Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość

Myśli samobójcze

Rekomendowane odpowiedzi

jestem inna od wszystkich jestem zwykłym szarym graczem który gra w grze .

 

Inna nie znaczy gorsza. Inna czyli wyjątkowa. Nie poddawaj się. Warto czekać na wschód słońca, nawet po burzy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

nie ma to jak usilne próbowanie zwrócenia na siebie uwagi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

paradoksy

 

 

jeśli chcesz nie muszę tu pisać. twoja wola .

Mogłaś od razu powiedzieć ze Ci przeszkadzam .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ona mówi o mnie wchodzę tylko sie pożegnać dziękuje wam za wszystko ale jak mam komuś przeszkadzać to wole już po prostu nie pisać .

a wiec dziękuje wszystkim za wszystko Dzięki :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

paradoksy

Nie oceniaj tak surowo dziewczyny. Nie każdy potrafi tak dobrze wyjść na prostą. Ja rozumiem bunt i żal koleżanki. To jest taki krzyk o pomoc z bezsilności i depresji. Nie potępiajmy takiego zachowania bo to jest forum specyficzne dla ludzi m.in. z takimi problemami. Może i jest to to częściowe zwrócenie na siebie uwagi ale czyż nie czyni tego każdy z nas opisując swoje rozterki? Nie można więc tak narzucić takiej uogólnionej interpretacji. Napewno wszyscy byśmy bardo chcieli żeby ZostałamSama wydźwignęła się z tego dołka, może nie potrafi sama, chce się też trochę wyżalić. Dlaczego mamy jej tego zabronić? NIe jesteśmy w stanie wpływać na czyjeś decyzje ale z pewnością możemy próbować innych przekonywać wskazując im jakieś światełko w tunelu. Namówić na wizytę u psychiatry, może dalej będzie lepiej? Nie wiemy tego w sumie ale nie mógłbym sobie darować gdybym widząc kogoś w potrzebie przeszedł obok niego obojętnie. Jeśli znajdzie się choć jedna osoba, której jakoś pomogę, wesprę to da mi to poczucie, że dało się uczynić czyjeś życie bardziej wartościowym, tchnąć w nie jakąś chociaż najmniejszą iskrę nadziei. Cóż więcej mogę dodać. Myślę, ze inni myślą podobnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

eh rozumiem ale jeśli przeze mnie ma tracić nerwy i humor to lepiej żeby mnie tu nie było prawda?!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

paradoksy, gdybys nie wiedziala,to usilne zwrocenie na siebie uwagi,jest rozpaczliwym wolaniem o pomoc,malo tego-mnostwo osob na forum praktykuje takie zachowanie,i większosc ma do tego pelne prawo.Może niektorzy to zgorzkniali malkonenci,niezaradni synkowie mamusi,czy córeczki z dobrych domow,ktorym w glowkach sie po***erdolilo,a poza tym tak modnie jest sobie naciąć łapkę,byc wysublimowanym i niezrozumianym indywiduum.Natomiast ta Dziewczynka ma straszną historię,nikogo bliskiego,żadnej "żonki","mężusia","srusia",mamy,taty,nikogo.Jest sama,i szuka ciepla w miejscu, w ktorym szuka sie czegokolwiek tylko wtedy gdy gdzie indziej jest pusto.

ZostałamSama, nie zwracaj uwagi.Pisz tak by Tobie ulżyło,masz prawo czuc sie tak samotna i opuszczona jak to tylko możliwe.Co więcej masz prawo manifestowac caly żal i zwątpienie,jakie przez Ciebie przemawia.Wbrew pozorom to miejsce jest dla Ciebie.I innym Tobie podobnym.Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dzięki. ale paradoksy w końcu tez ma trochę racji potrafię sie tylko użalać .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie to też zwracanie na siebie uwagi, może i to wołanie o pomoc ale 99% osób tak piszących i piszących o samobójstwie nie przyjmie pomocy, wystarczy im uwaga jaką na siebie zwrócą.

