FAGOFOBIA - lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

przez cliffo 23 sie 2010, 12:06
Witam ponownie,
mój synek zaczął jeść i sam sie cieszy że jest zdrowy, trwało to dokładnie 5 tygodni ale zaczął i to jest najważniejsze, przeszliśmy z nim przez sztab specjalistów i wiem jedno gorąco polecam Wam EMDR naprawdę działa, chłopiec który nawet tego dnia nie był w stanie nawet pić dosłownie zaraz po "pukaniu" bo u tak małych dzieci puka się po ramionkach albo rączkach wstał zaczął pić w tym kubusie, jestem głęboko przekonana o skuteczności tej metody i gdybysmy nie przeszli z synkiem tych kilku seansów wiem że wychodzenie trwałoby o wiele dłużej, ze swojej strony mogę Wam polecić w Warszawię Panią ordynator Jolantę Paruszkiewicz jest jednym z najlepszych specjalistów w Polsce i Panią Klaudię Siwek przyjmuje w Wolcie w W-wie, ona później przede wszystkim pracowała z naszym synkiem. Przy okazji tych zdarzeń dowiedziałam się że mam zespól stresu pourazowego w związku z przejściami z córką miała niedojrzałe potencjometry słuchowe i dławiła się często przez pierwszy rok życia. Ponieważ mój mąż mówił mi wielokrotnie że bym się tak nie przejmowała i że należy walczyć z własnymi słabościami dałam synkowi tę cholerną tabletkę, żeby była jasnośc do dawania ich przekonywała mnie osoba pracująca w CZD i były to tabletka żelowa eye q z kwasami którą pilnowałam by rozgryzali o o bezpieczeństwie którego przyjmowania byłam przekonywana przez pracownika Centrum Zdrowia Dziecka. Wiem że to zdarzenie odcisnęło piętno na mnie i wiem że tylko dzięki emdr mogę o tym pisać spokojnie.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
04 sie 2010, 13:07

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

przez ggooss 02 lut 2011, 23:20
W moim przypadku wszystko zaczęło się od niewinnego zakrztuszenia ok. 3,5 roku temu. Pierwszy epizod fagofobii trwał ok. miesiąca i ustąpił po wyjeździe na wakacje, więc wtedy jeszcze nie zdawałam sobie z tego sprawy. Wszystko wróciło po 1,5 roku z kilkakrotnie większym nasileniem i trwało kolejne 2 lata, w tym faza 'ostra' jakieś 8 miesięcy. Dziś mogę napisać, że cały ten koszmar jest już za mną, że MOŻNA WYJŚĆ Z TYCH ZABURZEŃ, co w najgorszych momentach wydawało mi się nieosiągalne. Oczywiście przychodzą mi czasem do głowy "głupie myśli", szczególnie jak jem będąc sama w domu, ale potrafię sobie z tym poradzić. Co mogę podpowiedzieć osobom cierpiącym na fagofobię? Wizyta u dobrego psychiatry, regularne branie leków (nie sugerujcie się tym, że się uzależnicie albo że komuś coś nie pomogło, każdy inaczej reaguje na różne medykamenty, nie zniechęcajcie się źle dobranymi lekami- osobiście przeszłam taką akcję i wiem jak to jest, ale następne były już na szczęście "strzałem w 10"), psychoterapia u dobrego psychologa (najlepiej klinicznego), zmiana spojrzenia na świat i na swoje problemy, nadzieja, że to kiedyś się skończy, BO SIĘ SKOŃCZY i cierpliwość, dużo cierpliwości. Co więcej, pamiętajcie, że te zaburzenia nie biorą się znikąd- jest to najczęściej odreagowanie naszej psychiki. Osobiście najbardziej pomogły mi chyba spotkania z psychologiem, mimo, że było ich zaledwie kilka. To u niego dowiedziałam się skąd to wszystko się wzięło (w moim przypadku problemy rodzinne), nauczyłam się, że od pewnych rzeczy nie można uciec, ale można inaczej na to spojrzeć, że nie można od siebie wymagać zbyt dużo, że nie wolno skrywać w sobie emocji, że trzeba robić w życiu to, co się lubi, że trzeba mieć odwagę, żeby dokonać w swoim życiu zmian, bo inaczej zaburzenia nie ustąpią... U mnie wiązało się to np. z rzuceniem studiów (medycyna), na które poszłam trochę pod presją innych oraz wyprowadzką z domu. Dziś jestem szczęśliwą studentką bardzo popularnego kierunku inżynierskiego i choć moje problemy rodzinne nadal trwają, ja nabrałam do nich dystansu. Spoglądając na to wszystko z perspektywy czasu widzę też pozytywne strony tego niesłychanie trudnego doświadczenia: dużo dowiedziałam się o sobie, zmienił się mój system wartości. Aha, i jeszcze jedno: kolejny raz przekonałam się, że Pan Bóg naprawdę pomaga.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
02 lut 2011, 21:59

