Fobia szkolna

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez Sorrow 13 gru 2010, 15:07
strach14 napisał(a):Wmawiają mi że jestem uzależniony od kompa, bo ciągle siedze przy nim. A co mam robić innego?, lubie to sobie siedzę. A później cokolwiek sie zrobi, to słysze "No tak ty na nic nie masz czasu bo komputer jest dla ciebie najwazniejszy, przesłonił ci oczy". To w tym momencie kiedy to usłysze, zaczynam chcieć zeklnąć jak szefc...

Niestety tak już jest z ludźmi, którzy nie potrafią zrozumieć jak potężnym narzędziem jest komputer.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Fobia szkolna

przez strach14 13 gru 2010, 15:34
Sorrow aluzja?
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
28 lis 2010, 14:28
Lokalizacja
Warszawa

Re: Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez speedy13 13 gru 2010, 16:47
Dzięki Bogu minął dzisiejszy dzień. Geografii nie było bo pani nie mogła dziś przyjść :uklon: . Teraz martwię się jutrem, bo mam matematykę i zapomniałem już trochę tych rzeczy które robiliśmy, a prawdopodobnie zrobi kartkówkę mi jutro, ale zapytam czy moglibyśmy powtórzyć trochę. I jeszcze historia, poprawa sprawdzianu i sprawdzenia zeszytu, niby umiem i mam zeszyt, ale w żołądku mnie ściska jak o tym myślę.
strach14 Raczej nie aluzja tylko realia. To chodzi o to, że nasi rodzice nie widzą w komputerze takiej potęgi jak my. Oni widzą tylko gry, gry i ewentualnie strony informacyjne ( Nie mówię o wszystkich, niektórzy wiedzą jak jest siła tego). Może tez chodzić o względy pokoleniowe, bo kiedyś były radia sporadycznie telewizory, a przeważnie chodziło się po dworze od rana do nocy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
162
Dołączył(a)
04 paź 2010, 12:45

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez Sorrow 13 gru 2010, 16:47
Po prostu nie rozumieją ile zastosowań ma komputer. Chociażby to, że umożliwia rozmawianie z ludźmi którzy nie znajdują się w tym samej okolicy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Fobia szkolna

przez strach14 13 gru 2010, 16:59
Niestety u mnie widzą gry tylko... Nawet jak dostawałem 5,4 w gimnazjum to słyszałem. Nie widzę żebyś miał książki w rękach. WTF?!
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
28 lis 2010, 14:28
Lokalizacja
Warszawa

Re: Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez little_A 13 gru 2010, 23:56
Chyba w końcu pora się odezwać. Cieszę się, że znalazłam to forum, bo do wczorajszego dnia myślałam, że jestem jakimś wyrzutkiem społeczeństwa i tylko ja mam taki problem...

Moje problemy zaczęły się już tak naprawdę w podstawówce, zawsze byłam bardzo chorowita. W pewnym momencie doszła do tego astma oskrzelowa. Miałam problemy na każdym kroku. Dużo chorowałam, więc nauczyciele zaczęli mnie gnębić. Jakimś cudem, wtedy udało mi się odzyskać wolę walki i miałam naprawdę dobre oceny, jechałam na samych piątkach i szóstkach. Za to nienawidzili mnie rówieśnicy. Żartowali sobie ze mnie, dokuczali. Nie tylko z powodu dobrych ocen. Zawsze byłam inna, różniłam się od nich. Miałam inny tok myślenia - wolałam pomagać innym, organizowałam szkolne imprezy, interesowałam się polityką, miałam starszych przyjaciół i określone plany i marzenia na przyszłość. Do tego jeszcze, fizycznie zaczęłam dorastać szybciej, więc to był kolejny powód do żartów.
Potem przyszedł okres pierwszej gimnazjum. Wydawało mi się, że znalazłam się jakoś w tej całej grupie, chociaż byłam 'szarą myszką', która wolała trzymać się z tyłu i niezbyt się wychylać. Los chciał, że uraz nosa z pierwszych klas podstawówki dawał o sobie znać i byłam zmuszona do operacji. Nie było mnie w szkole ponad miesiąc, co nauczyciele uznali za moją 'samowolkę'. Niestety nie mogłam liczyć na nikogo w szkole. Nauczycielka chemii zaczęła mnie gnębić, obgadywać przy całej klasie, nie dawała mi spokoju. Nie były to problemy tylko z nią, historyczka i nauczycielka gegry stwierdziły, że specjalnie opuszczam ich lekcje. Nie wytrzymywałam, nie miałam już tak dobrych ocen i nie potrafiłam się przyzwyczaić do nowego otoczenia.
Wtedy tak naprawdę pojawiła się nerwica. Zdiagnozowana, ale zaniechana... rodzice bardzo chcieli mi pomóc, ale nie dałam sobie wpoić tego, że potrzebuję psychologa.
W drugiej klasie miałam spokój, byłam pewna siebie, chodziłam chora do szkoły, miałam przyjaciół i stałam się dość popularna. Jednak presja związana z trzecią klasą, byciem 'popularnym' ale jednocześnie tym ,że nie chciałam pić, ćpać, palić i imprezować ze szkolną elitą stała się tak wielka, że dwa tygodnie temu po prostu pękłam. W sumie nie wiem czy to jest bezpośrednia przyczyna, ale nerwica wróciła. Płaczę, wpatruje się w sufit, oglądam idiotyczne seriale żeby się 'odmóżdżyć', boje się iść do szkoły. Nie byłam w szkole od dwóch tygodni, nie potrafię do końca wytłumaczyć przyjaciołom co mi jest, a gdy już jedno z nich zrozumie, drugi mówi, że to przecież nic takiego. Lub też na odwrót, uważają, że nie mogę być sama w domu czy też że muszę sobie dać pomóc i brać tabletki.
Nauczyciele znów chcą mnie zniszczyć, ja nie wiem co się dzieje, a gdy pomyślę o szkole dostaje ataku. Mam pecha, bo moja wychowawczyni ma w głębokim poszanowaniu to, co dzieje się z jej uczniami.
Ludzie w szkole mają mnie za pozytywną, zawsze uśmiechniętą, szaloną nastolatkę z wielkimi marzeniami, talentami. Przeczytałam tutaj, coś, co doszło do mnie dopiero dzisiaj - nerwica nauczyła mnie, jednego - potrafię udawać.
Moja przyjaciółka zapytała, czy przez cały czas, gdy byłyśmy razem w ostatnich tygodniach (przychodziła do mnie, żebym nie była sama) udawałam. Z trudem się przyznałam, ale taka była prawda.

