domagania sie tych badan? Bo po jednym badaniu mowi sie ,ze juz to mi da pewnosc po nadtepnym tak samo i wydaje mi sie ze to jest takie kolo. .


oczywiście. taka radość po badaniu jest "na chwile" bo zaraz znajduje się coś nowego. Tak, mam tak. Wszyscy mówią, ze wyglądam dobrze, wszyscy najbliższi, szczególnie mama mówi to ciągle...ale skąd oni mogą to wiedzieć, nie wierzę im.
Ja badań się bardzo boję. Są okresy gdzie badam się ciągle a potem nie badam sie w ogole (teraz) i żyję w lęku...czyli czy tak czy tak - jest niepewność i strach.
Co ci mogę doradzić...warto sobie zrobić jakąs tam morfologię przy złym samopoczuciu czy ostatecznie USG brzucha gdy boli ale w nic innego się nie pchać bo to studnia bez dna. Zrobisz jedno i za chwilę chcesz poprawki bo np. mija kilka miesięcy. Albo znajduje się nowa dolegliwość.

Wybacz,ze zadam pytania moze juz gdzies pisalas,ale nie moge znalezc ile juz lat cierpisz na hipochondrie ? Bo zauwazam,ze jestes bardzo obeznana i umiesz doradzic innym,ale niestety nie umiesz sobie tak przetlumaczyc jak innym :/ a co do morfologi to mialem robiona w poniedzialek i wyszla mi idealnie ksiazkowo
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
29 sty 2016, 20:30

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 03 lut 2016, 22:07
Mili pewnie to zapalenie poporodowe...endokrynolog pewnie zrobi USG i może przeciwciała Trab jesli masz nadczynność.
Niczym się nie martw, masa kobiet ma zapalenie poporodowe i nawet o tym nie wie. Zreszta szybko sie z tego wychodzi jakby nawet.

Żadna zakrzepica! Boże, coś Ty wymysliła. Jesteś otyła? bierzesz pigułki? NIE, zatem nie ma ryzyka, tym bardziej ze jestes taka młoda. Pewnie boli cię jakiś mięsien i tyle. Moze masz niedobory, witamin B np. albo D3. Po ciązy i gdy karmisz musisz jesc same najlepsze rzeczy.
W problemach tarczycowych mogą być bole mięsni, stawów. Ale to też na pewno nie to.
A o tym Asparginie to dobrze, ze mi przyponiałaś. Dawno temu go brałam w ciązy i pamiętam, ze w szpitali dawali go pacjentkom w kółko. Czyli chyba działa jeśli dają do w szpitalach, Muszę sobie kupić, tylko pamietam, że tablety były wielkie i trzeba duzo brać?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1021
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do