Nerwica, depresja a marihuana

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Depresja a marihuana

Avatar użytkownika
przez zaqzax 08 cze 2010, 17:49
U mnie jak się dobrze nastawię to palenie polepsza nastrój ale gdy czuję się nie bardzo to ten nastrój oczywiście drastycznie się pogarsza i zawsze źle się czuję po odstawieniu trawy, mam dużo silniejszą depresję, różne napięcia i lęki
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
631
Dołączył(a)
24 wrz 2007, 00:57
Lokalizacja
Europa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Depresja a marihuana

przez zxcone 10 cze 2010, 11:30
Pale już kilka dobrych lat.. ale raczej czesto. Odrazu zaznaczam że palę bo lubię. Nie palę sam bo z moimi kumplami.. każdy z nich ma już w tym spory staż.. zdarzyło się nieraz że sam palę.. ale czasami tak lubię.. usiąść sobie w soim fotelu zapalić lolka i odpłynąć i zapomnieć o wszystkich problemach chociaż na te 2h.. w sumie mi to pomaga bo pozwala się odprężyć w 100%. Jakiś czas temu próbowałem odstawić ziółko.. ale wtedy pojawia się spory problem psychiczny.. mimo że ciało nie chce thc to mózg bardzo tego pragnie.. skutkiem tego po prostu miesza ci się pod kopułką tzn. czujesz się źle psychicznie.. masz obniżoną samoocenę i chęć do życia.. wszystko jakby szare bez barw i każda pierdoła napotkana na drodze może cię wyprowadzić z równowagi.. do tego chuśtawki emocjonalne .. w jednej chwili jest fajnie radośnie.. za chwile wszystko cie dobija i momentami nawet chce ci się płakać.. także wydaje mi się że jeżeli depresja to tylko po odstawieniu tej używki.

a to co inni mowili o nastroju przy paleniu i pogłębianiu go to czysta prawda.. jestes wesoły i zajarasz to śmiejesz się do rozpuchu.. smutny i zjarany może się skończyć tylko dołkiem psychicznym...
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
10 cze 2010, 11:10

Re: Depresja a marihuana

przez Lili-ana 10 cze 2010, 14:41
zxcone napisał(a):
a to co inni mowili o nastroju przy paleniu i pogłębianiu go to czysta prawda.. jestes wesoły i zajarasz to śmiejesz się do rozpuchu.. smutny i zjarany może się skończyć tylko dołkiem psychicznym...

Dokładnie. Marihuana pogłębia nastrój, jakikolwiek by on nie był. Dlatego dla ludzi z problemami emocjonalnymi marihuana jest bardzo szkodliwa.
Lili-ana
Offline

Re: Depresja a marihuana

Avatar użytkownika
przez Helvetti 10 lip 2010, 12:55
A szkoda bo fajnie sie tak wtedy czuje......
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: Depresja a marihuana

przez fakfaq 10 sty 2011, 11:48
mnie ona leczy moglbym ja palic caly czas nie moge bez niej spac, wariuje jak jej nie pale na niej czuje sie "normalny"
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
26 gru 2010, 12:58

Re: Depresja a marihuana

Avatar użytkownika
przez harpagan83 10 sty 2011, 13:20
Marihuana sama w sobie nie wywoła chorób psychicznych, ale osobiście uważam, że marihuana i inne używki, np alkohol nie są dobre dla ludzi z zaburzeniami i chorobami psychicznymi. Jak najbardziej może pojawić się nawrót depresji, albo innych zaburzeń, zwłaszcza w momencie abstynencji. Więc lepiej nie zaczynać.
Ludzie z zaburzeniami i chorobami spychicznymi z całą pewnością nie powinni ćpać.

[Dodane po edycji:]

fakfaq napisał(a):mnie ona leczy moglbym ja palic caly czas nie moge bez niej spac, wariuje jak jej nie pale na niej czuje sie "normalny"


To znaczy że jesteś " wjebany" w zioło po uszy!
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: Depresja a marihuana

przez fakfaq 10 sty 2011, 16:19
to prawda, ale palac ziolo czuje sie spokojny, normalny, wszystkie moje paranoje i urojenia znikają. Kocham swiat i ludzi, dobrze spie, lubie wtedy jesc, zalacza mi sie wspolczucie ludziom, chce im pomagac. To cos zlego ? Tyle ze w polsce nie ma legalizacji i jest kicha. Za rok bede mial mozliwosc i bede chodowal sobie swoja mala plantacje zeby miec dla siebie. Kocham ziolo, ziolo jest lekiem dla ludzi, ziolo pokoju uleczylo by ten chory swiat. Wole to niz swoja normalnosc z ktora wytrzymac nie moge. Lepsze to niz ladowac sie antydepresantami takie jest moje zdanie.
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
26 gru 2010, 12:58

