Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

jelito drażliwe.

Avatar użytkownika
przez astalavista 06 wrz 2009, 19:40
cześć to znowu ja. otóż moje pytanie dotyczy zespołu jelita drażliwego. od 2 lat mam zaparcia...i raczej tego nie leczylam...mam czasem ołówkowate lub bobkowate stolce .. i czesto jest na nich spora ilość śluzu...
Kilka dni temu na stolcu zobaczyłam śluz i niewielką ilość krwi...strasznie sie wystraszylam . poszlam do lekarza i dostałam skierowanie na usg brzucha...ale myśle że to niewiele da;/ czy myślicie że ta krew może być objawem tych zaparć? bo wiecie jak to ja...już sobie wkrecam raka;(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
13 lut 2009, 21:20

Re: jelito drażliwe.

przez vanderlei 06 wrz 2009, 19:46
oczywiście że może byc objawem tych zaparc,ja pamiętam kupmla(bez nerwicy) co rzygał z krwią i tak zaczął se wkrecac że rak ,wrzody a sie okazało cos tam z żoładkiem nic poważnego,poczekaj sobie spokojnie na usg sama krew niczego najgorszego nie oznacza,pozdrawiam
vanderlei
Offline

Re: jelito drażliwe.

przez magdalenabmw 06 wrz 2009, 22:49
To może być oznaka zaparc, ewentualnie ... hemoroidy. Tez wtedy na kale jest krew. Ja swego czasu wymiotowalam krwią, mialam lekkie wrzody. Bywa.
magdalenabmw
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez bliksa 07 wrz 2009, 10:45
ja dzięki lekom mam spokój juz od miesiąca, zero ataków, dobry humorek, wszystko OK, nie chcę sie za wczesnie cieszyć, bo boję sie, ze to wróci ze zdwojoną siłą :roll:
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Re: Moje lęki przed chorobami - bardzo proszę o porady

Avatar użytkownika
przez bliksa 07 wrz 2009, 14:20
tez mialam lęki odnosnie chorób ale juz mi przeszło :lol:
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

To juz rok ...minal jeszcze miesiac i nie wytrzymam jest zle

przez weronika_aaa 07 wrz 2009, 14:48
To wszystko ciągnie się już od roku . Nie pozwala mi normalnie funkcjonować . Moim problemem jest lek przed mdłosciami , wymiotami , bólem żołądka , śmiercią .
Nasila się w to w momencie kiedy nic nie robie ... obecniej estem przed miesiączka więc wmawiam sobie że mdłosci które odczuwam sa spowodowane nadchodzaca lada dzien miesiączka .
To z czym zyje od roku nie pozwala mi na nic pisze tutaj o wyjsciach gdzie kolwiek nawet do kina teatru wyjazdach to zapomne o tym chyba ze z apteczka wieksza od bagazu .
W zeszłym roku udałam sie z mdłosciami do lekarza rodzinnego pierwszego kontaktu , który przepisał mi magiczny lek o nazwie gasec-20 ... zjafłam moze 2 takie opakowania i nie przechodzilo mi w ogole ... lekarz skierowal mnie na badanie gastroskopii ... wynik nbyl taki iz mam ostry niezyt zoladka ... z mozliwa dyspepsja ale to tak nie do konca .
Dostalam bo wynikach lek o nazwie LanzulS ....
Przeszlo na jakies 2-3 miesiące... lecz objawy sie nasilaly do tego stopnia wmawialam sobie ze zaraz bede wymiotowac ze kilka razy do tego doszlo . Kiedy wychodze z lazienki ... wychodze nie patrzac na muszle ... bo jak spojze to boje sie ze bede dzisiaj w nocy chora . CO noc modle sie o to samo by nie bolal mnie zoladek ani brzuch i zeby mnie nie mdlilo .
Wmawiam sobie iz jezeli nie bede sie o to modlic na nastepnyd zien bede chora i tak przewaznie jest .
Dlaczego postanowilam napisac tutaj ? Dlatego ze nie mam zbyt dobrych kontaktow z moja mama ktora strasznie faworyzuje starsza siostre ktorej nad wyraz wszystko sie uklada... i jest "ZDROWA"
Kiedy bylam dzieckiem co rusz bralam krople zoladkowe ... nawet kiedy tak naprawde mi nic nie dolegalo to mama mowila "Kropelki ? "
Przechodzilo jakby reka odjal ...
Dzisiaj mam 22 lata ... jestem w stalym zwiazku i dopiero dzisiaj odwazylam mu sie powiedziec co mi jest i skad czxeste nerwy i brak badz lek pojscia gdzie kolwiek ... bo zwymiotuje bo zrobi mi sie niedobrze .
Ja nie umiem z tym zyc ... drugim kolejnym powodem dla ktorego odwazylam sie napisac tutaj to fakt iz zaczynam chudnac ... zauwazylam to po tym iz wszystkie spodnie ktore posiadam ... sa dla mnie za WIELKIE w doslownym tego slowa znaczeniu ...
Lekarz rodzinny wydaje mi sie ze wyczul problem ... i chyba najzwyczajniej mnie zbywa .
Rozmowa ... na ten temat chorob z kim koolwiek konczy sie obawwami ze ja tez na to zachoruje ... ostatnie dni noce sa koszmarami mam sny o wymiotach ... budze sie zlana potem ...
Dostaje drzen rak ... nawet teraz kiedy pisze placze ... zaczynam wygladac jak cien czlowieka ... dzieje sie ze mna cos niedobrego ... probuje sie uspokajac wychodzac na dlugie spacery z psem ... czasami pomaga ale nie zawsze .... boje sie jesc czesto posilkow bo mam wrazenie ze bede chora w nocy .... nie potrafie tak dalej co mam zrobic
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
07 wrz 2009, 14:06