Poza tym o ile się nie mylę istnieje wolność słowa - i Paradoksy może sadzić co jej się podoba i pisać o tym, do momentu aż kogoś nie obrazi - jak każdy inny użytkownik tego forum.

 

No i zamiast pisać, i wyżalać się - co kompletnie ci nie pomoże - zacznij się leczyć, poproś o pomoc.......bo szkoda życia sobie marnować...na zastanawianie się co się stanie jak zjesz 90 tabletek acodinu.

 

.Natomiast ta Dziewczynka ma straszną historię,nikogo bliskiego,żadnej "żonki","mężusia","srusia",mamy,taty,nikogo.Jest sama,i szuka ciepla w miejscu, w ktorym szuka sie czegokolwiek tylko wtedy gdy gdzie indziej jest pusto.

 

Hmm....nie wiem czy wiesz, ale bardzo dużo osób stąd nie ma rodziny, przyjaciół i znikąd pomocy......szukać ciepła na forum internetowym...tu można zyskać wiele, wsparcia, dobrych rad informacji - tylko do momentu jak samemu nie zacznie się nad sobą pracować to wszystko można o kant dupy potłuc obawiam się......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

linka

zrobię tak jak mówiła śmiertelniczka nie wezmę tego do siebie wielu ludzi sądzi o mnie złe ale nie będę sie przejmować każdy ma prawo do swojego zdania .twoje zdanie jest o mnie złe okey szanuje to . natomiast ja nie osądzam ludzi po tym co piszą co robią każdy jest w jakiś sposób wyjątkowy każdy ma coś w sobie i chodź jedni odchodzą po swojemu nie winie ich za to bo to ich wola.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

linka, Większosc ludzi (jak ja kocham sie powtarzac) tutaj przebywających nagminnie użala sie nad sobą, i również znakomita większosc tychże ludzi ma pelne prawo do tego.Bo życie ich pokoppalo.Bywają momenty,w ktorych czlowiek nie ma nic procz marnej namiastki czegos żywego i pozornie przyjaznego.Lecą wtedy jak ćmy do światla.I niestety bywa,że tak kończą..

Niektorzy używają tego forum do włażenia sobie w dupki i lizania sobie wiadomo czego :)

A niektorzy we wlasciwym celu-wylania,wypisania,wyrzucenia złości,żalu,poczucia krzywdy.I zanim sie to zrobi we wlasciwy miejscu,można zacząć od tego tu.

Czas na zaczęcie pracy nad sobą przyjdzie..Nic na sile,nic natychmiast.Trzeba troszkę poplakac nad sobą.

Żałobę też trzeba przeżyc jak należy,a nie na siłe rzucać się w wir życia.

Przykladowo:dzis umarla mi matka,wczoraj zgwalcil mnie ojciec.Ale dzis wyjde do ludzi,pojde do knajpy,poznam nowych przyjaciol,jutro znajdę pracę,zapisze sie na studia.Tak sie nie da,a szkoda.Nie jestesmy "zaprogramowani" na takie przeżywanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Asia ja ze swojej strony napiszę tylko, ze bardzo współczuję Ci tej sytuacji. Też byłam bardziej związana z matka niż ojcem i nie wyobrażam sobie jej straty będąc w twoim wieku.

Ale spróbuj o tym porozmawiać z psychologiem, co masz do stracenia? Może akurat będzie w stanie Ci pomóc.

I wcale nie uważam, ze twój problem jest mały w porównaniu z problemami innych ludzi. Tylko Ty sama wiesz co czujesz i nikt nie ma prawa tego bagatelizować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

ZostałamSama, a ja osądzam ludzi po tym, co piszą, bo tylko od tej strony można ich tu w jakikolwiek sposób poznać :roll:

Jest również różnica pomiędzy napisaniem "użalasz się nad sobą" a "chcesz zwrócić na siebie uwagę".

Zgodzę się, że to trochę takie ciche wołanie o pomoc. Dużo rzeczy rozumiem. Też straciłam Mamę.

Ale to nie polega na tym, żebyś ciągle mówiła o tym samym, żeby inni ciągle głaskali Cię po główce, bo jak nie, to piszesz, że się zabijesz, czyli generalnie zaczynasz stosować szantaż emocjonalny.

