napiszcie poroszę co mi jest ???

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

napiszcie poroszę co mi jest ???

przez atakitam 23 mar 2010, 17:09
Proszę przeczytajcie uważnie mojego posta , gdyż bardzo potrzebuje pomocy . Może mi ktoś coś poradzi ? ale nie w stylu idź do lekarza :roll: bo o tym doskonale sobie zdaje sprawe , tylko ze jakoś nie mogę sie przemóc .
Mam 34 lata dwójkę synów i jak tylko pamiętam byłem nerwowy . Teraz pomału zaczynam sobie z tym nie radzić i boje sie ze w momencie kiedy wpadam w furie zrobie starszemu synowi krzywdę . Wstyd mi pisać co wtedy wyczyniam popychanie , szarpanie , potrząsanie nim oraz przeklinanie i krzyczenie to jakby łagodna forma wyładowania . Najgorsze w tym jest to , że nie potrafie nad tym zapanować . Naszczęście moja świadomość nie pozwala mi na skrzywdzenie syna ,wtedy odchodzę biję pięścią w błazerie kopie meble . Wiem że pisze bez ładu i składu ale jestem właśnie po takim ataku szału . Dzisiaj rano przed wyjściem do szkoły prosiłem syna żeby zaraz po szkole przyszedł do domu odrobił lekce a jak wstane bo jestem po nocce to dam mu obiad i bedzie mógł pójść na dwór . Oczywiście on przyszedł i z progu krzyczy tato jesteś ? bo nie mamy zadanych lekcji i czy moge iść na kosza . Tak mnie to wściekło wyskoczyłem z łózka i szarpiąc go krzyczałem dlaczego mnie budzisz czy do k... nędzy nie moge sie wyspać. Wiem że nie jest to usprawiedliwienie gdyz on jest tylko dzieckiem , a ja jestem dorosły . Powiedzcie mi co ja mam robić gdyż ja tak czesto reaguje i nad tym nie panuje .
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
23 mar 2010, 16:17

Re: napiszcie poroszę co mi jest ???

przez VasqueS 23 mar 2010, 17:14
atakitam, Niestety, musisz iść do lekarza bo nawet jeśli ktoś tu by wiedział/ postawił diagnozę, to Cię nie uleczy.
Może porozmawiaj z synami, że nie panujesz nad tym i że Ci przykro, pomyśl jak on może się czuć, grzecznie zapytał.
Powiedz, że Ci przykro.
I idź do lekarza/psychologa.
VasqueS
Offline

Re: napiszcie poroszę co mi jest ???

Avatar użytkownika
przez Majster 23 mar 2010, 17:35
1. Koniecznie pogadaj z synami. Niech obaj wiedza, ze ich kochasz i ze sa dla Ciebie ważni.
2. Uwarunkuj sobie, ze zanim sie do nich odezwiesz, zweryfikujesz sobie co tak naprawde chcesz im powiedziec. Czy faktycznie zasluzyly sobie na zle traktowanie?
3. Nie wstydz sie przeprosic dziecko, ono tez ma swoją dume. Wytlumacz mu, porozmawiaj z nim, niech ma szanse wykazania swoich argumentów. Dziecko tez jest czlowiekiem, ktory ma takie same prawa jak Ty, ale nieco mniejsze obowiązki.
4. Panuj nad sobą, w koncu jestes doroslym meżczyzną, a nie dzieckiem.

Jest jakas mama tych dzieci? Jakas inna kobieta?
Ile lat ma mlodsze? Czy tez na nie krzyczysz? Poza synami masz jeszcze inne dzieci?
Masz jakies klopoty prawne? Finansowe? Osobiste? Czesto tak jest, ze wlasne problemy, kompleksy wyladowujemy na innych. Najpaskudniejszą formą takiego zachowania jest robienie ofiar ze swoich bliskich.
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: napiszcie poroszę co mi jest ???

