Skocz do zawartości
Nerwica.com

mam 18 lat i matke wariatke


Rekomendowane odpowiedzi

witam jestem nowy na tym forum. Moja mama ogranicza mnie na wszelkie możliwe sposoby, jest żmijowata, wredna, nadopiekuńcza, i jak to ja kiedys jej własna matka okresliła a moja babcia JEDZA. Mam za kilka miesiecy 18 a nie moge chodzić na imprezy, o wszytsko musze ja nawet nie prosic tylko błagać, pozdilzywać sie, jak juz mi sie uda gdzies wyjsc to dzwoni po kilkanascie razy, interesuje sie tylko soba. Patrzy sie na to tylko by nikt jje wstydu nie narobl, zachowuje sie jak paniusia. Zmarnowała mi 18 lat zycia i przez to nia gardze. Robi awantury nawet mojemu ojcu ktory juz anwet sie z nia nie kloci tylko odpuszcza. Ja nie posiadam do niej szacunku tylko zwykły strach. Po 18 moge sie wyprowadzic a jak nie wytrzymam tuych kilku miesiecy? prosze powiedzcie co robic. Pozdrawiam

 

ps nie jestem jakims szarym chłopczykiem, chodze na siłownie, jestem lubiany, potrafie nie raz komus przywalic ale matka juz tak mnie psychicznie wykonczyła ze nie przeciwstawie sie jej, przynajmniej JESZCZE

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O matko, ja czytam to, to zastanawiam się skąd tyle złości w Tobie?

Wydaje Ci się, że jesteś dorosły już tak i możesz chodzić gdzie chcesz, z kim chcesz, jak długo chcesz?

 

Mama się martwi, może jesteś jeszcze nieodpowiedzialny, może zrobiłeś coś, co nie pozwala jej zaufać.

 

I powiedz - TYLKO te zakazy wychodzenia na imprezy sprawiają, że tak mówisz o swojej Mamie?

 

nadopiekuńcza
interesuje sie tylko soba

 

To mi się nieco ze sobą gryzie.

 

Zmarnowała mi 18 lat zycia i przez to nia gardze.

 

Czym takim ?

 

ps nie jestem jakims szarym chłopczykiem, chodze na siłownie, jestem lubiany, potrafie nie raz komus przywalic ale matka juz tak mnie psychicznie wykonczyła ze nie przeciwstawie sie jej, przynajmniej JESZCZE

 

Chcesz mi powiedzieć, że tylko dlatego, że chodzisz na siłownię i 'potrafisz komuś przywalić' to znaczy, że ktoś kto tak nie robi, jest szary ? A więc mniemam, że jakaś połowa aktywnych użytkowników tego forum, jak nie więcej.

A zatem jesteś typowym przykładem silnego fizycznie człowieka, który taką samą psychiką pochwalić się nie może.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mdrol, dlaczego w tej sytuacji nie uzgadniasz ważnych dla Ciebie spraw z ojcem ? Skoro odpuszcza kłótnie z Twoją matką, to najprawdopodobniej na własnej skórze doświadczył, do czego jest zdolna, więc może prędzej z nim dojdziesz do porozumienia ?

 

A wybranie "przywalenia" komukolwiek jest najgorszym wyjściem. Bo nie dość, że nic poprawia, to jeszcze ta osoba może chcieć zrewanżować się za doznane upokorzenie... tak jak Ty teraz ? :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przełomem była 18stka, wtedy dałam jej do zrozumienia że nie może mi już nic zrobić.

 

Co Wy tak tę 18stkę traktujecie jak nie wiem jaką dorosłość, a co najgorsze dojrzałość ?!

Większość osób jeszcze w tym wieku nie wie o podstawowych podstawach związanych z życiem, ale na rodziców to najłatwiej jest narzekać.

Ale fakt faktem - jak wszyscy tacy mądrzy, lepsi, dorośli i w ogóle, to marsz na swoje.

 

Spotkamy się za kilka lat jak będziecie mieć swoje dzieci ....

 

 

Nie twierdzę, że Rodzice są zawsze super i święci, ale konkretnie chodzi mi o fakt tych magicznych 18 lat, kiedy żałosnym wydaje mi się być to, że człowiek czuje się 'lepiej'.

Wbrew pozorom, jest nadal gówniarzem, takim jakim był miesiąc przed 18stką. I jeśli się nie zmieni, to taki pozostanie.

