Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez PJT 14 lis 2013, 22:24
i ja.
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5592
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 14 lis 2013, 22:33
PJT, Misiatku Dobrej Nocki i kciukasy za jutro :**** :great:
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15801
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez adrianwej 14 lis 2013, 22:35
Witam.Jestem tu nowy.Ja od kilku miesięcy róznież przypisuje sobie również przeróżne choroby.Jak jedną ominą to jest kolejna albo wracam do poprzedniej.Przerabiałem guzy mózgu,sfizcohrenie (do tej pory myślę że ona mi grozi),panicznie boje się stwardnienia rozsianego.Moje objawy kotre mam strasznie mnie dobijają ostatnio i nie potrafie przez to normalnie funkcjonować.
Chciałbym prosić o pomoc i dowiedzieć się jakie wyscie mieli objawy czy tez skacza wam miesnie,macie takie drgniecia konczynami lub glowa.czsami mam uczucie jakby mi miała zylka wglowie peknac,W dodatku kiedyś uprawiałem sport,przeszedlem ciezka kontuzja z która walcze do tej pory.Mam mocno pospinane miesnie nog i mocno boli mnie kregoslup dlatego się zawsze boje o stwardnienie rozsiane.Mam tez myśli ze mogę komus zrobić krzywdę.Czsami mnie mocno szarpie z tylu glowy.Mialem jdna wizyte u neurologa dalm skierowanie na probe tezyczkowa która wyszla ujemnie badania krwi w porządku,magnez potas zelazo tez.Skierowanie na rezonans również dostałem,ale z jego wynikow sam nie jestem w stanie wiele powiedzieć.W dodatku caly czas mysle ze powininem zrobić rezonasn glowy guzy czsami mi jeszcze chodza po glowie.Czsami mocno mnie klujew brzuchu i tez czuje jak tam miesnie wala jak szalone albo szarpią w dol.Dostalem leki na jelita.Na prywatne badania niewiele mnie zdac.Raz wyladowalem na pogowtowi z mysla w końcu mam to co chcilame w końcu mnie przebadają i znajda ze cos mi jest.Trafilem na pania neurolog która również specjalizowala się wpsychiatrii od razu po mnie prawie chyba wyczaila problem bo powiedziała ze potrzebny mi psychiatra.Pogodzilem się przez chwile z ta mysla,ale znowu nie mogę tego przyjąć ze jestem zdrowy i ciagle cos mi dolega,.Podbno jesienią izima ciężej wlaczy się z nerwica to prawda ? Pani neurolog mnie przebadal powiedziała ze nic mi nie zagraza. Kiedys byłem dusza towarzystawa,lubialem imprezować i wogole.Chociaz nie powiem ze moja nerwica zaczela się nie ukrywając przz to ze miałem krotki epizod z narkotykami...Czego do tej pory zaluje.Boli mnie to ze domownicy nie potrafią zrozumieć problemów.Zwlaszcza mama,Z nia się kloce najczęściej.Tez swoje przeszla.Ale nie bardzo mnie chyba potrafi zrozumieć a znajomym boje się pwoiedziec o tym bo mam obawy ze pomysla ze jestem nienormalny i mam cos z glow.Powiedzcie mi co robic ? Duzo by o tej nerwicy pisać..Wszyscy chyba byśmy mogli napisac ksiazke.Mysle ze trafiłem na forum idelanie,prosze o pomoc.
Tylko ludzie silni nadzieją są zdolni przetrwać wszelkie trudności ;-).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
179
Dołączył(a)
13 lis 2013, 16:12
Lokalizacja
Wejherowo

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez PJT 14 lis 2013, 22:36
dobranoc Księżniczko moja :***** dam rade licze na nagrode :D
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5592
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 14 lis 2013, 22:37
Bylem dzis na tej terapii grupowej, w sumie bylo tak fajnie, że żałowałem że się skończyło. Nawet pojechałem tam i wróciłem komunikacja miejska, co bylo przezwycieżeniem pewnego lęku, bo wszedzie jezdzę autem. Tyle miałem przemyslen, ale teraz nie wiem co napisać. To taka grupa dla osób lękowych. Nasłuchałem się historii, pisaliśmy bajkę o lęku w grupach trzyosobowych, w mojej grupie była dziewczyna która bała się swojego szefa alkoholika, bo jej ojciec byl alkoholikiem, byl też gościu który wdał się w swobodne życie na narkotychach i przebimbał wiele lat a teraz porwnuje sie do swoich znajomych i sie czuje gorszy. Okazuje się, że ludzie mają rożne konkretne przyczyny strachu, ale łączy je lęk. Szkoda mi bylo, że terapia sie skończyła bo byl to mimo trudnch rzeczy taki ciekawy i poufny kontakt z ludzmi. Pewnie zapisze sie na angieslki dwa razy w tygodniu bo widze ze lubie kontat z grupka ludzi, kiedys chodzilem i było fajnie.
Inna sprawa, że jestem zmęczony terapeutyowaniem, wczoraj indywidualna bo tak wypada regularnie, dzis psychiatra bo tak tez wypada no i jeszcze grupowa bo poszedłem z ciekawości. W sumie caly dzien czulem sie OK, na fali, ale po sptokaniu gurupowym poszedlem zrobić zakupy. A w skepie jest takie stoisko
z owocami w osobym mniejszym pomieszczeniu, nie wiem czemu zawsze jak tam wchodzę ogarnia mnie większe napiecie i lęki, tak samo mam jak wchodzę do
do maciupkiej łazienki kawalerce. Co to za cholera?

