Nawroty nerwicy

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez aska 08 maja 2006, 12:54
mam tak samo.totalne rozkojarzenie i brak pamięci.dziś na przykład idę do sklepu po kartę do telefonu dla syna i całą drogę powtarzam że do heja oczywiscie jak doszłam zapomniałam i co ? wróciłam do domu bez karty.albo codziennie pytam się męża jaka benzynę leje on mi odpowiada ja staram się zapamiętać a rano jak wstaję pytam sie znowu o to samo bo nie wiem.kiedyś miałąm doskonałą pamięć .jak ktoś mnie o coś prosi z góry go przepraszam jak zapomnę bo to bardzo często mi się zdarza.a najgorzej jest jak się zdenerwuję wtedy można do mnie mówić i mówić a ja słyszę tylko bełkot i nie mogę sie zupełnie skupić nad wypowiadanym zdaniem.i wcale nie myślę ,że jestem nienormalna nawet śmiać mi się czasami chce,żę jeszcze nie taka stara a taką sklerozę ma
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
17 lut 2006, 19:26

Avatar użytkownika
przez casiulek 08 maja 2006, 13:08
Ja również uważam że nie masz się czym przejmować ,myślę że większość z nas tak ma, ja jak się uczyłam miałam tak bardzo często ,teraz boje się że jak wrócę do nauki od października to porostu nie dam rady bo kompletnie już odzwyczaiłam się od skupiania się na czymkolwiek , a co do zapamiętywania czegokolwiek to ja mam metodę wszystko zapisuje gdzieś na karteczkach i później wiem że chciałam przeczytać jakąś książkę albo jaki prezent komuś kupić albo cokolwiek że mam iść do lekarza czy zadzwonić do kogoś, to bardzo pomaga mi bo inaczej myśle że nie mam nic do zrobienia i siedzę cały dzień nie robiąc nic :) wiec zapewniam Cię że nie jesteś nienormalna i nie tylko Ty tak masz:) trzymaj się i dużo zdrówka
„Wszystko zmienia się na przemian raz jest dobrze a raz nie, słońce wschodzi i zachodzi zawsze w każdy inny dzień, będzie dobrze jeśli zechcesz jeśli tylko tego chcesz…”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
18 kwi 2006, 12:16

Avatar użytkownika
przez agapla 08 maja 2006, 13:16
Kratka gdyby tak kazdy myślał to połowa ludzkości mogla by być uznana za tzw nienormalną! Przestań skąd takie podejście? Nie możesz sie skupić nad czymś i tyle!Ja to przerabiałam juz w swoim życiu nie raz i nigdy nie pomyślałam o sobie że jestem nienormalna i co najważniejsze inni też nie, według mnie TOTAL NORMAL pozdro. :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez roccola 08 maja 2006, 13:23
Był czas ze ja nawet książki nie umiałam przeczytać. Totalne rozkojarzenie, mysli uciekały gdzies same a ja nie miałam zadnego panowania nad nimi.. :?
...i spojrzała na pęta które ją więziły...
...i poczuła wiatr...zapach ze wschodu..
..była wolna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

przez kratka 08 maja 2006, 16:33
dziękuje wam za odpowiedzi. własciwie takich odpowiedzi się spodziewałam ;)
ale cholera, to mi naprawdę nie pozwala normalnie żyć. siedze z mężem i on do mnie coś mówi, a ja kompletnie się wyłączam i nie wiem o co mu chodzi. potem on ma pretensję, że go nie słucham.. uf..takie konflikty mam na kazdym kroku :/
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
16 mar 2006, 22:32

Re: powróciło: przekonanie o tym, że jestem nienormalna.

Avatar użytkownika
przez bubo 08 maja 2006, 17:20
kratka napisał(a): i myśl: różnię się czymś od tych 20 ludzi. jestem jakiś odrzut, nienormalna jestem. tak, jestem tego pewna. ja nie jestem z tego swiata, a muszę w nim żyć :(
psycholog każe mi próbowac żyć normalnie, z normalnymi relacjami miedzyludzkimi. męczy mnie udawanie, a muszę to robić cały czas. że jestem taka jak reszta. po prostu nie czuje więzi. mnie tu nie ma.
nie wierzę, że to sprawa nerwicy czy depresji.
płakać mi się chce i boję się.

