Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez julie 25 lut 2008, 19:20
a mnie długie włosy tak denerwowały (w sensie, że nie były idealne) i ścinam je na 1 mm :twisted:
wielu ludzi wybausza oczęta :shock: gdy mnie widzi i pewnie zastanawiają się, czy mam jakąś białaczkę albo AIDS, heh; a ja je po prostu ścinam w akcie buntu przeciwko wszelkiemu złu, kiczowatości i absurdowi na tym ziemskim padole -> i tak btw to jest bardzo wygodnie i wygląda się całkiem nieźle :D
Can as well die if cannot fly
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
25 sty 2008, 22:37

Troche o sobie

przez tommyf87 26 lut 2008, 01:43

Witam wszystkich! Nie bede tu pisal o dupie Marynie, zaczne od samego poczatku mojego problemu depresyjno - lekowego, a bylo to w polowie 2004 r. Od tamtego momentu po dzien dzisiejszy zmagam sie z zaburzeniami emocjonalnymi. Od polowy roku 2005 lecze sie lekami psychotropowymi, przepisanymi od mojego psychiatry (ktora notabene jest kobieta;). Nie chce tutaj rozczulac sie nad soba, to przeciez zalosne plakac kiedy mozna walczyc z przeciwnosciami - to o wiele lepsze rozwiazanie. Trzeba jednak zdac sobie sprawe ze swojego problemu a potem go rozwiazac krok po kroku - jak to mawia selekcjoner polskiej reprezentacji pilkarskiej:) No, ale wracam do tematu swojego zaburzenia. Bralem antydepresyjny Velafax od konca 2005 do sierpnia 2007, z krotkimi przerwami oraz wspomagajacy koncentracje Lucetam. Nie powiem ze one mi nie pomogly, zwlaszcza Velafax. Postanowilem jednak po 1,5 roku odstawic na wlasna reke te leki i przez jakis czas bylo ok. Klopoty jednak wrocily na jesieni zeszlego roku - poczucie obnizenia nastroju i zaburzenia koncentracji, z ktorymi to borykam sie do dzis. Biore znowu te same leki, oba w wiekszej dawce. Mieszkam obecnie w Irlandii i tutaj znalazlem sobie prace, z ktorej jestem zadowolony, zwlaszcza pod wzgledem finansowym (wyplaty sa co tydzien). Jednakze leki nie pomagaja mi na tyle, ile bym chcial. Mam duze klopoty z zapamietywaniem roznych rzeczy, czesto nie orientuje sie w terenie, nawet kiedy bylem juz w jakims miejscu poprzednio. Nie jestem glupkiem, uwazam siebie za madrego goscia z wlasnymi pogladami i stylem, ale nie moge sam pokonac tych dolegliwosci, ktore mam. Najgorszy jest nawrot depresji czy tez stanow lekowych - musisz sie wtedy zmuszac do wszysktiego, bo na nic nie ma sie ochoty. Nie bede owijal w bawelne - wkurwiajace to jest, bo ochota do zycia to cos, co dostaje kazdy i tego nie powinno sie tracic do konca zycia. Niestety, bardzo nieoczekiwane i trudne jest to zycie.
Pod koniec marca wybieram sie do polskiego psychologa w Dublinie - licze na jego dorazna pomoc, chyba zdecyduje sie na psychoterapie. Napiszcie mi jesli mozecie, czy cos wam to dalo, ewentualnie czy macie jakies praktyczne porady radzenia sobie z depresja i podobnymi stanami przygnebienia.
PS. Wielkie sorry za brak polskich znakow;)
pozdrawiam wszystkich 'niedostosawanych spolecznie' - aby slonce nam wszystkim swiecilo w te gorsze dni:)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
21 lut 2008, 01:21
Lokalizacja
Warszawa

Nie wiem czy to moja psychika czy cos innego.

przez Demoris 28 lut 2008, 21:56
Witam.
Otoz mam problem ze podczas lekcji badz apelu lub innej sytuacji gdzie jest mowa o organizmie, jego wnetrzu i chorobach robi mi sie slabo i juz kilka razy zemdlalem...za kazdym razem wlacze z tym jak moge zaczynam oblewac sie potem mam odruchy wymiotne i robie sie caly blady. Przez to nie uczeszczam na lekcje biologi a kazdy boi sie siedziec w moim poblizu na apelach i w klasie. Prosze o pomoc bo to denerwujace :(((

Za kazdym razem od tamtego czasu obawiam sie czy bedzie cos zwiazanego z cialem/chorobami badz z czyms zblizonym do tego.

