Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez stokrotka 16 mar 2010, 15:46
Monika1974

Przeczytalam te opowiesc,ktora proponowalas i musze powiedziec,ze bardzo mnie podbudowala. Chyba zaczne sie stosowac do wszystkich rad tego czlowieka.
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
04 lut 2010, 08:34

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 16 mar 2010, 15:55
stokrotka,

Ja też bym chciała się stosować. On miał kogoś na kim mógł polegać-to dla niego bylo ważne. A ja nikogo takiego nie mam. MOże i bym miała, ale odtrącam tego kogoś bo mam wrażenie,ze ten człowiek nie jest dla mnie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez stokrotka 16 mar 2010, 16:07
Monika1974

Niestety nie znam Twojej historii i nie moge Ci nic doradzic(jesli chodzi o tego faceta). Ale chetnie bym z Toba pogadala jesli chcesz?
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
04 lut 2010, 08:34

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 16 mar 2010, 16:09
stokrotka,

Odpiszę na priv
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez magdalenabmw 16 mar 2010, 16:12
Da się wyjść, ja wyszłam a było naprawdę baaaardzo żle już ze mną w tym temacie. Więc się da.
magdalenabmw
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 16 mar 2010, 16:24
Nie zamartwiajcie się tak moimi postami :) a przede wszystkim nie bierzcie moich objawów i leczenia do siebie, to że j anie mogę sobie z DD poradzić nie musi oznaczać, że i wam sie nie uda :)
Ale dzięki za wsparcie.
Monika1974, tak znam tę historię, ten facet stamtąd pokonał nerwicę, mniej więcej założeniami terapii, czyli akceptując strach, akceptując katastroficzne myśli, zajmując myśli itp.
Jest kilka ciekawych książek na ten temat, które i mnie pomogły.
I wszystko było by oki, bowiem mnie już ataki leku nie przerażają, jak się pojawiają to potrafię w nich trwać bez paniki i mijają, to jest autentyczna prawda, że można ataki przeczekać i akceptować ten silny lęk i myśli, trudne to jest bardzo szczególnie na początku. Tak samo można się uporać z codziennymi objawami somatycznymi jak serce, duszności, chociaż to nie jest tez łatwe ale już mógłbym z tym żyć i pracować, mógłbym po prostu funkcjonować.
Natomiast to co u mnie jest oporne na wszelkie leczenie to depersonalizacja, która za miesiąc będzie trwała równe dwa lata, i tak w dzień w dzień, czasem sa prześwity od tego ale to chwile, czasem kilka dni ale od 7 miechów nie daje mi to odpoczynku, budze się i nie wiem kim jestem, nie mam poczucia ciała, jakbym dostał zastrzyk znieczulający, przeraża mnie to i nie potrafię się przełamać, przestać bać, bo każdy mój ruch powoduje lęk, bo ruszam reką a widzac ją czuję jakbym miał co najmniej protezę, bo mam zaburzone czucie, rodzina ciągle obca, głos obcy, mógłbym pisac o tym wkoło bo nie potrafię niczym z tym wygrać, ani akceptacją, ani pogodzeniem się, leki tez nie, nawe benzo nic nie pomaga na DD, po prostu nigdzie nie mam ucieczki od tego, i nie chce mi się z tym już żyć, już za długo mi się to ciągnie.
martucha_, nie martw się to nie szaleństwo, derealka, idź do psychiatry a wyleczyć można to też, wiele osób na forum wyzdrowiało. Przede wszystkim nie doszukuj się u siebie choroby psychicznej bo DD to nie to :)
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez martucha_ 16 mar 2010, 18:17
Victorek, dzięki za słowa otuchy, ale mimo wszystko cięzko mi jest w to uwierzyć, bo uczucie tej derealizacji czy depersonalizacji (może mylę pojęcia, ale w teorii jestem póki co kompletnie zielona) jest tak paskudne, że wstać z krzesła mi się nie chce. Ktoś coś do mnie mówi, niby słyszę to dokładnie i rozumiem o co mu chodzi, ale mam wrażenie jakbym to tylko obserwowała, a nie realnie uczestniczyła w życiu. Jest to tak przerażające, że chyba wolałabym już te swoje straszne ataki paniki. Wtedy przynajmniej wiem, że łyknę tabletkę lub dostanę zastrzyk, zasnę, a po przebudzeniu będzie ok. No, ale w tym wypadku tak nie jest. Na jutro jestem ustawiona z rzekomym specem od nerwic lękowych. Czekam na te wizyte jak na zbawienie.
Tak przeglądam to całe forum i widzę, że trochę nas jest wrazliwców z problemami. Może jakis klub lub stowarzyszenie?;) W kupie raźniej!;)
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
16 mar 2010, 13:07

