Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

przez kasia081 17 cze 2009, 15:31
Mateuszzzz90!
gratulacje!!!
a za którym razem zdałeś?
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
09 lis 2007, 15:57

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

przez mateuszzzz90 17 cze 2009, 23:19
Dokładnie zdałem za 5 razem ale 2 razy nie zdalem bo zapomnialem właczyć swiateł, a raz na wzniesieniu haha czyli za 2 razem na mieście kamien spada z serca ...uda sie wam ,bo ile mozna placic tym skorumpowanym osrodkom takze zycze powodzenia a przedewszystkim wytrwałości
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
12 lut 2008, 23:14

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Avatar użytkownika
przez Donkey 18 cze 2009, 08:02
Mateuszzz no to serdeczne gratulacje!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

przez 3pawel1 01 lip 2009, 15:11
Mateuszzz gratulacje!!!!!!!

A co słychać u reszty kierowców/i przyszłych kierowców/ nerwicowców ?
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
09 lis 2007, 15:38
Lokalizacja
kraków

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Avatar użytkownika
przez namiestnik 01 lip 2009, 15:58
Ja chwilowo mam ochotę rozp.... swój samochód w drobny mak razem z sobą. Ale czysto. Bez leków. By się nikt nie przyczepił. Wcześniej się ubezpieczając za wszystkie pieniądze jakie mam i jakie mogę pożyczyć. By moje dziecko miało za co żyć i się wychowywać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

przez terka 03 lip 2009, 09:40
Namiestnik
co się dzieje? Gorzej się czujesz?
Offline
Posty
112
Dołączył(a)
03 lip 2006, 09:21
Lokalizacja
krakow

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Avatar użytkownika
przez namiestnik 03 lip 2009, 10:04
Dużo gorzej.

Powinienem się cieszyć. Będę miał dziecko - czyli to czego pragnąłem. Ale jak narazie to wydaje się być jednym z lepszych sposobów zapewnienia mu przyszłości.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Avatar użytkownika
przez Donkey 03 lip 2009, 20:59
Namiestnik jak zobaczysz ta mala kruszynke na swiecie to od razu nabierzesz checi do zycia. Dla niej walcz!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Avatar użytkownika
przez namiestnik 04 lip 2009, 00:45
No wiem - i dlatego nie mogę zabić tego Haudego z Żyrardowa - bo bym mógł tylko zza krat. :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

przez terka 20 lip 2009, 08:06
Namiestniku!!
co u Ciebie słychać?
Offline
Posty
112
Dołączył(a)
03 lip 2006, 09:21
Lokalizacja
krakow

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Avatar użytkownika
przez namiestnik 21 lip 2009, 09:42
DUUUUUŻE Zmiany! :)

Ogólnie lepiej - choć większe wymagania. Aj opiszę wkrótce wszystko co i jak. Nie myślę już tak często o tamtym bo ostatnie zmiany zaprzątają mi głowę - i dobrze! :)

Ogólnie to będę ojcem :) Niezły numer nie? A już nie wierzyłem, że kiedykolwiek to nastąpi. To bardzo podbudowujące. Choć z tym też związało się kilka złych myśli. Dotyczących przeszłości i tego co mogło być. I obaw.

Teraz trudne decyzje i zmiany. Jak zrobić by mieszkać tu i tam na raz. Tzn. w PL jest moja praca. A w GB powinienem mieszkać. Ech..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

przez preziu 22 lip 2009, 11:49
Ja tez mam chyba nerwice za kolkiem.
jezdze jak idiota, nie potrafie sie powstrzywmac od pokazywania innym ze zle jezdza
jestem zlosliwy, jak jedzie jakas zawalidroga lewym pasem, to potrafie wyprzedzic zajechac droge i zwolnic do 30 az zjedzie na prawy.
Staram sie jezdzic wolno.
Powtarzam sobie ze mam zone ze mam dla kogo zyc.
Staram sie omijac odcinki gdzie jest duzo swiatel i ludzie jezdza "pozal sie Boze" np. podwarszawskie Marki.
Wole jechac na okolo zeby sie nie denerwowac.
Ale czasem przejade i pokazuje innym ze zle robia, jak potem pomysle to sam nie jestem lepszy.
Samochod mialem juz tyle razy "opukany" ze nawet nie licze, bo nie ustepuje chamstwu
Wolalbym potrafic to ignorowac i nie denerwowac sie idiotami, ze jezdza pasem dla skrecajacych, ze sie wpiep...
jest jakas rada zeby sie opanowac
juz myslalem o klocku pod pedal gazu zeby nie miec czym deptac (mam dosc mocna fure)
macie jakies pomysly ??
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
22 lip 2009, 11:42
Lokalizacja
Wawa/Radzymin

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Avatar użytkownika
przez scrat 22 lip 2009, 18:00
To nie nerwica.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Avatar użytkownika
przez namiestnik 22 lip 2009, 19:52
preziu, popatrz na siebie z zewnątrz co wyprawiasz? Czemu chcesz ustawiać innych ludzi na drodze jak mają jeździć? To może być bardzo niebezpieczne - łatwo zrobisz krzywdę sobie innym. Spójrz na bilans zysków i strat? Co zyskałeś? Chyba nic czym można by się pochwalić. Co straciłeś? Kupę wgnieceń na samochodzie, pewnie droższe ubezpieczenie w następnych latach, mnóstwo czasu, nerwów. Musisz coś zrobić z tą agresją. Z wymaganiem by wszyscy inni działali tak jak Ty to uważasz za stosowne.

A teraz pomyśl sobie o tym co będzie jak trafisz na drugiego takiego kierowcę jak ty? Obyscie się tylko tam nie zabili i nie ranili przypadkowych kierowców.

Jak są światła to cóż... są. Trzeba czekać. Nerwy na nie nic tu nie pomogą. Włącz sobie łagodną muzykę. Odpocznij. Jak ktoś przed Tobą zbyt powoli rusza to może to być irytujące. Wiem o tym. Ale chyba nie aż tak by zajeżdżać mu drogę? Co tym osiągasz? Ty jesteś później, on jest później... same straty. Popatrz na to tak - dobrze, że pomylił biegu i nie wjechał Tobie w przód.

Czemu chcesz wprowadzać na polskich drogach zasady ruchu z innych krajów europy? Jak ktoś z jakichś względów jedzie lewym pasem to może ma ku temu powód. Co Tobie szkodzi ominąć go prawym - nawet jak nie ma ten drugi kierowca włączonego lewego migacza, to w mieście przy minimum 2 pasach ruchu możesz go wyprzedzić z prawej. Poza miastem przy minimum 3 pasach ruchu w jedną stronę. Albo przy dwóch gdy są rozdzielone barierką lub pasem zieleni.

Uczenie innych kierowców na siłę by jeździli tak by Tobie pasowało nie zawsze jest dobrym pomysłem. Ja rozumiem, że mogą czasem nerwy nie wytrzymać - ale to czasami. Rzadko. Prawie nigdy. A trąbnij sobie wtedy poprostu i już.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do