Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez neon 08 sty 2014, 23:08
Nie wyobrażam sobie, żeby można byłoby pisać o panice nie znając jej smaku ;)
świat lubi znieczulić
trzeba żyć nieustannie goniąc sny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5703
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 08 sty 2014, 23:09
Dokladnie to samo mysle o ksiazce! super jest. Tak szybko sie czyta, bez zbednych i zawilych rzeczy. Az dziwie sie, ze przez tyle lat na nią nie trafilam (dopiero tutaj na forum ktos polecil) :)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nova_2013 08 sty 2014, 23:28
Neon
wlasnie w tym sęk ! I dlatego nie rozumiem jak psycholog moze pomoc ludziom z atakami paniki skoro nie ma pojecia co sie dzieje w organizmie i umysle takiego czlowieka. To wiedza ksiåzkowa a nie doswiadczenia. Uwazam, ze wlasnie osoby, ktore przezyly choc raz taki solidny atak a potem studiujå psychologie mogå byc doskonalymi terapeutami.

Chociaz sama juz nie wiem.... ktos moze zarzucic przeciez jak mozna zostac kryminologiem nie bedåc wczesniej przestepcå ??? !!! :8):

-- 08 sty 2014, 23:39 --

witaj nerwa :D

wiecie co ? Dzisiaj po raz pierwszy czuje sie doskonale, jakbym wrocila nareszcie do siebie sprzed choroby. Zostalam dzisiaj zaproszona do pracodawcy do domu aby odebrac paczke bozonarodzeniowå. No gosciu naprawde z wielkim sercem ! Az bylam pod wrazeniem. Tak sie zlozylo, ze biore cital o godz.13.00 i akurat ta godzina wypadla u niego. A poniewaz od 2 tygodni biore tylko polowe tabletki, poprosilam go o nyzk aby przepolowic tabsa. I on w tym momencie zapytal czemu biore tylko pol. A ja na to, ze boje sie wiecej bo nie chce brac przez 6 miesiecy a wiem, ze pozniej bedzie mi bardzo ciezko odstawic. I wiecie co ???
Zamarlam az jak powiedzial, ze dla mojego zdrowia powinnam brac calå tabletke tak jak zalecil mi lekarz. A poza tym on bardzo chce abym sie dobrze czula i wrocila do pracy, zaznaczajåc, ze jesli bede potrzebowala dluzszego zwolnienia - to nie ma sprawy. A ja juz jestem poltora miesiåca na chorobowym. Polknelam calå tabletke przy nim :roll:

Ale wieczorem poczulam sie naprawde cudownie ! Ten gosciu wplynål na mnie tak pozytywnie i tak kojåco, ze zastanawialam sie czy to moze dobry sen, ze musze sie wybudzic. Spotkaliscie sie kiedys z takim serdecznym i ponadludzkim przyjeciem pracodawcy ? Zaraz bedzie godz.23 a ja nadal jestem pod wrazeniem dzisiejszej wizyty.
Mc zestaw Citalopram 20mg Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1206
Dołączył(a)
18 paź 2013, 02:13
Lokalizacja
Sverige

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 08 sty 2014, 23:43
nova_2013, racja ;) albo jak leczyc takie normalne, fizyczne choroby ktorych sie nie doswiadczylo samemu.

A tak naprawde to terpauta nie skupia sie (a przynajmniej nie powinien) na atakach samych w sobie. Bo to jeden mzoe miec atak paniki, drugi atak tachykardi i kołatanie serca, trzeci nerwicowe bóle glowy, czwarty costam jeszcze... i w sumei to jest nie wazne, bo to tylko objaw, a zajac sie trzeba i tak podlozem.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nova_2013 08 sty 2014, 23:45
oj, wkradl sie blåd :

powinno byc "A poniewaz od 2 tygodni biore tylko polowe tabletki, poprosilam go o nozyk aby przepolowic tabsa.
Mc zestaw Citalopram 20mg Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1206
Dołączył(a)
18 paź 2013, 02:13
Lokalizacja
Sverige

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 08 sty 2014, 23:49
nova_2013, super, ze masz takiego szefa!!! :)Ja w sumie tez nie narzekam. Wlsciwie to chodze do pracy tak jak sie wyspie.. na 12-13, i nigdy mi nic nie mowil, ze pozno jestem. Czasem nie przychdoze i nic nie mowie i tez nie ma problemu. A raz mielismy zebranie (to jest akurat obowiazkowe) a ja sie wtedy fatalnei czulam, i powiedzialam mu - ze mam zaburzenia lękowe i kiepsko sie czuje bo musialam wziac lek a on ma skutki uboczne nieciekawe i że nie bedzie mnie na meetingu. A on odpisal, ze w ogole nie ma sprawy i, że wie co to znaczy bo sam ma klaustrofobie ;) , i czy moze jakos pomoc? Wiec tez spoko.

