Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 18 sie 2013, 16:46
To ja mam ostatnio lęk ciągły i już nie wiem co robić :(
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15803
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez _ewa_ 18 sie 2013, 17:08
platek rozy napisał(a):A powiedzcie mi czy macie te ataki lęku raz na czas czy ciagle?

Ja miewam co jakiś czas,czasami mam co 2 tygodnie,czasami co 2 dni i to w momentach kiedy czuję się spokojna. Nie wiem,może wtedy mi cały stres puszcza. I szybko mija:)
Yesterday is history .. Tomorrow's a mystery

http://www.youtube.com/watch?v=sV4_wHvP7b8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
268
Dołączył(a)
04 sie 2013, 18:59
Lokalizacja
Poznań

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Saraid 18 sie 2013, 17:17
_ewa_, dobrze zauważyłaś ,ze w momentach rozluznienia spokoju następują ataki także ponieważ dopóki organizm jest spręzony trzyma się jakoś potem następuje zwolnienie blokady i to co się nagromadziło znaduje ujście w postaci ataków lękowych.Z doświadczenia wiem,że na tyle na ile mozna starajmy się traktowac je jak ból głowy jest minie ,nie bojmy sie na zapas że nadejdą.Im bardziej je ignoruje tym jest lepiej pomeczę sie i nie robię tragedii z tego że znowu cóż skad się wzioł i ja sobie na niego takze zapracowałam najlepiej nad tym pracować na terapii mnie to bardzo pomogło jak ataki były bardzo intensywne.
Starajmy się w miarę naszych mozliwości jakoś rozładowywać stres który jest w nas wtedy ataki będą rzadzsze a może z czasem na długi okrez zanikną.
Saraid
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez _ewa_ 18 sie 2013, 18:06
Ja właśnie staram się traktować to,jako coś,co zaraz minie i że od tego nie umrę. I powtarzam sobie,że życia mi to nie zmarnuje.
Yesterday is history .. Tomorrow's a mystery

http://www.youtube.com/watch?v=sV4_wHvP7b8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
268
Dołączył(a)
04 sie 2013, 18:59
Lokalizacja
Poznań

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Saraid 18 sie 2013, 18:08
_ewa_, :great:
Saraid
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez maciekpoznan 18 sie 2013, 18:28
Hej ja od wczoraj mam ataki ciagle . Dzisaj dzien to jest juz w ogole tragiczny. Nie wiem ile jeszcze to potrwa. Wczesniej mialwm tak jak Saraid napisal,ze najwieksze ataki miewalwm w wolne weekendy. Tak samo dzisiaj mam wolna niedzoiele i walcze z atakami od samego rana:( Ataki sa silne:/
Offline
Posty
419
Dołączył(a)
03 lip 2013, 16:24

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 19 sie 2013, 01:25
A ja ostatnio mialam tylko takie "na zewnatrz", w drodze do pracy, w marketach itd.
Ale dzisiaj mialam ciezki dzien w podrozy (atak za atakiem w samolocie), niby jak dotarlam do domu, nagle poczulam sie zrelaksowana, puls mi zmalal i w ogole... ale, jak sie polozylam spac zaczal sie mega lęk (tak z niczego, w domu, w nocy :( nie lubie tego...) Na szczescie wzielam kawalek benzo, i po jakims czasie przeszlo.... ale teraz boje sie, ze bedzie mnie to dopadac nawet w domu.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Saraid 19 sie 2013, 01:55
maciekpoznan, chodziłes na psychoterapie :?:
nerwa, nie wkręcaj sobie na zapas,kumulacja stresu i się stało teraz będziesz bardziej dbała o wewnetrzny spokoj i bedzie ok.
Saraid
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez maciekpoznan 19 sie 2013, 05:08
Nie cbodzilem:(
Offline
Posty
419
Dołączył(a)
03 lip 2013, 16:24

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Saraid 19 sie 2013, 07:07
maciekpoznan, szkoda bo to bardzo pomaga takze w niwelowaniu ataków lękowych.Uczysz sie siebie swoich emocji nazywać je i przepracowujesz problemy.
Saraid
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 19 sie 2013, 08:29
hejka moi mili, wczoraj wrocilam z wakacji i nawet jakoś je przezylam, co prawda brałam tabsy ziolowe na uspokojenie, ale dałam rade i git. Z tym, ze dzis obudzilam sie z szybkim tetnem i strasznym uczuciem duszenia. Kurde co jest...juz czarne mysli, rece drżą...Boże, jeszcze jestem sama w domu!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Saraid 19 sie 2013, 08:33
dusznomi, dasz radę zajmij sie czymś co odwróci Twoje mysli od lęków nie nakręcaj sie super ,że wakacje się udały skoro na ziołowych lekach lecisz to spoko,mnie by nic nie dały przy moich.
Saraid
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 19 sie 2013, 10:36
Wiecie co mnie zalamuje najbardziej? ze ja na terapi nauczylam sie rozpoznawac emocje, wyrazac sie, miec taki "wglad" w swoje zycie, wiedzialam czego chce, czego nie chce. I jak zaczelam sobie to uswiadamiac to ataki minely! A nawet mialam tak, ze np. jechalam autobusem, nagle atak - a ja sobie pomyslalalam o swoich uczuciach, co tak naprawde czuje (pomijajac atak i lęk) i momentalnie przechodzilo wszystko. I juz mialam nadzieje, ze nauczylam sie jak te lęki powstaja i przez takie myslenie "wglądowe" nauczylam sie usuwac te lęki i ataki.
No a teraz znowu mam dokladnie ten sam problem, i staram sie jak moge, mysle o roznych sytuacjach, jakie uczucia wywolaly u mnie, czego sie boje itd. I nie pomaga :( Pewnie czegos nie dostrzegam znowu... ehhh
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 19 sie 2013, 10:40
eh...juz mi lepiej, nawet zajelam sie troszke obowiazkami i jakos leci. Czekam az maz wroci z pracy...kazdy dzien to walka...meczace!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do