Mam 15lat jakby ktos pytal o moj wiek.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
28 lut 2008, 21:24

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nie wiem co się dzieje :/pomocy

przez mateuszzzz90 29 lut 2008, 12:52
Jakis czas temu pojawił sie bardzo powazny problem nie wiem czy to jest jakas choroba psychiczna czy co ale mam tak stan ze czuje sie jak we snie ktos tu pisał ze to jest drelizacja ale ja mam jeszcze inne poje..objawy typu ze jak cos robiłem 10 min temu to niewiem czy to jakies omamy czy robiłem to naprawde albo jakies wspomnienie z np. imprezy to niewiem czy to było naprawde czy to był sen ale w podswiadomosci wiem ze to prawda bo tak było albo jak byłem umamy w pracy to potem niewiem czy byłem u niej czy to jakies omamy to jest jakas paranoja ja niewiem czy to wytrzymam co sie dzieje czy to jakas choroba psychiczna ja wariuje ???co sie dzieje ktoś może mi pomoc??

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:58 am ]
do tego dochodzi taka nie realnosc wogole nie czuje całego otoczenia tak jakby swoj swiat jak ide to mysle ze zaraz zwariuje tydzien temu miałem te stany ale teraz bardzo sie nasilały
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
12 lut 2008, 23:14

przez bel37 29 lut 2008, 14:13
Niestety nie umiem odpowiedzieć na Twoje pytanie.
Ale bez wątpienia psychiatra udzieli Ci odpowiednich informacji, dlatego proponuję żebyś jak najszybciej udał się do specjalisty.
To najlepsze rozwiązanie!
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
22 lut 2008, 21:24

Co mam zrobić?

przez maciejb 29 lut 2008, 19:48
Witam.
Bardzo się cieszę że tu trafiłem i mogę opisać co mi dolega.
Pewnego dnia (około 4 miesiące temu) znikąd poczułem kłucia serca.
Pomyślałem że zaraz przejdzie tak się jednak nie stało.
Po tygodniu poszedłem do lekarza. Stwierdził u mnie nerwicę oraz zapisał na wizytę u kardiologa.
Minęły 3 miesiące. Przyszedł czas na wizytę u kardiologa. Zrobił mi badanie EKG i echo serca. W EKG lekarz stwierdził jakiś "Blok" dlatego zrobił chwilę później echo. Echo wyszło pomyślnie i wykluczyło wadę serca.
Przez ten czas serce przestało mnie kłuć ale czasem zaczyna szybciej bić.
Mój problem polega na tym że nie wierzę w to co zrobił lekarz i nieustannie myślę że gdzieś popełnił błąd.
Na komisji wojskowej lekarze też nic nie wykryli a ja dalej wmawiam sobie mimo wszystko chorobę serca.
Teraz wszystko robię z pewną asekuracją. Grając w piłkę nie daję z siebie choćby 40 % bo w myślach mam chore serce z którym zaraz coś może się stać.
Są takie dni kiedy czuję się naprawdę dobrze i nic nie czuję. Ciągle boję się że coś mi się może stać, tak już 4 miesiące...
Obecnie serce kłuje mnie bardzo bardzo rzadko za to często czuję się "niewyraźnie", drżą mi dłonie.
Jenak kiedy zdarzy się coś co mi poprawi humor zapominam o wszystkim.
Jak mogę sobie poradzić z wyzwoleniem z siebie tego lęku o życie.
Mam 19 lat i chodzę do klasy maturalnej, byćmoże ona wywołuje na mnie pewną presję bo w życiu nie mam problemów.
Macie jakieś pomysły?
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
29 lut 2008, 19:35

Avatar użytkownika
przez groza 29 lut 2008, 19:59
tak może być, że to przez mature, ale powód może być i inny.

Tak się składa, że to co masz, czyli te kłucia serca, to chyba jeden z najpowszechniejszych 'przypadłości' wśród nerwicowców. Jeśli chcesz mieć pewność, że lekarz się nie pomylił, możesz pójść do innego, ale przy okazji poczytaj, co tu ludzie na forum piszą o tym, że i oni mają bóle serca. Odwiedź choćby ten temat:

http://www.forum.nerwica.com/viewtopic.php?t=3374

cały ten wątek, prawie 500 postów - a temat jeden: że ktoś ma coś z sercem. Ja też to miałam. Na początku myślałam, że sobie obojczyk czy żebro złamałam, bo mnie tam bolało, a potem zaczęły się jazdy, że to coś z sercem. To, co tym masz, czyli te bóle: to jest TYLKO na tle nerwicowym.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
30 lis 2007, 21:07

przez maciejb 29 lut 2008, 20:04
A jest jakaś metoda żeby nie wmawiać sobie żadnych innych chorób?
W ostateczności mogę nawet iść do psychologa....
groza, w Twoim przypadku ile trwała nerwica? Czy trwa dalej?
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
29 lut 2008, 19:35

Avatar użytkownika
przez ashley 29 lut 2008, 20:07
maciejb napisał(a):Mam 19 lat i chodzę do klasy maturalnej, byćmoże ona wywołuje na mnie pewną presję bo w życiu nie mam problemów.

No bardzo możliwe w koncu matura to niezly stres. A jak nie masz innyc poważnych problemów w życiu to sie ciesz! ;)
maciejb napisał(a):Jak mogę sobie poradzić z wyzwoleniem z siebie tego lęku o życie.

