Skocz do zawartości
Nerwica.com

Zaburzenia osobowości (cz.I)


Słowianka

Rekomendowane odpowiedzi

Korba, Kasiu, co ty mówisz.

Wiesz jak by nam wszystkim Ciebie tu brakowało ?

 

Pozatym zawsze tak nie będzie, kiedyś się polepszy a jeszcze bardziej w przyszłość patrząc wyzdrowiejesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co za koszmarny dzień!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Chciałam wpaść pod samochód po odebraniu wyników badań. Dzwoniłam do terapeutki, ale nie odebrała. Moje wyniki są znowu gorsze... I nie dość, że czuję się tak źle to wiecie co mi wyszło???? BORELIOZA!!!! Tego się nie spodziewałam, bo miałam dosyć swoich bakterii i grzyba... Dlaczego wszystko dopadło mnie??? :(

Już mi się nic nie chce, w ogóle bardzo źle się czuję, nie mam siły i jest do dupy... :(

"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

 

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"

 

Helen Keller

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

, wsþółczuję Ci, co prawda nie jestem za bardzo w temacie boreliozy i jej leczenia oprócz tego, że to choroba zakaźna.

Nie wiem co Ci powiedzieć, może to że tak musiało być i jest mi przykro :(

 

Pamiętasz jak kiedyś mówiłaś, że pomogła Ci modlitwa do Jana Pawła II ?

Może z nim porozmawiasz wieczorem ?

Tylko nie oczekuj wyzdrowienia, bo Bóg realizuje swoje plany, które są dla nas najlepsze, ba najukochańsze, bo przecież on życie za nas oddał.

Za to często wlewa w serce pokój :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ma to jak pisać, czym najlepiej się ciąć osobom, które mają z tym realny problem w dodatku na podstawie czyichś doświadczeń... gratuluję... Ciekawe, czy jeśli ktoś naprawdę skorzysta z 'porady' - taka osoba będzie z siebie dumna, że komuś 'dobrze poradziła'... Nie do wiary.

Anioły są wśród Nas

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co za koszmarny dzień!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Chciałam wpaść pod samochód po odebraniu wyników badań. Dzwoniłam do terapeutki, ale nie odebrała. Moje wyniki są znowu gorsze... I nie dość, że czuję się tak źle to wiecie co mi wyszło???? BORELIOZA!!!! Tego się nie spodziewałam, bo miałam dosyć swoich bakterii i grzyba... Dlaczego wszystko dopadło mnie??? :(

Już mi się nic nie chce, w ogóle bardzo źle się czuję, nie mam siły i jest do dupy... :(

 

Współczuje.. to to cała depresja czy inne zaburzenie które masz może być wynikiem tej boreliozy właśnie. :(

--

 

I'm forever black-eyed

A product of a broken home

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Proszę, masz PW.

 

Kiedyś byłam świadkiem, gdy pewna dziewczyna podcięła sobie żyły. Byliśmy wtedy w psychiatryku więc szybko to wyłapano i ją odratowano. Był też chłopak z nami, który studiował medycynę. Gdy wróciła na nasz oddział, przypadkiem usłyszałam, jak pocieszał ją tłumacząc, jak powinno się ciąć, aby nie odratować. Robił to w dobrej wierze, jak twierdził - dziewczyna 2 miesiące później, po wyjściu ze szpitala - zrobiła to 'prawidłowo'.

 

[Dodane po edycji:]

 

Znam też historię 'małpowania' od innych. Sama nie wiem co jest gorsze - nieodpowiedzialne gadanie, czy to drugie.

Anioły są wśród Nas

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Helviś, jesteś najprawdopodobniej w ciężkim stanie i rozumie, dlaczego takową wiedzę chciałabyś posiąść. Ale wyobraź sobie, że zrobiłaś sobie coś, następnie Cię odratowana, następnie dowiadujesz się, że ktoś robi to co Ty i nie miał tyle szczęścia w nieszczęściu co Ty. Ja bym nie potrafiła dopiero z czymś takim żyć:/

Anioły są wśród Nas

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Krzysiu, Wiolu, aree1987, dziękuję Wam, ja nie wiem co ja takiego złego zrobiłam, że ciągle coś... :( No ale teraz przynajmniej lekarze nie będą mi wmawiać, że coś wymyślam!!! Bo ja każdego dnia się od długiego już czasu czuję jakbym umierała, i fizycznie i psychicznie!!! Wiecie, nie mam już nawet siły jechać jutro do mojej promotorki i dentystki.

Powiedziałam P., że jestem chora na te różne paskudztwa. Nie wiem dlaczego, ale poczułam jakby się trochę wystraszył. To mnie załamało. Tak mi źle.

"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

 

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"

 

Helen Keller

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

_asia_, pomyśl sobie jak Ci będzie smakowało szczęście, które na pewno gdzieś na Ciebie czeka.

Niczym nie zasłużyłaś, czy ludzie chorzy na raka czymś zawinili, że chorują? To złe podejście.

