Atak paniki przez rzucanie palenie ??

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Atak paniki przez rzucanie palenie ??

Avatar użytkownika
przez ketjow 23 kwi 2009, 15:29
Witam czy nerwica może się pogłębiać przy rzucaniu palenia?? byłem pare razy na biorezonansie żeby rzucić palenie i jak rzucam to mam wrażenie że jest mi gorzej napady lęku niepokój pozdrawiam
Rzeczywistość daje więcej wrażeń niż fikcja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
11 lis 2008, 02:11
Lokalizacja
Poznań

Re: Atak paniki przez rzucanie palenie ??

Avatar użytkownika
przez carlos 23 kwi 2009, 15:46
Nie jestem pewien ale chyba rzucani palenia wywołuje stres, ale czy silny to nie wiem. No i stres ma chyba wpływ na nerwicę... Nie myśl jednak, że lepiej będzie palić;p , bo rzucenie Cię wiele nie kosztuje. Poza tym to może być też czysty zbieg okoliczności. Możliwe, że akurat teraz masz "zaostrzenie" objawów zaburzenia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Re: Atak paniki przez rzucanie palenie ??

Avatar użytkownika
przez mrX 23 kwi 2009, 15:56
A ile paliles dziennie? Kazde zmniejszenie ilosci nikotyny we krwi powoduje nieprzewidziane skutki :). Ja przerzucilem sie z 20 mg nikotyny na 2 mg i ostatnie dwa dni to byla po prostu tragedia... Jednak dzisiaj wybralem sie do kardiologa - jak zwykle jedna diagnoza - nerwy!!!!
Avatar użytkownika
mrX
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
25 mar 2009, 11:57
Lokalizacja
Limanowa, Kraków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Atak paniki przez rzucanie palenie ??

przez Ridllic 23 kwi 2009, 16:08
niestety jak już pisałem idzie zdechnąć tydzień temu rzuciłem pierwsze 3 dni katastrofalne i samopoczucie kilka krotnie gorsze nie polecam sposobu na raz sam tak zrobiłem i myślałem że zrobię kropę w życiorysie Pozdrawiam iż ycze siły i wytrwałości ;)
Ridllic
Offline

Re: Atak paniki przez rzucanie palenie ??

Avatar użytkownika
przez mrX 23 kwi 2009, 16:21
Ridllic, a tak OT, jak Ci idzie rzucanie? ja przerzucilem sie na R1 :D. Wczoraj tak swirowalem ze to byla tragedia... :P. Nic dziwnego ze 3 dni - 72 godziny po nikotyna ulega polowicznemu rozkladowi w naszym organizmie :) - wyprawiaja sie rozne cuda :). Pozdrawiam!
Avatar użytkownika
mrX
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
25 mar 2009, 11:57
Lokalizacja
Limanowa, Kraków

Re: Atak paniki przez rzucanie palenie ??

przez Ridllic 23 kwi 2009, 16:27
mrX, stary ja już nic nie rzucam przetrwałem to i nie pale :D

R1 dobre słabe powoli teraz z ilości zchodżić i w pewnym momencie End
Ridllic
Offline

Re: Atak paniki przez rzucanie palenie ??

Avatar użytkownika
przez mrX 23 kwi 2009, 16:44
Tobie Rid, bylo latwiej bo mniej paliles :P. Ze mna sie przez dwa dni cuda dzialy... - dlatego tez nie pisalem na forum...
Avatar użytkownika
mrX
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
25 mar 2009, 11:57
Lokalizacja
Limanowa, Kraków

Re: Atak paniki przez rzucanie palenie ??

