Psychoterapia

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Sonia 27 lut 2006, 19:38
dalilah napisał(a): w psychoterapie nie wierze, tylko leki pomagaja

Wydaje mi sie ,że jestes w błędzie. Nie ma takiego leku, który usunąłby przyczyny nerwicy tkwiące w psychice. Leki eliminują tylko i wyłącznie objawy, po zaprzestaniu zazywania wszystko wraca, zresztą sama to napisałaś.
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
24 paź 2005, 10:50

Avatar użytkownika
przez dalilah 27 lut 2006, 23:18
zgadza sie, ja po prostu wiem ze walka z nerwica w moim przypadku trwalaby latami, nie mam na to czasu ani sil, chyba sie pogodzilam i przyzwyczailam, smaa nie wiem, moze jestem obecnie w fazie rezygnacji, mam nadzieje ze na wiosne zaczerpne nowych sil i moze znowu pokusze sie na psychologa :)
Secret Garden "Nocturne" - opowiesc o mnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
164
Dołączył(a)
27 lut 2006, 14:58
Lokalizacja
zachodniopomorskie

przez reirei 27 lut 2006, 23:47
Sonia napisał(a):Wydaje mi sie ,że jestes w błędzie. Nie ma takiego leku, który usunąłby przyczyny nerwicy tkwiące w psychice. Leki eliminują tylko i wyłącznie objawy, po zaprzestaniu zazywania wszystko wraca, zresztą sama to napisałaś.
W nas samych istnieją niepojęte zdolności regeneracyjne, po raz n-ty będe bronił tezy, że "samymi" lekami można także się wyleczyć (bez terapii). Jako dowód dołączam siebie 8) - podejmowałem się wiele razy terapii grupowej i indywidualnej, jednak wszystko co mam już za sobą zawdzięczam wyłącznie sobie - własnej pracy i dopingu lekami :!:
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez atrucha 27 lut 2006, 23:57
reirei napisał(a):W nas samych istnieją niepojęte zdolności regeneracyjne, po raz n-ty będe bronił tezy, że "samymi" lekami można także się wyleczyć (bez terapii). Jako dowód dołączam siebie 8) - podejmowałem się wiele razy terapii grupowej i indywidualnej, jednak wszystko co mam już za sobą zawdzięczam wyłącznie sobie - własnej pracy i dopingu lekami :!:


Reirei,uważasz się za zdrowego człowieka..? Możesz powiedzieć,że jesteś wyleczony..?

Nawet nie wiesz,jak bardzo chciałabym wierzyć w to,że same leki & "zdolności regeneracyjne" (aczkolwiek to pojęcie jest zbyt ogólne..) mogą zwalczyć nerwicę lękową,czy też depresję.. :?

W sumie dziś mocno zwątpiłam w psychoterapię..Ponoć zostałam jej poddana juz jakiś czas temu. Dziwne.. Nie widzę,zadnych efektów.
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez reirei 27 lut 2006, 23:59
atrucha napisał(a):Reirei,uważasz się za zdrowego człowieka..? Możesz powiedzieć,że jesteś wyleczony..?
A co to ma do czego? Dlaczego wszyscy mogą się wypowiadać proterapii, a ja wg ciebie mam najpierw wyzdrowieć? O co Ci chodzi atrucha?

PS: Czym Ty chcesz leczyć depresję? Psychoanalizą, terapią?
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

przez atrucha 28 lut 2006, 00:03
Napisałeś wcześniej,ze samymi lekami można sie wyleczyć..i ze jesteś tego przykładem. Więc zapytałam..

Nie miałam i nie mam złych intencji.
Chciałam rozwiać wątpliwości..a nie wzbudzać agresji.
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez reirei 28 lut 2006, 00:12
dobra atrucha, nie bede się wypowiadał zanim nie wyzdrowieje. Szkoda, że kiedy pisze się o psychoterapii można pisać bez skrępowania "wyjść", "wyleczyć", a kiedy pisze o lekach trzeba zaznaczać "być może"
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