Avatar użytkownika
przez *Monika* 23 mar 2010, 17:54
Majster,

ho ho ho , wiesz.....Ty powinienes isć na psychologię,marnujesz sie chłopie :-) Nie jest to uszczypliwe stwierdzenie,poprostu spodobalo mi się to co napisałeś atakitam. Masz dużo wiedzy Majstrze:-)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: napiszcie poroszę co mi jest ???

Avatar użytkownika
przez Majster 23 mar 2010, 18:09
W moim wieku nie zaczyna sie studiow :mrgreen: :mrgreen:
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: napiszcie poroszę co mi jest ???

przez atakitam 24 mar 2010, 08:20
Majster napisał(a):1. Koniecznie pogadaj z synami. Niech obaj wiedza, ze ich kochasz i ze sa dla Ciebie ważni.
2. Uwarunkuj sobie, ze zanim sie do nich odezwiesz, zweryfikujesz sobie co tak naprawde chcesz im powiedziec. Czy faktycznie zasluzyly sobie na zle traktowanie?
3. Nie wstydz sie przeprosic dziecko, ono tez ma swoją dume. Wytlumacz mu, porozmawiaj z nim, niech ma szanse wykazania swoich argumentów. Dziecko tez jest czlowiekiem, ktory ma takie same prawa jak Ty, ale nieco mniejsze obowiązki.
4. Panuj nad sobą, w koncu jestes doroslym meżczyzną, a nie dzieckiem.

Jest jakas mama tych dzieci? Jakas inna kobieta?
Ile lat ma mlodsze? Czy tez na nie krzyczysz? Poza synami masz jeszcze inne dzieci?
Masz jakies klopoty prawne? Finansowe? Osobiste? Czesto tak jest, ze wlasne problemy, kompleksy wyladowujemy na innych. Najpaskudniejszą formą takiego zachowania jest robienie ofiar ze swoich bliskich.


Odpowiem na Twoje pytania ... Więc mama i żona jest inna kobieta nie . Młodsze ma 3,5 roku i sam widze ze na niego tak się nie wściekam ale tez sie zdaży , gdyz obaj są bardzo zywymi chłopakami i czesto potrafią "dać w kość i wyprowadzić z równowagi" .Jeśli ktos by chciał spytac to ADHD nie maja ale starszy ma problemy neurologiczne-epilepsje w bardzo łagodnym stopniu. Kłopotów prawnych nie mam a finansowo mogłoby być lepiej ale nie narzekam. Co bym mógł napisać więcej o sobie to to że moja mama też była nerwową osobą . Ostatnio zmieniłem pracę tzn 18 miesiecy temu na dużo bardziej odpowiedzialna i wymagającą a atmosfera która tam panuje skłania mnie do szukania następnej . Nie wspominałem o tym gdyż myśle ze nie ma to związku gdyz takie nazwijmy to ataki miałem dużo wcześniej . Jak sięgam pamięcią chyba przed ślubem ich nie miałem ale wtedy prowadziłem bardziej beztroskie życie . Z żoną pobraliśmy sie z miłości i dalej ją bardzo kocham ale jeśli chodzi o seks to dużo i dobrej jakości to on był przed urodzeniem pierwszego syna , a teraz ... szkoda gadać raz w miesiącu raz na dwa miesiace :oops: Jestem w kwiecie wieku i niestety sam czasem muszę to załatwić . Ale żony nie zdradzam i nie zdradzałem . Gdyż niestety sam mam z tym nie miłe wsponienia z dzieciństwa . A co do moich dzieci to bardzo je kocham i bardzo czesto im to mówie a jak mam wyrzuty sumienia to je rozpieszczam prezentami .
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
23 mar 2010, 16:17

Re: napiszcie poroszę co mi jest ???