Re: Depresja a marihuana

przez Lili-ana 10 sty 2011, 17:07
fakfaq napisał(a):to prawda, ale palac ziolo czuje sie spokojny, normalny, wszystkie moje paranoje i urojenia znikają. Kocham swiat i ludzi, dobrze spie, lubie wtedy jesc, zalacza mi sie wspolczucie ludziom, chce im pomagac. To cos zlego ? Tyle ze w polsce nie ma legalizacji i jest kicha. Za rok bede mial mozliwosc i bede chodowal sobie swoja mala plantacje zeby miec dla siebie. Kocham ziolo, ziolo jest lekiem dla ludzi, ziolo pokoju uleczylo by ten chory swiat. Wole to niz swoja normalnosc z ktora wytrzymac nie moge. Lepsze to niz ladowac sie antydepresantami takie jest moje zdanie.

Twój wybór.
Ale wg mnie nie trzeba łykac antydepresantów ani ćpać, żeby być "normalnym", czasem wystarczy terapia i praca nad sobą...
Lili-ana
Offline

Re: Depresja a marihuana

Avatar użytkownika
przez majster69xxx 10 sty 2011, 17:31
Marihuana usuwa tylko skutek depresji a nie przyczynę dlatego jest dobra tylko na krótką metę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
13 gru 2010, 23:03

Re: Depresja a marihuana

Avatar użytkownika
przez harpagan83 10 sty 2011, 17:57
fakfaq, nie złą cenę musisz płacić za tą normalność, marihuana trochę kosztuje, nikt jej za darmo nie rozdaje. Każdemu uzależnionemu zrobienie czegoś od czego jest uzależniony pozwala zapomnieć o problemach i poczuć się jak "Ktoś", ale gdy przychodzi czas abstynencji zaczyna się jazda.
Ja paliłem marihuane przez 15 lat i byłem uzależniony i najgorzej było w momencie gdy jej nie paliłem.

Co do własnej uprawy to najlepsze rozwiązanie, bo bieganie po bramach i dawanie zarabiać na swoim uzależnieniu dilerom to poniżanie samego siebie.
Dalej jestem zdania że marihuana nie jest dla wszystkich 8)
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: Depresja a marihuana

Avatar użytkownika
przez siódmy 10 sty 2011, 19:17
Paliłem 10 lat w sumie cały czas jednak ostatnio nie palę ze względu na chorobę.Marysia jest dla ludzi tak jak i inne o wiele gorsze używki dostępne w sklepach,oczywiście najważniejszy jest umiar,ja go przez 10 lat nie miałem,aż właśnie deprecha i nerwica zmusiły mnie do niepalenia ;) czuję że bardzo przydał mi się ten mały detox.Codzienne palenie bardziej już zamulało niż bawiło.Żadnych efektów ubocznych nie widzę brakuje tylko dymu ;) ale jakoś wytrzymam do kiedyś tam kiedy najdzie mnie ochota napewno sięgne po lolka ;)Popieram przedmówców że Marią można się też krzywo ujebać i dlatego ja teraz wole nie ryzykować.
Pozdrowienia dla Palących
Gdy człowiek jest na tyle stary żeby wszystko zrozumieć-umiera.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
03 gru 2010, 14:30
Lokalizacja
Earth

Re: Depresja a marihuana

Avatar użytkownika
przez harpagan83 10 sty 2011, 19:37
bomba po ganji jest zajebista to fakt, ale palenie jej w nadmiernych ilosciach zryło nie jednemu czaszkę. Liczy się umiar i branie sił na zamiary.
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: Depresja a marihuana

przez LitrMaślanki 10 sty 2011, 19:43
Liczy się tez nastrój palącego ..wiec w depresji to chyba mało dobry pomysł ..bo zwałka defowa prawie pewna .
LitrMaślanki
Offline

Re: Depresja a marihuana

przez fakfaq 10 sty 2011, 22:36
co ciekawe ja paląc juz pare lat nauczylem sie inaczej reagowac po thc. Nawet jezeli mam podly humor, jezeli zapale wkrecam sobie pozytywną akcje i zawsze czuje sie lepiej. Kiedys owszem potegowala mi moj stan, ale na dzisiejsze czasy czuje sie po niej super. Aha i dzis moj znajomy pojechal do psychiatryka kolejny raz. Ciagle pali nawet tam ma ziolo i jutro zaprasza mnie w odwiedziny. Co ciekawe jak nie pali to nawet wstac z lozka nie potrafi. Jak zapali jest normalnym czlowiekiem moze spac i jesc normalnie. Dziwne to wszystko, dziwne jest to ze to nie jest legalne i zyjemy w takich chorym kraju.
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
26 gru 2010, 12:58

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: bezsilna_22 i 7 gości

Przeskocz do