Avatar użytkownika
przez ketjow 23 kwi 2009, 22:18
ja palilem 1.5 paczki dziennie wkurza mnie to juz bo czasami mi te fajki nie smakowaly ale i tak palilem z nalogu mam wrazenie ze ten biorezonans bicom 2000 mi namieszal w bani i gorzej sie poczułem zobaczymy jutro mam nadzieje ze nie bede musial leciec do sklepu po faje bo wkrece sobie ze bez palenia zle sie czuje biore jeszcze Tabex zeby nie palic pozdrawiam
Rzeczywistość daje więcej wrażeń niż fikcja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
11 lis 2008, 02:11
Lokalizacja
Poznań

Re: Atak paniki przez rzucanie palenie ??

przez mm 24 kwi 2009, 08:27
Ja paliłam paczkę dziennie.Rzucałam kilka razy na np na miesiac czy dwa ale zawsze robiłam z tego tylko próbę czy jestem w stanie rzucić.Jeśli wytrzymałam jakis określony przeze mnie czas to stwierdzałam ,że spoko ,nie mam zadnych problemów z tym i wolno mi znowu zapalic bo panuje nad tym.G prawda.
Zawsze kiedy rzucałam to odczuwałam skutki uboczne odstawienia nikotyny.Ból głowy utrzymujacy sie nawet 3 tyg,zmęczenie,bezsennośc ,nerwowość.Myślałam o paleniu i o niepaleniu.Jak sobie z tym poradzić ,że to jest ciężka sprawa,że może plastry kupie czy jakieś inne wspomagacze.Kupilam.Kasa w błoto.Potem sobie odpuszczałam i znowu fajeczki.
W tej chwili nie pale pół roku.Przestałam bo pewnego dnia doszłam do wniosku ,że źle się czuje jak palę,że fajka już mnie nie odpręża,że truję otoczenie.Moją podopieczną papugę w ten sposób dobiłam.
W chacie wszystko fajami śmierdziało,ja śmierdziałam.
Chęć rzucenia zakiełkowała w moim mózgu w taki sposób ,że przestałam mysleć o tym ,że bedzie mi tego brakować ,że będzie ciężko się odzwyczaic.
Zadnych skutków ubocznych tym razem nie odczułam.Tak jakoś pielęgnuje podświadomie tę ideę niepalenia ,że nawet siedząc przy piwku ,przy grilku ze znajomymi ,którzy pala i nawet częstują to ja nie mam ciągu ,gdzie kiedyś było to dla mnie torturą.Bo kiedy jak kiedy ale przy piwku i przy rozmowach to trzeba tę fajkę pokoju wypalic;)
W ciagu tego czasu abstynencji raz śniło mi się,że palę.Obudziłam się z wielkim smutkiem i poczuciem zawodu wobec samej siebie.To pewnie musi znaczyć ,że jakaś część mnie gdzieś tam jeszcze po papieroska by sięgnęła ale to podświadomie.
Jedną rzecz jeszcze zauważyłam,że ludzie z którymi paliłam i którzy pala nadal są jakby rozczarowani(tzn nie mówią mi o tym ale ja to czuje),że się nie poddałam,że nie są w stanie mnie skusić,widzą,ze nie walczę ze sobą jak kiedyś kiedy próbowałam rzucić.
Moim zdaniem sukces tkwi w psychicznym nastawieniu i psychicznej decyzji o rzuceniu,że więcej sobie wmawiamy niż jest w rzeczywistości.
MOże pół roku to niewiele ale o ile różni się te pół roku niepalenia od poprzednich przerw prawie równie długich.
I jeszcze cos.Mam kolege który tez pali i chciał z tym zerwać,bardziej na prośbę bliskich niz z własnej inicjatywy i chodził na jakieś zabiegi,plastry,gumy i kiedyś jadąc z nim w aucie mówi mi tak: wiesz co nie pale miesiac,tu w kieszonce od koszuli na piersi nosze sobie paczuszkę fajek ,żeby miec świadomośc ,że w każdej chwili mogę ale nie zapalę bo panuję nad tym.
I tak mówi ,mówi mi o tym(duuuuuużo o tym gadał)i w pewnym momencie sięga do tej kieszonki cały czas mówiąc o tym niepaleniu i wyciaga fajkę odpala i pali:))
Jak sie zorientował co zrobił to mówi tak: ja to lubie i nie chce przestac...
No i cała w tym odpowiedź.

