Nerwicowi weterani i nie tylko!!!

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwicowi weterani i nie tylko!!!

przez ECeft 03 kwi 2010, 21:31
Witam wszystkich!!!

Planowalem umiescic tego posta tu na forum juz 1 kwietnia ale chcialem uniknac nieporozumien wynikajacych z prima-aprilisowych zartów, a nie chcialbym zeby komukolwiek ta wiadomosc przeszla przed nosem lub zeby ktos z was pomyslal ze to zart. Bylo by cudownie gdyby wiekszosc osób z tego forum mogla przeczytac ta wiadomosc bo dla grupy która podejmie to wyzwanie stanie sie to przelomem w leczeniu i szybkim powrotem do zdrowia. TAK, TAK wiem co teraz myslisz - ''kolejny zloty srodek'' , lub ''wyleczenie jest niemozliwe''. Zapewne wiekszosc z was próbowala juz wielu sposobów od psychoterapii po leczenie lekami, afirmacje, rózne metody niekonwencjonalne, ksiazki motywacyjne i tysiace innych sposobów. Co wiecej zaden z tych sposobów nie wyleczyl, nie pomógl na tyle zeby problemy nerwicowe zniknely. Miesiace terapii, nastrój falujacy, psycholog rozgrzebujacy dawne rany i ta codzienna niepewnosc i setki pytan w glowie: '' co mi jest?czy to napewno nerwica?moze jestem chory?moze to serce,zoladek, guz w mózgu lub gdzie indziej? Nie moge spac, oddychac. Czy to astma? Przeciez zrobilem wszystkie badania, ale moze gdy odbieralem/am wyniki i lekarz mial jakas dziwna mine, moze cos ukrywal. Moze nie przebadali mnie dokladnie, cos przeoczyli?

Zapewne nie jest wam to obce, a mi towarzyszylo przez kilkanascie lat. Kalejdoskop objawów byl niesamowity, mysle ze móglbym spisac encyklopedie objawów nerwicowych. Byl taki okres ze mój stan kwalifikowal sie wedlug lekarzy jedynie do szpitala. Nerwica przechodzaca w katatonie, drgawki i skurcze nadrywajace nawet miesnie i setki innych objawów. Pisze o tym poniewaz chce zaznaczyc ze potrafie zrozumiec wiekszosc uzytkowników tego forum, wasze objawy i cala wyprawe krzyzowa odnosnie róznych form terapii. Powiem wiecej, dalej czuje sie nerwicowcem (pomimo ze sie wyleczylem) i czuje sie z tego powodu dumny. Bo po kilku latach od wyleczenia nadal pamietam lekcje których mnie nauczyla nerwica i depresja. Poza tym nerwica to dla mnie synonim wysokiej inteligencji. Nie spotkalem sie jeszcze z zadna osoba cierpiaca na nerwice malo inteligentna. Ale dosc tych komplementów i pozytywów. Przejdzmy do wiekszych pozytywów.

Mam jedno pytanie, szczególnie do osób które wypróbowaly juz 'wszystkie' sposoby. Jak wiele bys dal/a aby sie wyleczyc? No cóz, zadano mi to samo pytanie kilka lat temu. Bylem zdesperowany i szukalem czegokolwiek. Mialem mozliwosc rozmowy z jednym z terapeutów zza granicy, po której to zdecydowalem sie na szalony krok wyjazdu i znalezienia sposobu na siebie i na swoje emocje. Moja walizka byla pelna leków uspokajajacych ale w gre wchodzilo moje zycie, cos mówilo mi ze musze wyjechac. Mój sceptycyzm w tamtym momencie siegal zenitu ale terapeuta powiedzial ze nie bierze pieneidzy za brak efektów, ponadto jesli przez kilka miesiecy nie dojde do zdrowia on mi zaplaci stawke za terapie i zwróci koszty pobytu. Pomyslalem ze niezly interes, nareszcie nerwica sie do czegos przyda, przynajmniej zarobie ;) Kwestia wyleczenia w moim mniemaniu nie wchodzila w gre. Cóz, ciezko potem wyplacalo mi sie kase za terapie, chociaz nie mozna powiedziec ze z ciezkim sercem bo nareszcie bylo lekkie i czulem sie wolny. Miesiac. Dokladnie tyle trwala terapia. Okolo 6-8 sesji i kilkunastoletnia nerwica poprostu wyparowala.