-- 14 lis 2013, 22:45 --

adrianwej, Witaj w klubie, tutaj kazdy leiej cie zrozumie niz matka rodzona:) Z dugiej jedak strony wcale sie jej nie dziw, poniewaz dla niej te rzeczy sa abstrakcja. Wyglada na to ze badzi sie martwisz o swoje zdrowie fizyczne, jak widzisz nie ma sie czego bac bo wsztko jest OK.

-- 14 lis 2013, 22:59 --

nerwa, po tej grupowce wszscy pośpiesznie wyszli, nie wyglądało to tak jak po jakimś szkoleniu kiedy ludzie
jeszcze chwile rozmawiaja i wychodzą razam. Tutaj każdy pierzchnął w poplochu. Ale jak stałem na przystanku to podszedł do mnie gość z terapii.
Jak jechaliśmy tramwajem to usustalilsmy , ze nie gadamy o tym co na terapii. W rezultacie przegadaliśmy o sympatia.pl. Nie wiem czy będą imprezy,
chyba zeb to wprowadzic jako forme terapii. W sumie czumu nie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7732
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 14 lis 2013, 23:13
bez sensu....ale wierze, ze jutro bedzie lepiej. Atak za atakiem, powiem wam, ze juz nic nie robie jak atakuje. W nosie mam, tyle razy nie zabilo to i teraz nie da rady!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez adrianwej 14 lis 2013, 23:21
wieslawpas dziekuje za slowa wsparcia ;).Chociaz caly czas czuje ten wielki niepokoj ze jednak cos ;).26-go mam kolejan wizyte u neurologa.Mysle ze tez w sumie ten niepokoj bierze sie z tego ze mam takie problemy zdrowotne ze nie moge uprawiac dalej sportu kotry byl dla mnie ukojeniem.Miejmy nadzieje ze wszystko sie ulozy.Mam tylko caly czas dylematyczne pytanie o te skaczace miesnie ? :D
Tylko ludzie silni nadzieją są zdolni przetrwać wszelkie trudności ;-).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
179
Dołączył(a)
13 lis 2013, 16:12
Lokalizacja
Wejherowo

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 14 lis 2013, 23:21
no ja wam powiem , że paro się załącza tak dziwnie to się chyba nigdy nie czułem, i teraz się natłok myśli co robić

-- 14 lis 2013, 22:23 --

nerwosol-men napisał(a):no ja wam powiem , że paro się załącza tak dziwnie to się chyba nigdy nie czułem, i teraz się natłok myśli co robić


niezły kosmos jest źrenice jak 5 zł
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez adrianwej 14 lis 2013, 23:24
nerwosol-men mnioe tez ciaglemeczy natlok mysli ;).moje naerwica w dodatku chyba przeradza sie w roznego rzodaju fobie powoli;).najbardziej te leki przed sfizochrenia albo stawrdnieniem rozsianym lub guzem.staram sie miec w sobie duzo samozaparcia.ostatni atak mialem kiedy szedlem na badanie proby tezyczkowej.to byla istna masakra.myslalem ze zarz jaki udar ze przestane mowic i takie tam.w trakcie badania lekarz mni mierzyl cisnienie pdoniesione.zakrecilo mi sie w glowie ze ohoho ;D uspokoilme sie i przetrwalem badanie ;).
Tylko ludzie silni nadzieją są zdolni przetrwać wszelkie trudności ;-).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
179
Dołączył(a)
13 lis 2013, 16:12
Lokalizacja
Wejherowo

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 14 lis 2013, 23:37
adrianwej- no rozumiem cię , no ja mam tylko zaburzenia nerwicowe ale ostatni okres jest męczarnią dla mnie, i właśnie inhibitor mi się chyba rozkręca i trochę czuję się jak bym w kosmos poleciał teraz a powieniem być juz senny :) wstałem rano

-- 14 lis 2013, 22:38 --

od niedawna jestes na forum widzę
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez PJT 14 lis 2013, 23:50
gdzie Hania ?
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5592
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 14 lis 2013, 23:51
nie wiem , chyba poznikali ludzie
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 14 lis 2013, 23:52
nerwosol-men, Wchodzisz na paro????
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7732
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 14 lis 2013, 23:56
No powiem ci stary, że właśnie chyba załączyło mnie mija własnie miesiąc , ale jest 23 a jakbym 20 litrów kawy wypił się czuję, oczy jak 5 zł, bulgocze mi żoładku na maksa, nie można jednej myśli zebrać nawet , dreszcze miałem to nie jest stan w którym się można ludziom pokazać, do roboty to ja nie pójdę raczej bo wyglądam jak bym wciągnoł kilogram koksu
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 14 gości

Przeskocz do