Lęk uogólniony i lekooporność

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Lęk uogólniony i lekooporność

przez Matt FX 30 kwi 2011, 14:12
Aaaaaaaaaa i jak tu nie dawać w cymbał do cholery! :?

-- 01 maja 2011, 10:59 --

Dziś mam straszne nasilenie myśli samobójczych, ludzie pomóżcie! :why: Wszystkim się zamartwiam - totalna masakra nie radzę sobie z Tym. Jeszcze jakby było mało przez to że mam ten lęk uogólniony i depresję zrąbałem sprawę z super dziewczyną, bo nie mogłem się zdecydować na nic, bo jakbym nie postąpił - mega lęk, myślenie negatywne i "WSZYSTKO ŹLE"! Ciągnie mnie do niej a z drugiej strony mam lęk. No a teraz jak ona mówi "musztarda po obiedzie, jesteś chory lecz się, Ja się starałam o Ciebie i mam dosyć" i ma rację - jest zdrowa to po co ma się męczyć z kimś takim jak ja. I teraz mam myśli że wszystko straciłem w pizdu, totalnie! Kur*a nie wyrabiam już!

-- 01 maja 2011, 11:04 --

Nie chcę być sam a z drugiej strony boję się krzywdzić ludzi swoim stanem. Totalny syf!
Offline
Posty
434
Dołączył(a)
31 mar 2010, 18:34

Lęk uogólniony i lekooporność

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 02 maja 2011, 09:22
Kurczę tera też lęk czuję :evil:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16492
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Lęk uogólniony i lekooporność

przez Matt FX 02 maja 2011, 15:05
Je*ie mnie poczucie winy że wszystko spierd*liłem! Nie mogę tego wytrzymać! Myśli samobójcze mam. Do tego idzie wiosna i nerwica się nasila coraz bardziej. Lęki i martwienie się o wszystko: brak pracy, czy zaliczę rok na studiach (nie chce mi się uczyć), że jestem coraz starszy, że nie odczuwam przyjemności (anhedonia), życie z dnia na dzień. Umrę kur**!!! Psychiatryk mnie powita z pewnością w tym roku.
Offline
Posty
434
Dołączył(a)
31 mar 2010, 18:34

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Lęk uogólniony i lekooporność

przez paradoksy 02 maja 2011, 15:17
każdy umrze ;)

jeśli tak źle się czujesz to warto rozważyć szpital.
kończysz teraz studia? dobry czas, żeby się "podreperować" i szukać pracy.
paradoksy
Offline

Lęk uogólniony i lekooporność

przez Matt FX 02 maja 2011, 17:18
Paradoksy

Byłem raz w zeszłym roku na oddziale nerwic i mi nie pomogli niestety. Naoglądałem się ludzi z przypadłościami itd. Wyszedłem z mega lękiem - niechęcią do życia i depresją. Żadne prochy mi nie pomagały ani nie pomagają do tego czasu. Cały czas się martwię o wszystko że jestem egoistą jakimś, z kolei z drugiej strony chcę żeby wszyscy mieli dobrze i chcę żyć dobrze ze wszystkimi. Zazdroszczę ludziom że nie mają takich problemów jak My. Nie wiem czy kiedykolwiek będę w stanie stworzyć jakikolwiek związek z kimś, jestem przewrażliwiony na każdym punkcie i ta depresja do tego. Czuje się winny bo tylko krzywdzę, nie umiem się otworzyć, nie potrafię się na nic zdecydować a później biczowanie się i wyrzuty sumienia. Eeeech... Do tego idzie wiosna i wszystko mnie irytuje, ta zieleń ostra, ładna pogoda, wszystko widzę intensywniej (jakby derealizacja w drugą stronę).

Studia - jeszcze dwa lata. Już raz dziekankę miałem przez chorobę (rok) - do dupy po prostu!

Lęk uogólniony jest najstraszniejszym gównem na świecie! Uczynił mnie wrakiem człowieka - 26 lat (27 rocznikowo) i uczucie bycia zerem totalnym!

Pozdrawiam walczących z tym syfem i ogólnie z nerwicami!!!

-- 05 maja 2011, 14:38 --

Byłem wczoraj u swojego lekarza. Mówiłem mu co jest grane. ZMNIEJSZYŁ mi dawkę Fevarinu do 100 mg dziennie i dołożył Buspiron. Kiedy mnie zabija poczucie winy, wszyscy są ode mnie lepsi i nie chce mi się żyć ani nic! Powoli planuje się zarąbać bo nie wytrzymuje tego do cholery!!! POMOCY :why:
Offline
Posty
434
Dołączył(a)
31 mar 2010, 18:34