A jeszcze kiedys.. to jzu bylo 1.5 roku temu. Mialam miec wystapienie na konferencji (150 osob na widowni!) a ja sie panicznie boje wystapien.Wyslalam mu maila, ze nie ma takiej opcji, ze ja nie dam rady. A on, ze spokojnie, ze pogadamy o tym. I potem poszlam do niego, a on, zajebiscie po prostu sie zachowal. Po pierwsze powiedzial, ze kazdy sie denerwuje na poczatku, iz e to normalne, ze jest stres, ze on sam tez sie bał i czasem dalej boi. I ze moze mi dac jakis lek uspokajajcy :))) To po pierwsze. Po drugie, powiedzial... ze przygotujemy super wystapienie i on tez bedzie z tego przygotowany i jak tylko cos mi nie bedzie szlo, to on mnie zastapi i nie bedzie problemu. Po trzecie, powiedzial, ze moge zrezygnowac w kazdej chwili, nawet dzien przed, godzine przed - i ok. Ale dobrze byloby gdybym nie rezygnowala, bo jesli mysle, ze np. za rok, czy dwa bede na to bardziej gotowa - to sie myle :) Wiec dal mi takie mega poczucie bezpieczenstwa. No i jak przyszlo co do czego, to dalam rade :) hehhe
Jeszcze wszyscy wspolracownicy bardzo mnie wspierali tez, denerwowali się chyba bardziej ode mnie w pewnym momencie :P
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez neon 08 sty 2014, 23:53
nova_2013 napisał(a):Spotkaliscie sie kiedys z takim serdecznym i ponadludzkim przyjeciem pracodawcy ?


W Polsce to rzadkość, nie wiem jak jest za granicą. Ale z drugiej strony mówiłaś, że jesteś pracoholiczką, więc nie dziwie się, że o Ciebie dba :D
świat lubi znieczulić
trzeba żyć nieustannie goniąc sny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5703
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 08 sty 2014, 23:56
a propos pracoholizmu - tez sie zastanawiam na ile to moglo miec wplyw, bo ja np. tez bardzo bylam wkrecona w moja prace. Ogolnie praca byla moim hobby, wiec moglam pracowac non stop, nie patrzylam czy weekend czy wakacje, bo nie meczylo mnie to wcale. Ale tak sobie mysle, ze po paru takich latach to jednak moze sie odbijac troche na zdrowiu psychicznym... :-/
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nova_2013 09 sty 2014, 00:06
a widzisz nerwa
mnie sie wlasnie tak wydaje, ze ja z tego przepracowania. To takie wypalenie zawodowe o ktorym wczesniej pisalam. Od kilku lat na pelnych obrotach, bez dluzszego urlopu, 6 dni w tygodniu po 10-12 godzin bo mi praca sprawiala ogromnå radosc i nagle BUM - rozwalilam sie. Ale juz tez wyczytalam, ze moj stan chorobowy moze wynikac z zapracowania. No nic, w piatek zaczynam terapie i pewnie bedå mnie pytali co i jak to sie dowiem jaka jest moja przyczyna atakow.
Czy to z przepracowania czy jakas trauma.
Mc zestaw Citalopram 20mg Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1206
Dołączył(a)
18 paź 2013, 02:13
Lokalizacja
Sverige

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 09 sty 2014, 00:10
nerwa, W porzadku masz tego szefa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7731
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 09 sty 2014, 00:13
No wlasnie, ja to samo, w ogole o odpoczynku nie myslalam, i o oderwaniu się, tylko to co robie było dla mnie fajne.
Ale w sumie poprzednie akcje nerwicowe mialam 10 lat temu, czyli jeszcze przed pracą i przed studiami. Wtedy z kolei, zaczelam inne studia (ktore mnie nie interesowaly) i w sumie jestem wdzieczna nerwicy, ze zaatakwoala :) bo dzieki temu zrezygnowalam ze studiow a potem zaczelam robic cos co lubie. Gdyby nie to, moze bym skonczyla tamte studia i meczyla sie w jakiejs beznadziejej pracy? :)
Ja ogolnie ciesze sie, ze wtedy mi sie to przytrafilo, bo duzo mi dalo (mimo, ze mialam stan fatalny, i siedzialam caly czas w domu) - jakbym miala drugi raz wybierac, chcialabym przezyc jednak to samo :)

I wierze, ze ten epizod teraz, tez jest PO COS. Tak na teraz mam teorie, ze miedzy innymi, to mi mowi, ze juz nei chce tutaj byc daleko od wszystkich i tracic czasu tylko na prace, tylko zaczac "żyć". Wiec jak ja sama "racjonalnie" tego nie chcialam, to organizm i emocje, same daja mi to do zrozumienia :)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez neon 09 sty 2014, 00:16
nova_2013, Ja tam słyszałem ,że jak ktoś pracuje pasją, to tak naprawdę nie pracuje. Nie wkłada w to takiego wysiłku. Może zaniedbałaś inne sprawy, rzucając całą uwagę na pracę. A może w zawodzie osiągnełas już wszystko i Bóg żebyś sie nie nudziła, dał Ci kolejne zadanie? może to Twoja chwila próby ;) Może kolejnym twoim etapem powinien być rozwój duchowy? i nie chodzi mi tu o religie :twisted:
świat lubi znieczulić
trzeba żyć nieustannie goniąc sny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5703
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 09 sty 2014, 00:19
Zawsze fajnie sie czyta ze ktos to mial i sie z tego wyleczyl. Wolabym przezyc zycie spokojnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7731
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez neon 09 sty 2014, 00:19
nerwa, To serce, intuicja, którego rozum czasem nie pojmuje ;) Ale pojeeeechałem sentymentalnie Uuuuu :D
świat lubi znieczulić
trzeba żyć nieustannie goniąc sny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5703
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do