Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez Ariel28 06 wrz 2012, 21:01
Od niedzieli nie mam atakow, ani zawrotow głowy zadnych objawow nerwicy tylko troche otepiały jestem i mało checi do pracy mam szybko sie mecze. Dzisiaj byłem u psychiatrki zwiekszyla mi dawke Sertagenu z 50mg na 100mg/dobe nie wiem czy to potrzebne te zwiekszanie i dodala Sulpiryd 50mg raz dziennie wczesniej nie brałem tego.
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 15:08

Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez ladywind 06 wrz 2012, 21:15
czy komus dokuczają takie usciski głowy, rozciągnie jakby skóry?? mnie to juz pare tygodni meczy i jest denerwujące :?
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Avatar użytkownika
przez pysiunia 06 wrz 2012, 21:17
U mnie jest spoko /ale nie wychodzę sama z domu/.

W tej chwili nie biorę żadnych lekarstw. Zeszłam całkowicie z Tianesalu.
Od jutra wracam do Citalu, który brałam podczas wcześniejszych zmagań z nerwicą lękową z napadowym lękiem i agorafobią.
Mam nadzieję, że tym razem też mi pomoże.

Ponadto zaczęłam chodzić na terapię poznawczo-behawioralną.
Zakupiłam też książkę o tej metodzie.
Wydaje mi się, że ta terapia pomoże mi wrócić do zdrowia - być wolną od lęków.
Zawsze bądź sobą, wyrażaj siebie, wierz w siebie, nie szukaj udanej osobowości i powielaj jej.
Jestem sobą, bo oryginały są więcej warte niż kopie :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
277
Dołączył(a)
14 mar 2010, 12:48
Lokalizacja
Poland

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Avatar użytkownika
przez jaga70 06 wrz 2012, 21:20
Skopiuję Wam, jako świadectwo, iż możliwe jest minięcie Waszych objawów, moją historię, zamieszczoną na tym forum 4.12.2010:

Witam serdecznie wszystkie Panie (bo z tego co zdążyłam zauważyć jest tu chyba przewaga płci pięknej). Poświęciłam już chyba pare godzin na przejrzenie tego forum i zapoznałam się z problemami wiekszości jego użytkowników. Bardzo chciałabym też rozpocząć uczestnictwo w życiu tego wątku o nerwicy. Jestem bowiem weteranką i kombatantką tego schorzenia. Jeżeli nikogo to nie zanudzi, pozwolę sobie (w miarę w skrócie przedstawić swą historię). Mam równą 40-chę na karku. Od 21 roku życia pracowałam w Policji. Tak po prostu ułożyło się moje życie. Dziwne to bardzo, ponieważ już od dziecka byłam osobą nieśmiałą, mało kontaktową i pozbawioną poczucia własnej wartości. Testy psychologiczne do MSWiA zdałam bardzo dobrze. Ukończyłam studia prawnicze, oficerskie, kilka studiów podyplmowych. Jednak uzależniłam się od alkoholu, który pomagał mi przetrwać trudne sytuacje w pracy. Szybko jednak zorientowałam się w problemie i nie informując nikogo z przełożonych, odbyłam dwuletnią terapię odwykową (2 wizyty w tygodniu w ośrodku uzależnień). Oprócz terapii podstawowej, ukończyłam w tej przychodni terapię pogłębioną (poruszającą poważniejsze warstwy problemu oprócz samego uzależnienia) typu grupowego i z indywidualnym terapeutą. Obecnie wiele lat w ogóle nie piję i nie mam tego problemu, alkohol dla mnie może nie istnieć. Moja terapeutka powiedziała mi, że alkoholizm był wtórnym przejawem nerwicy i zaburzenia osobowości. Tym niwelowałam swoją nieśmiałość. Po uporaniu się z nałogiem, zainwestowałam w wykształcenie i karierę w pracy. Udało mi się awansować na poważne stanowisko kierownicze. Nie piję od 2000 roku i wtedy zcażeły się moje poważne problemy psychiczne. Zaczęła się ogromna samotność, silna depresja i chroniczna nerwica. Właściwie psychiatrycznie (ambulatoryjnie, nie szpitalnie) od 2000 roku. Brałam już rózne leki, nie pamiętam jakie, często były zmieniane, lekarze psychiatrzy również. Najpoważniejszym przejawem mego schorzenia najczęsciej była bezsenność, silnie obniżony nastrój i hipochondria oraz poczucie bezsensu życia, mimo posiadania dobrej pracy, nienajgroszej inteligencji i aparycji oraz dobrej sytuacji finansowej. Nigdy jednak nie byłam w stanie związać się z mężczyzną dłużej niż na 1,5 roku.