Zafascynowalo mnie to tak bardzo ze zaczalem sie szkolic w róznych metodach i technikach nowej psychologii, ale glównie skupilem sie na tym co mi pomoglo. Trenerzy studzili mój zapal, kiedy emocjonujac sie mówilem ze mozna zmienic oblicze terapii na calym swiecie. Mówili ze z koncernami farmaceutycznymi nie wygraja nawet wszyscy bogowie razem wzieci a ludzie i tak kiedy beda na to gotowi znajda sposób na wyleczenie sie lub nie... Na jednym z ostatnich seminariów rozmawialem z twórca terapii która mnie wyleczyla, na temat takich problemów jak depresja i nerwica. Glównym tematem byl sceptycyzm ludzi i 'hipnoza' w jaka wprowadzaja lekarze swoich pacjentów, kierujac ich do psychiatrów po leki róznego rodzaju. Chociaz wole tu okreslenie niewiedzy, bo nie mozna ich za to winic. Zostali nauczeni takiej procedury - ''wkraczamy w sfere psychiki, skierowanie do psychiatry'' Ale nie bede tu pisal o lekarzach, lekach i ich wplywie bo powstalo o tym wiele publikacji i kazdy kto chce moze o tym przeczytac. Od tamtej pory zastanawial mnie ten problem, nie tyle samej terapii, której efektywnosc nie podlega dyskusji (moge to udowodnic na kazdej osobie) tylko problem dotarcia do ludzi, pokazania im innej drogi na wlasnym przykladzie.

Spytalem co jesli powiem o faktach, 98% skutecznosci, terapiach prowadzonych na zolnierzach z traumami wojennymi którzy po jednej czy dwóch sesjach powracaja do normalnego zycia, bez koszmarów i innych objawów PTSD. Co jesli powiem o depresjach usuwanych w ciagu jednej sesji, o nerwicach i natretach leczonych w ciagu kilku sesji. Co z tysiacami wyleczen innych rzeczy bardziej ''fizycznych''. dr Nelson, twórca terapii stwierdzil ze wiekszosc ludzi i tak potraktuje to jak dobry zart poniewaz swiadomosc ludzi jest w gabinetach psychiatrów i psychologów.

Zapytalem wiec co jesli zaproponuje terapie kilku osobom kompletnie za darmo lub jesli nie wyjda z nerwicy nie beda mi nic winni?
Powiedzial ze w tym wypadku mam wieksze szanse na dotarcie do ludzi.

Wiem ze kazde z was na pewnym etapie nerwicy oczekuje tylko i wylacznie efektów. Szczególnie jesli wieloletnia terapia lekowa lub psychologiczna nie pomogla i stracilo sie zasoby pieniezne na 'brak efektów'.

Kieruje ta wiadomosc do osób gotowych na pozbycie sie bagazu emocjonalnego, które walcza o swoje zdrowie . Nie chce zeby ktos z was odebral to jak kolejny zloty srodek lub ksiazke motywacyjna ze swietnym tytulem ale nic nie wnoszaca trescia. Kazdej zainteresowanej osobie wysle materialy na ten temat jako wstep i po zapoznaniu zadecydujecie czy chcecie skorzystac z mojego kilkunastoletniego doswiadczenia. Badzcie mniejszymi sceptykami niz ja bylem, bo stracilem zbyt wiele lat na odnalezienie sposobów i odpowiedzi na swoje pytania ;)

Pozdrawiam wszystkich :papa:
''Istotne problemy naszego życia nie mogą być rozwiązywane na tym samym poziomie myślenia, na jakim byliśmy, kiedy je tworzyliśmy.''
''Czysto logiczne rozumowanie nie da nam żadnej wiedzy o realnym świecie.''
''E = mc2 Wszystko jest energia'' Albert Einstein
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
24 mar 2010, 21:02
Lokalizacja
Warszawa/Londyn

Re: Nerwicowi weterani i nie tylko!!!

przez magdalenabmw 03 kwi 2010, 22:28
Przeczytałam. I niestety ale nie widzę ani jednego konkretnego zdania :?
Co Ty KONKRETNIE polecasz? Wyjazd za granicę do jakiegoś terapeuty który w 6-8 sesji wyleczy mnie na stałe z nerwicy?
Dobrze rozumiem? A możesz podać więcej szczegółów- np jaki to kraj, albo jaki jest koszt jeśli nas wyleczy? Bo to dość ważne.
magdalenabmw
Offline

Re: Nerwicowi weterani i nie tylko!!!

przez rober6666 03 kwi 2010, 22:33
MAGDALENKO-UBÓSTWIAM TWÓJ PRAGMATYZM I KONKRET !!!!
ROBERT
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwicowi weterani i nie tylko!!!

przez magdalenabmw 03 kwi 2010, 22:42
Cieszę się Robercie :smile: Może akurat dostaniemy konkrety i pojedziemy jedną, wielką rodziną do tego lekarza :yeah:
magdalenabmw
Offline

