Skocz do zawartości
Nerwica.com

Myśli samobójcze


Gość

Rekomendowane odpowiedzi

na dzień dzisiejszy chcę umrzeć, nie widzę innego wyjścia :-| takie śmieci jak ja nie powinny chodzić po tym świecie :-|

też mam czasami takie wieczory, noce.. chociaż na razie jest lepiej.. najgorsza z tego wszystkiego jest ta myśl, że nikt nawet nie stara sie mnie rozumieć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mogę wam tylko doradzić, żebyście zajęli się chociażby słuchaniem muzyki (Queen!). Myśli gdzieś tam zaczną krążyć po tematach którymi się zajmiecie, i chociaż na chwilę zapomnicie o chęci zabicia się. Nie wiem czy to w jakiś sposób jest zgodne z psychologią, ale mi chociaż trochę pomaga.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Każdemu pomaga co innego i w zasadzie nie ważne co, ważne żeby było skuteczne. Nawet jeśli kobieta ma wyżywać się worku treningowym, rzucając przy tym mięsem lepszym niż panowie "fachowcy polscy", a facet 1,90m wzrostu, w barach ledwo w drzwi się mieści, albo typ macho miałby pisać wiersze miłosne czy opowiadania romantyczne ;)

Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myśli samobójcze nasiliły się przez ostatnie kilka dni i nie chcą odpuścić.

Pewnie dlatego, że u mnie zastój w życiu i taka trochę jakby ''agonia'', stagnacja.

Nie dzieje się kompletnie nic. Tylko ja i to czekanie na coś, co może nie przyjść.

 

Leżę w łóżku i przypominają mi się czasy dzieciństwa, jak miałam grypę to też w łóżku leżałam i dostawałam leki i mleko z miodem, a zaraz później wstawałam, ale tym razem mleko z miodem nie działa.

I nawet nie wiem, za co tu leżę? I kiedy znów będę zdrowa?

 

Prób nie podejmuję póki co żadnych. Jutro (poniedziałek) ''obejrzy'' mnie lekarz.

I żyję sobie na oddziale, wędrując od ściany do ściany, od okna do okna, mijając chore dusze, które chodzą po innej, wyznaczonej prostej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

L.E., Za zdrowy symptom to,to nie jest.

Fantazjowanie o tym,teoretyzowanie,rozmyślanie czy planowanie - IMHO łapie się to.

"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

L.E., Osobiście myślę że w depresji czasem nie trzeba aż takich motywów,czasem byle "gówno" może być zapalnikiem do impulsu.

Choć to wszystko już kwestia indywidualna każdego...

"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Choć to wszystko już kwestia indywidualna każdego...

 

No właśnie ;)

No ja nie ten typ...

Po prostu się zastanawiam, jak nazwać to co mam...

'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,

cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Raczej nikła szansa, że to zrobię, ale jak mi jest na prawdę źle, to się zastanawiam jakby to było. Sama myśl o tym potrafi trochę ulgi przynieść. No i w głowie pojawiają się jakieś argumenty, że jednak warto żyć.

Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

 

:( F.20

:smile: Solian 600mg

8) Akineton

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam wszystkich co mają czarne myśli .... czytam wasze posty i ciesze się że nie którzy z was jakoś sobie radzą ale z drugiej strony wam zazdroszczę bo też się staram ale na wszystkich których liczę odchodzą bo chyba jestem ich kulą u nogi....

"O własne zdanie najłatwiej podejrzewać milczącego."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie ostatnio też prześladują cholery. Trochę się boję tej nadchodzącej zimy. Co roku kiedy do łba mi przychodziło wyjechać w góry w takich warunkach i tam zostać na dobre, zawsze miałem powód żeby zrezygnować. A to będzie pierwsza zima bez dziewczyny. Pozostaje tylko takie pomysły od siebie odpychać z powodu pracy... :/

"Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam za mało odwagi, żeby zrobić to sama. Nie wiem dlaczego, ale gdy jadę autobusem i na przeciwległym pasie widzę tira to modlę się, żeby wjechał w autobus. Zawsze siedzę najbliżej kierowcy, przed szybą. Kiedyś w szkole był alarm pożarowy, schowałam się w kantorku sprzątaczek i jakieś dziwne, irracjonalne uczucie nie pozwalało mi wyjść. Czasami chcę odkręcić gaz i zasnąć. Chcę żeby to się nie stało z mojej winy. Chcę umrzeć poprostu. Nagle i szybko.

No one's gonna take my soul away,

I'm livin' like Jim Morrison.

Headed towards a fucked up holiday.

Motel, sprees, sprees and I'm singing

Fuck yeah, give it to me this is heaven, what i truly want.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam za mało odwagi, żeby zrobić to sama. Nie wiem dlaczego, ale gdy jadę autobusem i na przeciwległym pasie widzę tira to modlę się, żeby wjechał w autobus. Zawsze siedzę najbliżej kierowcy, przed szybą. Kiedyś w szkole był alarm pożarowy, schowałam się w kantorku sprzątaczek i jakieś dziwne, irracjonalne uczucie nie pozwalało mi wyjść. Czasami chcę odkręcić gaz i zasnąć. Chcę żeby to się nie stało z mojej winy. Chcę umrzeć poprostu. Nagle i szybko.

 

praktycznie codziennie wracając do domu marzę, żeby po drodze coś mnie uderzyło. bo sama nie mam odwagi.

 

 

wadzę wszystkim. jestem dla nich tylko przeszkodą, zakotwiczyłam ich w jednym miejscu

1ktauj0

All my life I’ve been so lonely

All in the name of being holy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zastanawiam się jakie przyczyny są myśli samobójczych, ja nie mam takich myśli. Może tylko miewam w chwilach wzmożonej akatyzji w czasie trudnych sytuacji życiowych. Zastanawia mnie geneza takich myśli, siedze na tapczanie i myślę, żeby ze soba skończyć, w imię czego? Czy to ma wynikac z pustki i prózności?

Piszą tu w zasadzie młodzi ludzie, nie szkoda wam życia?

Jestem katolikiem, wierzę w Sąd Boży.

Gdy odbierzecie sobie życie, Bóg was zapyta:

" Dlaczego to zrobiłaś, zobacz ja tyle pięknych rzeczy dla Ciebie przygotowałem, chwile pięknych uniesień. Dlaczego będąc na Ziemii, w chwilach trudnych nie czerpałaś, ze zdroju mojego miłosierdzia, nie szukałaś u Mnie pocieszenia. Mimo iż nie odczuwałaś miłości do ludzi, mogłaś wypełnić serce moją miłością."

 

Czasem trzeba się zastanowić czy takie myśli nie pochodzą od działania złego ducha i jego podszeptów, mówi się tu zazwyczaj o zniewoleniu czy nawet opętaniu demonicznym. Można to rozeznać szczególnie na modlitwie wstawienniczej:

modlitwy-charyzmatyczne-o-uzdrowienie-i-uwolnienie-t45459.html

 

Naprawdę trudne sytuacje są gdy istnieje bardzo cięzka choroba psychiczna, niezrozumienie ze strony bliskich,

Niepełnosprawność + choroba psychiczna

Homoseksualizm + choroba psychiczna

Różne inne choroby

To nie zwalnia jednak nas z walki o nasze życie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×