Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mika211 15 wrz 2013, 23:32
hej, ja dzisiaj miałam nie taki nudny dzień, bo z chłopakiem na miescie, pogralismy trochę w salonie gier, trochę się zmachałam, ale to nic :) Najważniejsze, że było fajnie.

dusznomi, to świetnie dałaś radę. Ja nie miałam dziś takiego aktywnego dnia, ale sporo w takie gry nawalaliśmy i też szybko zaczęłam się męczyć, serdeucho nawalało, ale olałam to. Chciałam, żęby dziś było fajnie, bez myślenia zbyt dużo. No i na pewno jest choć trochę lepiej, chociaż psychicznie. No bo niestety te objawy są upierdliwe, nie chcą nam odpuscić, nie jest łatwo, ale chociaż psychicznie mamy satysfakcję, że mimo tycvh upierdliwyuch niefajnych objawów dałyśmy radę,m to jest najważniejsze, prawda? :)
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
05 cze 2013, 23:01

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 15 wrz 2013, 23:50
mika211, grunt to pozytywne nastawienie, właśnie mi serducho wariacje odstawia! Tętno 78 ;/ kurdeeee.... ide pod prysznic, może się zrelaksuje :D
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mika211 15 wrz 2013, 23:54
dusznomi napisał(a):mika211, grunt to pozytywne nastawienie, właśnie mi serducho wariacje odstawia! Tętno 78 ;/ kurdeeee.... ide pod prysznic, może się zrelaksuje :D


Dobry pomysł, idź idź :) Ja najlepiej akurat relaksuje się w wannie, w prysznicu zbytnio nie lubię, nie można się położyć itp.

nerwa, doczytałam, że zaczęłaś brać wenflę, jak pisałam ja ją biorę, bo wcześniej ta asentra 3 miesiące i jakby zero poprawy.. tu jest lepiej, tu jak pisałam te serce jeszcze dokucza, co sprawdzę holterem.

Wiesz, to jest jakiś stymulant, ale warto spróbować, póki nie spróbujesz leku to nie przekonasz się. Ja też potrafię być mocno pobudzona po kawie, a tutaj aż tak nie, choć na początku miałam z 3 tyg silnych skutków ubocznych, chyha wszystkie z ulotki. Ja zaczęłam od 37,5 mg, teraz 75 mg, a jak mówiłam na dniach zmieniam na 1,5 tabletki, czyli jeden dzień np 2 a innego 1, bo ona chyba nie poleca rozkruszać..

także będzie to chyba ok 110 mg. No bo uznała, że skoro nadal mam takie myśli depresyjne itp różne gorsze samopoczucia, to można tak spróbować. Owszem, teraz dopiero pójdę do psychologa, może ta większa dawka nie będzie konieczna, ale warto spróbować. Ja jestem słaba dziewczyny, bez leków naprawdę nie dałabym rady. Dlatego szczerze Was podziwiam, że tak sobie radzicie bez leków. Ja i z lekami czasem gorzej sobie radzę niż Wy.. a Wy pięknie, naprawdę.


ja zmierzyłam teraz tętno i mam 80, ale jak pisałam u mnie teraz to standard niestety, a jak mialam ten wysilek czyli graliśmy, to na pewno z 130 miałam, choć powinno być mniej.. no ale starałam się tym nie przejmować i po prostu cieszyć się grą, nie myślać o tym szybkim pulsie np puls 130 i szybkim męczeniu się.
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
05 cze 2013, 23:01

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 16 wrz 2013, 00:04
mika211, żem miała prysznic.... jak cholera.... mąż się kąpał przede mną....zero ciepłej wody! czułam się, jakby spadła na mnie lawina! kurde ja wanny nie mam, mieliśmy, ale po remoncie został tylko prysznic i żałuję, jak nie wiem... wanna to to co by mi się teraz strasznie przydało, dopiero bym się mogła relaksować !!!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mika211 16 wrz 2013, 00:14
dusznomi napisał(a):mika211, żem miała prysznic.... jak cholera.... mąż się kąpał przede mną....zero ciepłej wody! czułam się, jakby spadła na mnie lawina! kurde ja wanny nie mam, mieliśmy, ale po remoncie został tylko prysznic i żałuję, jak nie wiem... wanna to to co by mi się teraz strasznie przydało, dopiero bym się mogła relaksować !!!


No tak, relaks w wannie to coś bardzo fajnego. Myślę, że wiele kobiet to lubi. Współczuję tej zimnej wody, to pewnie już dzisiaj nie będziecie mieć ciepłej, tzn teraz?
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
05 cze 2013, 23:01

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 16 wrz 2013, 00:22
mika211, bedzie za jakas godzinke, ale mi sie juz odechcialo dlugiego prysznicu ;/ kurde...sercem sie lekko martwie i w klatce mnie kluje ;/
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mika211 16 wrz 2013, 02:14
dusznomi napisał(a):mika211, bedzie za jakas godzinke, ale mi sie juz odechcialo dlugiego prysznicu ;/ kurde...sercem sie lekko martwie i w klatce mnie kluje ;/


Jeszcze nie leżę nawet w łóżku, jakoś tak wyszłó.
Kochana, nie martw się tym, pamiętaj o jednym, wielokrotnie tak miałaś a potem było dobrze. Lekarze orzekli że nic Ci nie jest, miałaś np Holtera, a ja jeszcze nie.