Amen.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

problemy które ja stwarzam ona je wyolbrzymia a inni rodzice moich znajomych sie z takihc problemów smieja itp. Po prostu z igły robi widly. Nie chodzi mi o same imprezy bo bez tego mozna jakos zyc. Tylko o cało kształt wychowania. NIe zapomne tego jak co roku przez kilka lat kolega organizował u siebie urodziny. Mieszkał 1min drogi od mojego domu. I pamietam ze to co roku ja 1 z tych urodzin wychodzilem, wsyzyscy siedizli a ja musialem isc. Nawet mama kolegi dzwoniła do mojej i prosiła zebym dłuzej został to z wielka łaska zgodziła sie na 30 min dluzej;/ po prostu w cholere jest takich sytuacji ktore jakos oddziałaly na moja psychike. Sciska mnie ze moi znajomi sobie gdzies na wakacje wyjezdzaja, chodza do siebie na 18 a ja mam takie cholerne ograniczenie wolnosci ze sobie nawet tego nie wyobrazacie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To bo 18 to jest dorosłość, nie można nazwać tego inaczej.

:lol::lol::lol::lol:

Nie żartuj........dorosłość jest wtedy gdy utrzymujesz się sama bądź z pomocą partnera/partnerki, kiedy jesteś odpowiedzialna za swoje życie - dorosłym można się stać zarówno w wieku 16 lat jak i 25.

Przekroczenie magicznej osiemnastki, kiedy się jest na utrzymaniu rodziców NICZEGO NIE ZMIENIA.

 

 

Mdrol - ja tak miałam i bardzo wtedy na to narzekałam, też była godzina policyjna, 0 minut spóźnienia, dzwonienie itd. Miało to masę swoich złych stron ale.... nauczyło mnie to odpowiedzialności, nie spóźniam się itd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mdrol, to się wyprowadź... osiągniesz "magiczne" 18 i od tej pory rzekomo możesz decydować o sobie (jakbyś wcześniej nie mógł...).

Ja zawsze słyszałam, że "dopóki ja płacę rachunki, ja wymagam" od rodziców. Więc od paru lat sama sobie płacę rachunki. Nie narzekam. Też dzięki temu nauczyłam się dyscypliny. Teraz patrząc na to z innej perspektywy wiem, że rodzice chcieli dla mnie dobrze i jestem im wdzięczna za to. Nauczyłam się samodzielności wcześniej niż inni i teraz wiem, że poradzę sobie w życiu. A to sporo.

 

linka, amen.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam się z dziewczynami, że dorosłość jest wtedy jak człowiek sam się utrzymuje tzn jest samodzielny. A to, że się skończy 18 lat i nadal się mieszka z rodzicami to niczego nie zmienia. A dorosłym równie dobrze można być mając np 16 lat. Dorosłości się nie liczy w latach.

 

Chociaż może dla niektórych rodziców coś znaczy ta magiczna liczba. Np u mnie zmieniło się to, że na imprezy mogłam chodzić np do godziny 23-24, a praktycznie dzień po mojej 18-stce mogłam już jezdzić na całonocne imprezy czy nawet kilkudniowe.

 

Ale to nie znaczy, że byłam dorosła ;) Po prostu miałam dużo luzu i rodzice mnie traktowali nagle jak dorosłą.

 

A w temacie- jeśli się nie można dogadać z rodzicem/rodzicami to jest tylko jedna opcja-> wyprowadzić się.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tak ale to było dawno. Wrocilem na fazie do domu i tyle. A 2 lata temu spozniłem sie do domu dokladie 8 min i łohoho piekło było. Teraz to sam postanowiłem nigdzie nie wychodzic i juz nie pamietam kiedy osttanio sie spozniłem :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pewne zachowania rodziców rozumie się dopiero wtedy, kiedy samemu jest się rodzicem.

Kiedy moja mama spóźnia się 20 minut z pracy to dzwonię do niej z głupimi pytaniami, naprawdę głupimi, żeby tylko sprawdzić i upewnić się, że nic jej nie jest i że żyje. To samo tyczy się mojego chłopaka, któremu przedłuża się mecz o 20 minut. Kiedy to się dzieje wpadam wręcz w panikę.

Może Twoja mama ma podstawy, żeby się o Ciebie martwić? Może właśnie to, że potrafiłbyś komuś przywalić, a co za tym idzie wdać się w bójkę jest dla niej problemem? Może boi się, że znów będziesz na "fazie" i zrobisz przez to coś głupiego? Może obracasz się w jakimś podejrzanym towarzystwie i to jej się nie podoba?

Może powinieneś inaczej do tego podejść, a nie tylko się wściekać i odbierać tego jako ograniczanie wolności? Jesteś dzieckiem, jej dzieckiem. Dopóki ona nie zauważy, że sam sobie świetnie radzisz, jesteś odpowiedzialny za życie swoje i swojej partnerki czy rodziny i podchodzisz do pewnych spraw z rozmysłem i dorosłością - wtedy przestanie traktować Cię jakbyś miał 10 lat?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tak ale to było dawno. Wrocilem na fazie do domu i tyle.

 

Wystarczy.

Chcesz mieć kiedyś dzieci ?

Jak myślisz, będziesz dawał im wychodzić gdzie chcą, o której chcą i wracać nad ranem ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×