Tyle osób już Ci pisało, co powinnaś zrobić, co byłoby najlepsze w takiej sytuacji.

Jesteś młoda, życie przed Tobą. Łatwo się mówi?

Ja też TU jestem, mi też coś jest. Sytuację w domu też miałam nieciekawą, w skrócie mówiąc, to uciekłam stamtąd, bo bym się wykończyła.

Jeśli chcesz o tym porozmawiać, to zapraszam na priv.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

So much better.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dobra to pójdę do chirurga albo dentysty albo Bóg wie kogo. Jeden zgadnia na drugiego. Skąd ja mam wiedzieć kto jest bardziej odpowiedzialny czy psycholog czy psychiatra? psycholog jest chyba dla picu a psychiatra podpisuje umowę z koncernami farmakologicznymi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

paradoksy

wiem może i chodzi mi o to trudno jestem inną osobą nie-znam cie ale rozumiem mnie też by wkurwiała gówniara która cały czas by pisała o tym samym i o sobie wiem ze ludzie tu mają rożne problemy większe od moich jednak dla każdego z nich ich problem jest najgorszy . staram pomóc sie innym jak umiem chodź wiele nie potrafię nie zdołałam nauczyć sie wszystkiego jednak mam wychowała mnie na taką jaką jestem .

Psycholog nie nigdy a zresztą sama nie pójdę a nie mam nikogo .

Natascha

Dziękuje.

wiem ze każdy może mieć inne znanie o mnie nie jestem idealna popełniam wiele błędów najgorsze jest to ze wiem ze je popełniam i dalej to robię .

jednak ja nie lubię osądzać ludzi staram sie ich rozumieć tak samo jak potrafię zrozumieć ze kogoś wkurwiam ze ktoś powie jesteś złe wychowana . trudno nie jestem przecież w stanie tego naprawić . tylko ze ja od razu albo sapie albo zaczynam bojkę taka jestem . i nic a ni nikt nie jest w stanie tego zmienić .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

ZostałamSama,

sprawdź te linki:

http://www.dda.pl/

http://www.al-anon.org.pl/alateen.html

http://www.dda.pl/index.php?option=com_frontpage&Itemid=1

 

Szukaj pomocy u specjalistów. Nic nie jest jeszcze stracone. Kto wie, może pisane jest Ci być kiedyś w przyszłości taką dobrą i kochaną mamą dla Twoich dzieci, jaką dla Ciebie była Twoja mama? I inne fantastyczne rzeczy w życiu jeszcze Cię czekają. Nie warto z nich rezygnować. Niestety, same do Ciebie nie przyjdą. Trzeba po nie wyciągnąć rękę. W Twoim przypadku będzie to pójście do psychologa. Powiedz mu o swoich myślach samobójczych. Jeśli jeden Ci nie pomógł, to idź do innego. Ale nie ustawaj w szukaniu, bo życie ze swoimi wspaniałościami na Ciebie czeka.

 

Szukaj specjalistów zajmujących się rodzinami alkoholików. Napisz skąd jesteś, to może wspólnie coś Ci tu znajdziemy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ZostałamSama, To czego Ty od nas oczekujesz? Sama nie chcesz wyzdrowieć - jest ci dobrze w takim stanie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ZostałamSama, To czego Ty od nas oczekujesz? Sama nie chcesz wyzdrowieć - jest ci dobrze w takim stanie?

 

 

 

Niczego nie oczekuje .

a już szczególnie od ciebie....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Obejrzyj te linki, które Ci podałem. Nawiąż kontakt ze swoimi rówieśnikami, którzy mają podobne problemy. Może ktoś z nich właśnie teraz bardzo cierpi i nie ma mu kto pomóc, nie ma go kto zrozumieć? Ty ze swoimi doświadczeniami mogłabyś być dla niego prawdziwym skarbem.

 

Jest masa ludzi, którym są potrzebne osoby z doświadczeniami właśnie takimi, jak Twoje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×