przez atrucha 28 lut 2006, 00:18
No,dzisiaj mam piękny dzień. Zdaje się,że nawet takie bzdety przerastaja mnie. Dzieki,reiu. Spadam bo rycze.Narta.
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez reirei 28 lut 2006, 00:52
Ale dlaczego mnie winisz za to jaki miałaś dzień? Okay, źle to napisałem, widzę wyraźnie, tak, przyznaję się.
Chodzi mi poprostu o to, żeby przestać wywyższać nas wszystko tą jeb*ną terapię.
Atrucha... Często rozmawiamy na g, czasami nawet nie odpisujesz na forum, tylko od razu piszesz na gadu.
Teraz zrobiłaś na odwrót, dlatego potraktowałem to w ten sposób. Myślałem że szykuje się ostra dyskusja,
przecież ja nie Ciebie się czepiam, ale tego co napisałaś, niejedna osoba tutaj zajrzy i przeczyta po raz kolejny
jak całe forum trzyma sie ostro terapii i potępia chemikalia, chociaż tak na prawde
95% ludzi tutaj łyka i nie ruszyliby dupki sprzed kompa bez choćby pieprzonego powlekanego placebo.
Poza tym u niektórych ludzi terapia nie skutkuje, ja chce im zaoszczędzić tych
SETEK ZŁOTYCH I GODZIN CZASU, bo ja zmarnowałem kupe lat na szukanie właściwej terapii
i "dobrego" psychologa. Na moje szczęście - także szukałem właściwego dla mnie leku i
znaazłem go! Tak na prawde każdy walczy sam na sam z chorobą i dlatego nie zamykajcie WSZYSTKICH ludzi w terapii.
Czy naprawde po odstawieniu leków stawiacie kroki do tyłu?
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

przez Sonia 28 lut 2006, 11:47
reirei napisał(a):
Na moje szczęście - także szukałem właściwego dla mnie leku i
znaazłem go! Tak na prawde każdy walczy sam na sam z chorobą i dlatego nie zamykajcie WSZYSTKICH ludzi w terapii.
Czy naprawde po odstawieniu leków stawiacie kroki do tyłu?

A możesz podac co to za lek tak cudownie cię uzdrowił? Też bym wolała łyknąć tabletkę i mieć świetny humor, żadnych dolegliwości, niż męczyć się z jakimis psychoterapiami, w których na efekty trzeba czekać nieraz bardzo długo, a zdaża się również, jak sam piszesz, że efektów nie ma wogóle.

Chyba nie wszyscy z tego forum uważają, że najlepsza jest terapia, ale jest to jakas forma leczenia i kazdy ma wybór na co się zdecydować.Ja sama wiele lat byłam na seroxacie i zawsze po odstawieniu objawy wracają.Co prawda nie są aż tak nasilone jak przed leczeniem, ale napewno nie jest to wyleczenie.Po kolejnym takim odstawieniu doszłam do wniosku że nie tędy droga, trzeba coś zacząć działać, zabrać się za siebie, " wziąć siebie w ramiona" i szukać innych sposobów na pozbycie się nerwicy.Kilka spotkań z psychologiem , ale niewiele nowego sie dowiedziałam, juz w tym momencie miałam o wiele wiekszą świadomość choroby, więc niektóre sprawy które on poruszał były dla mnie oczywiste od dawna, stwierdziłam,że to jednak nie to czego bym oczekiwała.Teraz chcę spróbować, choćby z czystej ciekawości jak to jest z ta grupową terapią, przekonać się na własnej skórze czy to takie rewelacyjne jak niektórzy mówią, czy też strata czasu, jak kiedyś ty(reirei) napisałeś.
Należy wszystkiego spróbować, żeby potem nie mieć do nikogo pretensji, tylko do siebie ewentualnie że mozna było zrobic cos jeszcze.
Dopiero po takim wypróbowaniu mozna stwierdzić co przyniosło najlepsze efekty.
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
24 paź 2005, 10:50

przez atrucha 28 lut 2006, 12:16
Następnego dnia;)

reirei napisał(a):Ale dlaczego mnie winisz za to jaki miałaś dzień? Okay, źle to napisałem, widzę wyraźnie, tak, przyznaję się.
Chodzi mi poprostu o to, żeby przestać wywyższać nas wszystko tą jeb*ną terapię.
Atrucha... Często rozmawiamy na g, czasami nawet nie odpisujesz na forum, tylko od razu piszesz na gadu.
Teraz zrobiłaś na odwrót, dlatego potraktowałem to w ten sposób. Myślałem że szykuje się ostra dyskusja,
przecież ja nie Ciebie się czepiam, ale tego co napisałaś, niejedna osoba tutaj zajrzy i przeczyta po raz kolejny
jak całe forum trzyma sie ostro terapii i potępia chemikalia, chociaż tak na prawde
95% ludzi tutaj łyka i nie ruszyliby dupki sprzed kompa bez choćby pieprzonego powlekanego placebo.
Poza tym u niektórych ludzi terapia nie skutkuje, ja chce im zaoszczędzić tych
SETEK ZŁOTYCH I GODZIN CZASU, bo ja zmarnowałem kupe lat na szukanie właściwej terapii
i "dobrego" psychologa. Na moje szczęście - także szukałem właściwego dla mnie leku i
znaazłem go! Tak na prawde każdy walczy sam na sam z chorobą i dlatego nie zamykajcie WSZYSTKICH ludzi w terapii.
Czy naprawde po odstawieniu leków stawiacie kroki do tyłu?