Lęk uogólniony i lekooporność

przez tolken24 05 maja 2011, 21:41
czesc Matt Fx
Mam tak samo jak ty lekoodporność. Wcześniej miałem lęk uogólniony inne zaburzenia lękowe. Ale to było nic dawałem radę z tym żyć, nie chodziłem do psychiatry ani psychoterapeuty bo mówiłem sobie że nie jest tak źle. Do czasu. 15 sierpnia 2010 roku jechałem samochodem do wawy i nagle jeeeb, wywaliło mnie z ciała, na drugi dzień polecieliśmy na Rodos,wypiłem tam kilka drinków i zasnąłem na słońcu jak się obudziłem nigdy nie było tak samo, jakoś wytrzymałem ten wyjazd po powrocie prosto do psychiatry i leki. Najpierw escitalopram do 30 mg, fevarin 300 mg , ketrel do 150 mg, rispolept 2mg, anafranil 225 mg, teraz paroksetyna 40 mg +olanzapina 5mg i ni /cenzura/ nie czuję działania tych leków w ogóle. 2 pobyty w szpitalu, pierwszy w warszawie 2 tygodnie, wypuścili mnie bez zadnych leków, drugi po próbie samobójczej również 2 tygodnie. Mam 25 lat a czuję sie na 70. Mysle że nie dozyje 30 i zginę śmiercią samobójczą. Zresztą już 2 razy próbowałem się zabić. Także nie boję się smierci.
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
20 lut 2011, 13:30

Lęk uogólniony i lekooporność

Avatar użytkownika
przez carola 05 maja 2011, 23:10
Matt FX, wiem że to trudne, ale bądź cierpliwy. Do niedawna jechałam na tym samym wózku - około 20 wypróbowanych leków + 6 kombinacji, ale warto było. Zakończyłam na escitalopramie. Wiadomo że jakiekolwiek działanie każdego z leków jest widoczne dopiero po 2 miesiącach, a ciągłe zmiany leków trochę osłabiają organizm. W trakcie poszukiwań robiłam przerwy kilkutygodniowe między "testami" kolejnych leków, bo inaczej już dawno byłabym wycieńczona i łysa. Trzymam kciuki za powodzenie leczenia :)
http://nieproszony-gosc.blog.onet.pl/ - mój blog o NN w moim życiu. Zapraszam

'Kiedy życie daje ci cytryny, nie rób lemoniady! Wścieknij się! "Nie chcę twoich głupich cytryn!"'
Avatar użytkownika
Offline
Samodestruktorka
Posty
394
Dołączył(a)
03 sty 2009, 22:33
Lokalizacja
okolice Szczecina

Lęk uogólniony i lekooporność

Avatar użytkownika
przez Badziak 06 maja 2011, 01:23
Czy można pokusić się o stwierdzenie, że zaburzenia depresyjno-lękowe i lęk uogólniony to jest to samo? Jeśli nie to dlaczego?
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

Lęk uogólniony i lekooporność

przez Matt FX 06 maja 2011, 18:04
Moi Drodzy!

Mi się wydaję że można to wszystko wrzucić do jednego worka jak pisze Badziak. Anyway mi w wypisie ze szpitala dali F.41 (czyli zaburzenia lękowe inne) bo widocznie nie wiedzieli co to jest. Dopiero po 4 miesiącach u naprawdę DOBREJ terapeutki behawioralno-poznawczej powiedziała mi że mam typowego GADa czyli Lęk uogólniony a depresja jest rzeczą wtórną (bo tyle przeżyłem - lękówa, natręctwa, szpital, depresyjne stany). Żadnych prób samobójczych nie miałem ale korci mnie jak skurczybyk nieraz bo tzw "intruzje myślowe" typu - "nie myśl, nie patrz" doprowadzają mnie do pasji. Jestem zmęczony takim stanem. Jeszcze ostatnio mi wyszedł syf z taką fajną laską - interesowała się mną, ale czułem jednak nacisk z jej strony itd no a ja obojętny przez depresję. A teraz non-stop myślę "co by było gdyby? a co jeżeli to ta jedyna?" i te myśli są ze mną 16h dziennie. Na wieczór wypijam dwa piwa żeby lepiej spać, jeb*ie mnie interakcja leków z alko po prostu mam już to gdzieś! Walę też Lorafen bo nieraz mi życie uratował. Benzo to syf - wiem - ale jak się czułem lepiej nie potrzebowałem brać benzo, taka prawda! Po prostu czułem że żyję jak odstawiłem anafranil na jakiś czas i jechałem na samym ketrelu który NIC a NIC nie dał. Brałem 200 mg tego świństwa dopóki znów się nie zaczęło ostro. Tydzień normalności... Względnej. Było lepiej o 60-70%. Dało się odczuć naprawdę.

Tolken24
To straszne co piszesz, 3maj się stary i nie rób znów nic głupiego! Wiem że korci i każde odrzucenie z czyjejś strony albo niechęć potrafimy przeżyć 1000 razy bardziej i mówię tu do wszystkich nie tylko do Ciebie. Jesteśmy wrażliwi po prostu na świat. Mnie np. potrafi zdołować wiadomość że u kumpla w pracy obniżają im płacę i takie tam, gdzie każdy powinien się nie przejmować, bo to nie Twoja praca i nie Twój problem a mnie to dopierd*la w "jakim świecie żyję". Jeb*ne rozkminy! Co chwilę słyszę że się marnuje, że mam talenty (dosyć dobrze rysuję, gram na dekach itd) i to jeszcze bardziej mnie dobija! A nie mogę się przemóc żeby zacząć coś robić bo te myśli i niechęć są silniejsze ode mnie!