Avatar użytkownika
przez Majster 24 mar 2010, 15:12
A teraz jeszcze raz przeczytaj swoj pierwszy post, moją odpowiedz i Twoj ostatni. Przemysl to przez chwilke chociaz, a sam dojdziesz do tego, ze nie wszystko zrozumiales. Powodzenia :)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: napiszcie poroszę co mi jest ???

przez atakitam 24 mar 2010, 16:29
Wiesz Majster nie jestem na emeryturze i nie mam czasu analizować kazdego słowa lub czytać miedzy wierszami . Jeśli chcesz coś poradzić lub się do tego ustosunkować to to zrób . W pierwszym poście opisałem mniej wiecej troche zdawkowo moje reakcje w drugim odpowiedziałem na Twoje pytania . A jeśli twój ostatni post ma w czyms pomóc to lepiej tu nie zabieraj głosu . Bo mi sie wydaje ze na to forum wchodzą ludzie z problemami i nie potzrebne sa im takie rady
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
23 mar 2010, 16:17

Re: napiszcie poroszę co mi jest ???

Avatar użytkownika
przez Majster 24 mar 2010, 16:36
atakitam napisał(a):Wiesz Majster nie jestem na emeryturze i nie mam czasu analizować kazdego słowa lub czytać miedzy wierszami . Jeśli chcesz coś poradzić lub się do tego ustosunkować to to zrób . W pierwszym poście opisałem mniej wiecej troche zdawkowo moje reakcje w drugim odpowiedziałem na Twoje pytania . A jeśli twój ostatni post ma w czyms pomóc to lepiej tu nie zabieraj głosu . Bo mi sie wydaje ze na to forum wchodzą ludzie z problemami i nie potzrebne sa im takie rady

Nikt za Ciebie nie rozwiaze problemu. Ty sam masz to zrobic, ale zeby sie udalo, musisz zrozumiec, co robisz zle. Bez przemyslenia tego nie pojmiesz gdzie popelniasz bledy i jak ich unikac. Ale skoro uwazasz sie za madrzejszego i po zwyklych pytaniach przyjmujesz postawe agresywno-obronną, to dziekuje za wspolprace i radz sobie sam. Nigdy nie mialem szacunku dla ludzi, ktorzy wyzywają sie na slabszych a zwlaszcza dzieciach.
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: napiszcie poroszę co mi jest ???

przez atakitam 24 mar 2010, 18:29
o prosze teraz to Ty atakujesz ! Widać nie rozumiesz ze mam problem z którym chce sobie poradzic dlatego tutaj jestem . A twoje rady dziekuje za nie bo nic nie daja . Widać nic nie rozumiesz ja sie wyzywam jak to napisałes , bo lubie ? Mało chłopie wiesz i dam Ci rade nie radź nikomu nic , bo komus zrobisz krzywde !
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
23 mar 2010, 16:17

Re: napiszcie poroszę co mi jest ???

przez jajajaja 24 mar 2010, 21:50
Z tego co piszesz - nie radzisz sobie. Nie panujesz nad soba - stąd ataki złości. Proponuje wizyte u psychiatry - przepisze lakiś psychotrop - powinno pomóc, ale tabletki nie załatwią wszystkiego, psychoterapia jest wskazana.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
21 mar 2010, 12:09

Re: napiszcie poroszę co mi jest ???

przez wovacuum 24 mar 2010, 22:01
atakitam, cos ci powiem,nasz Majster, to opoka tego forum i tak niech zostanie.Natomiast ty jestes faktycznie baaardzo nerwowy,co zauwazylam juz w innym temacie niestety.Porozmawiaj z zonà na tematu waszej seksualnej niezgodnosci,bo sam przyznaj,ze seks raz na miesiàc czy dwa to nie jest normalne??moze zona ma jakies problemy??a Ty jestes wyraznie sfrustrowany.pozdrawiam ;)
wovacuum
Offline

Re: napiszcie poroszę co mi jest ???