Na pewno jakby było coś bardzo niepokojącego to by wychwycili ,nawet jeśli jakieś błędy w tym Holterze były. Echo serca pewnie też miałaś, nie masz wad serca, dobry cholesterol i ciśnienie, więc ryzyko choroby sercowej z tego co wiem na pewno masz małe, skoro te parametry są ok. U mnie te tętno jest kiepskie.
Nerwica wyczuła, że miałaś ogólnie dobry dzień i że tak powiem może chce Ci go zepsuć. Ale nioe daj się. Mnie też ostatnio w klatce kuło. Okropne uczucie. Przytul się do męża, uśmiechnij się wspaniała dziewczyno! :)
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
05 cze 2013, 23:01

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 16 wrz 2013, 08:42
Cześć Wszystkim
Ja wczoraj miałem całkiem dobry dzień :) niestety noc kiepska spać nie mogłem tak jakbym ciągle był świadomy do tego słyszenie serca jak leżę znów mnie wkur... a już miałem z tym spokój.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 16 wrz 2013, 08:54
Ponieważ taka jest nerwica nasza ..raz jej nie ma później przyłazi , natrętna małpa.. :(
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 16 wrz 2013, 09:55
Jakbym na sen jeszcze znalazł sposób. Zioła i tabletki ziołowe nie pomagają no może czasem ale to chyba wtedy o spaniu nie myślę. Wszystko zniosę ale problem ze snem to tragedia.
Dziś jadąc autem do pracy waląc ręką w kierownice powiedziałem sobie tak "Michał kurw... to tylko nerwica, adrenalina powoduje te wszystkie objawy jesteś zdrowy. Zrobiłeś masę badań byłeś u masy lekarzy (kardiolog, internista, pulmonolog, gastrolog, neurolog) i co nic no może prócz refluksu od przepukliny rozworu przełykowego (może mam to nawet x lat) jesteś kurw... zdrowy. masz dla kogo żyć cudowna żona ( w ciąży) dla dziecka które się narodzi, rodzice, siostra, teściowie. Praca też nie jest zła ludzie mają gorzej. Bądź twardy bo masz dla kogo, musisz być podporą dla żony. Bierz mnie tu i teraz szmat..." Trochę bluzg nawalania w kierownicę eh może tak się zmobilizuję nie wiem. Już mi jest kuźwa ciężko...
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 16 wrz 2013, 09:57
michalb, mi tez jest ciezko :(
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 16 wrz 2013, 10:39
mika211, Ja mialam tak samo jak Ty przepisane, podobno dopiero dawka 75mg jest terapeutyczna. Ale ja nie wiem... po prostu nie chce się tak znowu czuąc jak po pierwszej tabletce. Wiem ,ze gdybym przetrzymala to, to może byłoby lepiej, lęków by nie było itd. Ale własnie... MOŻE ! A moze nie, i to mnie załamuje, bo jak ma nie być lepiej a pote z odstawianiem tkaie same jazdy to wiesz... :-/

michalb, zgadzam sie z Tobą w 100% ! Sen jest tu jedna z najwazniejszych rzeczy. Bo jak sie czlowiek wyspi i nawet go coś męczy to mam wrażenie, ze po pierwsze mniej a po drugie jakos ma sie siłe to zność, a jak jest bezsenna noc to wszystko jest potem 1000 razy gorsze i juz człowiek sie naprawde zalamuje. Zreszta ja jak nawet nie mialam nerwicy to po bezsennej nocy tak tylko przeczekiwalam kolejny dzień, zeby już sie skonczyl. A co dopiero teraz!
Po tych wszystkich zmianach ktore zrobilam w pokoju i w ciagu dnia, wczoraj spalam super i od razu sie lepiej czulam. Dzisiaj... troche gorzej , ale nie bylo jeszcze tak zle. Najbardziej mnie męczą teraz niespokojne nogi. I bez sensu, bo nie jest to straszne, przerazajace, nawet nie jest takie az bardzo nieprzyjemne (porownujac do innych rzeczy), ale kurde przez to nie moge spac! i to jest problem :-/
Dzisiaj jakas taka zmeczona jestem... jakbym caly dzien pracowala w fabryce (a dopiero wstalam!)

-- 16 wrz 2013, 09:40 --

a co do brania kąpieli, to ja wole prysznic, bo z kolei po kąpaniu się - jestem tak mega osłabiona, ze aż sie boje tego zawsze (może woda powinna być chlodniejsza, wtedy byłoby ok).
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 16 wrz 2013, 11:22
Franca mnie podgryza standardowo słabo mi, helikopter, zimne dłonie już i stopy.
Też mam zamiar zrobić przemeblowanie sypialni.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 16 wrz 2013, 11:25
przemeblowanie pomaga sie tak "wyrwac" z tego blednego koła, bo z czasem, jak ciagle sie kiepsko spi, to juz sam uklad lozka i wszystkeigo kojarzy sie z tymi bezsennymi nocami. A jak sie przemebluje to zawsze takie wrazenie, ze gdzie indziej sie spi i juz sie tak negatywnie nie kojarzy :) Mi to juz parokrotnie pomoglo.

A ja sie zastanawiam czy do pracy jechac.. niby nie musze, ale nie bylam juz tydzien - i chcialam jechac w ramach treningu, chcoiazby na chwile. Ale oczywiscie juz jak o tym mysle, to nie dosc, ze zmeczenie czuje, to oczywiscie lęk...
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do