Absolutna izolacja

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Absolutna izolacja

Avatar użytkownika
przez agusiaww 30 lis 2010, 14:24
Canis, wymieniles minusy, ale chyba jakies plusy widzisz? A jak nie to ja juz mam dla Ciebie dwa plusy:
1+chodzisz na terapie
2+chcesz sie przelamac i wyjsc do ludzi
Rady? Prosze bardzo. Nie mozeszs wyjsc do ludzi i oczekiwac ze zostaniesz przyjety z otwartymi ramionami skoro sam nic soba nie dajesz, masz od razu postawe : nie wysilam sie bo i po co. I co myslsiz, ze ktos bedzie chcial z Toba przebywac, jak ze tak ujme olewasz? Otoz nie. Nie musisz ogladac sportu, ale jak np sluchasz muzyki to chyba masz swoj ulubiony gatunek, i potrafisz o nim chociaz troche porozmawiac. Zapisz sie na fora tematyczne w swojej miejscowosci i tak poznaj ludzi z podobnym hobby. Na uczelni poobserwuj kto co lubi, o czym najchetniej rozmawia, np mozesz stac obok i na poczatku obserowac, jak mowisz czesc to staraj sie usmiechac, nie musisz sie szczerzyc ale leciutko, tak wiesz zeby nie bylo ze mowisz czesc jakbys robil laske.
A z tym niedosluchem nosisz aparat? Bo wiesz trudno jest do kogos mowic, kto nie slyszy dosc dobrze. Ja pracuje z dziecmi niedoslyszacymi i mowie dosc wyraznie i glosno, bo rozumiem ale nie wszyscy maja to na uwadze.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Absolutna izolacja

Avatar użytkownika
przez Canis 01 gru 2010, 08:37
agusiaww napisał(a):Canis, wymieniles minusy, ale chyba jakies plusy widzisz? A jak nie to ja juz mam dla Ciebie dwa plusy:
1+chodzisz na terapie
2+chcesz sie przelamac i wyjsc do ludzi

Nie do końca... bo mam ciężki konflikt typu "tyle lat bylo dobrze, co teraz sie nagle stalo". Ale wiecie, mogłem sobie radzic zupelnie sam jak mialem 10-16 lat. Teraz już bardzo bym chciał choćby mieć kogokolwiek, kogo mógłbym kochać, i być kochanym, jak to dorosły człowiek. Wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią "Get a life?", a ja ani nie umiem, ani nie jestem głęboko przekonany, czy naprawdę chcę.

agusiaww napisał(a):A z tym niedosluchem nosisz aparat? Bo wiesz trudno jest do kogos mowic, kto nie slyszy dosc dobrze. Ja pracuje z dziecmi niedoslyszacymi i mowie dosc wyraznie i glosno, bo rozumiem ale nie wszyscy maja to na uwadze.

Nie nosi się aparatu przy 15% niedosłuchu. 15% to mało i w większości sytuacji nie ma problemu. Gorzej, gdy w hałaśliwym miejscu mówią 2 osoby jednocześnie, do tego użytkownicy języka polskiego robią coś tak durnego, jak niewyraźne wymawianie kluczowych słów (jakby się bali tego co mówią).

I za to, że komunikat idzie niewyraźny, bęcki dostaje ten, kto go nie usłyszy. Reakcje są takie, jakbym kogoś nie słuchał. Ci ludzie nie mogą za nic zrozumieć, ilekroć bym im nie mówił, że mam troszeczkę gorszy słuch i mają mówić wyraźniej. Mówią jak chcą, a jak coś nie wyjdzie, to mam sobie radzić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
27 lis 2010, 02:40

Re: Absolutna izolacja

Avatar użytkownika
przez agusiaww 01 gru 2010, 11:25
Canis, to jak wyzej pisalam, trzeba wychodzic do ludzi, nikt nie czyta w niczyich myslach a poza tym trzeba dac cos od siebie innym, zeby to do Ciebie wrocilo. Zacznij rozmawiac z ludzmi, z dziewczynami, zainteresuj je swoja osoba :)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Absolutna izolacja

Avatar użytkownika
przez khaleesi 01 gru 2010, 17:58
Canisa trochę rozumiem .
Ok podejdzie do nowych osób zacznie coś tam gadać ale też wszystko zalezy od ludzi którymi się otacza.
Ukrywa swoje emocje przed otoczeniem ( nie dziwie mu się ) .
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Re: Absolutna izolacja

Avatar użytkownika
przez Canis 01 gru 2010, 18:24
W rozmowie ze mną zazwyczaj widać, że coś w środku wcale nie jest super, dopiero gdy mówię "przepraszam na chwilę, muszę natychmiast wyjść". Dziś chciałem z zaufaną osobą porozmawiać przez Skype, ale nie dałem rady, musiałem zerwać połączenie. Wyszedłbym do ludzi, teraz, zaraz, ale muszę leczyć zapalenie płuc.