przez ECeft 25 mar 2010, 00:39
Majster powinienes zostac politykiem. Na poczatku swietnie prawisz, twoje porady sa calkiem trafne, widac spore doswiadczenie ale chyba dales sie poniesc emocjom. Nie wiem czy kandydujesz do tytulu forumowej opoki czy poprostu chcesz pomóc. Atakitam poprosil jedynie o pomoc, rade i wsparcie ale chyba sie uniosles mówiac ze ''Nigdy nie mialem szacunku dla ludzi, ktorzy wyzywają sie na slabszych a zwlaszcza dzieciach''. Jakbym slyszal psychiatre albo psychologa, którzy to bardzo czesto zamiast pomocy ofiarowuja pacjentom pogorszenie ich stanu przez swoje. Nikt nie widzi ojca, który kocha swoje dzieci i wlasnie dlatego zwraca sie o pomoc na forum bo zdaje sobie sprawe ze swojego problemu, tylko wytyka sie mu ze sie wyzywa na nich. Jesli masz komus radzic, rób to do momentu kiedy jeszcze pomagasz a nie zaczynasz juz szkodzic. Nie wiem czy to widzisz Majster ale stales sie tym co napisales. Kims kto wyzyl sie na innej osobie, ublizajac jej i zarzucajac wyzywanie sie na dzieciach. Atakitam, mam nadzieje ze sie tu jeszcze pojawisz.



jajajaja napisał(a):Z tego co piszesz - nie radzisz sobie. Nie panujesz nad soba - stąd ataki złości. Proponuje wizyte u psychiatry - przepisze lakiś psychotrop - powinno pomóc, ale tabletki nie załatwią wszystkiego, psychoterapia jest wskazana.
----> jajajaja rozumujac w ten sposób mozna ze wszystkim chodzic do psychiatry i sie faszerowac lekami jak cukierkami. Psychiatrzy uwielbiaja rozdawac swoje magiczne 'cukierki', a potem kolejne bo te poprzednie juz sa za slabe i kolejne. Bledne kolo sie kreci dalej a przyczyna pozostaje. A juz w ogóle psychiatrów wypisujacych psychotropy dzieciom powinno pozbawiac sie licencji.
''Istotne problemy naszego życia nie mogą być rozwiązywane na tym samym poziomie myślenia, na jakim byliśmy, kiedy je tworzyliśmy.''
''Czysto logiczne rozumowanie nie da nam żadnej wiedzy o realnym świecie.''
''E = mc2 Wszystko jest energia'' Albert Einstein
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
24 mar 2010, 21:02
Lokalizacja
Warszawa/Londyn

Re: napiszcie poroszę co mi jest ???

Avatar użytkownika
przez *Monika* 25 mar 2010, 02:04
atakitam,

PO pierwsze... frustracja spowodowana niezadowalającym sexem. Powinieneś się zastanowić dlaczego tak jest? Czyja to wina? napewno leży pośrodku.
Po drugie...fajnie,że kochasz dzieci i im to mówisz.Prezenty też są okej, ale nie zastąpią slowa przepraszam,gestu, ciepła ojcowskiego.
Po trzecie...praca źle wplywa na Ciebie, przenosisz problemy z pracy do domu. Ciężko pracujesz, ale złość się leczy...np. w rożnych formach aktywnosci niekoniecznie fizycznej....
Po czwarte...nie ma szybkich odpowiedzi na pytania zadane pod wplywem wybuchów złości.

Tak jak reagujesz w stosunku do dzieci......tak też pewnie reagujesz w najblizszym otoczeniu...to są pewne mechanizmy Twojeo funkcjonowania....mogę się mylić.....ale to jest wszystko do opanowania. Terapia i jeszcze raz terapia.
Uważam,ze skoro tu napisałeś....to jest to Twoim wielkim problemem, szanuję to i rozumiem.

A Twoim błędem w moim odczuciu będzie to,że tak jak nie przepraszasz swoich dzieci......tak też nie przeprosisz Majstra.

Powodzenia!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do