Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 29 paź 2013, 17:46
No to siuup czas lyknac;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez PJT 29 paź 2013, 17:48
ja łykam jak jest naprawdę źle
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5592
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Victta 29 paź 2013, 18:41
platek rozy, Ja mialam okrone lęki,tak jakbym żyla w innym swiecie, do tego potworne napięcie umysłowe i ból ramion, potworny. Nogi mnie nie bolały. Po tygodniu/dwóch przeszło.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
126
Dołączył(a)
25 lip 2007, 22:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Selenhe 29 paź 2013, 19:13
Uparcie swoje relaksacje, regulacja oddechu. Tyle, że ostatnio coś przestaje mi to działać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
197
Dołączył(a)
07 gru 2012, 12:30

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez szy123 29 paź 2013, 20:34
Uczelnia i wycieczka do tablicy to było najgorsze co mogło mnie rano spotkać potem przez cały dzien deprecha ...
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
24 kwi 2011, 20:41

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Rashid 29 paź 2013, 22:19
U mnie ostatnio zaczęły się pojawiać lęki, dotyczące wydarzeń dla mnie stresujących, ale z którymi dawałem sobie wcześniej radę. Prawo jazdy, matury, studniówka, studia. Jak się pojawi atak lęku, zaczynam obsesyjnie myśleć na ten temat, najpierw staram sobie to logicznie wytłumaczyć, że mój lęk jest irracjonalny, że zaraz przejdzie , ale zazwyczaj nie pomaga i myślę tylko o ucieczce z tej sytuacji. I tak z prawka zrezygnowałem mimo, że zdałem już teorie, a praktykę miałem opłaconą, z matur miałem zdawać rozszerzenie z matmy, ale zacząłem się spinać i zrezygnowałem, o studiach staram się nie myśleć. Ze studniówki mimo wpłacenia całej sumy, też chciałem zrezygnować, ale się już nie da.

Byłem u psychologa w konsultacji którą mam przekazać psychiatrze ( u którego mam wizytę w przyszłym tygodniu), napisał, że podejrzewa depresję, ja tu jeszcze widzę coś w rodzaju nerwicy. Chyba, że przy depresji też występują tego rodzaju lęki ?
Escytalopram 0Mg
Mianseryna 0Mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
21 wrz 2013, 10:03
Lokalizacja
Z prowincji

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Lolek20L 30 paź 2013, 03:02
Po 3 h snu obudziłam się z mega zawrotem głowy.. Ze stresu teraz jest mi niedobrze.Świetnie, już mam po spaniu .

Dziwne,że od razu po wstaniu mi się zakręciło..Przecież chyba się nie denerwowałam śpiąc. :(
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
16 paź 2013, 16:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 30 paź 2013, 09:16
Rashid, Zaburzenia lękowe należą do grupy zaburzeń nerwicowych mających wpływ na zachowanie, myślenie, emocje i zdrowie fizyczne. Są spowodowane zarówno czynnikami biologicznymi jak i indywidualnymi warunkami osobowymi. Ludzie dotknięci tymi zaburzeniami często cierpią na więcej niż jeden rodzaj zaburzeń lękowych, którym bardzo często może towarzyszyċ depresja, zaburzenia apetytu lub uzależnienie.

-- 30 paź 2013, 09:49 --

Jak się dziś czujecie?Spokojnego dnia Wam życzę..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Victta 30 paź 2013, 11:11
Wczoraj zobaczyłam film polecany przez nerwę i bardzo mi się spodobał.
I tak mi się skojarzyło, nie wiem czy się ze mną zgodzicie, że jeteśmy kryzysem wspólczesnego świata, takim punktem dezintegracji, może dlatego, że jesteśmy najsłabszym ogniwem. Jesteśmy potomkami ludzi, którzy raczej tłumili emocje i tego nas nauczyli, z drugiej strony żyjemy w czasach konsumpcyjnych, szybkich, wymagających eleastycznośc, czasach zmian, stresu, to wszystko jest mega trudne, a przyszłość często kojarzy się nam z zagrożeniem, z lękiem, brakiem oparcia, i te trzy rzeczy razem są pozywką dla wybuchu nerwicy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
126
Dołączył(a)
25 lip 2007, 22:40

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 30 paź 2013, 11:21
Victta, dokladnie! Ja tak jak sobie mysle, jak ludzie zyli jakies 100 lat temu, to wyobrażam sobie, ze mieli taką dość ograniczona ilość bodzców dookola i problemów. Wiaodmo, też się różne rzeczy działy (ale nie mowie tu o wojnach), ale wszystko było takie bardziej "lokalne", pewnie martwili się, co na obiad zrobić, co z plonami w tym roku i takie tam.
A teraz.... tysiace wiadomosci bombarduje nas dzien w dzien - a to w interenecie, a to telewizja, reklamy na ulicach. Pelno produktów w sklepach, czlowiek nie wie co wybrac, codziennie musi podejmowac tyle decyzji roznych!
I tez takie czasy, ze w sumie teraz z dnia na dzien mozna stracic prace, skonczyc z niczym - to tez pewnie strasznie stresujace...
Wiec pewnie nawet nie ma co się dziwić, ze co chwile ktos ma nerwice, depresje, lęki... Wyobrazacie sobie takiego czlowieka, sprzed 100 lat, przeniesionego nagle do terazniejszosci? :) zwariowal by w 5 min.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Victta 30 paź 2013, 14:43
nerwa, No własnie też tak myślę. Dlatego trzeba jakoś samemu znaleźć sposób na wspólczesny świat.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
126
Dołączył(a)
25 lip 2007, 22:40

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 30 paź 2013, 18:57
Mnie to dziś wkurzają te nerwobóle czy jak to nazwać (sekundowe kłucie jakby igłą) a to w okolicach serca, a to po prawej stronie pod żebrami, lub po lewej stronie brzucha a i po prawej też się zdarza...
A co u Was?
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 30 paź 2013, 19:02
Ja dzisiaj nawet calkiem niezle :) Zasnełam w miare szybko, przyszlam do pracy (na luzie po drodze!) - w sumie dalej tu siedzie. Sporo rzeczy zrobilam, bo jak taki lepszy stan to chce skorzystac jak najbardziej, bo to nigdy nie wiaodmo co jutro czlowieka czeka. Ale juz powoli zaczyna mi się senność... Normalnie to zawinełabym sie juz do domu, ale jak jutro znowu bedzie kiepski dzien, no to szkoda tracic jeszcze ten czas :(
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 30 paź 2013, 19:10
U mnie tez całkiem całkiem :) pospałem - dzięki dusznomi za wczorajszą rozmowę. Byłem dziś na siłowni, tak więc wdrażam terapię sportem bieganie, bieganiem dokładam basen i siłownię by nie wyglądać jak szczypawa po tym ciągłym bieganiu hehe. Dziś jadąc mpk do pracy czułem takie jakby otumanienie odrealnienie dziwnie ale tylko w mpk. Może już pytałem ale czy miewacie też czasem takie kłucia?
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości

Przeskocz do