Re: Nerwicowi weterani i nie tylko!!!

przez rober6666 03 kwi 2010, 22:44
hehehehehehe
.....ale bez żon,mężów i chłopaków mam nadzieję???? :P
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Nerwicowi weterani i nie tylko!!!

przez magdalenabmw 03 kwi 2010, 22:45
Hehe Robert :mrgreen: Zobaczymy jaką ofertę wyjazdową kolega ma do zaproponowania :mrgreen: Póki co brzmi ciekawie ;) Tylko mam nadzieję że to opcja All Inclusive :yeah:
magdalenabmw
Offline

Re: Nerwicowi weterani i nie tylko!!!

przez rober6666 03 kwi 2010, 22:47
....koniecznie z łożami małżeńskimi,hihihihih
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Nerwicowi weterani i nie tylko!!!

przez magdalenabmw 03 kwi 2010, 23:02
Robert - zrobiliśmy ot, ale każda cena jest warta tego, aby poczytać Twoje tak radosne posty i zobaczyć jak dobrze z Tobą ! Serce mi się raduje. :mrgreen:
magdalenabmw
Offline

Re: Nerwicowi weterani i nie tylko!!!

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 03 kwi 2010, 23:30
Rozumiem , że materiały , które proponujesz są za darmo ? Jeżeli tak , to bardzo chętnie poczytam.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Nerwicowi weterani i nie tylko!!!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 03 kwi 2010, 23:42
A ja?

Ja teżchce na wycieczke terapeutyczną z łożami małżeńskimi!! A co!? ;)
Magda i Robert...........................................śpimy razem, Robert w srodku! :-) hihihihihihihih

[Dodane po edycji:]

wiola173,

Nie gadaj tyle ;) jedź z nami! Może w czwórkę zmieśimy sie na łożu malżenskim ;) hihihihihihihi
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Nerwicowi weterani i nie tylko!!!

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 03 kwi 2010, 23:52
Monika

Dzięki za zaproszenie, pewnie ,że jestem chętna:) Tylko jak nam każą za tą przyjemność słono zapłacić, to może sobie sami taką terapię zorganizujmy :angel:

No i jeszcze jedno, jak sobie Robert z nami wszystkimi da radę:P
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Nerwicowi weterani i nie tylko!!!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 03 kwi 2010, 23:57
ROBERT??????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Dasz rade z nami trzema????!!!!!!!!!!!!!!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Nerwicowi weterani i nie tylko!!!

przez ECeft 04 kwi 2010, 00:37
Wybaczcie za brak konkretów ale dlatego chcialbym zebyscie pisali do mnie na priv bo wtedy mozemy o nich rozmawiac ;)
Nie proponuje wyjazdu za granice. Na poczatku chce podzielic sie wiedza na ten temat plus materialy o których mówilem, oczywiscie za darmo. Kiedy sie z nimi zapoznacie i porozmawiamy zdecydujecie czy chcecie tego spróbowac. Tak jak wspomnialem poszukuje kilku osób którym pomoge zupelnie nieodplatnie. Podziele sie z wami wiedza, która bedziecie mogli wykorzystac do pomocy sobie a nawet znajomym, rodzinie czy komukolwiek w najrózniejszych problemach.

Praktykowalem glównie w Stanach i Wielkiej Brytanii. Efekty pracy zobaczycie na sobie wiec nie chce tu niczego zachwalac. Prosilbym o kontaktowanie sie na priv. To bardzo ulatwiloby mi prace i szybsze dzialanie.

Pozdrawiam
''Istotne problemy naszego życia nie mogą być rozwiązywane na tym samym poziomie myślenia, na jakim byliśmy, kiedy je tworzyliśmy.''
''Czysto logiczne rozumowanie nie da nam żadnej wiedzy o realnym świecie.''
''E = mc2 Wszystko jest energia'' Albert Einstein
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
24 mar 2010, 21:02
Lokalizacja
Warszawa/Londyn

Re: Nerwicowi weterani i nie tylko!!!

przez magdalenabmw 04 kwi 2010, 13:34
ECeft napisał(a):Wybaczcie za brak konkretów ale dlatego chcialbym zebyscie pisali do mnie na priv bo wtedy mozemy o nich rozmawiac ;)


My tu nie mamy tajemnic, możesz pisać, nie krępuj się :great:
No, chyba, że nie chcesz swojej wiedzy dzielić z większym gronem.

Ja na pewno na pw się odezwę i podam Ci mojego maila, ciekawi mnie ta Twoja wiedza tajemna :mrgreen:

p.s. Łoże czteroosobowe brzmi smacznie :105: :twisted:
magdalenabmw
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 46 gości

Przeskocz do