Reiu..Faktycznie częściej rozmawiamy na gg niż na forum. Zdecydowanie bardziej wolę tam z Tobą rozmawiać,ponieważ w tej "prywatnej odsłonie" jesteś sympatycznym osobnikiem. Drugi powód: nie o wszystkim możemy napisać na forum.. Zauważyłam,ze prawie każde pytanie skierowane do Ciebie,odbierasz jako formę ataku i zaraz robisz się agresywny.
Nie będę przytaczać wczorajszych pytań. W każdym razie chodziło mi tylko o rozwianie swoich własnych wątpliwości. Od kilku lat łykam tabletki i dzięki temu normalnie funkcjonuje. Dobrze mi z tym.. Problem polega na tym,ze wszyscy w około krzyczą,że sama farmakologia nie jest dobrym rozwiązaniem,że faszeruję się świństwem,że jestem od tego uzależniona.. i takie tam. Wczoraj odwiedziłam swoją panią dr. (+spore audytorium-znasz szczegóły) i podzieliłam się z nimi swoim pomysłem odnośnie psychoterapii.Powiedziałam,ze zaczynam mieć wątpliwości co do leczenia samymi tabletkami (kiedy na jakiś czas odstawiłam tabletki-dolegliwości wróciły). Dowiedziałam się,że psychoterapii indywidualnej zostałam poddana w trakcie wczesniejszych spotkań z moją lekarką(!).
Nie odniosło to żadnych efektów w moim przypadku. Dowiedziałam się również,że moje życie nie jest na tyle stabilne bym w tym momencie mogła odstawić leki.
Reiu,a jesli ktoś tu zajrzy i przeczyta (tak jak napisałeś) będzie wiedział,ze psychoterapia nie zawsze może wyciagnąć człowieka z choróbska i czasami nie ma innego wyjścia jak faszerowanie się lekarstwami.
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez reirei 28 lut 2006, 13:01
No i o to mi chodzi, ludzie nie popadajmy w skrajności, nie przekreślam teraz terapii, a wywyższam leki. Poprostu dajcie ludziom ten komfort i nie wyciągajcie tą pieprzoną terapię nad wyżyny, próbujcie, jasne ja przecież nie mówie inaczej. CHDZI TYLKO O TAKIE GADANIE : "Leki eliminują tylko i wyłącznie objawy, po zaprzestaniu zazywania wszystko wraca".
Wszystko wraca, zawsze wraca?? A po 100nej nieudanej terapii czas i pieniądze Ci do portfela wracają?? Nie uogólniajcie tak, tylko o tym mowa.
NIE UOGÓNIAJCIE


Reiu,a jesli ktoś tu zajrzy i przeczyta (tak jak napisałeś) będzie wiedział,ze psychoterapia nie zawsze może wyciagnąć człowieka z choróbska i czasami nie ma innego wyjścia jak faszerowanie się lekarstwami.
Kuźwa nie wytrzymam.... jak na razie tylko czyta się na tym forum że TYLKO TERAPIA może cie wyciągnąć, o to właśnie halo Atrucha.... może dosadniej :

Atrucha,a jesli ktoś tu zajrzy i przeczyta (tak jak napisałaś) będzie wiedział,ze chamia nie zawsze może wyciagnąć człowieka z choróbska i czasami nie ma innego wyjścia jak psychoterapia.
Ostatnio edytowano 28 lut 2006, 13:23 przez reirei, łącznie edytowano 1 raz
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

przez atrucha 28 lut 2006, 13:14
Reiu,mam wrażenie,że sam się juz zakreciłeś.. :D :D :D
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez reirei 28 lut 2006, 13:20
Atrucha - co do tej agresji, od dawna się tak nie spieniłem jak na tym temacie, więc chyba nie jest tak do końca ;)
Jeśli trafisz w leki i czujesz się dobrze - odkładasz taką dawkę jaką możesz (i nie czujesz za dużej różnicy) i tak często jak tylko możesz (to samo), może to trwać nawet lata, ale jesteś w stanie tym sposobem wyjść (czy tam daleko zajść - żeby się nikt nie czepiał że jeszcze nie jestem zdrowy :? , nieważne ). Oczywiście są leki które mają stałe dawki progowe - nimi tak sie nie da. Ale z innymi można taki myk stosować! Zresztą, myk... każde nasze leki się odstawia, a nie "rzuca", przecież to nie witaminy

Jeszcze raz, na spokojnie ;) nie dyskryminujcie chemii, bo jest także jakimś wyjściem jeśli włoży się w to troche własnej pracy. Terapia jest dobrym rozwiązaniem, działa u większości osób na forum, ale nie WSZYSTKICH, dajcie im możliwość przeczytania, że nie są nienormalni jeśli terapia u nich nie skutkuje, bo jak forum wielkie, nie można takiej informacji znaleźć. Przestańcie się wreszcie bać leków!
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot], Yahoo [Bot] i 40 gości

Przeskocz do