Jak walczycie z nerwicą lękową? Czy ktoś wyleczył się?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez didado1 24 mar 2006, 11:57
xxx
Ostatnio edytowano 12 mar 2008, 20:00 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Avatar użytkownika
przez roccola 24 mar 2006, 12:31
pewnie ze bedzie lepiej nawet ja nawroty sie zdarzą i tak będzie o krok do przodu ;) I kto tu pisze ze leki i terapia nie działa?? ;) Ludzie więcej wiary...
...i spojrzała na pęta które ją więziły...
...i poczuła wiatr...zapach ze wschodu..
..była wolna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

NO spoksik!

Avatar użytkownika
przez dzasti13 24 mar 2006, 15:28
WItaj melisko!
Wiem o czym mowisz w szczegolnosci masz racje , ze je st to czasc choroby jesli chodzi o narzekanie sama narzekalam i jeszcze nieraz nazekam nad tym wszystkim tylko niepotrafie powiedzmy zrozumiec ludzi ktorzy choruja kilka lat powiedzmy 6 czy wiejej i wczesniej nic z tym niezrobili a , dopiero jak sie krytycznie zaczelo dziac to poszli do lekarza ,a niekturzy nic nierobia tylko nazekaja nad soba.,zamiast brac sie za siebie i starac sie jakos wyjsc z nerwicy! Dlamnie zdrowie jest najwazniejsze niewiem moze dlatego ze zawsze sie mnie cos czepialo ,ale kto mnie zna niepowiedzial by tego pelna wigoru pomagajaca innym ,tylko jak mnie naprawde choroba dopadnie to potafie sie zmienic w przeciagu godziny!ALe wylcze z calych sil o zdrowie , bo przeciez bez niego niemozemy nic! :lol: :lol: :lol:
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

NO spoksik!

Avatar użytkownika
przez dzasti13 24 mar 2006, 15:34
SIemaneczko Moniczko!
TO fantastycznie , ze sie tak dobrze czujesz i nieczujezs nerwiczki, niemartw sie na zapas, ta reka jak pojdziesz do lekarza to sie wyjasni co ci jest a teraz sie ciesz i niezaprzataj sobie glowy tym !POzdrawiam cie i uwierz ,ze z tego da sie wyjsc i walcz bys mogla juz cale zycie niemiec lekow!zycze ci tego i wszystkim na forum no i sobie tez ! :lol: :lol: :lol: :lol:
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

przez salma266 24 mar 2006, 19:40
Ja również leczyłam się homeopatycznie bedąc w ciązy i bardzo mi pomagały,nawet nie czułam ze je brałam.Są całkowicie bezpieczne i bez skutków ubocznych.Przynajmniej nie trułam sie chemią.W grudniu urodziłam dziecko i nadal je biorę.Nawet moja pediatra jest za tym żebym je stosowała.Czuję się z nimi bezpiecznie.Tak jak piszecie są to małe granulko które stosuje się podjęzykowo a co najważniejsze czuję się po nich normalnie taka jaka jestem a one sobie gdzieś powoli działają,i leczą
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
22 mar 2006, 19:51

przez niesiek 24 mar 2006, 23:13
hej ja na początku stosowałam homeopatie krople ignatia,tabletki podjęzykowe nerwohel.pomagały tylko troche i na początku,pózniej już nie trzeba było brać coaxil 3*dziennie ale po miesiacu już był wyrazny spokuj,a po półroku naprawde dobrze.ataki słabe i naprawde rzadko.homeopatia nie działa na wszystkich jednym pomaga a drugim nie.napewno nie szkodzi.leczenie homeopatią wymaga dużej cierpliwości,i uwagi.wiem ,że to leki bardzo wrażliwe nie lubią aromatów np mięty(chodzi oto ,że półgodziny przed przyjeciem i po nie powinno przyjmować żadnych aromatycznych substancji,łącznie z myciem zębów.)
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
17 lut 2006, 00:50
Lokalizacja
POLICE