Re: To juz rok ...minal jeszcze miesiac i nie wytrzymam jest zle

przez ewaryst7 07 wrz 2009, 16:47
Witaj.Bardzo , naprawdę bardzo Ci wspolczuję, i rozumiem przez co przechodzisz.Zyję zlękiem już długo , i wiem co potrafi zrobić z czlowiekiem.Jedyne co mogę ci doradzić , to jak najszybsza wizytę u psychiatry.Potrzebne Ci jest solidne lecznie.I psychoterapia.Nie boj się. Wyjdziesz z tego.To , co się z Tobą dzieje , spowodowane jest długotrwałym lękiem , i napięciem.Lecz się .Wyjdziesz z tego.Jestem pewna.Życzę ci tego z całego serca.
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: Moje lęki przed chorobami - bardzo proszę o porady

przez ewaryst7 07 wrz 2009, 17:00
Witam.Ja to mam chyba wszystkie choroby świata...No może , oprocz AIDS:) Okropne jest żyć w ciąglym lęku :KIEDY I GDZIE zaatakuje choroba...Jak ja to dobrze znam..:)
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

bardzo dziwne uczucie na pograniczu nerwicy/psychozy

przez maggie78 07 wrz 2009, 17:00
hej wszystkim,przeszukalam mniej wiecej podobne tematy i nie znalazlam tego o czym chce napisac...obecnie od jakiegos tygodnia wpadlam znowu w dolek psychiczny, przechodzilam juz depresje/nerwice, udawalo mi sie wyrwac z tego stanu lecz niestety wraca...nie chodzilam na terapie nigdy wiec pewnie powraca to z mojej winy...

Moim problemem jest lek przed depresja, ze zawsze bede ja juz miec, i tym ze moze sie z tego rozwinac cos bardziej skomplikowanego..naczytalam sie o borderline (nawet jezeli nie wszystkie symptomy do mnie nie pasuja to i tak obawiam sie ze moze to mam, moze lekarz nie rozpoznal). Czytalam ze sa nerwice/depresje niepodatne na leczenie i fakt ze cos jest trudno wyleczyc, ze nie ma mozliwosci pomocy przyprawia mnie o takie uczucie szoku, walacego serca, trzesacych sie nog ze mysle ze zwariuje i boje sie ze kiedys tych lekow nie wytrzymam, strace kontrole i popelnie samobojstwo! Moze ja wlasnie takim przypadkiem jestem, przechodzilam juz derealizacje, nerwice depresyjne itd ale mijalo za kazdym razem po 3-4 mies. Ogolnie mowiac, kazdy moj epizod nerwicy wygladal inaczej... za kazdym razem nie dosc ze jest i tak juz zle to jeszcze dodatkowo wkrecam sobie cos innego - tym razem borderline... (kiedys byla schizofrenia)... do tego mam stany depresyjne, placze czesto, czasem o nic... czasem miewam momenty ze sobie mowie - w koncu przejdzie, zawsze wczesniej przechodzilo...a za chwile dopada mnie czarne myslenie - moze jednak tym razem juz nie przejdzie, ze juz nie ma dla mnie ratunku, ze od tego wszystkiego pomieszaja mi sie zmysly..., przez to mam mieszanke raz lepszego raz smutnego nastroju od tygodnia, ja tak nie chce zyc! to bardzo mnie meczy! ide pojutrze do lekarza znowu...az mam poczucie winy ze ci sami ludzie musza ode mnie wysluchiwac te same rzeczy np co rok..az mi wstyd i zal mi np mamy ktora bardzo kocham a ktora sie mna bardzo przejmuje....

dodam ze boje sie tez tematu samobojstwa, juz samo slowo ze ktos je popelnil przeraza mnie, jak widze w opisach ze czesc depresji konczy sie samobojstwem to boje sie ze to bede ja... mam czasem przez to strasznie silne leki! to samo dotyczy osobowosci borderline (nie wiem czemu sobie to ubzduralam). Problem w tym ze jezeli hipochondria dot. np tego ze wmawiam sobie raka pluc to latwo jest stwierdzic poprzez badania ze nie mam racji...w przypadku chorob psychicznych natomiast - nie ma jasnej odpowiedzi...