Jaja są jeszcze innego kalibru... zespawałem się z moimi mechanizmami działania przy ludziach. Gdy dochodzi do dialogu, w większości przypadków nie umiem odpowiedzieć. Zachowuję się jak na wykładzie, ktoś coś mówi, a ja wiecie, milczę i w ogóle jeszcze dobrze że notatek nie robię. Nie wiem co mówić, jak reagować. To mi wychodzi w dialogach w İnternecie, więc nie wszystko stracone.

Słuchajcie, żaden wasz pomysł nie będzie wyśmiany przeze mnie. Wszystkie rozważę, każdy się przyda. Jestem mimo wszystko otwarty. Tylko jeden wyjątek: ŻADNYCH leków. Nie wspominajcie o nich.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
27 lis 2010, 02:40

Re: Absolutna izolacja

przez red.avocado 02 gru 2010, 11:21
Ha!
... banalnie Ci powiem, że miałam podobnie jak walczyłam 5 lat temu z nerwicą -bez leków!
Wszystko sama musialam pokonać -stach, ataki, opanować dziwne sytuacje i myśli. Najlepiej pomógł mi moment rezygnacji wbrew pozorom. Z atakami miałam tak, że jak czułam że się zbliża, na przykład w sklepie to zostawiałam koszyk i ucciekałam, bo bałam się że zaraz zemdleję. Później maiałam coś na zasadzie " o nie! znów atak kurw...? Jestem już prawie przy kasie! chu..! Stoję zemdleję to mnie zamiotą" -i przechodziło! I tak miałam z ludźmi. Często podchodzili w szkole, zadawali pytania a ja czułam się jak w kloszu -nie słyszałam i nie rozumiałam co chcą ode mnie. Im częściej podchodzili tym większy miałam strach i bardziej kretyńsko reagowałam. Aż zrezygnowałam z "maski" zaczełam dbać tylko o siebie. Ktoś podchodził a ja pytałam:
-Jesteś pewny, że chcesz do mnie mówić?
Miałam w nosie co o mnie pomyślą. Jest mi dobrze samej czytać książki pod ścianą, ludzie widzą że nie szuakm kontaktu więc sami podchodzą. oni podchodzą onie ryzykują...

Tyle Ci mogę powiedzieć -swoją skróconą historię. Może wyłuskasz coś dla siebie. ...bo raczej ciężko komuś radzić jak się nie zna ... Pozdrawiam
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 16:10

Re: Absolutna izolacja

Avatar użytkownika
przez Canis 02 gru 2010, 14:36
To mi szybko poszło, bo tak samo, zauważyłem, że rezygnacja kasuje strach. Dobrze też działa sprawdzenie, czy jakieś mięśnie nie są napięte - NATYCHMIAST je rozluźnić, jeśli jestem w szkole, rozwalić się wygodnie na krześle. Oddychać spokojnie, w miarę głęboko, swoim tempem. Ręce należy mieć sflaczałe, a myśli skoncentrować na źródle hałasu, by mózg wiedział, co powoduje te dźwięki i dlaczego.

Czy można pokonać nerwicę i być sobą - samotnikiem? Czy muszę wbrew mojej najgłębszej naturze stać się osobą społeczną?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
27 lis 2010, 02:40

Re: Absolutna izolacja

Avatar użytkownika
przez khaleesi 02 gru 2010, 17:04
Canis nawet będąc wśród ludzi można być samotnym . :)
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Re: Absolutna izolacja

przez red.avocado 03 gru 2010, 13:17
Canis napisał(a):Czy można pokonać nerwicę i być sobą - samotnikiem? Czy muszę wbrew mojej najgłębszej naturze stać się osobą społeczną?


No właśnie nie można tylko trzeba! Jak chcesz wyleczyć się z nerwicy walcząc ze swoją naturą? Wierz mi, że ja też nie chętnie przebywam z ludźmi. Przedostanie się z punktu a do punktu b wymaga ode mnie mp3 na uszach i wzroku wlepionego w książkę... Imprezy, "luźne pogaduchy o niczym" mnie nie interesuja -akceptuję to, bo taki mam charakter, ale to nie znaczy, że to jest powodem newricy. Z chorobą walczę co dzień, z absurdalnymi lękami i chęcią stania się kimś kim nie jestem. Zresztą nikt mi nigdy nie kazał leczyć się "wyjściem do ludzi" w sensie, że zdobywaniem przyjaciół na siłę, prowokowaniem rozmów. Nikt też nie obiecał, że po terapi i wyjściu z choroby zmienię się w elfa szczęśliwości i będę rozrzucać różówe kwiaty po ulicach śpiewając piosenki fasolek ;) i całe szczęście ... :) Zostanę taka jaka jestem tylko nauczę się panować nad strachem który przychodzi z nikąt, bo pokazałam mu że może ;) ... To wymaga czasu. Nic na siłę.

Pozdrawiam
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 16:10

Re: Absolutna izolacja

przez Śnieżka* 03 gru 2010, 13:19
red.avocado napisał(a):
Canis napisał(a):Czy można pokonać nerwicę i być sobą - samotnikiem? Czy muszę wbrew mojej najgłębszej naturze stać się osobą społeczną?