przez mana 25 mar 2006, 00:06
Co do homeopati to musimy wiedzieć, że nie dziala ona szybko jak bysmy tego chcieli. Czasami kuracja musi potrwać kilka miesiecy. Przede wszystkim nie doskonalimy sie nia tak jak chemią :D jest bezpieczna i naprawde wszystkim pomaga czy tego chcemy czy nie. Ale trzeba wiedzieć, iż homeopatie dobiera sie idywidualnie do danego człowieka, jego zachowania, upodobań, w zalezności tego co kto lubi jeść, a nawed wyglądu zewnetrznego
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
20 lut 2006, 16:02
Lokalizacja
dolny śląsk

NO spoksik!

Avatar użytkownika
przez dzasti13 25 mar 2006, 10:48
TO super Melisko co napisalas u mnie nowy problem mi sie zwalil na glowe.przezysowalam wczoraj samochod mojego chlopaka jak odwozilam jego kumpli pod dom na ciasnym zakrecie staly na prawej stronie auta i ja busem skrecalam w prawo, ostatnie auto ylo tak zaparkowane ze jak skrecalam to wydawalo mi sie ze przejdzie ale przy skrecie to auto mi zniklo z pola widzenia i przerysowalam audi.Mojego chlopaka nowe auto kosztowalo 25000euro ubezpieczenie jest na jego szefa, auto na ktore tak ciezko pracowal, poniewaz pracuje na budowie, to tragiczne, jestem zalamana.Wczoraj wnocy tego dobrze niewidzialam , a dzis koszt naprawy ok 1500euro ja niewiem bylam cala w skowronka ze sie troche lepiej zaczelo ukladac jak 8 miesiecy bylo ciezko, on sobie kupil auto , ja motorek ale musialam pozyczyc od kuzynki 400 euro na niego ,a le zalezalo mi by kupic bo byla promocja.w koncu od przyszlego tygodnia bede miec nowa prace , bo jak bylam w polsce na terapi to stracicalm prace i do tej pory tak ciupala na jedzenie i na bilety, moj chlopak placi reszle ,a jest tego troche.I bylam cala w skowronkach lepiej sie czulam , bo cieszylam sie ze sie wkoncu zaczelo ukladac ze obralam sobie tez w koncu plan na przyszlosc i co sie dzieje wypadek, to okropne, czuje sie strasznie muj chlopak zalamany niezrzuca winy na mnie ale ja bylam za kierownica i ja jestem za to odpowiedzialna , i ja musze poniesc konsekfencje tego.Jest mi smutno i chce mi sie wyc z zalu, Dlaczego zawsze biednym wiaatr w oczy, powiedz!Ale sie rozgadalam przepraszam nawet niemam z kim pogadac! :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

Avatar użytkownika
przez Konrad! 25 mar 2006, 10:53
Wiecie co.. z tą nową postawą to jest tak jak z nauką jazdy samochodem.

Na początku trzeba o wszystkim pamiętać i jest to strasznie trudne żeby koncentrować się na samej jeździe skoro myśli się o tym który pedał kiedy nacisnąć. Z biegiem czasu jazda wchodzi w nawyk do tego stopnia, że sprzeglo i hamulec wciska się podswiadomie.

Na początku umysl pracuje w taki sposob: "czerwone swiatlo - trzeba nacisnac hamulec - hamulec to ten po srodku - trzeba wcisnac sprzeglo zeby nie zgasl - o rany juz wjechalem na pasy - stoję".
Później wszystko wykonuje się na poziomie podświadomości i wygląda to tak: "czerwone światło - hamuję - stoję".

Tak wlasnie dziala mózg. Nie tylko podczas jazdy samochodem, ale i ogolnie w zyciu. Na poczatku jest najtrudniej zmienić postawę, ale po długiej i solidnej pracy to wszystko wchodzi po prostu w krew.