Musisz sobie wytlumaczyć a wlaściwie Twojej glówce, że niepotrzebnie aż tak sie zamartwia. Masa mlodych ludzi ma czasem drżenie rąk lub coś w sercu zaklóje(pokaż mi kto czasem nie ma) poza tym objawy nerwicowe i nerwice tez sam po forum widzisz ile ludzi ma. Ale Ty jesteś szczęściarzem- nie masz przez to innych problemów psychicznych. Jest ok i doceń to. Nie bój się że masz jakąś chorobe serca i nie podtrzymuj w sobie tego lęku bo sie tylko nakręcasz a sam mówisz że jest ok. Czasem każdemu zdrowie szwankuje. Ignoruj ten lęk i myśl pozytywnie - idź do lekarza i upewnij się co i jak. Idź do dwóch jak pewności nie masz. Tylko potem już zdania lekarzy nie podważaj, bo wg nich nie masz wady serca i na tym pozostań ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

przez maciejb 29 lut 2008, 20:12
Może faktycznie tak jest. Nigdy nie miałem papierosa w ustach, alkohol piję tylko okazyjnie to wydaję się że nie powinienem mieć problemów ze zdrowiem.
Z drugiej strony zastanawia mnie fakt że osoby palące po spaleniu papierosa uspokajają się.
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
29 lut 2008, 19:35

Avatar użytkownika
przez ashley 29 lut 2008, 20:14
Z drugiej strony zastanawia mnie fakt że osoby palące po spaleniu papierosa uspokajają się.

Nikotyna tak dziala, ale to jest jak z narkotykami po zażyciu jest super a potem skutki uboczne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

przez Oliwka333 29 lut 2008, 21:55
ja bym poszla jeszcze do innego lekarza i przebadala serce dla swietego spokoju bo napewno serduszko masz zdrowe ale co tam glupie mysli znikna ;)
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
02 gru 2006, 13:35

czy to nerwica????prosze o HELPA

przez wilu84 01 mar 2008, 11:50
Witam! zarejestrowalem sie na tym forum poniewaz zaniepokoila mnie moja sytuacja a wlasciwie stan duchowy, ktory od jakeigos czasu wystepuje..nie caly czas ale nasila sie dosyc czesto...po porstu mam takie uczucie, ze nienawidze wszytkich dookola, jestem bardzo niecierpliwy (wystarczy ze stoje w kolejce 5 minut i juz mi sie cos dziieje)oraz czesto jestem tez zazdrosny, jednak jestem czlowiekiem raczej niesmialym, natomiast ambitny jestem bardzo...obecnie studiuje z bdb-ymi wynikami i bronie dyplomu za 2 tygodnie..z nauka nigdy nie mialem problemow, jednak wiem,ze cos jest nie tak z moja psychika..wiele osob mi mowi,ze za bardzo biore sobie do glowy wszystkei porazki czy niepowodzenia zyciowe.....mam 24 lata, a od pol roku jestem zwiazany z dziewczyna (to moj pierwszy powazny zwiazek;/ mieszka ode mnie kawalek (ok.150km) na poczatku wysztko bylo ok..myslalem(mysle) ze to jest ta polowka..jednak jak to w zwaizku na odleglosc (widywanie sie raz lub 2 na tydzien albo i dluzej)ostanio wkradlo mi sie jakies "znudzenie" czy zmeczenie???!! nie potafie tego stanu okreslic...dlugo bylem sam....moze ja sie przyzwyczailem do tej samotnosci, bo czasami jak jestem sam to sie lepiej czuje (dodam niechetnie,ze wczesnie stracilem Rodzicow**)moze to spowodowane jest ta cala moja obrona za 2 tyg. jednak nie jestem pewny czy tu lezy przyczyna,a moze to sa poczatki jakiegos stanu nerwico-podobnego.....starlaem sie w kilku zdanaich opisac swoj "portret psychologiczny".....jesli ktos wie gdzie moze lezec przyczyna to bardzo porsze o jakeis rady.

Z gory dziekuje wszystkim
Pozdrawiam
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
01 mar 2008, 10:41
Lokalizacja
Tarnobrzeg

Mam 15 lat. POMOCY

przez mirerjdf 01 mar 2008, 13:30
Witam. mam 15 lat. Pewnego dnia po kłótni z mama zle sie poczulem i zemdlalem. Od tamatej pory swiat zdaje mi sie inny Tak jak by za szybą. Mam ograniczony kontakt z rzeczywstoscia. Caly czas mysle o smierci i wynajduje chorobuy jakie moglbym miec. Co to jest ?? nerwica?? to juz trwa 5 miesiecy. Mecze sie. nie moge sie skupic. Chyba pojde do lekarza. Mam codziennie lęki i non stop 24h na dobę o tym mysle. Jeszzce nie bylo dnia w ktorym nie mysllalbym o tym i nie mialbym lękow. Mam watpliwosci cz zcie to sen czy jawa. Boje sie. Ale jestem silny psychicznie. Pomozcie mi. Prosze
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
01 mar 2008, 13:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do