Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 07 lut 2012, 19:21
a mi się chce śmiać z samej siebie..bo właśnie mam niepokój, bo ..nic nie czuję :D nie czuję żadnych ucisków, bóli itp..jezu ale to głupie :mrgreen: teraz niby że osłabiona jestem..:P idę w coś pograć zamiast myśleć o głupotach bo za 2h zostaję sama :evil:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Tukaszwili 07 lut 2012, 19:27
Mightman kiedy CI się wydaje, że wszystko wokół jest iluzją to masz do czynienia z derealizacją :) miałem tak kiedyś przez dwa dni, myślałem, że zwariuję bo nie wiedziałem wtedy co to jest. Dopiero to forum mnie uratowało :P a skąd się wzięła? bo poszedłem na ECHO serca i okazało się, że moja "pompa" jest w pełni zdrowa i nic jej nie dolega. mój mózg musiał więc wyszukać czegoś innego, tak to właśnie działa. co ciekawe kiedy cierpiałem na ten chory stan moje serce w ogóle nie doskwierało. jeszcze słówka na temat Twoich badań: zrobiłeś tyle tego, że nie ma możliwości aby wszyscy lekarze się pomylili :D zresztą myślenie o pomyłce lekarza jest dla nas - nerwicowców - bardzo typowe. już kiedyś pisałem o tym na forum, acz powtórzę jeszcze raz, moja pani psychiatra zabrania mi robić jakiekolwiek badań, bo one uspakajają jedynie na chwilę, a potem istnieje możliwość, że choroba wróci z potężnym nasileniem. najważniejsze to leczyć się u psychiatrów, psychologów itp. itd.. za dwa miesiące kończę 23 lata i w przeciągu ostatnich 3 miechów miałem 3 EKG, 1 ECHO serca, TSH i morfologie z cholesterolem. nic. null, zero. u Ciebie Mightmanie jest to samo, zatem oczywistością jest, iż nasze ciała są w pełni zdrowe. na dodatek mi w czasie największego stresu - kiedy pojechałem na pogotowie bo byłem pewny, że połknę serce zaraz - puls nie przekroczył nawet 90 uderzeń na minutę, było ich dokładnie 88. ciśnienie wzrasta mi nieznacznie. polecam wszystkim aby poprosili swoich psychiatrów o Seronil :D zajebisty lek, na mnie działa, od ponad miesiąca go biorę i jest nieźle.
Ostatnio edytowano 07 lut 2012, 19:29 przez Tukaszwili, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jasaw 07 lut 2012, 19:28
dominika92, wiem, to trudna sytuacja i żadne słowa Ci nie pomogą....
Ale sama nie będziesz...na forum jest spory ruch, do późna można "porozmawiać"....
Pomyśl też..ja również mieszkam w Warszawie, a to wbrew pozorom, nie jest duże miasto..jesteśmy więc niedaleko siebie....
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez ladywind 07 lut 2012, 20:48
dominika92 napisał(a):a ja mam stanowczo za dużo i znowu włączył mi się lęk przed lękiem .


u mnie też coś takiego dzisiaj się pojawia :(
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez gwiazdka0911 07 lut 2012, 21:37
Czy to jest panika? juz sama nie wiem co sie ze mna dzieje, czy to efekty przeziebienia czy ja juz po malu odchodze... wczoraj na noc wypila fervex i maz mnie nasmarowal mascia rozgrzewajaca a dzisiaj czuje sie GORZEJ!! wszystko mnie boli i strasznie dziwnie sie czuje, w nocy mialam taki strasznie plytki oddech ze myslalam ze mi zaraz zniknie, i w glowie mi sie kreci i doslownie czuje sie dziwnie... nie wiem czy te przeziebienie dopiero wychodzi czy ja juz panikuje dodam ze 'choruje' dopiero 3ci dzien....
"Jesteś tym, czym wierzysz, że jesteś."
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
02 gru 2011, 01:38

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez *Oleńka* 07 lut 2012, 22:01
Heja, chciałabym wszystkim nerwicowcom polecić bardzo dobrą i fachową książkę "Lęk i fobia" Edmunda J. Bourne, wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, ok.500 stron. Na prawdę świetna książka opisująca jak etapami i stopniowo radzić sobie w życiu z różnymi fobiami i lękiem, jak je pokonać. Pozdrawiam
*Oleńka*
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez tahela 07 lut 2012, 22:12
A mi wczoraj przed wyjściem z domu włączył się lek przed siłownią, masakra o mało nie poszłam tak się bałam nie wiem czego a jak już weszłam to było fajnie a ten lek był bardzo mocny, ale ja to biorę często na rozsadek,ze to przecież bez sensu, często na coś się nakręcam bardzo mocno a później włącza mnie się nagle lęk a później mija, najgorzej to ulec bo jak bym wczoraj została to on by narastał i później by juz nie do pokonania , to w zarodku trzeba chociaż tak trudno i ciężko, u mnie najgorsze są te sytuacje oficjalne lub jakby oficjalne, szczególnie jak idę sama jak wczoraj i to jest naprawdę masakra czasami.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10969
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 07 lut 2012, 23:57
USE90 napisał(a):Drganie
W stresowych sytuacjach czesto dosc mocno drgam. Czasami tez w sytuacjach ktore z reguly nie sa dla mnie stresowe mam momenty... niewiem, miewam jakies napadu paniki ze takze zaczynam drgac dosc mocno. A nawet jak nie drgam to jestem z reguly dosc spiety. Mowa tu oczywiscie o sytuacja w ktorych "nie jestem sam".