No właśnie nie można tylko trzeba! Jak chcesz wyleczyć się z nerwicy walcząc ze swoją naturą? Wierz mi, że ja też nie chętnie przebywam z ludźmi. Przedostanie się z punktu a do punktu b wymaga ode mnie mp3 na uszach i wzroku wlepionego w książkę... Imprezy, "luźne pogaduchy o niczym" mnie nie interesuja -akceptuję to, bo taki mam charakter, ale to nie znaczy, że to jest powodem newricy. Z chorobą walczę co dzień, z absurdalnymi lękami i chęcią stania się kimś kim nie jestem. Zresztą nikt mi nigdy nie kazał leczyć się "wyjściem do ludzi" w sensie, że zdobywaniem przyjaciół na siłę, prowokowaniem rozmów. Nikt też nie obiecał, że po terapi i wyjściu z choroby zmienię się w elfa szczęśliwości i będę rozrzucać różówe kwiaty po ulicach śpiewając piosenki fasolek ;) i całe szczęście ... :) Zostanę taka jaka jestem tylko nauczę się panować nad strachem który przychodzi z nikąt, bo pokazałam mu że może ;) ... To wymaga czasu. Nic na siłę.

Pozdrawiam


jakbym czytała siebie :D
Raz do roku umieram, później rodzę się na nowo, by znowu umrzeć.
Offline
Posty
267
Dołączył(a)
30 lis 2010, 13:14
Lokalizacja
Inny Świat

Re: Absolutna izolacja

przez red.avocado 03 gru 2010, 15:12
Ha! To jest nas więcej Śnieżko* :D

...no bo powiedzcie sami, że taki stereotyp się przyjął, że trzeba być uśmiechniętym i do ludzi zawsze hej ho... Bo jak nie to alien od razu, dziwak, fobia społeczna... a czym tu się zachwycać jeśli chodzi o innych? Są jednostki zajebiste, ideały mają, wnoszą w nasze życie... Reszta? Dziękuję bardzo, mam wybór to wybieram mniej a "lepszej jakości" ludziska (tak brzydko, przedmiotowo, przepraszam).
A tu ponoć trzeba być, żyć, uśmiechać się do dzieci :) takie to ludzkie posypywać się cukrem na siłę ;)

Dziękuję, postoję ;)
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 16:10

Re: Absolutna izolacja

przez Śnieżka* 03 gru 2010, 15:16
red.avocado napisał(a):Ha! To jest nas więcej Śnieżko* :D

...no bo powiedzcie sami, że taki stereotyp się przyjął, że trzeba być uśmiechniętym i do ludzi zawsze hej ho... Bo jak nie to alien od razu, dziwak, fobia społeczna... a czym tu się zachwycać jeśli chodzi o innych? Są jednostki zajebiste, ideały mają, wnoszą w nasze życie... Reszta? Dziękuję bardzo, mam wybór to wybieram mniej a "lepszej jakości" ludziska (tak brzydko, przedmiotowo, przepraszam).
A tu ponoć trzeba być, żyć, uśmiechać się do dzieci :) takie to ludzkie posypywać się cukrem na siłę ;)

Dziękuję, postoję ;)


tak niestety jest, że w dzisiejszych czasach trzeba byc usniechniętym i zawsze na tzw. topie, a kto taki nie jest to zaraz jest
odbierany jako ten gorszy.
A już nie mówiąc o ofertach pracy, gdzie w wymaganiach czesto podkreślają pozytywne nastawienie do zycia itp.
a więc tacy ludzie jak my maja nie pracować? bo nie potrafimy sie cieszyć z byle czego jak wiekszość populacji? bezsens
a wyścig szczurów to juz inna bajka..
Raz do roku umieram, później rodzę się na nowo, by znowu umrzeć.
Offline
Posty
267
Dołączył(a)
30 lis 2010, 13:14
Lokalizacja
Inny Świat

Re: Absolutna izolacja

przez polakita 03 gru 2010, 18:07
Canis napisał(a):nawet gdy słyszę wyraźnie co mówią, to nie rozumiem ich reakcji na połowę rzeczy. Nie rozumiem ludzi.

Canis, czy badałeś się pod kątem zespołu Aspergera (to jest łagodniejsza forma autyzmu)? Bo to o czym mówisz to jeden z objawów... plus to że nie potrzebujesz ludzi, zdrowa reakcja jest taka że musimy żyć w społeczeństwie, ja jako osoba lękowa boję się ludzi, ale też ich potrzebuję i sprawia mi przyjemność w sumie z kimś fajnie pogadać, pożartować, spędzić z kimś czas. Jeżeli nie czujesz w ogóle takiej przyjemności, to uważam jest to niezdrowy objaw.
Offline
Posty
887
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 18:05

Re: Absolutna izolacja

Avatar użytkownika
przez khaleesi 03 gru 2010, 21:46
Uważam ,że człowiek może dążyć do kontaktu z drugim człowiekiem i może najchętniej przebywać w domu . Nie musi być też piątkowym imprezowiczem ,bezsensownym bujaniem się w rytm muzyki i gadaniem o byle czym .Lepiej poszukać grono osób które podzielają Twoje hobby.
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do