Dlatego nie załamuję się jak mi nie wychodzi. Wiem, ze to normalne. Wiem, ze to trudna droga ale i nagroda bedzie wielka. Bede taki jakim chce byc "ot tak" - bez zadnego wysilku. Po prostu taki bede.

Pozdro.
"Co mnie nie zabije, to wzmocni" - Osia (odeszła z forum, bo już wyzdrowiała)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
20 gru 2005, 11:45
Lokalizacja
Warszawa

NO spoksik!

Avatar użytkownika
przez dzasti13 25 mar 2006, 11:25
Konrad!
Mnie nieprzydarzyl sie ten wypadek bo zastanawiam sie nad pedalami tylko milam pijanych gosci w aucie jeden gada zeby po piwo jechac , wkurza jak niewiem a ty czlowieku masz byc opanowany na szpilkach jechac busem w male przegrody.Normalnie jestem niezlym kierowca musze przyznac ,ale zdarzylo mi sie 2 ryzy raz przy parkowaniu jeszcze starym autem i wczoraj to tak jak bym nie ja prowadzila to nie moge wslowych opisac jak to sie stalo.Jeszem czlowiekiem i mysle ze jest kazdy z nas nieidealny ale jest mi badzo przykro stego powodu co sie stalo.Tym bardziej ze niemoje auto.A biegi wrzucam z zamknietymi oczami.A jechalam na szpilkach , bo nieplanowalam jadzy samochodem tego dnia.!pozdraiwam :cry: :cry: :cry:
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

Avatar użytkownika
przez Konrad! 25 mar 2006, 16:13
Dzasti sory z tym przykladem o samochodzie, ja chyba nie widzialem wczesniej Twojego posta, albo po prostu nie zauwazylem. To sie tyczylo ogolnie wątku a nie Ciebie oczywiście.
"Co mnie nie zabije, to wzmocni" - Osia (odeszła z forum, bo już wyzdrowiała)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
20 gru 2005, 11:45
Lokalizacja
Warszawa

przez Moniczka 25 mar 2006, 21:17
TRZECI DZIEN BEZ NERWICZKI....ALE TYLKO DO POLOWY bo po obiadku zlapala mnie klucha w gardle i trzesawka dloni.Przypomnialy mi sie straszne mysli:pogrzeby babc,schizofrenia ktora moze mnie dopasc itd.Wiec bilans jest nastepujacy:odpoczelam od nerwicy dwa i pol dnia i juz nie wierze,ze nerwica kiedykolwiek ode mnie odejdzie.Ile nie da od siebie odpoczac to i tak zawsze wroci,chocby nie wiem co.Siedze teraz skulona,gardlo mnie sciska,rece sie trzesa i jakies mysli cisna sie do glowy-moze nie sa az tak intensywne ale czaja sie gdzies we mnie.Staram sie je odepchnac,ale nie wiem czy sie uda.Szkoda,ze nie moge dla Was i dla siebie odliczac kolejnych dni bez nerwicy lekowej... :(
Moniczka
Offline

Avatar użytkownika
przez emiflo 25 mar 2006, 22:06
mi nerwica oslabila sie na 6 miesiecy i myslalam, ze moze byc tylko lepiej. Teraz zaczynam od poczatku branie tabletek itp, ale juz wiem, ze moze byc dobrze i wiem jak z tym walczyc. Niestety ciagle potrzebuje farmakologii.
Nie martw sie, skoro odpuscila na 2,5 dnia to zawsze jakis sukces.
Buzka
---Na najważniejszych skrzyżowaniach życiowych nie stoją żadne drogowskazy -----Charles Chaplin
*****************************************
---Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian ----- James Stewart
Avatar użytkownika
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
25 mar 2006, 16:09
Lokalizacja
Sieradz

Avatar użytkownika
przez didado1 26 mar 2006, 00:07
xxx
Ostatnio edytowano 12 mar 2008, 21:57 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 38 gości

Przeskocz do