Dzieci także nie posiadam. Właściwie jestem osobą samotną. Po dwóch latach na stanowisku kierowniczym choroba tak się nasiliła, że podjęłam decyzję o przejściu na wcześniejszą emeryturę. Jestem na niej już 3 lata. Od dawna miałam już objawy psychosomatyczne. Kilka razy miałam łyse placki na głowie, cierpię na zespół jelita nadwrażliwego, mam problemy z gardłem i inne. Ale to co przezyłam dwa lata temu, a co trwało 9 miesięcy (dzień i noc bez przerwy) przeszło wszelkie moje wyobrażenia. Zaczęło sie od kaszlu, niby alergii, jakiejś kuli w gardle (oddałam nawet ukochanego psa). To nic nie dało. Objawy zmieniały się jak w kalejdoskopie. Waliło mi serce, dretwiała mi lewa połowa głowa, nie mogłam poruszać gałką oczną, miałam zawroty głowy i objawy jakby odrealnienia, prowokowałam wymioty, aby usunąć to coś z gardła, non stop miałam mdłości i drżenie kończyn i głowy, nie mogłam przełykać. Bołała mnie połowa głowy do tego stopnia, że chciałam sie powiesic, bo nie mogłam wytrzymac z bólu. Aha i non stop drętwiała mi szczęka i kilkało w usęzach i to wszystko na raz, jednocześnie, w ogole nie spałam i nie jadlam. Byłam na 100 procent przekonana, że jestem fizycznie chora. Wydałam chyba z 10 ty ś zł na lekarstwa, badania i lekarzy. Praktycznie codziennie byłam u innego specjalisty (oczywiście prywatnie) i do tego taksówką, bo niczym innym bym nie dojechała. Zaliczyłam chyba z 3 neurologów, 5 laryngologów, pulmunologa, 2 alergologów, miałam dwa razy rezonans glowy i raz tomograf w szpitalu (lekarka 1 kontaktu przerażona moimi opowieściami dolegliwości dała mi skierowanie do szpitala), miałam stroboskopie gardła, badanie na alergie (tetsy z krwi i skórne), na borelioze, na sm, kolonoskopie, usg szyi i tarczycy, usuniete ósemki chirurgicznie, rtg płuc, zębów, stawów szczekowych, wyrobioną szynę relaksacyjną na żeby, byłam u irydologa, na akupunkturze, byłam leczona na nauralgię nerwu trójdzielnego, miałam badany słuch, krew, badanie przełyku, usunięte migdałki. W końcu doszło do tego,ze mama musiała mnie pilnowac dzień i noc, bo chciałam się zabić. Miałam dość tego. Oczywiście żaden lekarz nie wiedział co mi jest. Dopiero pewnego dnia mama zadzwoniła do psychiatry, pierwszego lepszego z netu. I za godzine pojechałam na wizytę z mamą.

Na wizycie mówiła o tym wszystkim mama. Ja leżałam na krześle i płakałam. Lekarz zapisał mi trójpierścienny lek starej generacji, tak silny, ze po nim są juz tylko stosowane elektrowstrzasy. Amitryptylinę. Dopiero po miesiącu (niestety leki psychiatryczne działają najwczesniej po kilku tygodniach) objawy zaczęły ustępować. Powoli, stopniowo. Po dwóch mieisącach przytyłam po tym leku 14 kg, zatrzymał mi sie okres, musiałam cały czas brac leki przeczyszczajace (straszne zaparcia) i bolały mnie mięśnie. Ale wyzdrowiałam. Po 2 miesiącach przeszłam na lek nowej generacji, bez skutków ubocznych. Po 3 mieisąch poszłam do szpitala psychiatrycznego na dzienną terapię grupową, 3 miesięczną. Byłam zdrowa i dobrze sie czułam (ale cały czas brałam Seronil) i byłam pod kontrolą psychiatry przez 12 miesięcy. Od miesiąca choroba powraca w bardzo podobnej formie, jest o wiele lzejsza niż dwa lata temu. Strasznie się boję, stąd czytam sobie fora. Mam zdiagnozowane zaburzenia depresyjno-lekowe, nerwicę ze skłonnoscią do somatyzacji. I co Wy na to? Moim zdaniem to choroba nieuleczalna, ale jedynie zaleczalna. Pozdrawiam

-- 06 wrz 2012, 20:20 --
Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca ze zdwojoną siłą.Joanne Kathleen Rowling
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 gru 2010, 15:17
Lokalizacja
Gdańsk (Gdański)

Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez ladywind 06 wrz 2012, 22:01
jaga70, nie wierzę w całkowitą wyleczalność wszelkich nerwic, jedyne to nauczyć się z tym żyć, choć bywa że jest cholernie ciężko
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez Ariel28 06 wrz 2012, 22:13
Naprawde cięzko to przechodzisz nie wiem czy bym to wytrzymal, z początku też myslałem ze jestem na coś chory, myslałem ze mam guza w głowie czy coś podobnego puki nie poszedłem do psychiatry. Jaga70- z powrotem masz to samo?

-- 06 wrz 2012, 22:14 --

nie da się nerwicy wyleczyć?
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 15:08

Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Avatar użytkownika
przez pysiunia 07 wrz 2012, 10:22
jaga70 napisał(a):I co Wy na to? Moim zdaniem to choroba nieuleczalna, ale jedynie zaleczalna. Pozdrawiam-- 06 wrz 2012, 20:20 --


Jaga,
ja myślałam, że nerwicę lekową z napadowym lękiem i agorafobią mam już za sobą. Że już się nie powtórzy, a jeśli nawet - to poradzę sobie z nią.