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

przez karolin-a1 15 lut 2011, 18:15
Definitywnie ustąpiło???? Bo mnie to dopadło jakieś dwa lata temu, a może jeszcze wcześniej? Najpierw była akcja z prażynką, śmiałam się i wciągnęłam niefortunnie tą cholerną prażynkę i nie mogłam złapać powietrza ale po tym zdarzeniu jakoś nie przestałam jeść. Minął rok, a ja zaczęłam mieć jazdy przełykiem, zaciskał się, coraz trudniej mi się jadło. Zaczęła się wędrówka po lekarzach, dwie gastroskopie niczego nie wykazały, choć problemy żołądkowe mam do dziś w postaci białego języka...ale mniejsza z tym. I tak się męczyłam , mało jadłam, aż w końcu zaczęły się konkretne jazdy z przełykaniem aż nie mogłam nic wypić, ponad pół roku spędziłam na chorobowym, brałam leki a dokładnie cipramil ale specjalnej różnicy nie widziałam Brałam jeszcze efectin, fevarin, anafranil, mirzaten, ale ostatecznie zostałam przy tym cipramilu, poza skutkami ubocznymi poprawy nie widać Byłam na tym leku jakies pól roku potem odstawiłam . Wróciłam do pracy ale problem nie zniknął, ledwo żułam chleb w pracy aż znowu wylądowałam na L4. Ja mam wrażenie że ten koszmar się nigdy nie skończy. Byłam na psychoterapii , kilka spotkań , w sumie nie było żadnej widocznej poprawy. Na poczatku tej choroby nie bałam się połykac a teraz się jeszcze nabawiłam lęku że jedzenie mi stanie, utknie w przełyku lub co gorsza zadławie się. Przełyk cały czas mam ściśnięty. Wiem, ze te problemy nie wzięły się z powietrza tylko na wskutek tego, że zyłam bardzo długo w silnym stresie. Tylko nie bardzo wiem jak sobie poradzić teraz. Czasami jest poprawa na tyle że jakoś zjem chleb, mięsa prawie wcale nie jem bo jest za suche, rzeczy twardych wcale. Jestem już wykończona tą cholerną chorobą. Żyć się odechciewa. ggooss a ty jakie leki zażywałaś??????
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
19 maja 2010, 19:56

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

przez anitac 04 lip 2011, 17:20
Witam! Widzę, że nie jestem sama.. a myślałam że to tylko ja mam takie skrzywienie :( Mój problem z połykaniem zaczął się już w dzieciństwie.. na początku był tylko uraz do połykania tabletek, gdyż dławiłam się jedną za dużą, która utkwiła mi w gardle.. potem miałam okropny lęk jak nie przeżułam czegoś dokładnie i stawało mi w gardle np. łuska od fasoli... czułam bardzo mocne bicie serca i buntowałam się że więcej tego nie zjem bo to okropne uczucie, nieraz się krztusiłam. Tabletki już żadnej nie potrafiłam połknąć.. kiedyś umiałam z jedzeniem połknąć, teraz najdrobniejszą rozgryzam.. choć wiem jak bardzo jest to szkodliwe;/ nawet nie spostrzegłam się jak szybko ta choroba zaczęła postępować... teraz jedzenie jest dla mnie koszmarem! każdy kęs to walka o przetrwanie:(( musze się zastanawiać czy jestem juz gotowa żeby połknąć przerzute na papkę jedzenie czy się udławię w obawie że stanie mi w gardle.. jestem psychicznie i fizycznie wykończona! uwielbiam jeść a musiałam zrezygnować ze wspólnych kolacji w obawie przed skompromitowaniem się w towarzystwie - JA POPROSTU NIE UMIEM JUŻ JEŚĆ ..nie mam naturalnego odruchu połykania, jestem załamana.... szukałam pomocy u lekarzy.. nikt mi nie pomógł! jezdziłam do psychologa klinicznego i wiecie co mi powiedział? żebym sobie powiedziała, że najwyżej się udławię:((( To uczucie jest straszne.. przeżuwam jeden kęs pare minut a potem aż się trzęsę przed połknięciem, nic mi nie smakuje bo połykam jakby z powietrzem, schudłam! nie mam siły... nie wiem jak ja sobie poradzę w życiu jak nie będę miała nawet siły wyjść na secenę i zaśpiewać:( przeraża mnie to.. nie wiem czy ktoś jest w stanie mnie odblokować.. ogólnie nie mam problemów bo wszystko układa się dobrze, poza tym że mam bardzo napięty styl życia... I całe to piękno traci urok w obliczu tej okropnej choroby, cały smak życia.. Co zrobić gdzie szukać pomocy? czy są jakieś sekrety psychoterapii żeby samemu sobie pomóc??
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
04 lip 2011, 16:41