Carola
Dziękuję Ci za miłe słowa. Postaram się wytrwać z leczeniem. Z chęcią też zajrzę na Twojego bloga :) Pozdrawiam!
Offline
Posty
434
Dołączył(a)
31 mar 2010, 18:34

Lęk uogólniony i lekooporność

Avatar użytkownika
przez mała83 10 maja 2011, 11:33
musi być jakieś wyjście ; ///
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
04 maja 2011, 12:04
Lokalizacja
trochę nad ziemią, trochę pod niebem

Lęk uogólniony i lekooporność

przez Matt FX 11 maja 2011, 12:30
Na dzisiejszy dzień uważam że nie ma wyjścia z tego :( Że na zawsze taki będę. Rozhuśtany emocjonalnie i neurotyczny!
Offline
Posty
434
Dołączył(a)
31 mar 2010, 18:34

Lęk uogólniony i lekooporność

Avatar użytkownika
przez nickyfour13 11 maja 2011, 15:24
ja za godzinę mam prezentacje na uczelni i czuje że nie dam rady. Wiem że jak bym nie wziął benzo to bym sie nawet nie pokazał. Jestem na 10 mg escitalopramu, nastrój mam niby dobry, ale co z tego skoro ciągle czuje niepokój i nawet po afobamie jestem bardziej zmulony niż zrelaksowany. Dzisiaj rano prowadzacy skrytykował mnie za prezentacje, że nieprzygotowany przyszedłem (co akurat było prawdą bo nie maiałem siły się uczyć) i poczułem sie wtedy jak kompletne zero. Pewnie przez miesiac bede rozpamietywał co jeszcze nasili leki. Do tego zbliżają sie wakację, trzeba będzie poszukać pracy, okropnie mnie to przeraża. Zapisałem się do psychologa, ale to chyba za późno żeby polepszyć swój stan do tego czasu. jedno wiem na pewno, już nigdy nie przerwe psychoterpaii
Avatar użytkownika
Offline
Posty
122
Dołączył(a)
20 lut 2011, 19:52
Lokalizacja
Kraków

Lęk uogólniony i lekooporność

przez Matt FX 11 maja 2011, 18:21
nickyfour13 i cała reszta Forumowiczów. Nigdy, przenigdy nie przerywajcie psychoterapii! Ja nie zamierzam choćby mnie jeb*ło jak psa!!! W łikend buda a Ja posrany w majtki bo tam miałem pierwszy atak lęku! :P W lęku uogólnionym podstawą jest psychoterapia!

Wyjaśnię GAD działa na głupim przykładzie rysunku jaki zrobiłem
http://imageshack.us/photo/my-images/218/przykadgad.jpg

No więc wyobraźcie sobie podstawowy tok myślenia jak na obrazku, po obu stronach do każdego z naszych podstawowych rzeczy które robimy na dany temat idą tzw. myśli które nazywamy śmieciami, ściekami itd. Istotą jest żeby nie zagłębiać się w nie, po prostu ROBIĆ SWOJE - to JEST kure*sko trudne ale trzeba, bo można zwariować od zamartwiania się! Ja wariuję bo po prostu nic nie robię. Trudne naprawdę!!! Kiedy wchodzimy w te myśli-ścieki lub śmieci to tak, jakbyśmy wchodzili do lasu i szli ścieżkami które nie mają końca dlatego wciąż się zamartwiamy. To jest ewidentna różnica od natręctw. Dla przykładu podam myśl:
"Nie pójdę na egzamin/do pracy bo na bank mi nie pójdzie" i tak się zamartwiamy i to nas blokuje bo kiedyś dostaliśmy pałę czy upomnienie w pracy kiedyś i usilnie wracamy do tej sytuacji. Tak samo w sprawach sercowych i innych. Sprawy z przeszłości, złe doświadczenia nas blokują aby iść naprzód. Niestety TO JEST TRUDNE!

Chyba idę zrobić kurs fryzjerski bo potrafię też obcinać włosy :P Zawód zawsze się przyda!

-- 11 maja 2011, 18:35 --

Mnie atakuje codziennie że nie przeżyje dnia bo się zabiję z zazdrości - to jest hardcore! Proszę nawet Boga ("daj mi jeszcze jeden dzień") - to już nie zamartwianie się tylko nadzieja...
Offline
Posty
434
Dołączył(a)
31 mar 2010, 18:34

Lęk uogólniony i lekooporność

przez Zenonek 12 maja 2011, 14:58
Matt FX, Bierzesz jakies leki jeszcze ?
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 41 gości

Przeskocz do