Od początku lipca - po 8 latach przerwy - znowu mnie dopadła. Wiem, że przyczynił się do tego długotrwały stres no i sama na nią "zapracowałam".
Wg mnie konieczna jest psychoterapia w leczeniu nerwicy. Lekarstwa pomogą, ale nie usuną przyczyny choroby.

Ważne też jest poznanie choroby, jej przyczyn, rodzajów, pojęcia emocji, konfliktów wewnętrznych, itd.
Później przyznanie się przed sobą i najbliższymi, że cierpię na nerwicę lekową.
A potem długi proces wychodzenia z niej:
- akceptacja uczuć i ignorowanie objawów
- poszerzanie swojej strefy bezpieczeństwa
- zmniejszanie napięcia emocjonalnego, które jest we mnie – poprzez różne działania i techniki -----> dążą one do stopniowego poluzowywania pętli strachu /przerwania pętli strachu/.

Nerwicę trzeba "przerobić" - zrozumieć od początku do końca. Wtedy nawet, jeśli wróci - będziemy w stanie radzić sobie z nią.
Zawsze bądź sobą, wyrażaj siebie, wierz w siebie, nie szukaj udanej osobowości i powielaj jej.
Jestem sobą, bo oryginały są więcej warte niż kopie :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
277
Dołączył(a)
14 mar 2010, 12:48
Lokalizacja
Poland

Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Avatar użytkownika
przez bvb25 07 wrz 2012, 10:33
ladywind napisał(a):jaga70, nie wierzę w całkowitą wyleczalność wszelkich nerwic, jedyne to nauczyć się z tym żyć, choć bywa że jest cholernie ciężko


Moja Matka miała przez pół roku straszną nerwicę lękową, przeszło Jej w 100% więc niepotrzebnie nie załamuj ludzi
Wrażenie, że znane miejsca wydają się obce i przerażające, zamazany spowolniony wzrok,śnieg optyczny, nadwrażliwość na światło(zwłaszcza na sztuczne), otępienie...

Doraźnie xanax
Avatar użytkownika
Offline
Posty
504
Dołączył(a)
11 lip 2012, 20:36
Lokalizacja
Konin

Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez Madzialenka 07 wrz 2012, 19:54
Od dwóch miesięcy codziennie prawie codziennie boli mnie głowa. Mam niskie ciśnienie przeważnie 90/50 i jestem w ciąży. Czy to może być przyczyną? Tomografie robiłam dwa lata temu i wszystko było ok, ale zaczynam się już martwić.
Offline
Posty
422
Dołączył(a)
07 kwi 2009, 14:00

Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez Ariel28 07 wrz 2012, 22:54
po tym Sulipyrydzie czulem sie dzisiaj jak nacpany jeszcze mnie trzyma bo zasnac nie moge
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 15:08

Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Avatar użytkownika
przez bvb25 08 wrz 2012, 10:49
Madzialenka a zażywasz jakieś antydepresanty? Ja dzisiaj rano nie zażyłem bo wieczorem idę na urodziny, jutro wróce do kuracji.
Wrażenie, że znane miejsca wydają się obce i przerażające, zamazany spowolniony wzrok,śnieg optyczny, nadwrażliwość na światło(zwłaszcza na sztuczne), otępienie...

Doraźnie xanax
Avatar użytkownika
Offline
Posty
504
Dołączył(a)
11 lip 2012, 20:36
Lokalizacja
Konin

Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez Madzialenka 08 wrz 2012, 10:58
Tak, biorę Zoloft-sertralinę.
Offline
Posty
422
Dołączył(a)
07 kwi 2009, 14:00

Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Avatar użytkownika
przez bvb25 08 wrz 2012, 12:19
no to może czas na zmianę skoro sie źle czujesz? Ja zauważyłem dopiero po tygodniu, że jestem dużo bardziej otępiały
Wrażenie, że znane miejsca wydają się obce i przerażające, zamazany spowolniony wzrok,śnieg optyczny, nadwrażliwość na światło(zwłaszcza na sztuczne), otępienie...

Doraźnie xanax
Avatar użytkownika
Offline
Posty
504
Dołączył(a)
11 lip 2012, 20:36
Lokalizacja
Konin

Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez ladywind 08 wrz 2012, 13:38
bvb25 napisał(a):
ladywind napisał(a):jaga70, nie wierzę w całkowitą wyleczalność wszelkich nerwic, jedyne to nauczyć się z tym żyć, choć bywa że jest cholernie ciężko


Moja Matka miała przez pół roku straszną nerwicę lękową, przeszło Jej w 100% więc niepotrzebnie nie załamuj ludzi


nie chce załamywać, może w nerwicy lekowej jest prościej. Gorzej jak sie ma dwie nerwice naraz:/
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do