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

przez karolin-a1 04 lip 2011, 20:36
Hej
Głowa do góry. Ja też się z tym borykam, choć już nie jest tak źle jak na początku. Co Ci poradzę, idź do psychiatry, przepisze ci leki przeciwdepresyjne które działają też przeciwlękowo. Na pewno poskutkują. Nie jest to łatwa choroba, potrzeba dużo czasu, cierpliwości, ale idzie ten lęk opanować. Na pewno samo nie przejdzie. Idź do psychiatry.
Pozdrowionka
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
19 maja 2010, 19:56

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

przez anitac 04 lip 2011, 23:01
Dzięki:) chciałam tego uniknąć z obawy przed uzależnieniem i otumanieniem... ale chyba masz rację, nie mam wyjscia.. czasem mam momenty że połykam prawie normalnie, ale to rzadko się zdarza, musiałabym jakimś cudem wyłączyć myslenie.. najgorszy jest ten strach w samym momencie połykania! bo wtedy włącza się odruch wymiotny i jedzenie zatrzymuje sie w przełyku eh... kiedyś jeszcze po alkoholu mogłam jeść jak człowiek bo byłam wyluzowana, a teraz już i ten stan nie wyłącza hamulców. dziwne.. ale tak masz rację, wybiorę sie do lekarza, żeby mnie tylko te leki nie otumaniły:( pozrawiam!
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
04 lip 2011, 16:41

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

Avatar użytkownika
przez Thazek 04 lip 2011, 23:12
JA tak mam ale tylko s tabletkami ;) nie przełknę żadnej :P zawsze kruszę na pyłek :P
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

Avatar użytkownika
przez harma 08 lip 2011, 00:52
Anitac- nie bój się farmakoterapii. Leki, gdy są dobrze dobrane wcale nie dają poczucia otumanienia, a wręcz przeciwnie- rozjaśniają myślenie i pozwalają funkcjonować zupełnie normalnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
27 lis 2008, 17:08

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

przez sitcity 09 lip 2011, 23:56
Tak da rade się wyleczyć. Ja z tym gównem się męczyłem 4 miesiące i miałem dość na szczęście miałem motywację i udało mi się wyjść "ogromnym poświeceniem" w miesiąc przy pomocy leków, terapi i "własnym sposobem"
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
09 lip 2011, 23:43

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

przez anitac 10 lip 2011, 14:19
a można wiedzieć jaki to był ten "własny sposób"?? może jest jakaś złota myśl która pokonuje tą blokade...? i jak wyglądala ta terapia? będę wdzieczna za odpowiedz...
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
04 lip 2011, 16:41

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

Avatar użytkownika
przez niqqa 10 lip 2011, 22:24
Ja też miałam straszny problem z jedzeniem (zresztą pisałam o tym w tym temacie już kiedyś). Leki antydepresyjne i przeciwlękowe pomogły mi. Naprawdę wierzcie mi strasznie już wyglądałam. Jestem osobą , która bardzo szybko chudnie ,a ma problem z przytyciem. Przez problemy z połykaniem pokarmu ważyłam 45 kg przy wzroście 168cm wzrostu. Teraz jest już 55 kg, a ja ciesze się z jedzenia... :)

Życzę wszystkim zdrówka!
Niebo jest na wyciągnięcie ręki,tylko ciągle nie wiemy jak tam dojść....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
17 sty 2006, 22:32

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

przez anitac 10 lip 2011, 22:44
A można wiedzieć jakie leki pomogły?? I tak wybieram się do lekarza, ale chciałabym mieć rozeznanie... dzięki!
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
04 lip 2011, 16:41

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

przez iza800 13 lip 2011, 14:19
tak ja z tego wyszłam ale nie mam na to gotowej recepty :( po jakims czasie samo przeszło meczyłam sie pare miesiecy.byly dni ze nic nie jadłam a brzuch skrecal mi sie z glodu.nadzieja w tym ze skoro mi to swinstwo przeszlo to u ciebie tez tak bedzie.juz 10 lat mam z tym spokoj.trzymaj sie i badz dobrej mysli
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
09 lis 2007, 22:27
Lokalizacja
wielkopolska

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

przez sitcity 14 lip 2011, 16:21
moja metoda wygladała tak brałem kawałek chleba i szybko wlewałem gorącą herbate
koncentrowałem się na gorącej herbacie żeby ją połknąć a chleb wraz z nim leciał
później brałem coraz większe kawałki chleba i też herbata
w miesiąc udało mi się wyjść
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
09 lip 2011, 23:43

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości

Przeskocz do