Też się nie czuję taka jak reszta, a przebywanie z ludźmi przez dłuższy czas na siłę mnie męczy. Raczej nie czuję mocnych więzi z sąsiadką czy kimkolwiek z kim się nie przyjaźnię. Takie rozkojarzenia zdarzają się każdemu. Masz pewnie wyczerpany system nerwowy. I tyle.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
30 kwi 2006, 16:05

przez Smutna... 08 maja 2006, 17:55
Nareszcie jestem wśród swoich dzięki temu forum przestałam czuć się odrzucona..nigdzie nie pasują ca i nikomu niepotrzebna...mnie rówież nie wychodzą bliższe relacje z innymi ludźmi..boję się ich..nie mam przyjaciół drażni mnie towarzystwo a poza tym mam lęk gdy przebywam w większej grupie głośno mówiących i śmiejących się ludzi..az wstyd się przyznać że to chyba fobia na punkcie życia w grupie z innymi ludźmi..wtedy mój lęk się nasila...wszystkie moje przyjaźnie popsuły się bo ja zawsze bylam z boku..byle słowo potrafiło wyprowadzić mnie z równowagi..ale w sumie zaczełam myśleć że lepiej żyć samaemu w izolacji niż z ludźmi którzy mnie nie rozumieją...i na każdym kroku widzą we mnie gorszą, inną...to smutne ale można się z tym wszystkim pogdzić te stany miałam już wcześniej...nie odpowiadałam na zadawane mi pytania...tylko nikt nie rozumiał dlaczego..wszyscy dokuczali mi....gdy tymczasem męczylam się okropnie w środku lękiem...
pozdrawiam
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
21 kwi 2006, 13:12

przez weronika 08 maja 2006, 19:45
a może ty masz objawy derealizacji? to też występuje przy nerwicach, jak nie możesz z tym żyć to na co czekasz? zgłoś się do jakiegoś lekarza niech oceni, co ci jest i coś przepisze
Offline
Posty
254
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 16:43

przez kratka 08 maja 2006, 19:47
tak, to chyba jest derealizacja, juz się nad tym zastanmawiałam.
oczywiście, że chodze zarówno do psychiatry i psychologa.
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
16 mar 2006, 22:32

przez arliko 09 maja 2006, 13:53
Natalko
ja mam dokładnie to samo!!!!!!
Od 2 miesięcy biorę leki, i chodzę na terapię ale nie pomaga!!!! Sama też już mam tego dość. Tych ciągłych zawrotów głowy, uginania się nóg itd.........
Czekam i czekam, lekarz mówi, że się poprawi- tylko kiedy.....
całuję Cie mocno :*
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
09 maja 2006, 12:50

Avatar użytkownika
przez bubo 09 maja 2006, 14:43
Uuu, dziś mnie też atak złapał. Zawroty głowy, uginanie się nóg, palpitacje serca, drżenie rąk i poty... A byłam dosłownie 10 min. od domu :? Też mam dosyć. Dzieci mają więcej odwagi niż ja :evil: Choć może źle mówię, chyba nie ma ludzi, co mają wiecej jaj niż my. Jakieś dziwaczne ataki nie wiadomo z jakiego powodu, poczucie stanu przedzawałowego i mamy tyle jaj, by próbować się temu przeciwstawić, stawiamy czoła naszym fobiom...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
30 kwi 2006, 16:05

przez natalia_marciniak 10 maja 2006, 09:45
to ze jestesmy silniejsi od innych z tym sie zgodze ale ze mamy wiecej odwagi to nie bo w niektorych przypadkchach nasze fobie maja wladze nad nami i nas doluja
Posty
27
Dołączył(a)
14 kwi 2006, 13:28
Lokalizacja
ostrów Wlkp

Avatar użytkownika
przez bubo 10 maja 2006, 14:26
Ale widzisz, gdyby człowiek znał źródło swoich fobii tak na 100%, to mógłby coś zrobić z fobią - powolutku. My po prostu bardziej niż inni przejmujemy się opinią drugich osób i nie potrafimy tego olać :? - albo mieliśmy ciężkie przeżycia, które nas podłamały nerwowo. Każdy ma inną odporność na stres.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
30 kwi 2006, 16:05

czy jak wam powraca nerwica to jest slabsza??

Avatar użytkownika
przez NcL 28 maja 2006, 11:55
bo ja mam znow wszystkie objawy ale jakby slabsze niebiore lekow od 2 tyg i wszystko znow powrocilo tylko slabsze narazie... ale juz sie boje znow sie nakrecam !! masakra zna ktos dobrego Psychologa Z Lodzi ??
Avatar użytkownika
NcL
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
29 kwi 2006, 20:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 44 gości

Przeskocz do