Czy to oznacza fobie spoleczna? I co mozna z tym zrobic?

Dzieki za rady!

Fobię społeczną diagnozuje psychiatra/psychoterapeuta.
Nerwica-zaburzenia lękowe mogą różnie się objawiać.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez chocovanilla 08 lut 2012, 12:33
Mi też ostatnio gorzej, jakieś przygnębienie i lęki z byle powodu:(
Seronil hmmm brałam przez3 lata 2Xdziennie plus cloranxen 1xdziennie...było hmmm bez większej różnicy...co zauważyłam to na początku zażywania leku spadek na wadze związany z brakiem apetytu po czym po jakimś czasie ogromny apetyt... na każdego działa co innego... tu uwaga: mi lekarz zalecił przyjmowanie cloranxenu codziennie a od niego się organizm uzależnia i jest jak z używkami w miare jedzenia apetyt rośnie i ta mała dawka może przestała na mnie działać że dziś jestem na tym etapie co jestem... Dodam jeszcze że tęsknie za tamtymi czasami, tamtym zestawem... nie wiem czy te leki co teraz biorę są gorsze czy to mi się pogorszyło...
obecnie brałam asertin i to jest dla mnie podły lek tyle skutków ubocznych;/ ale wiem ze nie na każdego działa tak źle... kiedyś słyszałam że dobry lek to signopam czy jakoś tak... czy ktoś się z nim spotkał?
Offline
Posty
1864
Dołączył(a)
06 paź 2011, 23:59

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jasaw 08 lut 2012, 15:04
chocovanilla, kiedyś, bardzo dawno, dawno temu przez jakiś czas przyjmowałam ten lek...przypomniałaś mi o nim, już nie pamiętam, ile czasu zażywałam te tabletki, na pewno nie za długo, bo nie zapomniałabym.....wiem jednak, że też uzależniają. Zresztą poczytaj:

http://www.przychodnia.pl/el/leki.php3?lek=1971
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez gwiazdka0911 08 lut 2012, 20:33
Dzień jak co dzień ale lepiej już sie czuje poza tymi dziwnymi rzeczami w głowie... nie długo mam rozmowe w sprawie pracy, już mnie ogarnia panika co będzie jak akurat peknie mi cos w glowie albo zemdleje....
"Jesteś tym, czym wierzysz, że jesteś."
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
02 gru 2011, 01:38

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Thazek 08 lut 2012, 20:44
gwiazdka0911, Nic Ci nie pęknie i rozmowa bedzie ok. ;)
nie ma prawa nic pęknąć :P
poza tym już pisałem,że pęknąć Ci może prezerwatywa :twisted:
Albo szyba w pokoju? :mrgreen:
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez pisanka 08 lut 2012, 21:41
Gwiazdko, będzie ok :) ja ostatnio przebrnęłam kilka rozmów o pracę i przeżyłam :) przeżyłam nawet dzień próbny i dzisiaj pierwszy dzień pracy :) i w sumie cieszę się, że zdecydowałam się na tę pracę w tych czat sms :P Niby nic ambitnego i nic super płatnego, ale siedziałam dzisiaj 6 godzin ze słuchawkami na uszach, z książką przed nosem i w międzyczasie uzupełniałam smsy. Czas tak szybko mi zleciał i nikt mi dupy nie zawracał :) niczym nie musiałam się stresować, więc wszystko git :P
ale w nocy miałam poważny atak :/ dawno takiego nie miałam. wczoraj wpadli do nas znajomi i najadłam się nachosów. zjadłam ich tyle, że byłam wściekła na siebie, że nie umiałam się zatrzymać. w nocy obudziłam się z takim atakiem paniki i zachciało mi się wymiotować. poleciałam do łazienki i siedziałam tam tak długo, aż zwymiotuje...ale potem uświadomiłam sobie, że to w mojej głowie tylko i wróciłam do łóżka tylko postawiłam miskę przy łózku. godzinę nie mogłam zasnąć, bo tak mnie telepało. już miałam wstać po afobam, ale akurat On przez sen tak mocno mnie przytulił, że nie miałam sumienia go budzić :) leżałam taka wtulona, aż zasnęłam :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez chocovanilla 08 lut 2012, 23:27
ooo proszę jak przyjemnie obyłaś sie bez afobamu:) mój mąż śpi tak twardo że nie ma szans żeby cokolwiek go obudziło a tym bardziej na takie gesty z jego strony hehe ale to dobrze bo może z nim bardziej bym panikowala:)
ale zimno na dworze;/ własnie wróciłam z zakupów, malutka spi chociaż i tak pewnie koło północy sie obudzi i bedzie marudzic... ahh juz nie pamietam kiedy przespalam całą noc... chociaż powiem wam że moje dziecko i tak jest dobre tzn było jesli chodzi o nocki... jeszcze w szpitalu zaraz po urodzeniu przesypiała całe nocki aż sie dziwiłam za to w dzień nadrabiała... teraz ma prawie 7 miesięcy i ząbki dokuczają ale nie wychodzą i w dzień dokucza, nie je i w nocy sie ciągle budzi... pomijam polskie znaki ale padam na pyszczek;/ dopiero cos dzisiaj zjadłam bo mój maż robi zakupy tylko dla siebie;/ ahhhh
Offline
Posty
1864
Dołączył(a)
06 paź 2011, 23:59

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości

Przeskocz do