w ogole wydaje mi sie ze nie ma juz gorszych przypadkow niz ja sama ;-( jak czytam wasze wypowiedzi to wydaje mi sie ze ja mam najgorzej z was wszystkich...
pozdrwaiam was, fajnie ze jest takie forum...
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
19 mar 2008, 19:00

Re: To juz rok ...minal jeszcze miesiac i nie wytrzymam jest zle

przez weronika_aaa 07 wrz 2009, 17:45
Bylam z mama na lodach ...
Nie zjadlam ich bo myslalam ze lyzeczka ktora dostalam mialo w ustach tysiac innych osob i na pewno bede chora na salmonelle po bitej smietanie .
Do tego mam znpm .... lada dzien powinnam dostać miesiączke .
Jezeli komus sie wyzale to jest mi troche lepiej . Czy mozesz mi powiedziec ... Ewaryst na czym polega leczenie ?...Mieszkam w Toruniu czy znasz moze jakiegos psychiatre z Torunia ? .... Wstydze sie mowic o tym boje sie ze :( zostane wysmiana
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
07 wrz 2009, 14:06

Re: To juz rok ...minal jeszcze miesiac i nie wytrzymam jest zle

przez tynka92 07 wrz 2009, 18:07
Też od niedawna miewam coś takiego. Czasami, tak jak ty rezygnuję z takich przyjemności "jedzeniowych" jak np. lody, hamburgery. Naprawdę, nie jesteś sama. Na nerwicę zaczęłam leczyć się już prawie rok temu (na razie tylko farmakologicznie). Na czas wakacji odstawiłam tabletki, ale musiałam do nich wrócić. Po nich nawet nudności mi przeszły, więc myślę, że też powinnaś spróbować. Ja jestem z Bydgoszczy :lol: Niestety nie znam dobrego psychiatry w Toruniu :( Trzymaj się!
Offline
Posty
257
Dołączył(a)
12 maja 2009, 20:45
Lokalizacja
Bydgoszcz

Re: To juz rok ...minal jeszcze miesiac i nie wytrzymam jest zle

przez magdalenabmw 07 wrz 2009, 18:28
Hej, a byłaś u psychiatry? Mysle, ze powinnas miec koniecznie leki, chociazby dorażne. A poza tym poszukaj tu na forum tematu 'nerwica a miesiączka', kazda kobieta z lękową przed okresem odczuwa ogromne zmiany, napięcie, wzmozony lęk i podatnosc na glupie mysli- ja tez i jest to cholernie uciążliwe. Ogolnie mam wszytskie te objawy co Ty, tez boje sie wychodzic gdzies z kims bo obawiam sie ze dostane ataku i sama mysl o tym powoduje atak... Juz nie mwoiac zeby isc z kims innym poza moim chlopakiem np cos zjesc.. masakra, gryza nie przelkne. Co do chudniecia.. mi juz przeszlo, ale by czas ze schudlam jakies 6-7kg, ale bralam leki wtedy. W sumie ta waga nizsza mi sie trzyma, zawsze warzylam ok 60-63 kg, potem 58kg a teraz 56kg i tak zostalo (mam 173cm). Coz.. jedyna rada dla Ciebie i dla mnie to isc do psychiatry (rodzinni gowno sie znają na nerwicy, juz to przechodzilam z roznymi :/ ), tez wybieram sie do psychiatry po jakies benzo np xanax bo zaraz studia mi sie zaczynaja (2 rok) i juz sie boje..
magdalenabmw
Offline

Re: To juz rok ...minal jeszcze miesiac i nie wytrzymam jest zle

przez weronika_aaa 07 wrz 2009, 18:28
Fajnie wiedziec ze nie jestem z tym sama ... Ze sa ludzie ktorym dolega to samo co mi ...
Umowilam sie na srode ... na godzine 11 do psychiatry ...
BOJE SIE
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
07 wrz 2009, 14:06

Re: bardzo dziwne uczucie na pograniczu nerwicy/psychozy

przez magdalenabmw 07 wrz 2009, 18:30
Wiesz, ja jak czytam forum a mam gorszy dzien to tez wydaje mi sie ze ja jestem najgorszym przypadkiem. Poza tym tez obawiam sie tego, ze jestem akurat tym przypadkiem ktorego nie da sie wyleczyc (bo nawet psychoanalityk nie mogl dojsc skad ja mam nerwice) ..Jedyna rada t zmien lekarza, idz do dobrego psychiatry po leki i przeder wszystki na terapie, bo widze ze bez terapii z tego gowna nie wyjdziesz.
magdalenabmw
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 31 gości

Przeskocz do