Jutro idę do psychologa, strasznie się boję, bo czeka mnie też pierwszy dzień w szkole i od razu sprawdzian z geografii. Przepraszam, że tak dużo napisałam, ale... czuję, że to jedyne miejsce w którym mogę o wszystkim napisać ;)
Go on and try to tear me down
I will be rising from the ground
Like a skyscraper!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
12 gru 2010, 18:05
Lokalizacja
Chorzów

Re: Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez speedy13 14 gru 2010, 00:52
Dobrze, że napisałaś tyle. Lepiej więcej niż mniej. Problem z nauczycielami to chyba standard w każdej szkole u mnie tez był taki problem ,ale szybko się go rozwiązało. Bardzo ważne, ze masz przyjaciół z którymi możesz porozmawiać oni są potrzebni, a psycholog to bardzo dobry pomysł ja muszę jakoś sobie skołować wizytę u psychologa, ale tacie powiem, że chcę iść jeszcze raz. Dobrze napisałaś też, ze przez nerwicę potrafisz udawać bo to jest prawda. A sprawdzian z geografii poprawisz jak Ci nie pójdzie i ciesz się że jesteś lubiana w klasie :).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
162
Dołączył(a)
04 paź 2010, 12:45

Re: Fobia szkolna

przez strach14 14 gru 2010, 07:59
little_A Ciesz się, że masz taki przyjaciół którym możesz o tym powiedzieć, ja osobiście nie moge z nikim o tym pogadać bo zaraz bedzie rozdmuchane po całej rodzinie...

Porter
To jest właśnie napięcie, pamiętaj. Szkoła przeminie, dostaniesz jedynke? no i co z tego?. Da się poprawić.

Ja mam chyba ze wszystkiego 1 na semestr bo byłem w szkole 3 tyg tylko od początku roku. I nie wiem co dalej, dzisiaj jade do psychiatry na 9, więc może coś z tego wyjdzie.

PS: little_A szczerze zazdroszcze ci tych przyjaciół
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
28 lis 2010, 14:28
Lokalizacja
Warszawa

Re: Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez speedy13 14 gru 2010, 08:17
strach14 Też z kilku przedmiotów mam 1, ale jeszcze trochę czasu zostało. Od rana cały dygotam, bo mam matematykę i kartkówkę pewnie. Co do tych popraw mam tego świadomość, ale z każdą kolejną złą ocenę jest gorzej. Najbardziej boję się, że zawalę cały rok.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
162
Dołączył(a)
04 paź 2010, 12:45

Re: Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez Angelika 14 gru 2010, 09:18
ja sie właśnie zastanawiam czy iść do szkoły...
"Niebo jest na wyciągnięcie ręki
Tylko ciągle nie wiesz jak tam dojść"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
16 lis 2010, 15:52
Lokalizacja
Katowice

Re: Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez speedy13 14 gru 2010, 10:38
I jak zdecydowałaś się? Ja o 13 mam matematykę, a za 45 minut biologię, ale biologia jest fajna bo nauczycielka miła i wytłumaczy i można porozmawiać jak z człowiekiem, a matematyki uczy mnie wychowawczyni i jest taka średnia nie daje nawet poprawiać sprawdzianów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
162
Dołączył(a)
04 paź 2010, 12:45

Re: Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez Angelika 14 gru 2010, 10:53
zdecydowałam się... nie iść :P

zróbcie coś żebym jutro poszła...
"Niebo jest na wyciągnięcie ręki
Tylko ciągle nie wiesz jak tam dojść"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
16 lis 2010, 15:52
Lokalizacja
Katowice

Re: Fobia szkolna

przez strach14 14 gru 2010, 13:26
Byłem u psychiatry, szczerze za dużo nie wyszło nic. Dał mi kartke do szkoły na samej górze takie coś: ZAŚWIADCZENIE LEKARSKIE
Dotyczny przyznania nauczania indywidualnego dla dziecka/ucznia...
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
28 lis 2010, 14:28
Lokalizacja
Warszawa

Re: Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez little_A 14 gru 2010, 20:07
Bycie lubianym w klasie chyba skończyło się dnia dzisiejszego: 'nie chodzisz do szkoły, bo Ci się nie chce' - cytując moją nauczycielkę.
Chyba sama nie doceniam tego, że mam przyjaciół... Dziś w szkole miałam atak, gdyby nie oni chyba nie dałabym rady.

Dziś byłam u psychologa, kazała mi się zastanowić nad indywidualnym nauczaniem... Mam na to czas do 7.01.

Angelika : masz jakąś mobilizacje na jutro ??
Go on and try to tear me down
I will be rising from the ground
Like a skyscraper!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
12 gru 2010, 18:05
Lokalizacja
Chorzów

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości

Przeskocz do