Paroxinor, alkohol i nerwica

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Paroxinor, alkohol i nerwica

przez mika45 19 sie 2015, 18:32
Witam. Jestem osobą młodą, którą ok. 2 lata temu zaatakowały zwroty głowy, uczucie osłabienia przez dyskomfort w głowie, objawiający się ściskami, bądź uczuciem dziwnego rozsadzania, otumanienia, jakby gdzieś w pobliżu wybuchła bomba. Do tego dołączyła się duża senność, szybkie męczenie się i strach o to, co mi jest. Sztywnieje mi również przy tym kark i mam uczucie ciężkiej głowy. Przeszłam wszystkie możliwe badania pod kątem chorób błędnika, jak i rezonans magnetyczny, ponadto byłam u kilku neurologów. W końcu lekarze stwierdzili, że jest to na tle nerwowym. Zaczęłam brać paroxinor. Objawy ustąpiły. Brałam go dłuższy czas, w końcu zaczęłam odstawiać. I tak brałam dłużej niż było w planach na początku. Odstawiłam i byłam zdrowa przez całe 2 miesiące od niebrania. Zawsze byłam osobą niepijącą, tym bardziej że brałam ten lek. Dopiero kiedy odstawiłam napiłam się kilka razy piwa smakowego, jedno, czy dwa. Było okej. Niedawno miałam swojego drugiego kaca w całym życiu. Napiłam się z przyjaciółmi, byłam mocno pijana i problemy ze ściskaniem w głowie i wszystko to co napisałam na początku zaczęło się od nowa. Czy możliwe, że po 2 miesiącach niebrania tego leku mogło mi się coś stać? Strasznie się boję, że może mi być coś poważnego. Miałam nadzieję, że w końcu wszystko jest okej i będę mogła żyć jak normalny człowiek, bez faszerowania się tymi lekami. Naczytałam się,że alkohol wzmaga nerwicę, zabija działanie leków :( jednak minęło już sporo czasu odkąd odstawiłam ten lek. Czuje się jakbym była na naprawdę długim kacu i jedyne co mi się chce to płakać. Nie wiem, czy wracać do brania tego leku, czy nie i czy powinnam to olać i wmówić sobie, że jest okej bo tak też zawsze staram się sobie radzić z tymi objawami, czy się bać.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
19 sie 2015, 18:13

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 39 gości

Przeskocz do