Miałam to samo.. to coś strasznego siedziałam głodna nad jedzeniem którego nie umiałam przełknąć tylko kaszki dla niemowląt.. to chyba najgorszy rodzaj nerwicy :( koszmar.. psycholog nie pomógł leki też nie.. po prostu pomyślałam najwyższej się udlawie i będzie spokój pomagał jedynie alkohol bo po nim się mogłam rozluźnić i przełknąć normalnie bez zacisku. Przeszło samo po pewnym czasie jak się moja sytuacja życiowa zmieniła ale tabletek do tej pory nie umiem połykac