Ja wierzę, że sobie poradzisz, a on jeszcze Cię wesprze. Walcz o siebie, bo niewielu jest takich ludzi już.

Chojrakowa ściska.

Dzikie zwierzęta na paradzie w cyrku

Co dalej robić postanowimy na naradzie w Szczyrku

 

Nie ma takiego boga, który wybaczyłby Ci Twoje łajdactwo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzwonił raz jeszcze, powiedział, że mnie nie zostawi i się tak łatwo go nie pozbędę i że w czwartek mnie o coś zapyta...

Przed chwilą rozmawiałam też z terapeutką, uspokoiła mnie trochę.

Kurcze, jutro jestem umówiona z promotorką i dentystką, a kompletnie się rozłożyłam, nie mam motywacji na cokolwiek.

Wiecie co, Hania mnie namawiała, żebyśmy razem zrobiły te badania na boreliozę, a ja nie chciałam, bo nie przypuszczałam, że mogę ją mieć... Aż w końću zrobiłam.

"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

 

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"

 

Helen Keller

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

_asia_, czego jeszcze potrzeba prócz osoby blisko...? :D

Ułoooży się, chojrakowa Ci to mówi.

 

Moja matka przed chwilą ni z gruszki ni z pietruszki wyruszyła z tekstem że nie uwierzy w żadne borderline dopóki nie pojadę do Krakowa na oddział. W takim razie nie uwierzy nigdy.

Dzikie zwierzęta na paradzie w cyrku

Co dalej robić postanowimy na naradzie w Szczyrku

 

Nie ma takiego boga, który wybaczyłby Ci Twoje łajdactwo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Helviś, jesteś najprawdopodobniej w ciężkim stanie i rozumie, dlaczego takową wiedzę chciałabyś posiąść. Ale wyobraź sobie, że zrobiłaś sobie coś, następnie Cię odratowana, następnie dowiadujesz się, że ktoś robi to co Ty i nie miał tyle szczęścia w nieszczęściu co Ty. Ja bym nie potrafiła dopiero z czymś takim żyć:/

 

Rok po moim nieudanym przedwakowaniu, przedawkować chciała moja koleżanka. Leżała 4 dni w śpiączce, więc mniejwięcej wiem o czym mówisz...

 

[Dodane po edycji:]

 

_asia_,

Ułoooży się, chojrakowa Ci to mówi.

 

niech Chojrakowa sama sobie powie że się ułoży ; )

 

[Dodane po edycji:]

 

Obciąć paznokcie, czy nie obciąć.... korci mnie to złego

got a date with suicide.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

_asia_, Asiu Kochanie...... Cały dzień od 13.00 myślałam o Tobie... W końcu przegapiłam jak napisałaś... Słonko, jestem z Tobą. P. na pewno się po prostu martwi.

Byłaś u terapeutki o 13.00? Kiedy odebrałaś te wyniki? Potem?

Jeśli masz cel i okazję jedyną w życiu, by ziścić każde swe marzenie, chwilę, która wszystko zmieni - chwytaj ją.

F60.31 F38 F33 F31

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uwierzcie mi, że moja diagnoza wcale mnie nie fascynuje. Pier... bym nią w cholere bo wiem jak ta choroba zjeba.. mi życie. I uwieżcie, ze chyba wolałbym nie mieć nogi czy oka niż żyć z tym dziadostwem. Dlatego Vi. uwierz mi, nie pragnij tak mieć tego bordera bo to niesamowicie niszczy zycie. Moze niektóre historie które tu opisujemy wydaja sie fascynujące, ale dla nas są tylko i wyłącznie raniące. Pozdro

Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.

Michał Choromański (1904 - 1972)

Pomocy, pomocy, pomocy !

Czuje zbliżające się życie,

Kiedy wszystko czego teraz pragnę to

...śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kasiu, dziękuję za kciuki... U terapeutki byłam, i nawet nie było tak źle, rozmawiałyśmy o mojej sile w anoreksji, a wyjątkowości... Wyszłam nawet spokojna... A potem jednak zdecydowałam, że odbiorę te wyniki i się załamałam, bo nie dość, że znowu złe to jeszcze ta borelioza. :( Koszmar, już mi naprawdę brakuje siły. Spróbuję się położyć i zasnąć. :(

"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

 

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"

 

Helen Keller

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

_asia_, spróbuj kochana, pamiętam o Tobie . !

 

Dałem nawet link z naszego ulubionego niemieckiego do podpisu :]

 

http://www.tekstowo.pl/piosenka,bushido,alles_wird_gut.html

Czy jest wszystko dobrze ?

Bo ja znam tylko podstawy i nie wiem czy dobrze skopiowałem, miał brzmieć tak :

jeśli twierdzą ,że nie masz tu nic do stracenia,

To pokaż im, pokaż wszystkim.

Nikt cię już więcej nie zatrzyma,

Pozwól sobie na upadek,

Podnieś głowe, spójrz po prostu w przód i teraz sróbuj,

Mówię spróbuj, wszystko będzie dobrze!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×