pozdr
"Marzeniom nie należy stawiać poprzeczki zbyt wysoko"
mm
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
31 sie 2006, 15:15
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Atak paniki przez rzucanie palenie ??

przez Ridllic 24 kwi 2009, 08:47
w garażu mam dwa papierosy zamknięte w szafce mam świadomość że zawszę mogę zejść wpakować do gęby i dmuchać ta świadomość cholernie mi pomaga w tym żeby nie czuć dodatkowego obciążenia typu jejku nie mam papierosów mam taki komfort psychiczny nie pale bardzo krótko ale zaczynam odczuwać smród papierosów i muszę powiedzieć że większość rzeczy które jadam nabrało troszkę lub więcej innego smaku zapachu ;)
Ridllic
Offline

Re: Atak paniki przez rzucanie palenie ??

Avatar użytkownika
przez ketjow 24 kwi 2009, 12:37
No i stało się poszedłem do sklapu kupilem fajki i zapalilem nie wiem juz sam wydaje mi sie że palenie w jakis sposób łagodzi objawy niby palenie wydziela dopamine w mózgu a tak pozatym jak byłem na tym biorezonansie to podłączyli mi na głowe taka elektrode mialem dodatkowo w dłoniach złote kule i na kregosłup taki pas i przez to szło jakies pole właśnie ten biorezonans i naprawde nie chce sie po tym palić ale wydaje mi sie że to też ma jakiś ujemny wpływ na nerwice tzn na atak paniki i niepokój to urządzenie nazywa sie Bicom 2000 i w tej poradni też tym owym urządzeniem leczą nerwice i depresje nie wiem juz sam do tego brałem Tabex caly czas mam zmny pot na dłoniach i stopach chyba bede znowu palić bo wydaje mi sie że rzucanie palenia żle na mnie działa pozdrawiam

tutaj daje link do tego na czym byłem żeby nie palić
może ktoś się wypoie na ten temat
http://www.monadith.com.pl/rzuc_palenie ... zAodrDHGKA
Rzeczywistość daje więcej wrażeń niż fikcja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
11 lis 2008, 02:11
Lokalizacja
Poznań

Re: Atak paniki przez rzucanie palenie ??

Avatar użytkownika
przez NutShell 24 kwi 2009, 13:30
carlos napisał(a):bo rzucenie Cię wiele nie kosztuje.


Chyba nie wiesz o czym piszesz...
Nie strasz mnie piekłem za dobrze piekło znam
Tu matka wyrzuca na śmietnik dziecko swe twierdząc że zamawiała przecież zdrowe
Przed siebie biec by pozbyć się sił czasem tak mi wstyd
Tutaj się robi z jedzenia rzeźby podczas gdy obok ktoś się kończy z głodu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
01 mar 2009, 21:16
Lokalizacja
Kraków

Re: Atak paniki przez rzucanie palenie ??

Avatar użytkownika
przez ketjow 24 kwi 2009, 13:48
dlaczego nie wiem o czym pisze moze nie potrafisz zrozumieć mojego problemu ???
Rzeczywistość daje więcej wrażeń niż fikcja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
11 lis 2008, 02:11
Lokalizacja
Poznań

Re: Atak paniki przez rzucanie palenie ??

Avatar użytkownika
przez mrX 25 kwi 2009, 09:52
Rzucenie palenia wiele kosztuje :) Sam sie o tym przekonalem po przez dwa dni nie bylem w stanie funkcjonowac - atak nerwicy + zespol abstynencki... . A ten biorezonans to taka hmm kupa :) - moim zdaniem placebo, ktore wplywa tylko na Twoja psychike :). Chociaz mozna i tak :), ale uwazam ze jezeli rzucam palenie - to wlasnymi silami i z pelna swiadomoscia :). Pozdrawiam!
Avatar użytkownika
mrX
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
25 mar 2009, 11:57
Lokalizacja
Limanowa, Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 37 gości

Przeskocz do