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 16 mar 2010, 19:05
martucha_, wiem, ze jest to przerażające, ale lekarz myślę wyjaśni ci, że to nie jest nic groźnego w sensie gorszych chorób niż lęk, nerwica.
O DD ciekawie jest opisane w tym poście:
http://depersonalizacja0nerwica0leki.fs ... ch-t9.html
Trzymaj się
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 16 mar 2010, 19:08
A ja od wczoraj mam temperaturę 37,7 paskudnie się czuję.Do tego ta nerwica z depresją.
POdczas przeziębienia obserwujecie u siebie powiększenie i zaostrzenie objawów?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 16 mar 2010, 20:04
Pewnie, ja podczas przeziębienia nie mogę nawet keżeż, bo zaraz lęki mam dziwne, mnie nasilają, zresztą niedawno na forum już się pytali o to:
czy-tez-tak-macie-t19973.html
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez znerwicowanybronek 16 mar 2010, 20:44
Victorek, derealizacja jest objawem przewlekłego lęku i póki będziesz w lęku to będziesz ją miał. Czasem leki mogą dawać działanie poczucia że jest się za szybą, a po odstawieniu to mija.

[Dodane po edycji:]

acha i jeszcze jedno co do derealizacji, może zastosuj metody tego gościa co z nerwicy wyszedł, pogódź się z dd
Posty
50
Dołączył(a)
16 mar 2010, 17:33

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez martucha_ 16 mar 2010, 21:13
Chyba się w tym zagubiłam...;( Aby pozbyć się tej pieprzonej derealizacji czy też depersonalizacji, najpierw twardo musze zabrać się za te okrutne leki i nerwicę, tak? Jesli tak, to bardzo mnie to przeraża, bo z lekami walczę już kilka lat, zatem nie moge miec nadzieji, że stosunkowo szybko przejdzie ta derealka. I koło zamknięte. :(
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
16 mar 2010, 13:07

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 16 mar 2010, 22:55
znerwicowanybronek, odczuć depersonalizacji nie mam od leków, jeszcze przed braniem miałem takie objawy i niestety tak jak pisałem wczesniej z depersonalizacją nie umiem się pogodzić, to znaczy pogodzić się to jedno, ja zaakceptowałem już dawno swoją chorobę i to faktycznie pomogło mi to w panice, lęku, objawach somatycznych ale niestety objawy DD te najgorsze nie puszczają i są na tyle nasilone, ze nie pozwalają funkcjonować. Szyba to jeszcze nic. W każdym bądź razie i tak nie mam wyjścia, coś robić muszę, za dwa dni mam poznawczo-behawioralną terapię, zobaczymy.
martucha_, nie gub się :)
Z lękami walczysz parę lat, masz nerwice lękową? Ale to nie znaczy, ze z DD nie da rady wyjść, to prawda, że trzeba uporać się z lękiem, bo DD może być od ciągłego i dłuugiego lęku, zaufaj lekarzowi, jutro idziesz.
Jakieś leki brałaś kiedyś na nerwicę? A czy może ostatnio nie miałaś dodatkowych stresów? Albo nie dosypiasz?
DD może być i tego objawem.
Nie nastawiaj się od razu źle :)
Pamiętaj, że masa osób wyszła z tego, może to byc tez przejściowy objaw pomimo istniejącej nerwicy, DD i jej leczenie to nie reguła, że tak i tak trzeba robić, a tego i tego nie.
Wszystko zalezy od człowieka, tak mi kiedyś powiedział całkiem dobry psychiatra.
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Edyta:) 17 mar 2010, 12:35
Monika1974 napisał(a):A ja od wczoraj mam temperaturę 37,7 paskudnie się czuję.Do tego ta nerwica z depresją.
POdczas przeziębienia obserwujecie u siebie powiększenie i zaostrzenie objawów?


Hej.
Zgadzam się. Przy gorączce, ataki paniki, lęki itp. nasilają się.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
16 mar 2010, 12:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 34 gości

Przeskocz do